Jakiś czas temu dostałam od
Bei wspaniałą, pachnącą przeyłkę,
tonkę, cudne "fasolki", których zapach, aromat i smak są ... no właśnie,... dla mnie to wanilia, anyż, cynamon, goździk w oparach wędzonych śliwek.... Dostalam tych ziarenek 10 sztuk, połowu już nie ma, czekają na inne owoce;)
Dziś proponuję konfiturę z czereśni, zrobiłam dwa rodzaje, o następnym mowa jutro, dziś zapraszam na tą z
tonką, o której więcej możecie się dowiedzieć
stąd.
Bea - jeszcze raz dziękuję za to cudo a mój synek za kartkę z żółwikiem, jest w niej zakochany;)
Sama też znalazłam kilka wspaniałych słów na jej temat:
Etniczność tonki to region Orinoko, Gujana, Wenezuela. Mistyczny, hipnotyzujący aromat oscylujący między gorzkim migdałem, miodem i wanilią. Muśnięcie goździka? Egzotyczny aromat tytoniu, a może wybornego rumu?
Zastosowanie:
- używana w mikroskopijnych ilościach do ciast – na etapie zagniatanej masy, deserów na bazie kokosu, orzechów włoskich lub maku
- sprawdza się wszędzie, gdzie standardowym dodatkiem jest wanilia lub gorzki migdał – a gdzie poszukuje się bardziej ciekawej nuty. Crème brûlée
- intrygująca w połączeniu z foie gras, inną smażoną wątrobą, cielęciną, z daniami rybnymi lub owocami morza – np. krewetkami słodkowodnymi
- wystarczy jedynie szczypta. Potrawy można przyprawiać trąc produkt bezpośrednio na mini-tarce. Alternatywnie: 1-2 sztuki tonki podgrzej w płynie przed jego dodaniem do przygotowywanej potrawy. Inną metodą jest pozostawienie 1-2 sztuk tonki w lekkim rumie, a następnie użycie alkoholu do aromatyzowania potrawy (źródło)
Składniki:
- 3 kg wypestkowanych czereśni
- 600 g cukru
- 100 ml rumu
- 3 ziarenka tonki
- 1/2 soku z cytryny
Przygotowanie:
- wypestkowane czereśnie zalać rumem, wymieszać, zasypać cukrem, wymieszać i ostawić na 5-6 godzin
- po minionym czasie przełożyć do garnka razem z powstałym sokiem, zetrzeń nasiona tonki - ja ścieram na tej samej tarce co gałkę muszkatałową, wycisnąć sok z cytryny
- doprowadzić do zagotowania, mieszając pogotować około 10-15 minut, wyłączyć, zostawić do następnego dnia
- na drugi dzień znowu doprowadzić do zagotowania, zmniejszyć palnik i pogotować około 40-50 minut, od czasu do czasu mieszając, zostawić do ostygnięcia
- tego samego dnia wieczorem znowu je podsmażyć i jak już są wystarczająco gęste nałożyć do słoików, zakręcić, odwrócić na chwilę, po czym zostawić do całkowitego ostygnięcia
- Kto chce może jeszcze dodatkowo słoiki zapasteryzować, ja tego nie robię
Zapraszam także na inne przetwory z czereśni:
Smacznego:)