Chciałabym Wam tyle pokazać, chciałabym sobie spokojnie pogotować,.... ale ten czas - ograniczony do granic możliwości nie pozwala, nie zostawia wyboru i robię tyle ile daję radę - a i tak za dużo, bo kosztem snu, zdrowia, czasu spędzonego z moimi chłopakami.
Dziś już śpią obaj, nawet M. zasnął jak dziecko, kiedy ja tuż po 21-szej weszłam z pracy do domu. Już pojutrze Święta, a u mnie tylko jaja zamarynowane zerkają z lodówki.
Na szczęście odpuściłam jakiś czas temu i nie będę robić nic ponad swoje siły, tylko tyle ile zdąże, bez pośpiechu, z przyjemnością, radością, spokojem.
Jeszcze dziś, już teraz zapraszam Was na przepis na naprawdę wyjątkowy chleb, którym karmię moją rodzinę od kilku tygodni bez przerwy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amarantus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amarantus. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 kwietnia 2014
poniedziałek, 17 marca 2014
Słodki poniedziałek - Marchewkowe Motyle - ciasto z amarantusem
Kiedy wczoraj zastanawiałam się co przygotować na Słodki Poniedziałek - z pomocą przyszła mi Klaudia z Dusiowej Kuchni, która zaproponowałam marchewkowy poniedziałek.
Jedno marchewkowe ciasto mam u siebie na blogu, tu macie przepis i to jest mój najlepszy marchewkowy faworyt.
Chcąc wyczarować coś zupełnie innego, puściłam wodze fantazji i dodając spontanicznie kilka ciekawych skladników - powstały te oto amarantusowo-marchewkowe motyle.
Jedno marchewkowe ciasto mam u siebie na blogu, tu macie przepis i to jest mój najlepszy marchewkowy faworyt.
Chcąc wyczarować coś zupełnie innego, puściłam wodze fantazji i dodając spontanicznie kilka ciekawych skladników - powstały te oto amarantusowo-marchewkowe motyle.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Śniadanie do łóżka
Tym razem, było to drugie śniadanie, bo pierwsze z udziałem jajek na miękko wczoraj zrobił mój M.
Ja natomiast skomponowałam "coś" co może być II-śniadaniem, podwieczorkiem, deserem, poprostu pysznym posiłkiem.
Podczas ostatnich zakupów w młynie zakupiłam popping z amarantusa i sie w nim zakochałam, to takie maleńkie, lekko orzechowe chrupaczki, pyszne.
Skomponowałam pucharki z zamrożonych owoców, jogurtu, poppingu i miodu.
Oczywiście można użyć świeżych owoców, ale miałam tylko jabłka i pomarańcze.
Z takich mrożonych owoców można przygotować ten deser na 30-40 minut przed zjedzeniem, owoce zdążą się rozmrozić i zostawią przjemne uczucie chłodu - szczególnie o tej porze roku.
Składniki na 3 pucharki:
Ja natomiast skomponowałam "coś" co może być II-śniadaniem, podwieczorkiem, deserem, poprostu pysznym posiłkiem.
Podczas ostatnich zakupów w młynie zakupiłam popping z amarantusa i sie w nim zakochałam, to takie maleńkie, lekko orzechowe chrupaczki, pyszne.
Oczywiście można użyć świeżych owoców, ale miałam tylko jabłka i pomarańcze.
Z takich mrożonych owoców można przygotować ten deser na 30-40 minut przed zjedzeniem, owoce zdążą się rozmrozić i zostawią przjemne uczucie chłodu - szczególnie o tej porze roku.
Składniki na 3 pucharki:
- 12 truskawek
- 12 łyżek mrożonych czarnych porzeczek
- duży kubek jogurtu naturalnego - 400 g
- 6 łyżeczek miodu albo cukru trzcinowego
- 18 łyżek poppingu z amarantusa
- 3 łodyżki czerwonych porzeczek
Przygotowanie:
- do każdego z pucharkow układamy po 3 truskawki
- na to 3 łyżki jogurtu naturalnego
- posypujemy 3 łyżkami poppingu i polewamy 1 łyżeczką miodu
- posypujemy 2 łyżkami czarnych porzeczek
- polewamy kolejną porcją jogurtu naturalnego, posypujemy kolejnymi 3 łyżkami poppingu
- układamy po 1 truskawce, 1 łodyżce czerwonych porzeczek i po jednej czarnej perle, polewamy kolejną łyżeczką miodu
- z udziałem świeżych owoców zjadamy odrazu, z udziałem mrożonych po około 30-40 minutach
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)