logo

piątek, 5 lipca 2013

Konfitura czereśniowo-lawendowa

Uwielbiam robić przetwory, ale nie lubię się spieszyć w kuchni a w tym roku tak jest... doba za krótka, dużo czasu spędzam w pracy i wszystko co tworzę w mojej kuchni powstaje w międzyczasie - w biegu - na szybko ;(
Jedynie weekendy mam spokojniejsze, ale za to pełen dom - więc też nie ma warunków do spokojnego tworzenia...

Ta konfitura, to połączenie powstało głównie z powodu poszukiwania spokoju, bo jak wiadomo, lawenda działa uspokajająco, więc już na samą myśl o niej, byłam zrelaksowana;)
Ciemne czereśnie, soczyste, mięsiste i słodkie, trzcinowy cukier, świeża lawenda... tak pachniał mój dom kilka dni temu, dziś już wszystko zamknięte za szkłem czeka na jesień, zimę, na śnieg.




Składniki:
  • 2 kg ciemnych czereśni
  • 0,80 kg cukru trzcinowego
  • około 20 gałązek świeżej lawendy

Przygotowanie:
  • czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
  • lawendę opłukać, poobrywać kwiatki
  • po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w garnku z grubym dnem, dodać resztę cukru i je przesmażyć około 15-20 minut na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, żeby się nie przypaliły
  • dodać kwiatki lawendy i smażyć kolejne 15-20 minut
  • jak osiągną oczekiwaną przez nas gęstość - akurat ja tu mam je bardzo gęste - odparowane od soków - włożyć do czystych i suchych słoików, zakręcić, zostawić do wystygnięcia




Przygotowanie w Speedcook:
  • czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
  • lawendę opłukać, poobrywać kwiatki
  • po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w naczyniu Speedcook-a dodać resztę cukru, ustawić obroty na 1, temperaturę 85 stopni i czas 7 minut
  • po tym czasie dodać lawendę, nastawić ponownie 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 15 minut
  • gorącą konfiturę nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały


Smacznego;)

8 komentarzy:

  1. wspaniałe połączenie! :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jadłam z lawendą, muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wciąż zaskakujesz :)jak ja chciałabym chociaż taki jeden słoiczek, musi smakować bosko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi bardzo ciekawie Ewuś:) Lawenda rośnie w ogrodzie teściowej, gorzej z czereśniami, ale jak tylko je zdobędę wypróbuję, bo kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czad! Klikam do zrobienia! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna konfitura. Ciekawa jestem jak smakuje konfitura z czereśni ,bo nigdy nie jadłam.:)
    Uwielbiam zapach lawendy.
    Ja też nie mam w tym roku czasu na tworzenie, żałuję..
    Pozdrowienia Ewciu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa jestem jej smaku, bo wygląd jest rewelacyjny i zachęcający :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...