logo

czwartek, 19 kwietnia 2012

1,5 kg wspaniałego pszennego chleba

Vermont Sourdough J. Hamelmana to jak do tej pory mój największy wyczyn i z faktu jego fizycznej wielkości i ciężkości, jak i sposobu robienia. Przepis od Trufli, która nazywa go łatwym i wspaniałym chlebem, jeśli taki jest faktycznie, to z innymi przepisami poradzę sobie już wyśmienicie;)


Wspaniały jest niebywale, faktycznie trzeszczy jak stygnie, ma chrupiącą skórkę i pyszny, delikatny środek. Moje 3 letnie dziecko zajadało się nim bez reszty, z samym masłem mrucząc pod noskiem jaki pyszny chlebek upiekłam. M. jak wrócił z pracy odrazu pognał do kuchni, mówił, że już na klatce pachniało chlebem - ukroił sobie pajdę i jedząc dziękował, że zaczęłam piec chleb;)


Jak dla mnie był trudny, zaszalałam i zamiast jak w przepisie uformować 2 chlebki, zrobiłam jeden. Nie nacinałam go, bo nie trzymałam w lodówce i pewnie dlatego mi popękał, zresztą nie posiadam żyletki - muszę się w nią zaopatrzyć bo będę go piekła często;) Nie posiadam też kosza wzrostowego i rósł w misce wyściełanej bawełnianą ściereczką, którą posypałam mąką.


Ale dałam radę - patrząc na zadowolone buzie moich zajadaczy chleba i samej czując jego smak, jestem z siebie zadowolona.



Przepis cytuję za Truflą:


Zaczyn:
150 gr maki pszennej chlebowej
188 gr wody
2 lyzki zakwasu zytniego lub pszennego (uzylam zytniego) w temp. pokojowej


Wszystkie skladniki wymieszac, zakryc szczelnie folia zostawic na 12-16 godzin.

Nastepnie dodac:
750 gr maki pszennej chlebowej
100 gr maki zytniej (uzylam zytniej razowej)
462 gr wody
1 lyzka soli



Wszystkie skladniki (oprocz soli) wymieszalam, zakrylam folia i zostawilam na 1 godzine fermentacji (autoliza).
Po tym czasie ciasto posypalam sola, wymieszalam i krotko zagniotlam (2-3 min.).
Zostawilam do wyrosniecia w temp. pokojowej na 2 1/2 godz. W trakcie wyrastania ciasto skladalam dwukrotnie - co 50 minut.
Nastepnie podzielilam na 2 czesci, uformowalam okragle bochenki, ulozylam w koszach do wyrosniecia - jeden z nich pozostawilam w temp. pokojowej na 2 godz (mozna na 2 1/2 godz.), po czym pieklam w 240 st.C przez 30-35 min.

Drugi wlozylam do plastikowej torebki, ktora zawiazalam i umiescilam w lodowce na noc (12 godzin mozna do 18). Upieklam rano, wsuwajac do nagrzanego pieca bezposrednio po wyjeciu z lodowki (wtedy tez mozna go naciac).




Smacznego;)

Przepis dodaję do akcji "Domowe Pieczywo dla Alergika"

Domowe Pieczywo dla Alergika

45 komentarzy:

  1. Wspaniały bochen!!! chleb domowy zdecydowanie naj najlepszym jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Długo nie kupię chleba, odkąd poczułam wielką przyjemność z jego pieczenia i radość z jedzenia... wrażenia bezcenne!

      Usuń
  2. Cudownie wygląda! Taka gruba pajda z masełkiem i solą i już nic więcej nie trzeba do szczęścia:) Piekłam go i wiem, że jest doskonały. Nie dziwię się rodzince, że się tak zachwycała, bo u mnie też zniknął nie wiadomo kiedy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała, że te pierwsze pajdy a było ich trochę zjedliśmy tylko z maslęm i solą prosto z młynka! Jest wspaniały!!!

      Usuń
  3. O kurde...:) pięknie wygląda, i modlę się o to aby dane mi było go skosztować kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modl się Kochana, a będzie Ci dane;) Karolka, warto go zrobić, jest tak inny, dostojny, pyszny... polecam z całego serca i żołądka!!!;)

      Usuń
  4. Ewo, co za wspaniały chlebek! Widzę jaki jest puszysty i mocno wypieczony! Gratuluje Ci i czuję twoją radość;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu! Skórka cudnie chrupiąca, środek mięciutki ale zwarty, żadnych problemów z krojeniem! Moja radość nadal trwa;)

      Usuń
  5. No ci powiem ,że kawał chlebusia upiekłaś:)chyba go wypróbuję właśnie zakwas mi na wieczór wyrośnie to może i ten chlebuś u mnie będzie taki piękny i smaczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jest wielki;) Upiecz koniecznie, ja w następnej kolejności Twój na piwie będę piekła;)

      Usuń
    2. No i się namówiła:) cały dzień dziś co do laptopa podejdę to ten chlebuś oglądam i spokoju mu nie daję.Powiedz mi bo a też nie mam koszyków do wyrastania ,jak ja mam ten chleb z miski wyjąć żeby no nie wiem np. nie opadł? Ja jeszcze nigdy tym sposobem nie robiłam .I czy wyrastał u Ciebie też te 2 1/2 godziny czy dłużej? Bo chleby na zakwasie jakoś tak dłużej u mnie rosną a stoją w dość ciepłym miejscu.Nie wiem czy dziś zrobię też zaczyn bo wyjęłam wczoraj wieczorem z lodówki zakwas i rano dokarmiłam ale jakoś tak wolno jeszcze rośnie ale obiecuję sobie że będzie do soboty upieczony:)

      Usuń
    3. Kasiu, ja umieściłam go w misce szklanej, do której włożylam bawełnianą ściereczką dobrze podsypaną mąką - miskę miałam trochę większą od ilości ciasta, bo wiadomo, że jeszcze urośnie. Piekłam w tortownicy o średnicy 26 cm, tak więc na samo dno tortownicy położyłam papier do pieczenia (większy kawałek, żeby wystawał ponad brzegi już zamkniętej tortownicy) i jak już minęły mi te 2 godziny przyłożyłam dno razem z papierem do miski i odwróciłam tak jak wyjmujesz babkę z formy - razem ze ścierką, szybko wywinęłam brzegi papieru do góry i nałożyłam obręcz, którą zapiełam. Dopiero wtedy pomału zdjęłam ścierkę - ciasto mi się troszkę do niej przykleiło, ale jak widzisz - wyszedł cudak;) Pewnie jakbym zrobiła 2 mniejsze, to by się łatwo dały uformować, ale i tak bym w ten sam sposób je wyciągała, tylko z małymi byłoby łatwiej... ufff... mam nadzieję, że wytłumaczyłam mój proces twórczy w miarę jasno... Odpowiadam na pytanie - tak Kasiu, chleb rósł u mnie 2 godziny;)

      Jak coś to pytaj;) Hej;)

      Usuń
    4. Ewa, a nie prościej było go wsadzić od razu do tej tortownicy? żeby już w niej wyrastał?

      Usuń
    5. Asiu, jego się sklada w czasie tych 2 -2,5 godziny jak wyrasta 2 razy co 50 minut - robiłam jak w przepisie.

      Cytuję:

      "Zostawilam do wyrosniecia w temp. pokojowej na 2 1/2 godz. W trakcie wyrastania ciasto skladalam dwukrotnie - co 50 minut."

      Usuń
    6. No tak, gapa ze mnie, i głupoty gadam:( tym bardziej, że też go robiłam:) Jakaś zakręcona jestem:)

      Usuń
    7. Ewuś no właśnie zaczyn nastawiam .Bardzo obrazowo mi to wytłumaczyłaś dziękuję:)ale w życiu bm nie powiedziała ,że on w tortownicy się piekł bo taki ładny pękaty wyszedł i tych boczków płaskich od obręczy nie widać.A czy jego też można np. z tej miski wyjąc i normalnie na blachę?ciekawe czy też by taki wysoki się upiekł?Sorry że tyle pytań ale jeszcze nie piekłam tak chleba zawsze w formie jakiejś piekę.

      Usuń
    8. Wydaje mi się, że na blasze się rozjedzie... chociaż jak zrobisz 2 mniejsze, to powinny ładnie wyrosnąć;) Zadawaj Kochana pytań ile trzeba, odpowiem, co wiem;) Ściskam mocno!;)

      Usuń
    9. Ha no i jestem znowu :)) czy do zagniatania podsypywałaś mąki?
      bo właśnie go wymieszałam i zostawiłam na 1h ale on taki lekko klejący jakby:)wody odmierzałam po aptekarsku haha na wadze więc nie mogłam przedobrzyć.Mam nadzieję że w ciągu godziny odczytasz tę wiadomość .Za pierwszym razem nie jest taki łatwy jakby się wydawało ale jak go poznam to myślę że i ja będę mogła w świat rady-porady dawać :))Czekam na wiadomość z utęsknieniem:)

      Usuń
    10. Kasiu, dopiero wróciłam z pracy;( On mi się też tak rozchodził, stąd pomysł na tortownicę;) Nie podsypywałam mąki. I też uważam, tak jak zresztą napisałam w poście, że jest moim najtrudniejszym chlebem. ALe warty zachodu, zobaczysz, nie ważne jak będzie wyglądał, widziałaś jak mi popekał - był wspaniały! Ja po weekendzie robię powtórkę;) Ciekawa jestem Twojego wypieku;) Ściskam!

      Usuń
  6. Wow! Ale bochen:) Spróbowałabym...

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny chleb ....ja mamgo w planach na jutro:) też z Truflowego przepisu:) ....a Twój bochenek pieny ....tak malowniczo popękany:) uwielbiam takie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W takim razie życzę udanego wypieku i pysznego konsumowania;) Uwielbiam przepisy od Trufli - są dla mnie bardzo czytelne i idealnie wyważone;)

      Usuń
    2. Już go zrobiłam kilka dni temu, jest idealny:)

      Usuń
    3. Jest, to fakt! Cieszę się, że go zrobiłaś! Miłego dnia!

      Usuń
  8. Ojej, a Ty znowu kusisz mnie swoim cudownym chlebkiem! Ależ on PIĘKNY!!! Po prostu idealny - ta skórka, te dziury... mmm!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i czekqam w takim razie na niego w Twoim wydaniu!;)

      Usuń
  9. Wow. Fantastyczny. I jakie dziury! Takich poszukuję! To następny chleb który zrobię, na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  10. jutro będę miała zakwas do upieczenia chleba i nie ukrywam moje marzenie, żeby wyszedł podobny :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę trzymać kciuki, żeby wyszedł piękny - bo pyszny będzie napewno;)

      Usuń
  11. przepiękny bochen! po prostu ideał

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny chlebek i wspaniale wyrośnięty, wygląda bardzo zachęcająco !
    Zapraszam Eve na mój nowy blog, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rósł jak na drożdzach - chociaż jest na zakwasie, hehhe;) Dziękuję! I już zaglądam w Twoje nowe progi;)

      Usuń
  13. piekny chleb.... zapisuje w zeszyciku... bedzie w kolejce czekal na upieczenie... na razie zajadamy sie francuskim chlebem wiejskim. Tez wpadla w manie pieczenia chleba :) sorki, ze bez polskich znakow, ale pisze z chilijskiej klawiatury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, jest wspaniały! Taki idealny chleb, jaki powinien być w każdym domu! Ta mania jest cudna, piekę 4 bochenki tygodniowo, 2 orkiszowe to już norma, 1 jakiś nowy i 1 z tych co już upiekłam;) A brak polskich znaków mi nie przeszkadza, Pozdrawiam serdecznie i miło, że wpadłaś;)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. O tak, dlatego bardzo się cieszę, że zaczęłam je piec - już nie przestanę;) Pozdrawiam!

      Usuń
  15. No chlebek po prostu idealny! Aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki piękny chleb :) Jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten zrobię z pewnością. Dziękuję za udział w akcji, przecież wiesz:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...