logo

czwartek, 19 lipca 2012

Dżem z czarnych pereł, czytaj: czarnej porzeczki

U mojej Mamy rośnie sześć krzaków czarnej porzeczki, mi udało się oskubać trzy z nich i zebrałam jej łącznie 6 kg.
Jeden kg zamroziłam, a z 5 kg zrobiłam dżem w takich dużych 0,5 l słoikach, tylko 3 malutkie sobie zostawiłam do bułeczek czy na naleśniki, bo reszta jak już się domyślacie ląduje do ciast. 


Porzeczka czarna (Ribes nigrum L.) – gatunek rośliny należący do rodziny agrestowatych (Grossulariaceae). Pochodzi z obszarów Europy i Azji o umiarkowanym klimacie[2]. W Polsce występuje w stanie dzikim na całym niżu i w pasie wyżyn. Jest również pospolicie uprawiany. Inne nazwy: smrodzina, smrodynia, smrodyńki[3].

Zastosowanie[edytuj]

(kilka  słów z Wikipedii, więcej tutaj)



Dżem robiłam w dwóch garnkach, w jednym miałam 3 kg owoców i 1,5 kg cukru, w drugim 2 kg owoców i 1 kg cukru, moja Mama zawsze do czarnej porzeczki dawała 1 kg cukru na 1 kg owoców, ja daję mniej, bo lubię czuć smak porzeczki a nie cukru. przemażam go dwa razy, rano i wieczorem, porzeczka ma dużo pektyny i pięknie nam gęstnieje. Tak więc mój przelicznik jest prosty, na 1 kg owoców czarnej porzeczki ja daję 0,5 kg cukru, teraz w przepisie podam jak ja zrobiłam, z jakiej ilości 
i ile mi wyszło słoików.



Składniki:
  • 5 kg już obranych, przebranych, umytych owoców czarnej porzeczki
  • 2,5 kg cukru

Przygotowanie:
  • owoce zasypać cukrem - ja jak pisałam wyżej rozdzielilam je na dwa duże garnki, dokladnie wymieszać, zostawić na 30-40 minut, żeby troszkę puściły sok
  • wstawić na kuchenkę i na średnim ogniu pogotować około 30-40 minut, od czasu do czau mieszając, wyłączyć, zostawić, żeby ostygło
  • po dobrych kilku godzinach znowu włączamy kuchenkę i przesmażamy klejne 30-40 minut nasze porzeczki, po czym gorące nakładamy do słoików, zakręcamy i stawiamy do góry nogami na kilka minut, żeby porządnie się zassały
  • odwracamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia
  • możemy ej dodatkowo zapasteryzować, ale ja tego nie robię, odpukać - zawsze cało i zdrowo przetrwają jesień i zimę - jedynie co, to za szybko się kończą:)

Z 5 kg owoców wyszło mi 13 słoików o pojemności 0,5l i 3 małe dla mnei do zjedzenia;)

Smacznego:)

28 komentarzy:

  1. wlasnie zjadam buleczke z dzemem z porzeczki ale niestety kupnym, szkoda ze nie mieszkasz blizej bo wpadlabym po jeden sloiczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam na szczęście z czego robić i to lubię, więc rzeźbię słoiczki, jeden za drugim;)

      Usuń
  2. Uwielbiam!! Wczoraj zrobiłam kilka słoików do skubańca, a resztę wyjadłam łyżką z garnka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak ja do pleśniaka;) Pozdrawiam Domi;)

      Usuń
  3. widzę, że szalejesz z przetworami, trochę pracy i lato pysznie zamknięte w słoikach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie odpręża a widok pełnych półek w piwnicy, bezcenny;)

      Usuń
  4. Ja nie robię żadnych przetworów, tylko mrożę co nieco, więc bardzo zazdroszczę Ci Twoich zapasów na zimę :)

    Serdecznie pozdrawiam,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam tą kolorową i pachnącą robotę;) A do tego Edith, moja nazwa zobowiązuje;)

      Usuń
  5. Cudowne te porzeczkowe przetwory, prawdziwe skarby na zimę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słoiki pełne słońca :]
    Wpadnę, do Was oskubać resztę krzaczków ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. tyle słoiczków to moge jeden podkraść:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz zapasik! Chętnie obejrzałabym Twoją spiżarnię lub piwnicę:) Uwielbiam dżem z czarnej porzeczki. Jadę do mojej mamy za 2 dni może i ja coś przywiozę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, jak już skończę swoje tegoroczne przerabianie - to zdjęcia zrobię w piwnicy i zobaczysz ile mi tego wyszło;)

      Usuń
  9. Ewa u Ciebie tyle konfitur, że jak mi braknie moich to zapukam do Ciebie:) Pysznie wyglądają:) A naleśniki z dżemem to delicje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pycha, dżem z czarnej porzeczki to jeden z moich ulubionych :) Szkoda, że nie mam komu oskubać krzaczków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też, lubię czarne perły, oj bardzo lubię;)

      Usuń
  11. Wspaniałe przetwory!
    Czarna porzeczka to moja ulubiona.

    OdpowiedzUsuń
  12. pozazdrościć tych słoiczków!
    nie wiedziałam, że jest też nazywana smrodziną - to tłumaczy dlaczego moi rodzice zawsze uważali, że śmierdzi ;) oczywiście ja w żadnym wypadku nie podzielam ich zdania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas robienia przetworów można dużo się dowiedzieć o owocach i warzywach;) Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Uwielbiam czarną porzeczkę, ale zdecydowanie wolno się ją obiera z krzaczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbiera się ją długo, to fakt, ale warto;) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Wspaniałe zbiory i przetwory. To z zeszłego lata ?
    Ja tez robiłam ,ale u mnie mało czarnej porzeczki, głównie jest czerwona. Przetwory robie, ale po kilka słoiczków. Żeby nie było za dużo, a ciekawie, więc mieszam sobie różniście. Np truskawkę z porzeczka, truskawkę z rabarbarem, lawendą itp. :)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Maria Molicka20 lipca 2013 21:59

    Ewo, właśnie przesmażam po raz drugi dżem z czarnych pereł do ciasta na zimę - coś pysznego,a jak pachnie :)pierwszą porcję zrobiłam z pektyną - też pyszny, całe owoce tak fajnie pękają w buzi a przede wszystkim nie jest za słodki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...