logo

czwartek, 22 marca 2012

Jaja marynowane

Odkąd je poznałam, ich smak, było to jakieś 7-8 lat temu, robię je nie tylko na Wielkanoc. Najczęściej jednak w okresie wiosenno-letnim, bo idealnie pasują do wszelkich sałatek grillowych i jako zakąska do letnich imprez.



Próbowałam różnych kombinacji, na ostro z papryczkami chili, orientalnie z curry i kurkumą, z buraczkami - robię 2-3 dni przed Świętami, bo ładnie wyglądają; ale najlepsze jak dla mnie i tak naprawdę marynowane jaja, to te, które zalewam moją marynatą do ogórków konserwowych.



Są idealnie jędrne, octowe, wspaniale komponują się z sosem wiosennym na bazie szczypiorku, koperku, rzeżuchy, rzodkiewki i jogurtu.

           

Składniki:
  • 8-10 jaj ugotowanych na twardo 
  • 1 cebula
  • 3-4 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela
  • 3 pieprzu ziarnistego
  • zalewa: 2,5 szklanki wody, 0,5 szklanki octu, 0,5 szklanki cukru, 1 łyżka soli - zagotować

Przygotowanie:
  • jaja obrać tak, żeby były całe białka, musimy ostrożnie i delikatnie obierać jaja ze skorupek
  • poukładać w słoiku, dodać pokrojoną w krążki cebulę, liście, ziele, pieprz
  • zalać ciepłą zalewą, poczekać aż ostygnie i wstawić w chłodne miejsce, ja trzymam w lodówce
  • najlepsze po około 2-3 tygodniach


Najdłużej trzymałam je 5 tygodni, dłużej nie leżały, bo zostały zjedzone. Trzymam słój zawsze w lodówce. W tym roku jesteśmy sami na śniadaniu, więc zrobilam tylko 8 sztuk, bo drugie tyle zrobię 2-3 dni przed Świętami z dodatkiem soku z buraków, więc 16 jaj w zupełności wystarczy;)

Smacznego;)

35 komentarzy:

  1. Oj, to czas już je nastawiać. jeszcze dzis się za to zabieram. rodzina męża bardzo lubi te jajka, ja nigdy ich nie robiłam- czas zacząć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj tylko marynaty, jest bardzo octowa - taką jaką daję do konserwowych ogórków;) W razie czego, zrób swoje proporcje, jakby była za mocna! Dla mnie jednak jest idealna, jak marynowane, to marynowane na maxa!;) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zrobiłam wczoraj:-) Teraz tylko czekam aż się zamarynują, będę próbować i dam Ci znać. Dodajesz do kanapek, jeszcze do czegoś? Do jakiegoś sosu?

      Usuń
    3. Czekam z niecierpliwością;) Dodaję do tego sos wiosenny, jaja kroję na pół, albo na cztery ale to już u siebie na talerzu i obficie polewam sosoem;) - jogurt lub śmietana do tego pokrojony drobno koperek, szczypiorek, starta rzodkiewka, sól, pieprz - pycha;) Możesz już po 5-7 dniach spróbować, powinny przejść marynatą;) Pozdrawiam;)

      Usuń
    4. Aniu, jak będą smakowały, to podziękujesz, czekam z niecierpliwością;)

      Usuń
    5. Uprzejmie donoszę, że jedliśmy dziś je na śniadanko i były wspaniałe! Wcale nie przesadzam! Takie inne, orzeźwiające bym powiedziała:-) Jeśli wyszły zdjęcia to zrobię z nich wpis na środę. Pozdrawiam i dziekuję;-))

      Usuń
    6. Nie ma za co;) To ja dziękuję i się cieszę, że smakowały! My tak jak pisałam robimy je w ciągu roku, idelanie oprócz Świąt sprawdzają się do grilla, na imprezy, robią furorę! Pozdrawiam, dziękuję raz jeszcze, jest mi ogromnie miło, że mó przepis został wypróbowany i jeszcze tak pysznie smakował;)

      Usuń
  2. O kurczę, o czymś takim jeszcze nie słyszałam ;) Marynowane jajko nieapetycznie skojarzyło mi się tak jakoś ze stuletnim jajkiem (mimo różnicy w kolorze ;)) - przysmakiem kuchni chińskiej. Przeczytałam posta do końca i stwierdzam, że niesłusznie ;) Myśl o aromatycznym sosie czy grillu z takim dodatkiem pobudza kubki smakowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ktoś lubi marynowane przysmaki, jest to idealny dodatek, tak jak pisałam, świetnie smakuje do dań z grilla, dodatek delikatnego sosu jogurtowego z zieleniną pasuje idealnie i przełamuje mocno octowe białko, bo żółtko praktycznie nie przechodzi aromatem marynaty! Trzeba tylko lubić takie "wynalazki". Kiedyś kombinowałam z zalewami, ale ta moja do ogórków sprawdza się idealne! Pozdrawiam i miłego dnia życzę!

      Usuń
  3. Ale jaja! Takich jaj jeszcze nie jadłam :) Muszę to wypróbować :) Uwielbiam wszelkiego rodzaju marynowane przysmaki, ale tego smaku nie umiem sobie wyobrazić.. jedyne wyjście to wykonać i się przekonać :) Pozwolisz, że wypróbuję? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście! Czekam z niecierpliwością na recenzję! Mam nadzieję, że przypadną do gustu i będą często gościć na Twoim stole! Pozdrawiam jajecznie;)

      Usuń
  4. Jestem bardzo ciekawa ich smaku:) Przepis zapisuję do wypróbowania!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na informację... jak smakowały;)

      Usuń
  5. Zaskoczyłaś mnie, jak to fajnie, że ciągle jest coś do odkrycia:) W mojej rodzinie nigdy nie słyszałam o marynowaniu jaj. To jakaś tradycja, wywodzi się z jakiejś kuchni czy stron świata?
    Cytrynami też mnie zaskoczyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że pomimo młodego wieku jako blogerka - hahaha - mam 4 m-ce, potrafię zaskoczyć i widzieć zdziwienie tylu osób czymś, co wydawało mi się znane;) Jaja marynowane pierwszy raz jadłam u znajomychj w Glasgow prawie 8 lat temu, potem próbowałam odtworzyć i skonczyło się na mojej marynacie do ogórasów, która nadaje im mega konserwowy smak. Białko jest tak jędrne, że aż widelca nie można w nie wbić, jest z tym wesóly kłopot;) Są pyszne, na dniach podam przepisy na moje sosy do jajek i mięs, które podaję na stół Wielkanocny, z wiosennym smakują najpyszniej;)

      Cytryny też wzbudziły duże zainteresowanie;)

      Usuń
  6. Jajeczka już sobie leżą grzecznie pod PYSZNIE OCTOWĄ zalewą w słoiku :) Mówisz, że po 2 dniach można już próbować? :) Jak ja mam tyle wytrzymać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po 2 tygodniach a nie dniach;) Możesz spróbować po 5-7 dniach;) Czekam z niecierpliwością na Twoją opinię i dziękuję, że je zrobiłaś! Pozdrawiam;)

      Usuń
  7. Teraz już wiem, że mozna jajka marynować, świetny pomysł, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę, ale muszą byc dobre, wszystko co marynowane to mój przyjaciel :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tygodnie ? :( buu, no cóż w takim razie na święta będą jak znalazł ;) Oczywiście, że podzielę się opinią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować po 5-7 dniach, powinny już przejść marynatą;) Czekam z niecierliwością na opinię i koniecznie do tego proszę zrobić sos wiosenny: jogurt naturalny lub kwaśna śĶietana, starta rzodkiewka, szczypiorek, koperek, sól i pieprz;) Smacznego;)

      Usuń
  10. Ewo! Zrobiłam.. odczekałam cierpliwie... spróbowałam... i stwierdzam... ŻE SĄ PYYYYSZNE!! Będą gościć na stole świątecznym w przyszły weekend :) Polecam wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! I dziękuję, że się skusiłaś na ich zrobienie! Ja musiałam nastawić kolejną porcję - bo tamte nawet nie wiem kiedy, po cichutku znikały stojąc sobie w lodówce:)Niech te jaja będą już u Was na stałe w menu świątecznym!

      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję raz jeszcze za tak miły komentarz - dzięki niemu zaczynam kolejny udany tydzień mojego blogowania;)

      Usuń
  11. Może głupie pytanie laika, ale czy ten słoiczek szczelnie zamknąć i do lodówy, czy taki otwarty przechowywać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, już odpowiadam. I nie ma głupich pytań;)

      Tak, słoik zamknąć - zakręcić i trzymać jajka w lodówce.Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Miałam 50% szans na powodzenie ;) Trafiłam, słoik zamknięty.

      Dzięki - napiszę czy się udały!

      Usuń
  12. muszę spróbować i ja :), bardzo mi się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Robię te jaja od kilku lat tylko w delikatniejszej zalewie i dodaję gałązki kopru.Dobre są tez przepiórcze ale w zalewie z białego wina. Wesołych Świąt!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o takich jajkach, ale jutro zamarynuję bo jestem ich strasznie ciekawa :) pozdrawiam cieplutko :) www.kuferekobfitosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. nastawione od przedwczoraj :) co to będzie, co to będzie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...