Dlatego z wielką przyjmnością zapraszam Was do stołu na pyszne śniadanie, które w całości lub poszczególne smakowite elementy możecie wpleść w swoje codzienne biesiadowanie przy stole.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 listopada 2016
Śniadanie przy stole - Omlet z szynką dojrzewającą i smażone pomidory.
Od dziś, w każdy poniedziałek będzie czekała na Was propozycja "ŚNIADANIA PRZY STOLE", gdzie będę Was namawiać, aby po pierwsze zacząć jeść śniadania, po drugie - że warto i fajnie jest zacząć dzień przy stole z bliskimi, że stół to nie tylko mebel użyteczny, ale także magiczny, on bowiem łączy i wprowadza harmonię, spokój, bezpieczeństwo i jest najważniejszy w każdym domu.
poniedziałek, 14 października 2013
Szynka w ziołach na kanapki
Na wstępie przepraszam Was, że z taką małą częstotliwością dodaję nowe wpisy, ale doba ostatnio jest dla mnie za krótka ;( Dziś też wstałam wcześniej i montuję dla Was ten wpis przed wyjściem do pracy. Myślałam, żeby wcześniej przygotować kilka wpisów za jednym razem i tylko codziennie kliknąć "opublikuj", ale w moim przypadku ... nie da się, ja muszę czuć i mieć tą choćby chwilkę, żeby tak po mojemu od początku do końca skreślić chociaż tych kilka słów ;)
Składniki:
- szynka myszka - około 800-1000 g
- sól - najlepiej morska albo jak macie jak ja - cypryjska - mega słona i wyrazista - 2 łyżki
- suszony czosnek niedźwiedzi - 3 łyżki
- świeża szałwia ananasowa - około 5-6 liści
- 4 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
- mięso umyć, osuszyć
- szałwię drobniutko pokroić, wymieszać z solą i oliwą- natrzeć mięso z każdej strony, odstawić do lodówki na minimum 1-2 godziny
- po tym czasie dodatkowo natrzeć mięso czosnkiem niedźwiedzim i odstawić najlepiej na noc do lodówki - szczelnie zakryte
- na drugi dzień umieścić mięso w rękawie do pieczenia bądź zamykanej formie żaroodpornej - przełożyć ze wszystkimi sokami jakie puściło mięso, piec w nagrzanym piekarniku do 190 stopni około 1 godziny i 15 minut
- wyłączyć piekarnik, mięso zostawić do całkowitego ostygnięcia
Smacznego:)
środa, 16 stycznia 2013
Szynka pieczona w pomarańczowym syropie
Kiedy robiłam kandyzowane pomarańcze, został mi słodki, cudowny pomarańczowy syrop, którego szkoda było mi wylewać, więc dodałam do niego - spirytus i w ten sposób powstał ekstrakt pomarańczowy. Na 100 ml syropu dodałam 30 ml spirytusu, odstawiłam w ciemne miejsce na kilka dni.
Jak to już ze mną bywa, w kuchni jestem spontaniczna i dodaję wszystko na wyczucie, tak było i tym razem.
Pierwszego dnia zjedliśmy po kawałku do obiadu z kaszą gryczaną i surówką z marchewki i pomarańczy. Następnego już jako wędlinę na chleb.
Składniki:
Jak to już ze mną bywa, w kuchni jestem spontaniczna i dodaję wszystko na wyczucie, tak było i tym razem.
Pierwszego dnia zjedliśmy po kawałku do obiadu z kaszą gryczaną i surówką z marchewki i pomarańczy. Następnego już jako wędlinę na chleb.
Składniki:
- szynka - kulka tak zwana - około 1,2 - 1,3 kg
- ulubione przyprawy: dałam rozmaryn, świeżo zmielony czarny pieprz, zmielony jałowiec - 1 ziarenko, sól, cząber - porządnie natarłam i zostawiłam na noc w lodówce
- około 130 ml syropu pomarańczowego
- 3 łyżki oliwy
- 2 łyżki masła
Przygotowanie:
- mięso umyć, osuszyć, natrzeć przyprawami i najlepiej zostawić na całą noc w lodówce
- następnie rozpuścić masło, dodać oliwę i obsmażyć szynkę z każdej strony
- umieścić ją w naczyniu żaroodpornym
- do patelni z tłuszczem dodać syrop, zagotować, dodać jeszcze z 2-3 gałązki rozmarynu, polać tym mięso, przykryć i piec w 200 stopniach około 1,5 godziny
Smacznego;)
piątek, 4 stycznia 2013
Tarta z pomidorami, mozzarellą i szynką
Z reguły lubię to, że M. nie naciska co chce zjeść, że praktycznie wszystko Mu smakuje co wyjdzie spod moich rąk. Są jednak takie chwile, głównie okres świąteczny, kiedy chciałabym, żeby mi powiedział, co tak bardzo, bardzo chce, o czym myśli, że nie może tego zabraknąć na stole, a tu nic... Sama sięgam wtedy w głębię swoich kulinarnych pragnień i gotuję, piekę to na co ja mam ochotę....
Na szczęście synek to potrafi mówić co chce, o czym wręcz marzy, żeby zjeść - troszkę to ograniczone marzenia - bardzo monotematyczne, ale są i to jest najważniejsze!
Wracając do tarty, zrobiłam ją latem, kiedy sezon na pomidory był w pełni, miałam ich bardzo dużo, poprzerabiałam co się dało, a resztę jedliśmy w sałatach i kanapkach.
Z myślą o obiedzie pewnego letniego popołudnia podczas "sprzątania" lodówki powstała ta tarta.
Składniki:
Na szczęście synek to potrafi mówić co chce, o czym wręcz marzy, żeby zjeść - troszkę to ograniczone marzenia - bardzo monotematyczne, ale są i to jest najważniejsze!
Wracając do tarty, zrobiłam ją latem, kiedy sezon na pomidory był w pełni, miałam ich bardzo dużo, poprzerabiałam co się dało, a resztę jedliśmy w sałatach i kanapkach.
Z myślą o obiedzie pewnego letniego popołudnia podczas "sprzątania" lodówki powstała ta tarta.
Składniki:
- 120 g mąki kukurydzianej
- szczypta soli
- 200 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 160 ml wody
- 6 pomidorów
- około 150-200 g szynki
- 1 kulka mozzarelli
- 150 g startego sera
- 1 szklanka mleka
- 2 jajka
- 2-3 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
- 2 duże jajka
- sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
- mąkę kukurydzianą, wodę i sól mieszamy w jednym naczyniu, tworzymy kulę i odstawiamy do lodówki na godzinę
- po tym czasie dodajemy jajko i mąkę pszenną i wyrabiamy na gładkie ciasto
- ciasto można rozwałkować, albo jak ja urywać kawałek po kawałku i układać w formie do tarty, razem z brzegami
- ciasto podpiekamy w piekarniku 5 minut w temperaturze 180 stopni
- pomidory myjemy (można sparzyć i zdjąć skórkę, ale bałam się, że za dużo soku puszczą i tarta będzie mokra), kroimy na połówki
- mozzarellę kroimy w plasterki, szynkę w kostkę
- jajka mieszkamy z mlekiem , doprawiamy solą i pieprzem
- układamy na podpieczonej tarcie pomidory, pomiędzy nimi mozzarellę, do środka
- układamy pokrojoną szynkę
- zalewamy masą jajeczną, posypujemy serem i czosnkiem niedźwiedzim
- wkładamy do piekarnika i pieczemy dalej w 180 stopniach około 20-25 minut, aż sery sie rozpuszczą
Smacznego;)
poniedziałek, 23 lipca 2012
Śniadanie do łóżka
Wczorajsze śniadanie, to Mistrzostwo Świata!!!
Mruczeliśmy jak zachwycone koty przy każdym kęsie, zachwalaliśmy, że wszystko ze sobą tak pysznie smakuje, że ten tymianek i kurki przyniesione w piątek z lasu to cudne połączenie, że ta szynka wiejska z nowego sklepu obok kurkowego lasu jest wspaniała, że mozzarella dopełnia smaku, a sam omlet z wiejskich jaj.... wiem, skromna dziś nie jestem:)
Pisząc tego posta myślami i kubkami smakowymi jestem ciągle przy nim.
Zbierając wczoraj kolejne kurki wiedziałam, że w tygodniu znowu go popełnię;)
Składniki dla 2 osób:
Mruczeliśmy jak zachwycone koty przy każdym kęsie, zachwalaliśmy, że wszystko ze sobą tak pysznie smakuje, że ten tymianek i kurki przyniesione w piątek z lasu to cudne połączenie, że ta szynka wiejska z nowego sklepu obok kurkowego lasu jest wspaniała, że mozzarella dopełnia smaku, a sam omlet z wiejskich jaj.... wiem, skromna dziś nie jestem:)
Pisząc tego posta myślami i kubkami smakowymi jestem ciągle przy nim.
Zbierając wczoraj kolejne kurki wiedziałam, że w tygodniu znowu go popełnię;)
Składniki dla 2 osób:
- 4 wiejskie jaja
- 2 łyżki mleka
- 2 garście kurek
- świeży tymianek z 5-6 gałązek
- 4 plasty wiejskiej szynki
- opakowanie mozzarelli w formie kuleczek - około 10 sztuk
- świeżo zmielona sól morska
- świeżo zmielony pieprz kolorowy
- 3 łyżki masła
Przygotowanie:
- kurki oczyścić, podsmażyć na 2 łyżkach masła około 4-5 minut, na sam koniec posypać tymiankiem, zdjąć z patelni do miseczki
- jaja wybić do miski, dodać mleko, sól, pieprz i dokładnie ze sobą wymieszać, rozmącić
- na tej samej patelni co były podsmażane kurki rozpuścić pozostałe masło i wylać masę jajeczną, zostawić do ścięcia się około 2-3 minut na średnim palniku
- szynkę zwinąć w rulon, włożyć do każdego po 1 kulce mozzarelli
- teraz układamy na omlecie ruloniki szynki z mozzarellą, kurki, pozostałe kulki mozzarelli
- smażymy omlet do całkowietgo ścięcia się i delikatnego rozpuszczenia mozzarelli
- posypujemy tymiankiem, solą, pieprzem
- zsuwamy na talerz
- podajemy z pieczywem i pomidorami
Smacznego;)
Przepis dodaję do akcji
Subskrybuj:
Posty (Atom)