logo

czwartek, 1 sierpnia 2013

Karpatka z malinami na spodzie brownie i mój pierwszy wywiad

Wczorajszy dzień zapadnie na długo w mojej pamięci, te emocje, Wasze komentarze, meile, telefony i Like na facebook-u, to tak dodaje skrzydeł!
Dziękuję Wam Wszystkim i Każdemu z osobna, że Jesteście, korzystacie z przepisów, pytacie, że czuję Waszą obecność na każdym kroku, że dzięki Wam czuję się często pysznie zmęczona i mam pełno pomysłów w głowie, muszę tylko znaleźć więcej czasu na ich realizację.

A moja wczorajsza radość, mnóstwo uśmiechów i szczęście to zasługa pierwszego wywiadu, który ukazał się w papierowym wydaniu Gazety Wyborczej Trójmiasta.


To ciasto powstało przy okazji lawendowej karpatki, miałam już brownie, miałam maliny a kremu zrobiłam troszkę za dużo, więc, żeby się nie zmarnował, powstało takie malinowe ciacho.




Składniki:

  • 115 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 70 g mąki
  • szczypta soli
Masa karpatkowa:
  • 1/4 litra mleka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru 
  • 1 żółtko
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g świeżych malin

Przygotowanie:
  • masło rozpuścić na średnim ogniu, dodać połamaną gorzką czekoladę, mieszać aż do rozpuszczenia, odstawić do ostygnięcia
  • jajka ubić z cukrem na najwyższych obrotach na pyszystą masę, pod koniec dodać rozpuszczoną czekoladę z masłem, szczyptę soli, mąkę, wymieszać już na wolnych obrotach, tylko tak, żeby składniki połączyły się
  • wyłożyć ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia
  • piec w 160 stopniach około 30 minut, do suchego patyczka


Masa karpatkowa:
  • odlać połowę mleka, dodać mąką pszenną, mąką ziemniaczaną, cukier oraz żółtko, dokładnie wymieszać
  • resztę mleka zagotować i dolać połączone składniki masy budyniowej, dokładnie wymieszać, zagotować i mieszać do uzyskania gładniego kremu, żeby nie było grudek
  • wyłączyć, ostudzić
  • do wystudzonego budyniu dodawać masło, łyżka po łyżce i miksować na idealnie gładki krem (bydyń musi być dobrze ostudzony, masło miękkie)

  • wystudzone ciasto ułożyć w formie, ja wyłożyłam brzegi papierem do pieczenia
  • wykładamy na nie krem, równo rozsmarowujemy
  • układamy owoce - maliny


  • ciasto ozdabiamy listkami świeżej mięty, schładzamy w lodówce przynajmniej 2-3 godziny



Smacznego;)




15 komentarzy:

  1. gratuluję wywiadu :) ciasto wygląda niesamowicie pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa gratuluję serdecznie i życzę samych sukcesów i wspaniałości! Ściskam K
    PS Ciacho wygląda przepysznie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe zestawienie! Gratulacje publikacji wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. baardzo podoba mi się taki pomysł! na pewno do wykorzystania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasto kuszące:)Ewuś jesteś celebrytką hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję :)
    wpadam tu od niedawna, ale już znalazłam mnóstwo inspiracji!
    a właśnie dziś nastawiam kolejny raz w sezonie małosolne :)

    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje Ewa !!!!
    A ciacho wygląda rewelacyjnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się ta kombinacja :) musiało być smacznie :) gratuluję wywiadu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję! Każdy sukces bardzo cieszy :) ciacho wygląda przesmacznie! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytałam, cudownie! a podróż , ja wiem, że Ty spełnisz to marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciacho wygląda znakomicie!
    A wywiadu gratuluję, super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje:) Ciasto wygląda przepysznie:)
    Pozdrawiam
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  13. super! gratuluje wywiadu. na ciasto staram sie nie patrzec, bo dietuje z uwagi na zbyt czeste wyjadanie przetworow ze sloikow lyzka (bez tworzenbia pozorow typu: chleb... :)) ale wyglada smakowicie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny!

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...