logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 września 2014

Krucha tarta z jeżynami, malinami i borówką w mlecznym kremie

Myślałam, że tylko powroty do domu są takie miłe, wyczekiwane i sprawiają radość!
Myliłam się!! Powrót do blogowania - jest równie emocjonujący i wiecie, co...
cieszę się, że w końcu znalazłam na to czas - jakbym po wczorajszej imprezie, dziś, zrelaksowana poczuła, że już mogę, że dam radę, że chcę - bo na siłę pisać nie potrafię!

W ramach nagrodzenia Was za cierpliwość i to, że byliście, że Jesteście, że odwiedzacie MojeTworyPrzetwory - kawałek wyjątkowego ciacha i może nie wyjątkowego tylko ze względu na smak, ale okoliczności, w jakich powstało. 



Upiekłam je z okazji odwiedzin fantastycznych osób, na które mogę zawsze liczyć, które swoją mądrością, uśmiechem i szalonym optymizmem pokazują, że świat jest piękny i należy się nim bawić i cieszyć! 
Gorące Pozdrowienia dla Asi z bloga Biedronka w kuchni i Jej męża Marcina - Do szybkiego zobaczenia Szaleni i Wspaniali!!!!

Ja już nie przedłużam, ale musiałam się troszkę przed Wami rozpisać - 
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE, WIECIE, ŻE TO DZIĘKI WAM, JA JESTEM TU!!!!



sobota, 19 kwietnia 2014

Bardzo kakaowa babka z czekoladą i malinami

Częstujcie się moją babką proszę, tu w internetowej przestrzeni wystarczy dla Każdego ;)
Intensywnie kakowa, z dużą ilością czekolady i malin!
Pachnąca, delikatnie wilgotna, nie za słodka, nie za gorzka - idealna!
Szybko się piecze i szybko znika ;)


poniedziałek, 4 listopada 2013

Ciasto czekoladowe z malinami na piwie Guinnes


To ciasto powstało, bo... zostało mi trochę Guinnesa - ciemnego, ulubionego piwa, które tego dnia dodałam do wołowiny, ale o tym kiedy indziej!

Powstawało dalej, bo.... mam spory zapas pysznej czekolady, bo kupiłam sobie karob i chciałam wypróbować, bo mam dużo zamrożonych malin, bo... moi chłopcy kochają czekoladowe ciasta a ja Kocham Ich!!! 



Nie przedłużając podaję przepis, w nawiasie zamienniki, jak nie macie dokładnie tego co ja!



Składniki na tortownicę o średnicy 15 cm:
  • 150 g masła
  • 150 g cukru trzcinowego (może być biały)
  • 100 ml Piwa Guinnes (musi być ciemne)
  • 100 g czekolady gorzkiej lub deserowej - zawartość kakao minmum 70%
  • 3 łyżki karobu (można dać kakao, ale mniej, 2 łyżki)
  • 2 jajka
  • 150 g mąki orkiszowej typ 720 (można dać pszenną - tortową)
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g mascarpone (może być 50 ml kremówki ewentualnie jogurtu greckiego)
  • około 100 g malin (dałam mrożone, sądzę, że śliwki też by pysznie pasowały)

Przygotowanie:
  • masło, piwo i cukier umieszczamy w garnku i pogdrzewamy do całkowitego rozpuszczenia się cukru i masła - nie zagotowujemy, ściagamy garnek z kuchenki
  • dodajemy czekoladę, karob i mieszamy do całkowitego rozpuszczenia się czekolady, zostawiamy do ostygnięcia
  • letnią masę przelewamy do misy miksera, zaczynamy miksować i dodajemy jajka, jedno po drugim ubijając każde po 1-2 minuty
  • dodajemy wymieszaną mąkę z sodą, proszkiem i solą
  • na sam koniec dodajemy mascarpone
  • wykładamy ciasto do wcześniej przygotowanej formy: wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą
  • wylewamy ciasto, układamy maliny
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 175 stopni i pieczemy około 50-60 minut - do suchego patyczka
  • po upieczeniu wykładamy ciasto na kratkę, zostawiamy do ostygnięcia
  • tuż przed podaniem zdobimy polewą: rozpuszczone masło - około 5o g z 1 łyżką karobu i 2 kosteczkami czekolady
  • na wierzchu rozsmarowujemy polewę i rozkruszamy mrożone maliny, które cudownie dekorują nam ciasto i jednocześnie mowią, czego możemy spodziewać się w środku ;)




Smacznego ;)

czwartek, 24 października 2013

Miodowy sernik na orzechowo-kakaowym spodzie


Tak mało wpisów w m-cu to ja jeszcze nie miałam ;( Nowa praca pochłania mi dużo czasu, oczywiście jest on bardzo dobrze wykorzystany, ale na prowadzenie bloga mam go dużo mniej....
Muszę obmyślić plan jakby tu zrobić, żeby wpisy pojawiały się częściej, bo gotuję, piekę, robię zdjęcia, tylko wpisów nie mam kiedy zrobić.

Ale już nie marudzę, tylko przechodzę do meritum: sernik - bo uwielbiamy serniki orzechy - bo mam ich dużo, kakaowy spód - bo dlaczego nie :)? i miód!!! Oraz maliny - połączenie idealne!





Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • 2 żółtka
  • 100 g zimnego masła
  • 125 g mąki tortowej
  • 3 łyżki cukru pudru 
  • 1 czubata łyżka gorzkiego kakao
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g orzechów włoskich - pokrojonych
  • szczypta soli

  • 1 kg sera ( z wiaderka, takiego na serniki)
  • 1 budyń śmietankowy
  • 5 łyżek miodu - płynnego miodu
  • 5 jajek
  • 100 g miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru pudru (jak dla Kogoś za mało słodki można dodać)

  • maliny - około 100 g - mogą być mrożone

Przygotowanie:


  • do miski przesiać mąkę z cukrem pudrem, dodać kakao, proszek do pieczenia, sól, śmietanę, żółtka i pokrojone drobniutko masło, na samym końcu orzechy
  • szybko zagnieść ciasto, równo rozwałkować lub rozłożyć na spodzie formy i podpiec w nagrzanym piekarniku do 165 stopni około 15 minut
  • w misie miksera umieścić twaróg, budyń, miód i zacząć miksować
  • dodawać po kawałku miękkie masło, dokładnie zmiksować na średnich obrotach
  • do masy dodajemy jajka, jedno po drugim, każde miksując około minuty
  • tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony i ostudzony spód
  • na wierzchu rozsypujemy maliny
  • wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 15 minut, po tym zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy jeszcze godzinę, wyciągamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc


Smacznego ;)

środa, 28 sierpnia 2013

Sernik dyniowy z malinami

Jak wiecie, dynia towarzyszy mi cały rok - mam ją w logo, nawet dwie;)
Zamykałam już pierwsze smakołyki z niej w tamtym roku, robiłam zupy, bułki ale ciasta.... ani jednego! W tym sezonie to nadrobię i już dziś zapraszam na dyniowy sernik, który zaskoczył mnie i innych którzy mieli okazję go jeść: lekkością, delikatnością i ślicznym kolorem oraz tą nutką.... nie wiem jak to określić: oryginalności, bo w końcu to sernik z dyni.


Inspirowałam się tym przepisem, wprowadzając kilka zmian, przepis podam na tortownicę o średnicy 26 cm, bo sama robiłam w dwóch mniejszych - zabierałam jeden na imprezę.





Składniki:

  • około 800 g puree z dyni
  • 1 kg sera na serniki - wiaderkowego
  • 2 budynie waniliowe lub 60 g mąki ziemniaczanej
  • 6-7 jajek (zależy od wielkości)
  • 250 g cukru pudru
  • otarta skórka z 1/2 cytryny
  • zmielony kardamon i ziarenka z laski wanilii (kardamon dosłownie: szczyptę)

  • 150 g mascarpone
  • 50 g cukru pudru
  • świeże owoce - dałam maliny


Przygotowanie:
  • przygotować puree z dyni: obraną dynię, pokroić na małe kawałki lub zetrzeć na tarce, podlać odrobiną wody (około 1/3 szklanki) dusić pod przykryciem do miękkości, dodatkowo można ją potraktować blenderem, odparować, żeby zostało gęste puree, ostudzić
  • do misy miksera włożyć: ser, ostudzone puree, budynie - mieszać, ma powstać gładka masa
  • w międzyczasie uszczelnić tortownicę - wyłożyć papierem- całą ( w orygnalnym przepisie sernik był pieczony w kąpieli wodnej, ja pominęłam tą technikę, ale jak chcecie, przypominam raz jeszcze cały oryginalny przepis tutaj)
  • cały czas miksując dodajemy jajka, jedno po drugim, każde miksując około 1 minuty
  • na sam koniec cukier puder i przyprawy: otartą skórkę, kardamon i wanilię
  • wylać masę serową do przygotowanej tortownicy i wstawić do nagrzanego piekarnika do 160 stopni - piekłam w termoobiegu, czas pieczenia około 90 minut, ale warto zajrzeć już po 60 minutach - powierzchnia sernika ma być ścięta
  • wyłączyć piekarnik i zostawić uchylony na około 10-15 minut, po czym sernik wyjąć, całkowicie wystudzić i zostawić na całą noc w lodówce


  • tuż przed podaniem wymieszać mascarpone z cukrem pudrem, posmarować z wierzchu sernik i udekorować świeżymi owocami


Smacznego;)


wtorek, 20 sierpnia 2013

Mini tarty z owocami - truskawka, malina, czereśnia

Dzisiejszy dzień muszę sobie sama pokolorować, dlatego wybrałam te pyszności, które bez względu na pogodę czy mój humor - nakładają uśmiech na moją buzię i przywołują miłe wspomnienia, lipcowe wspomnienia;)


Fantastyczne kruche ciasto, pełno dojrzałych w słońcu owoców z ogrodu mojej Mamy i to wszystko - nic więcej do pysznego szczęścia mi nie trzeba;)




Składniki na 8 takich mini tartaletek:

  • 300 g mąki tortowej
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

  • świeże sezonowe owoce

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać przesiany cukier puder, żółtka, szczyptę soli, cukier waniliowy i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozłożyć równomiernie w mini foremkach lub jednej dużej formie - wystarczy go na normalnej wielkości formę do tarty
  • spód można delikatnie podpiec, ja tego nie robię, odrazu wykładam świeże owoce i jak nawet puszczą za dużo soku - mi to nie przeszkadza - bo tak lubię
  • wstawiamy mini tarty do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i pieczemy na złoty kolor około 20 minut
  • wyjąć, ostudzić albo i nie i zjadać jeszcze gorące
  • można jak dla Kogoś za mało słodkie posypać cukrem pudrem  dodatkowo ozdobić świeżą miętą



Smacznego;)

czwartek, 1 sierpnia 2013

Karpatka z malinami na spodzie brownie i mój pierwszy wywiad

Wczorajszy dzień zapadnie na długo w mojej pamięci, te emocje, Wasze komentarze, meile, telefony i Like na facebook-u, to tak dodaje skrzydeł!
Dziękuję Wam Wszystkim i Każdemu z osobna, że Jesteście, korzystacie z przepisów, pytacie, że czuję Waszą obecność na każdym kroku, że dzięki Wam czuję się często pysznie zmęczona i mam pełno pomysłów w głowie, muszę tylko znaleźć więcej czasu na ich realizację.

A moja wczorajsza radość, mnóstwo uśmiechów i szczęście to zasługa pierwszego wywiadu, który ukazał się w papierowym wydaniu Gazety Wyborczej Trójmiasta.


To ciasto powstało przy okazji lawendowej karpatki, miałam już brownie, miałam maliny a kremu zrobiłam troszkę za dużo, więc, żeby się nie zmarnował, powstało takie malinowe ciacho.




Składniki:

  • 115 g masła
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 jajka
  • 100 g cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 70 g mąki
  • szczypta soli
Masa karpatkowa:
  • 1/4 litra mleka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru 
  • 1 żółtko
  • 100 g miękkiego masła
  • 100 g świeżych malin

Przygotowanie:
  • masło rozpuścić na średnim ogniu, dodać połamaną gorzką czekoladę, mieszać aż do rozpuszczenia, odstawić do ostygnięcia
  • jajka ubić z cukrem na najwyższych obrotach na pyszystą masę, pod koniec dodać rozpuszczoną czekoladę z masłem, szczyptę soli, mąkę, wymieszać już na wolnych obrotach, tylko tak, żeby składniki połączyły się
  • wyłożyć ciasto na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia
  • piec w 160 stopniach około 30 minut, do suchego patyczka


Masa karpatkowa:
  • odlać połowę mleka, dodać mąką pszenną, mąką ziemniaczaną, cukier oraz żółtko, dokładnie wymieszać
  • resztę mleka zagotować i dolać połączone składniki masy budyniowej, dokładnie wymieszać, zagotować i mieszać do uzyskania gładniego kremu, żeby nie było grudek
  • wyłączyć, ostudzić
  • do wystudzonego budyniu dodawać masło, łyżka po łyżce i miksować na idealnie gładki krem (bydyń musi być dobrze ostudzony, masło miękkie)

  • wystudzone ciasto ułożyć w formie, ja wyłożyłam brzegi papierem do pieczenia
  • wykładamy na nie krem, równo rozsmarowujemy
  • układamy owoce - maliny


  • ciasto ozdabiamy listkami świeżej mięty, schładzamy w lodówce przynajmniej 2-3 godziny



Smacznego;)




czwartek, 25 lipca 2013

Sernik różany z malinami

Jak ja uwielbiam serniki!
Do tego stopnia, że jak mam upiec jakieś ciacho nie ważne na jaką okazję czy bez niej, to zawsze mylę o ... serniku!
Jest tyle kombinacji, które chodzą mi po głowie, mam nadzieję, że zdążę wszystkie upiec i nie zapomnieć o smakach, które chce w nich ukryć.


Ten różany powstał na bazie cukru różanego, przepisu nie mam na blogu, bo zapomniałam dodać, a cukier różany już się skończył. Nie było jednak to nic innego jak wysuszone w cukrze płatki róży a następnie zmiksowane razem z cukrem na puder.


Prosto, bajkowo, delikatnie różowo, pysznie!
Do tego koniecznie maliny, które również są różowe, bajkowe i pyszne!




Składniki na tortownicę o średnicy 15 cm:
  • 0,5 kg sera na serniki - z wiaderka
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru pudru różanego 
  • 100 ml śmietanki 30 % lub 36 
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • świeże maliny


Przygotowanie:
  • spód tortownicy wyłożyć papierem
  • piekarnik nagrzać do 175 stopni
  • do misy miksera dodać ser, cukier, mąkę, śmietankę i dokładnie zmiksować
  • wbijać po 1 jajku, każde miksując około 1 minuty
  • przelać do formy i piec w 175 stopniach około 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 1 godzinę i 45 minut
  • wyłączyć piekarnik, studzić jeszcze przy uchylonych drzwiczkach około 15-20 minut, następnie zostawić do całkowitego wystgnięcia na blacie, wstawić na całą noc do lodówki
  • udekorować świeżymi malinami i miętą tuż przed pdoaniem, delikatnie posypać z wierzchu różanym pudrem




Smacznego;)

piątek, 19 lipca 2013

Dżem z czerwonej porzeczki i malin

Uwielbiam te czerwone i kwaśne korale, uwielbiam maliny - szczególnie te lipcowe, słodkie od słonca i pachnące latem.
Oboje mają drobe pesteczki, ale są młode, świeżo zerwane, więc nie bawiłam się w przecieranie, bo ich nie czuć, choć widać je na każdej łyżce jak wyjadałam z naczynia podczas produkcji;)


Zaskakujące połączenie, bo choć smakuje w pierwszym momencie porzeczkami, to pachnie malinami, mając zamknięte oczy i próbując, można się pysznie pomylić. Powstał, bo miałam po trochę z każdego owoców, widocznie tak musiało być, nic nie dzieje się bez przyczyny, wierzę w to nawet podczas tworzenia w kuchni.

To zestawienie będzie idelane do serów, pieczonych mięs czy do posmarowania ciast tuż przed nałożeniem kremu, jesienną i zimową porą stworzę kilka pysznych przepisów z ich udziałem.





Składniki:

  • 1 kg malin
  • 1,5 kg porzeczki czerwonej (już samych owoców, pojedyńczych)
  • 700 g cukru

Przygotowanie:
  • malin nie myję, były zbierane przez moją Mamę prosto z krzaka, z dala od od ulicy, w cichym ogrodzie, bez oprysków - dokładnie tylko przejrzałam, czy nie mają lokatorów - nie miały;)
  • porzeczki myję, dopiero wtedy "ściągam" czerwone korale z gałązek
  • do dużego garnka dodaję 1300 kg porzeczek dodaję całe maliny, zaczynam gotować około 15-20 minut na średnim ogniu co jakiś czas mieszając
  • po tym czasie dosypuję cukier i zaczynam gotować kolejne 20-30 minut, mieszam co jakiś czas, soki muszą troszkę odparować
  • dodaję resztę porzeczek, gotuję kolejne 20-30 minut, w sumie przygotowanie tego dżemu o takiej konsystencji jak mi odpowiada zajęło mi tradycyjną metodą 1,5 godziny
  • gorące nalewam do słoików, dobrze zakręcam, odstawiam do góry dnem, żeby się dobrze zassały, zostawiam do całkowitego wystygnięcia


Przygotowanie w Speedcook-u:
  • malin nie myję, były zbierane przez moją Mamę prosto z krzaka, z dala od od ulicy, w cichym ogrodzie, bez oprysków - dokładnie tylko przejrzałam, czy nie mają lokatorów - nie miały;)
  • porzeczki myję, dopiero wtedy "ściągam" czerwone korale z gałązek
  • umieścić 1 kg czerwonej porzeczki i wszystkie maliny w naczyniu miksującym, dodać cukier i gotować: nastawić tyko 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 10 minut
  • po tym czasie dodać pozostałe 500 g czerwonych porzeczek i w ustawieniach powyżej gotować jeszcze kolejne 10 minut
  • gorące nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały



Smacznego;)



niedziela, 24 marca 2013

Sernik z tonką i malinami

W sobotę miałam gości i postanowiłam upiec jakieś ciasto, padło na sernik.
Na kruchym cieście, z dodatkiem magicznej tonki i konfiturą z malin -w sezonie napewno zastąpię ją świeżymi malinami.


Sernik był tak pyszny, że ani kawałeczek się dla mnie nie ostał, a sam M. zjadł tylko dwie małe porcje, więc wczoraj wieczorem upiekłam ponownie i podkręciłam go prażonymi płatkami migdałów.
Reszta pozostała bez zmian.


Jestem z niego bardzo zadowolona, jest prosty w wykonaniu, szybko się piecze i pięknie wygląda.


Tonka to takie cudne "fasolki", których zapach, aromat i smak są ... no właśnie,... dla mnie to wanilia, anyż, cynamon, goździk w oparach wędzonych śliwek....więcej możecie o niej poczytać przy okazji wpisu o konfiturze rumem i tonka pachnącej.



Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

  • 3/4 szklanki mąki (szklanki o pojemności 250 ml)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 50 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 400 g sera na serniki - wiaderkowego
  • 100 g śmietany 30% lub 36%
  • 60 g cukru pudru
  • 3 duże jajka
  • 1/2 ziarenka tonki lub 1 laska waniliowa

  • 4-5 łyżek konfitury z malin - użyłam tej
  • 2 łyżki płatków migdałów

Przygotowanie:
  • z mąki, cukru, masła, jajka i proszku zagnieść ciasto, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce 1 godzinę
  • formę wyłożyć papierem, piekarnik nagrzać do 160 stopni
  • w misie miksera umieścić ser, śmietane, cukier i miksować na gładką mase około 5 minut
  • po tym czasie dodawać jajka, jedno po drugim, ale każde miksować około 2-3 minut
  • w miedzyczasie wyłożyć formę kuchym ciastem - nie będzie go za dużo, można tylko spod, ale to proponuję większą formę
  • na sam koniec do masy zetrzeć pół ziarenka tonki lub dodać ziarenka z jednej laski waniliowej
  • całość wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20 minut w 160 stopniach
  • po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 140 stopni i piec kolejne 20 minut
  • następnie zmniejszyć do 120 stopni i piec ostatnie pół godziny
  • wyłączyć piekarnik i studzić przy uchylonych drzwiczkach około pół godziny
  • po tym czasie wyjąć na blat, ostudzic i wstawić do lodówki na całą noc (proszę się nie przejmować jak sernik popęka, u mnie się to wydarzyło, bo po pierwsze miałam mniejszą formę na tą ilość masy, a po drugie nie dodawałam ani mąki ani budyniu, jednak jak on ostygnie, idealnie się zwiąże, a górę można zawsze smacznie udekorować
  • nastepnego dnia - podgrzewamy konfiturę z 1 łyżką wody, delikatnie odparować
  • migdaly podprażyć na gorącej suchej patelni
  • konfiturą polać wierzch sernika, posypać rant podprażonymi migdałami
  • odstawić na chwilkę, żeby konfitura stężała i kroić ostrym nożem zanurzonym przed każdym kawałkiem we wrzątku


Smacznego;)

poniedziałek, 18 marca 2013

Mini tarta a może mini mazurek

W moim domu na Święta królują baby, mazurki to ciągle nowość, którą odkrywam co roku, robiąc krok do przodu.
Tym razem, sięgnęłam do ukochanej Kuchni Polskiej, którą otrzymałam w spadku od Mamy i z niej zrobiłam podstawę - ciasto kruche. Zawładnęło naszymi sercami odrazu, jest przepyszne samo w sobie, idelanie kruche, idelanie maślane, idelanie słodkie i idealnie żółciutkie - coś wspaniałego!


Nie mając konkretnego pomysłu a testując głównie ciasto i nowe foremki, wypelniłam je poprostu powidłami, owocami, masą krówkową i konfiturą z malin.
Ozdabiać pomagał mi synek, więc jest kolorowo.


Podaję przepis na ciasto za Kuchnią Polską, wydanie XIII poprawione 1968 rok Warszawa.
Porcja tego kruchego ciasta wystarcza na przygotowanie 1 tarty w formie o średnicy około 27-30 cm lub 6-8 małych tart.




Składniki:

  • 300 g mąki krupczatki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • wanilia
  • powidła śliwkowe
  • konfitura malinowa
  • owoce - miałam mrożone
  • krem krówkowy
  • ozdoby

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać prżesiany cukier puder, żółtka, nasionka z laski wanilii i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozwałkować i ułożyć w formie - ja skorzystałam i przetestowałam moej nowe formy z wyjmowanym dnem i wyłożyłam je ciastem
  • do kilku poukładałam owoce, do innych dżem i konfiturę i jedną upiekłam samą, żeby już póżniej wypełnić ją kremem krówkowym
  • piekarnik nagrzewamy do 175-180 stopni, wstawiamy do gorącego naszego mazurka lub mini mazurki i pieczemy na złoty kolor, takie małe piekły się około 20 minut
  • upieczone zostawić w formie do wystygnięcia i udekorować


Smacznego;)

wtorek, 30 października 2012

Jabłecznik z malinami i orzechami na kruchym cieście

Jabłecznik czy szarlotka... sam, sama... z kruszonką, czy w kratkę, ze świeżych jabłek, z musu a może tych "na szarlotkę"... z lukrem, cukrem pudrem, bitą śmietaną...
Niby takie zwykłe ciasto, ale wybór trudny!


W ten oto sposób powstała nowa kombinacja jabłecznika - bo padło na mus z zatopionymi w nim malinami i orzechową górą  posypaną tuż przed zjedzeniem cukrem pudrem!


Muszę jednak nadrobić zaległości na te wszystkie inne ciasta z jabłkami, bo szybko się je robi i jeszcze szybciej zjada, więc szkoda, żebym takie przepisy zachowała tylko dla siebie!



Składniki:

  • 0,5 kg mąki
  • 100 g cukru
  • 200 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru waniliowego

  • 1 szklanka malin - dałam mrożone
  • 1 l słoik musu jabłkowego

  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 100 g zmielonych orzechów - dałam pół na pół włoskie i laskowe
  • 100 g cukru pudru

  • cukier puder do posypania tuż przed podaniem

Przygotowanie:
  • blachę wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia
  • wsypać mąkę do miski, dodać cukier, cukier waniliowy, wkroić jak najdrobniej zimne masło, dodać jajko i zagnieść kruche ciasto, po czym włożyć do lodówki na 30 minut
  • następnie rozwałkować je na wielkość blachy i podpiec w 180 stopniach około 15 minut
  • w tym czasie ubić bitą śmietanę, pod koniec dodać cukier puder , jeszcze chwilę poubijać, dodać orzechy, wymieszać
  • w piekarniku zmniejszyć temperaturę do 150 stopni
  • na podpieczone ciasto wyłożyć mus jabłkowym, równo rozsmarować, rozsypać maliny i wyłożyć masę orzechową
  • piec około 50-60 minut w 150 stopniach, wyjąć z piekarnika, zostawić do całkowitego ostygnięcia
  • posypać cukrem pudrem tuż przed podaniem



Smacznego;)


niedziela, 23 września 2012

Sernik waniliowy na zimno

Lato pożegnałam sernikiem waniliowym na zimno z owocami i galaretką. Jest to jednak ciasto-deser, które cały rok gości na moim stole i jest jednym z obowiązkowych na kilku imprezach.


Zamiast w tradycyjnej tortownicy zrobiłam 3 dość pokaźne pucharki i 2 słoiczki na wynos, które M. wziął ze sobą do pracy.


Szybciutkie w zrobieniu, pyszne i rześkie w jedzeniu, idealnie smakowały, bo ostatnie dni lata były w moim mieście pełne słońca.


Ta ilość normalnie ląduje w tortownicy o średnicy 28 cm.




Składniki:

  • 500 g ulubionego serka waniliowego
  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 2 galaretki - u mnie 2 smaki - cytryna i truskawka
  • owoce w ilości jaką lubimy, u mnie w wresji pucharkowej około 700 g

Przygotowanie:
  • galaretki rozpuszczamy, każdą osobno i każdą w 400 ml
  • żelatynę namaczamy w 6-7 łyżkach gorącej wody, mieszamy do całkowitego ropuszczenia się
  • na dno pucharków układamy owoce - ja dałam mrożone maliny i truskawki, dzięki temu szybciej mi stężała i wkładamy do lodówki
  • ubijamy śmietanę, pod koniec dodajemy cukier puder
  • następnie już na małych obrotach do ubitej kremówki dodajemy serek i pomalutku, łyżeczka po łyżeczce rozpuszczoną żelatynę
  • masę wykładamy do pucharków na galaretkę z owocami, wstawiamy do lodówki na 20-30 minut
  • po tym czasie układamy resztę owoców na masę sernikową i zalewamy drugim smakiem tężejącej galaretki
  • wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny - w przypadku 1 dużego ciasta na dno warto ułożyć biszkopty (dodałam po 3 sztuki do pucharków) i całość chłodzić kilka godzin, przynajmniej 4



`Smacznego;)

poniedziałek, 17 września 2012

Śniadanie do łóżka

Kiedy w sobotę rano zapytałam co chcecie na śniadanie, synek krzyczał, że chce owsiankę, M., że zjadłby jakieś placuszki na słodko, mi się chciało owoców i padło na ... crumble!!!


Była to najsłodsze rozpoczęcie dnia jakie do tej pory zjedliśmy na śniadanie, w końcu kalendarzowe lato trwa!


Użyłam owoców mrożonych, których mam kilkanaście kg w zamrażarce i jest w czym wybierać.
Przepis podpatrzyłam na blogu Bea w kuchni, podaję jednak tak, jak ja zrobiłam.

W ten słodki sposób zaspokoiłam nasz głód, który jak widać, od rana domagał się zdrowych słodkości;) Lody można pominąć, ale czy trzeba, zdecydujcie sami;)




Składniki na 4 miseczki:
  • 3 garście owoców - u mnie truskawki, maliny, czarna i czerwona porzeczka
  • 100 g mąki jaglanej  (można dać zwykłą pszenną)
  • 50 g płatków owsianych
  • 70 g zimnego masła
  • 20 g cukru brązowego
  • 2 łyżki miodu
  • ulubione lody - u nas waniliowe

Przygotowanie:
  • owoce porozkładać do miseczki, piekarnik nagrzać do 180 stopni
  • z mąki, płatków, masła i cukru zagnieść ciasto jak na kruszonkę
  • rozsypać, poukładać na owocach


A widzicie tą tacę, zrobiła ją dla mnie wspaniała i niezwykle utalentowana Kasia z bloga 


  • piec w nagrzanym piekarniku około 35-40 minut
  • na 5 minut przed wyjęciem z piekarnika polać po 0,5 łyżki miodu na miseczkę, dopiec ostatnie 5 minut


  • podawać z lodami, same, ze śmietaną, jogurtem, jak Kto ma ochotę


Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...