logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 września 2014

Krucha tarta z jeżynami, malinami i borówką w mlecznym kremie

Myślałam, że tylko powroty do domu są takie miłe, wyczekiwane i sprawiają radość!
Myliłam się!! Powrót do blogowania - jest równie emocjonujący i wiecie, co...
cieszę się, że w końcu znalazłam na to czas - jakbym po wczorajszej imprezie, dziś, zrelaksowana poczuła, że już mogę, że dam radę, że chcę - bo na siłę pisać nie potrafię!

W ramach nagrodzenia Was za cierpliwość i to, że byliście, że Jesteście, że odwiedzacie MojeTworyPrzetwory - kawałek wyjątkowego ciacha i może nie wyjątkowego tylko ze względu na smak, ale okoliczności, w jakich powstało. 



Upiekłam je z okazji odwiedzin fantastycznych osób, na które mogę zawsze liczyć, które swoją mądrością, uśmiechem i szalonym optymizmem pokazują, że świat jest piękny i należy się nim bawić i cieszyć! 
Gorące Pozdrowienia dla Asi z bloga Biedronka w kuchni i Jej męża Marcina - Do szybkiego zobaczenia Szaleni i Wspaniali!!!!

Ja już nie przedłużam, ale musiałam się troszkę przed Wami rozpisać - 
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE, WIECIE, ŻE TO DZIĘKI WAM, JA JESTEM TU!!!!



wtorek, 20 sierpnia 2013

Mini tarty z owocami - truskawka, malina, czereśnia

Dzisiejszy dzień muszę sobie sama pokolorować, dlatego wybrałam te pyszności, które bez względu na pogodę czy mój humor - nakładają uśmiech na moją buzię i przywołują miłe wspomnienia, lipcowe wspomnienia;)


Fantastyczne kruche ciasto, pełno dojrzałych w słońcu owoców z ogrodu mojej Mamy i to wszystko - nic więcej do pysznego szczęścia mi nie trzeba;)




Składniki na 8 takich mini tartaletek:

  • 300 g mąki tortowej
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

  • świeże sezonowe owoce

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać przesiany cukier puder, żółtka, szczyptę soli, cukier waniliowy i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozłożyć równomiernie w mini foremkach lub jednej dużej formie - wystarczy go na normalnej wielkości formę do tarty
  • spód można delikatnie podpiec, ja tego nie robię, odrazu wykładam świeże owoce i jak nawet puszczą za dużo soku - mi to nie przeszkadza - bo tak lubię
  • wstawiamy mini tarty do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i pieczemy na złoty kolor około 20 minut
  • wyjąć, ostudzić albo i nie i zjadać jeszcze gorące
  • można jak dla Kogoś za mało słodkie posypać cukrem pudrem  dodatkowo ozdobić świeżą miętą



Smacznego;)

wtorek, 21 maja 2013

Tarta ze szparagami, cukinią, bazylią i trzema serami

Moje pierwsze spotkanie z ciastem francuskim, pierwsze w mojej kuchni i bardzo udane!


Zielone szparagi, młoda maleńka cukinia, 3 ukochane sery i bazylia prosto z balkonowego ogródka!!!

Zapraszam po nawet nie przepis ale propozycję przygotowania, bo trudno to co zrobiłam w ciągu kilku minut nazwać przepisem;)



Składniki:

  • 1 rulon schłodzonego ciasta francuskiego (mój ważył 230g)
  • 1 krążek sera camembert
  • około 50 g gorgonzoli
  • około 150 g mascarpone
  • 3 malutkie lub 1 mała młoda cukinia
  • około 7-8 zielonych szparag
  • pęczek świeżej bazylii
  • sól - u mnie czarna cypryjska - uwielbiam!
  • 1 jajko

Przygotowanie:
  • ciasto rozwinąć, ułożyć na blasze na papierze do pieczenia, porobić brzegi - takie na wysokość okolo 1 cm
  • jajko rozmącić, pędzelkiem posmarować całe ciasto
  • szparagi umyć, obrać, przekroić na pół
  • cukinię umyć, odciąć końcówki, przekroić wzdłuż na 4-ry
  • na ciasto poukładać warzywa, a pomiędzy nimi sery - camembert i gorgonzola w kawałkach lub plasterkach - mascarpone nakładać łyżeczką, starać się, żeby cały blat ciasta był równomiernie obłożony dodatkami
  • wszystko posypać solą 


  • piec w nagrzanym piekarniku do 230 stopni około 15-20 minut
  • bazylię opłukać i pokroić listki w drobne paseczki, "rozrzucić" po tarcie 


Smacznego;)

p.s. na zimno jeszcze lepsza!!!

wtorek, 14 maja 2013

Tarta z rabarbarem i truskawkami

Nasz Synek od Zajączka dostał bardzo ciekawą książkę kucharską "Mama tata patelnia i ja", wydaną przez miesięcznik "Dziecko". Jest w niej wiele smakowitych i pięknych dań, które krok po kroku mamy zamiar razem przerobić;)


Na pierwszy ogień poszła tarta, którą na próbę zrobiłam z połowy porcji, troszkę odjęłam, troszkę dodałam i podam już z naszymi zmianami. W przepisie ubija się pozostałą pianę z białek i tworzy wzór kratki na cieście, wcześniej posypując ją orzechami, ja ją pominęłam;)


Zniknęła prawie w całości za jednym posiedzeniem, była pyszna i taka wiosenna!



Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • 1 szklanka mąki (taka o pojemności 250 ml)
  • 2 żółtka
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego (można dodać biały)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka bułki tartej

  • 400 g rabarbaru
  • 100 g truskawek
  • 1 szklanka cukru

Przygotowanie:
  • w misce umieścić wszystkie składniki i zagnieść je na kruche ciasto, włożyć do lodówki na 1 godzinę
  • w tym czasie umyć i oczyścić rabarbar, pokroić i przesmażyć z cukrem aż odparuje nadmiar soku i powstanie gęsta masa ( zacznijcie od połowy cukru jeśli nie lubicie zbyt słodkich ciast)
  • schłodzonym ciastem dokładnie wykleić dno i boki tortownicy, którą wcześniej wykładamy papierem do pieczenia
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy na złoty kolor, około 12-15 minut
  • wyciągamy formę z ciastem z piekarnika, posypujemy spód bułką tartą i wykładamy masę rabarbarową, posypujemy pokrojonymi na ćwiartki truskawkami, lekko je dociskając, dopiekamy kolejne 15-20 minut ale już w 160 stopniach
  • wyciągamy na blat i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia


Smacznego;)



poniedziałek, 18 marca 2013

Mini tarta a może mini mazurek

W moim domu na Święta królują baby, mazurki to ciągle nowość, którą odkrywam co roku, robiąc krok do przodu.
Tym razem, sięgnęłam do ukochanej Kuchni Polskiej, którą otrzymałam w spadku od Mamy i z niej zrobiłam podstawę - ciasto kruche. Zawładnęło naszymi sercami odrazu, jest przepyszne samo w sobie, idelanie kruche, idelanie maślane, idelanie słodkie i idealnie żółciutkie - coś wspaniałego!


Nie mając konkretnego pomysłu a testując głównie ciasto i nowe foremki, wypelniłam je poprostu powidłami, owocami, masą krówkową i konfiturą z malin.
Ozdabiać pomagał mi synek, więc jest kolorowo.


Podaję przepis na ciasto za Kuchnią Polską, wydanie XIII poprawione 1968 rok Warszawa.
Porcja tego kruchego ciasta wystarcza na przygotowanie 1 tarty w formie o średnicy około 27-30 cm lub 6-8 małych tart.




Składniki:

  • 300 g mąki krupczatki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • wanilia
  • powidła śliwkowe
  • konfitura malinowa
  • owoce - miałam mrożone
  • krem krówkowy
  • ozdoby

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać prżesiany cukier puder, żółtka, nasionka z laski wanilii i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozwałkować i ułożyć w formie - ja skorzystałam i przetestowałam moej nowe formy z wyjmowanym dnem i wyłożyłam je ciastem
  • do kilku poukładałam owoce, do innych dżem i konfiturę i jedną upiekłam samą, żeby już póżniej wypełnić ją kremem krówkowym
  • piekarnik nagrzewamy do 175-180 stopni, wstawiamy do gorącego naszego mazurka lub mini mazurki i pieczemy na złoty kolor, takie małe piekły się około 20 minut
  • upieczone zostawić w formie do wystygnięcia i udekorować


Smacznego;)

czwartek, 24 stycznia 2013

Otrębowe kruche ciasto z porzeczkami

Ostatnio dość często muszę piec ciasta na pół godziny przed przyjściem gości - takich spontanicznie zapowiedzianych przez mojego M.  - oczywiście wiedział szybciej, ale zapomniał mi powiedzieć;)
Mogłabym się nie przejmować i napilibyśmy się poprostu herbaty czy kawy zagryzając orzeszkami, ale Każdy z nich jak i M. czeka na ciacho.


Wspominałam przy okazji wypieku tego kruchego, że mam popsutą wagę - nic się nie zmieniło w tej kwestii - tak więc przepis i miary składników będą na szklanki.




Składniki na formę do tarty:

  • 1 szklanka mąki orkiszowej jasnej
  • 1 szklanka otręb pszennych
  • szczypta soli
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka mrożonych czarnych porzeczek
  • 1/2 szklanki dżemu z czarnej porzeczki
  • 1/2 szklanki płatków migdałów
  • cukier perlisty do posypania

Przygotowanie:
  • z mąki, otręb,soli, cukru i masła zagnieść ciasto i wylepić nim formę do tarty
  • posmarować dżemem, posypać porzeczkami i cukrem perlistym - około 1/2 szklanki i migdałami
  • wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika - piec około 20-25 minut
  • przed podaniem można dodatkowo posypać cukrem pudrem - ja tego nie robiłam, ale M. tak - bo porzeczki były dla niego za kwaśne



Smacznego;)

piątek, 4 stycznia 2013

Tarta z pomidorami, mozzarellą i szynką

Z reguły lubię to, że M. nie naciska co chce zjeść, że praktycznie wszystko Mu smakuje co wyjdzie spod moich rąk. Są jednak takie chwile, głównie okres świąteczny, kiedy chciałabym, żeby mi powiedział, co tak bardzo, bardzo chce, o czym myśli, że nie może tego zabraknąć na stole, a tu nic... Sama sięgam wtedy w  głębię swoich kulinarnych pragnień i gotuję, piekę to na co ja mam ochotę....

Na szczęście synek to potrafi mówić co chce, o czym wręcz marzy, żeby zjeść - troszkę to ograniczone marzenia - bardzo monotematyczne, ale są i to jest najważniejsze!

Wracając do tarty, zrobiłam ją latem, kiedy sezon na pomidory był w pełni, miałam ich bardzo dużo, poprzerabiałam co się dało, a resztę jedliśmy w sałatach i kanapkach.
Z myślą o obiedzie pewnego letniego popołudnia podczas "sprzątania" lodówki powstała ta tarta.




Składniki:

  • 120 g mąki kukurydzianej
  • szczypta soli
  • 200 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 160 ml wody

  • 6 pomidorów
  • około 150-200 g szynki
  • 1 kulka mozzarelli
  • 150 g startego sera
  • 1 szklanka mleka
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki suszonego czosnku niedźwiedziego
  • 2 duże jajka
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:
  • mąkę kukurydzianą, wodę i sól mieszamy w jednym naczyniu, tworzymy kulę i odstawiamy do lodówki na godzinę
  • po tym czasie dodajemy jajko i mąkę pszenną i wyrabiamy na gładkie ciasto
  • ciasto można rozwałkować, albo jak ja urywać kawałek po kawałku i układać w formie do tarty, razem z brzegami
  • ciasto podpiekamy w piekarniku 5 minut w temperaturze 180 stopni
  • pomidory myjemy (można sparzyć i zdjąć skórkę, ale bałam się, że za dużo soku puszczą i tarta będzie mokra), kroimy na połówki
  • mozzarellę kroimy w plasterki, szynkę w kostkę
  • jajka mieszkamy z mlekiem , doprawiamy solą i pieprzem
  • układamy na podpieczonej tarcie pomidory, pomiędzy nimi mozzarellę, do środka 
  • układamy pokrojoną szynkę


  • zalewamy masą jajeczną, posypujemy serem i czosnkiem niedźwiedzim
  • wkładamy do piekarnika i pieczemy dalej w 180 stopniach około 20-25 minut, aż sery sie rozpuszczą



Smacznego;)





sobota, 25 sierpnia 2012

Pszenno-kukurydziana tarta z kurkami

W tym roku nie narzekam na wysyp kurek, gorzej z innymi grzybami - jak na lekarstwo, ale mamy jeszcze wrzesień przed sobą, więc zdążę nazbierać;)
Kiedy zobaczyłam tą tartę u Guli, wiedziałam, że skorzystam z przepisu i jestem, jesteśmy nią oczarowani;)


Ciasto - rewelacja, kruchutkie, pyszne i bardzo uniwersalne, takie bazowe głównie do wytrawnych tart - polecam!!!


Przepis na ciasto podam jak na blogu Bezglutenowe Kucharzenie Guli, z tym, że ja nie posiadam mąki bezglutenowej, dałam tortową.
Nadzienie troszkę zmienione, choć zainspirowane wspomnianym przepisem.




Składniki:

  • 120 g mąki kukurydzianej
  • szczypta soli
  • 200 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 160 ml wody

  • 3 duże garście umytych, czystych, obranych kurek
  • 2 łyżki masła
  • świeżo zmielona sól morska
  • świeżo zmielony kolorowy pieprz
  • 100 ml śmietany 36%
  • 150 g szynki wiejskiej
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 jajka
  • 1 łyżka świeżego tymianku

Przygotowanie:
  • mąkę kukurydzianą, wodę i sól mieszamy w jednym naczyniu, tworzymy kulę i odstawiamy do lodówki na godzinę
  • po tym czasie dodajemy jajko i mąkę pszenną i wyrabiamy na gładkie ciasto
  • ciasto można rozwałkować, albo jak ja urywać kawałek po kawałku i układać w formie do tarty, razem z brzegami
  • ciasto podpiekamy w piekarniku 5 minut w temperaturze 180 stopni
  • na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy kurki i dusimy około 3-4 minut, pod koniec dodajemy cieniutko pokrojony ząbek czosnku i smażymy jeszcze 2 minuty
  • wyłączamy, żeby troszkę przestygło i w tym czasie ubijamy jajka, dodajemy śmietankę, łączymy, dodajemy sól i pieprz - świeżo zmielone
  • na podpieczoną tartę wykładamy podsmażone kurki, ukladamy zwinięte plastry szynki, zalewamy masą śmietanowo-jajeczną
  • pieczemy w 180 stopniach około 15 minut i posypujemy świeżym tymiankiem


Ta tarta była zaserwowana na obiad w towarzystwie sałaty z sosem winegret i pestkami dyni.



Smacznego;)

czwartek, 7 czerwca 2012

Tarta pełnoziarnista, czekoladowa, truskawkowa...

Też tak macie, że ciasta szykowane na ostatnią chwilę wyglądają piękniej niż te dopieszczane i zaplanowane? Ten tydzień jest szalony, a jeszcze się nie skończył, cały dzień mam pełne ręce roboty i jak zwykle znajduję sobie jeszcze zajęcia albo one znajdują mnie.

We wtorek M. jak wrócił z pracy spytał, czy mogłabym na środę, czyli na jutro (czytaj dziś na wczoraj) upiec jakieś ciacho, bo mija mu rok, odkąd jest w tej firmie.
Tak mi się nie chciało, powiedziałam, że jak dam radę to będzie, jak nie, to nie. Stwierdziłam też, że skoro powiedział mi o tym na ostatnią chwilę, to zrobię z tego co mam w domu i już.


Kiedy dzieci spały zagniotłam kruche ciasto z pełnoziarnistej mąki (bo zwykłej tortowej już nie miałam), wymyśliłam krem czeko-budyniowy, na to bita śmietana, truskawek kilka-naście i prażone płatki migdałów.
Zdjęć w przekroju nie zrobił, mówił, że nie zdążył i że wszyscy zachwalali - muszę uwierzyć, mam to nawet na piśmie, w formie sms-a;)



Składniki na formę o średnicy 28 cm:
  • 160 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • szczypta soli
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 jajko
  • 100 g cukru
  • 75 g zimnego masła
  • 1 budyń śmietankowy
  • 400 ml mleka
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 3oo ml kremówki 36%
  • 100 g cukru pudru
  • 15 truskawek
  • 20 g płatków migdałów




Przygotowanie:
  • wymieszać ze sobą dokładnie mąkę, sól, cukier waniliowy, cukier i kakao
  • dodać jajko, pokrojone zimne masło i zagnieść kruche ciasto, włożyć do lodówki na 30-40 minut
  • z mleka przygotować budyń wedle przepisu na opakowaniu tylko z mniejszej ilości, 200 ml zagotować, w 200ml rozpuścić budyń
  • do gorącego dodać połamaną czekoladę i mieszać do jej zupełnego rozpuszczenia, ostudzić
  • formę na tartę natrzeć masłem, wykleić nim spód i brzegi, ponakłuwać widelcem, piec w 175 stopniach około 20-25 minut, wyjąć z piekarnika, ostudzić
  • na jeszcze gorącą tartę wylać czekoladowy budyń, chwilkę odczekać, żeby ostygło
  • ubić kremówkę, pod koniec dodac cukier puder, jeszcze chwilę ubić, wyłożyć na tartę a na nią pokrojone na ćwiartki truskawki - porozsypywać je, chłodzić z pół godiny w lodówce
  • tuż przed podaniem migdaly uprażyć na suchej patelni, posypac nimi tartę, ozdobić listakmi mięty i podawać


Smacznego;)

sobota, 26 maja 2012

Cukinia po bretońsku

Dostałam 4 lata temu książkę H.Szymanderskiej "Kuchnia Europejska" i choć posiada ładne zdjęcia, ciekawe z nazwy przepisy, to nie umiałam nic z niej zrobić;(
Nie umiałam nie w sensie fizycznym, ale jest napisana w taki sposób, że nie umiem jej czytać, przepisy nie docierają do mnie odrazu, jest jakoś tak napisana nie w moim stylu.
Dopiero po kilkunastym albo i więcej razie oglądania, przeglądania, "coś" w niej wypatruję ciekawego. I udało mi się już zrobić kilka potraw z tej książki, smakowały pysznie, nawet nic nie zmieniałam;)

Tak jak my, blogi kulinarne mamy swoim fanów, tak samo książki i albo się do nich przekonamy, albo nie;) Ja próbuję i póki co wychodzi mi to na dobre;)




Przepis na cukinię musiałam wypróbować, mam ją zawsze w domu, chętnie ją zjadamy w każdej postaci. Ta tarta-zapiekanka, bo nie wiem jak nazwać tą potrawę, a tytuł ma taki w książce jak w tytule posta -  stanowi bardzo smaczną alternatywę na kolację, jako dodatek do obiadu, czy na drugie śniadanie, bo M. wieczorem zapytał, czy resztę może zabrać do pracy na śniadanie, tak więc - sprawdziła się;)





Składniki:

  • 1 kg młodej cukini - wielkości ogórków szklarniowych
  • 2 cebule
  • 4 jajka
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka oleju
  • pęczek posiekanej natki pietruszki
  • 2 łyżki tartego parnezanu
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
  • cukinie obrać pokroić w kostkę, posolić, przykryć talerzykiem, obciążyć i odstawić
  • gdy puszczą sok, odcedzić, a miąższ zmiksować z łyżką masła
  • cebulę obrać, drobno posiekać, zeszklić na rozgrzanym oleju, dodać do zmiksowanej cukini
  • wbić jajka, starannie roztrzepać masę
  • wsypać natkę pietruszki, dokładnie wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem
  • żaroodporną formę wysmarować pozostałym masłem
  • wlać przygotowaną masę, posypać parmezanem
  • wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i piec 25-30 minut
  • podawać na gorąco lub na zimno, pokrojone jak tort na trójkąty


Smacznego;)

czwartek, 12 kwietnia 2012

Tarta z czekoladowym kremem, gruszkami i bitą śmietaną

Dzisiaj Światowy Dzień Czekolady, której po minionych Świętach jest u mnie dostatek - szczególnie czekoladowych jaj, zajączków, kaczuszek, kurek, o jajkach niespodziankch nie wspominając - 43 sztuki dostało moje dziecko;)


Lubię łączyc przyjemne z pożytecznym, dlatego sukcesywnie wykorzystuję słodkości synka do wszelkich, ciast, kremów, deserów. Jest to głównie mleczna czekolada, osobiście wolę deserową lub gorzką, ale z takiej też można dużo wyczarować;)

 

Ciasto do tarty takie jak zawsze, wypełnienie wymyśliłam i wyszło pysznie, zużyłam resztę gruszek po serniku na zimno i kremówkę, która była otwarta 2 dni temu przez męża, bo chciało mu się coś słodkiego i z synkiem zrobili sobie ot tak bitą śmietanę;)



Składniki:
  • 160 g mąki tortowej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3 jajka
  • 75  g cukru
  • 75 g zimnego masła
  • 14 ćwiartek gruszek z syropu
  • 400 ml kremówki - 36%
  • 280 g mlecznej czekolady (u mnie 2 duże zające)
  • 1 śmietan fix
  • czekolada do posypania (u mnie pokrojone jajeczka czekoladowe)




Przygotowanie:

  • zagnieść mąkę, szczyptę soli, 1 łyżkę cukru waniliowego, 1 jajko, 75 g cukru i masło na jednolitą masę - uformować kulę i schłodzić w lodówce około 30 minut
  • piekarnik nagrzać do 175 stopni, formę wysmarować masłem
  • wykleić formę przygotowanym ciastem, ponakłuwać drewnianym patyczkiem, aby uniknąc wznoszenia się ciasta ku górze podczas pieczenia
  • 200 ml kremówki podgrzać, dodać połamaną czekoladę rozpuścić, ostudzić
  • 2 jajka zmiksować mikserem, dodać do letniej masy czekoladowej, wymieszać
  • ćwiartki gruszek poukładać na cieście, zalać masą i piec około 30-35 minut
  • po upieczeniu wyjąć, ostudzić
  • śmietanę chwilę ubijać, dodać śmietan fix, wyłożyć na ostudzoną tartę
  • czekoladę posiekać, pokroić, posypać z wierzchu tartę 
  • schłodzić w lodówce 2-3 godziny   






Smacznego;)

piątek, 6 kwietnia 2012

Tarta ala mazurek

Odkąd pamiętam, mazurków nie było w moim domu rodzinnym, nie ma ich też w tradycji rodziny ze strony męża, królują baby i serniki. Jak pytałam ostatnio Mamę, powiedziała, że pamięta tylko bardzo słodkie i pełne lukru mazurki, że Ona takich nie lubi, dlatego ich nie robiła.

Miałam wczoraj gości, którzy zadzwonili 2 godziny szybciej, że są w Gdańsku i spytali czy mogą wpaść na kawkę, dlatego ekspresowo upiekłam tartę ala mazurek, bo ma i kruchy spód i kajmak, więc pozwoliłam sobie ją tak nazwać.



Powstała tarta z udziałem dżemu z czarnych pereł (czytaj: czarnych porzeczek) i masy kajmakowej kokosowej, całość grubo posypana wiórkami kokosowymi - cudne połączenie....


          


Składniki na formę o średnicy 28 cm:


  • 160 g mąki tortowej
  • szczypta soli
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1 jajko
  • 75  g cukru
  • 75 g zimnego masła
  • 0,25 ml słoiczek dżemu z czarnych pereł = czarnych porzeczek
  • 400 g gotowej masy kajmakowej kokosowej 
  • wiórki kokosowe do posypania tarty
  • świeże bratki




Przygotowanie:
  • zagnieść mąkę, szczyptę soli, 1 łyżkę cukru waniliowego, 1 jajko, 75 g cukru i masło na jednolitą masę - uformować kulę i schłodzić w lodówce około 30 minut
  • piekarnik nagrzać do 175 stopni, formę wysmarować masłem
  • wykleić formę przygotowanym ciastem, ponakłuwać drewnianym patyczkiem, aby uniknąc wznoszenia się ciasta ku górze podczas pieczenia
  • rozprowadzić równomiernie dżem
  • piec tartę na najniższym poziomie piekarnika przez około 20-25 minut - sprawdzić patyczkiem czy jest już upieczone
  • ostudzić tartę, wyłożyć masę kajmakową, grubo posypać wiórkami i ozdobić bratkami

     



  •  trzymać do przyjazdu gości w lodówce 




Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...