logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 grudnia 2016

Konfitura z pomarańczy i imbiru

Tak tęskno mi do przygotowywania przetworów, że musiałam "coś" stworzyć.
Powstała bardzo ciekawa, bo słodko-gorzka kompozycja z nutą ostrości, którą zafundował imbir.
Smak, zapach i aromat odrazu kojarzy się z serami, gorącą pajdą chleba z masłem, czy też zbliżającymi Świętami.
Nie omieszkam użyć tej konfitury do piernika staropolskiego jak i do śledzi, na które już wkrótce Was zaproszę.


piątek, 3 stycznia 2014

Choinka z ciasta francuskiego / kapusta i grzyby z czerwonymi porzeczkami, imbirem i miodem


Wiem, że już po Świętach, ale choinki napewno nadal stoją dumnie w Waszych domach i przypominają o tym jak było pięknie i pysznie :)

Możecie wykorzystać przepis a uformować cokolwiek się Wam zamarzy: kwadrat, kółko, uśmiech, księżyc, cokolwiek ;)


Przygotowanie nadzienia już po ugotowaniu kapusty i grzybów trwa kilkanaście minut, a całej kompozycji około 30-40 minut; polecam, jest pysznie, szybko i jak widać - efektownie!





Składniki:

  • około 400 - 450 g nadzienia
  • porcja ciasta francuskiego
  • jajko lub woda do posmarowania brzegów ciasta
Nadzienie:
  • 300 g kiszonej kapusty
  • 50 g suszonych grzybów
  • 150 ml dżemu z czerwonych porzeczek i imbiru z tego przepisu
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub oliwy
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • świeżo zmielony czarny pieprz, świeżo zmielona sól morska
  • garść porzeczek czerwonych - ja ma zamrożone :)


Przygotowanie:
  • grzyby namoczyć przynajmniej na 3-4 godziny a najlepiej na całą noc
  • następnego dnia je obgotować - około 20-25 minut
  • kapustę pokroić, zalać zimną wodą, tylko żeby ją zakryć i ugotować - około 30-40 minut
  • wystydzone grzyby pokroić, wrzucić na suchą rozgrzaną patelnię na 2- 3minuty, żeby odparowały
  • dodać olej lub oliwę i chwilę posmażyć - 3-4 minuty
  • dodać odcedzoną kapustę, masło, wszystkie pozostałe składniki oprócz porzeczek i dżemu z porzeczek i imbiru
  • na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, przesmażać, po 10 minutach dodać dżem i porzeczki - kilka zostawić do dekoracji i posmażyć jeszcze z 5 minut 
  • rozłożyć płat francuskiego ciasta na desce, równomiernie rozłożyć nadzienie, zwinąć w rulon - roladę, dość ciasno
  • pokroić na 1,5 cm krążki, ułożyć już poziomo w dowolnie wybrany kształt - ja nadałam kształt choinki
  • brzegi ciasta posmarować wodą lub rozmąconym jajkiem
  • wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i piec do osiągnięcia złotego koloru ciasta - około 15-20 minut


Smacznego :)


piątek, 15 listopada 2013

Rajskie jabłuszka marynowane , różane


Dostałam 4 porządne garście rajskich jabłuszek od Zosi z Ogrodnictwa Lawenda, więc osoby z Trójmiasta wiedzą, gdzie można ich szukać.
Pięknych, koniecznie z ogonkami, niektóre nawet połączone w pary ;)
Odrazu w głowie zrodził się pomysł na marynatę i nie taką zwykłą, tylko z "różanym" pazurem.
Czekam z nicierpliwością na śnieg, na zimę, na sernik, który mam w mojej głowie do upieczenia, żeby je wykorzystać, na babeczki, które zagoszczą na niedzielnym stole... czekam na więcej czasu, żeby móc zrealizować te moje ziemskie małe marzenia ;)






Składniki na marynatę:

  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka octu różanego
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 2-3 plasterki imbiru
  • otarta skórka z 1 limonki


Przygotowanie:
  • ocet, wodę i cukier zagotowujemy
  • ściągamy z ognia, dodajemy imbir i skórkę z limonki, przykrywamy na 15 minut, odstawiamy
  • umyte jabłuszka, razem z ogonkami układamy w słoikach
  • zalewę przecedzamy i samym płynem zalewamy jabłuszka - muszą być wszystkie zakryte
  • dokładnie wycieramy rant słoika, zakręcamy lub zakładamy wieczko z uszczelką (gumką)
  • tak przygotowane słoiki musimy jeszcze zapasteryzować: na mokro, czyli w garnku z wodą - 15 minut od zagotowania, po tym czasie wyciągmy, zostawiamy do całkowitego wsytygnięcia i wynosimy w chłodne i ciemne miejsce


Smacznego;)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Chutney z dyni, gruszek, brzoskwini, imbiru i limonki

Jak już działam w kuchni i mam dużo warzyw lub owoców jednego gatunku, to powstaje zawsze kilka kombinacji. Tym razem chciałam, żeby chutney był wyrazisty w smaku, delikatnie ostry, konkretny i ... udało się taki jest.


Kolejna propozycja do mięs na zimno, na ciepło i do serów a także do tart, ale o tym już we wpisach, kiedy będę korzystać z MoichTworówPrzetworów w realu.

Przygotowanie tego typu sosu trwa chwilę, szczególnie kiedy mamy do czynienia z warzywami czy owocami, które mają sam miąższ i szybko się rozgotowują. Jak wolicie gładsze wersje, bez kawałków warzyw czy owoców - użyjcie blendera. Polecam, są naprawdę pyszne i jesienią czy zimą oprócz przypomnienia smaków lata, rozwiążą problem co na obiad, co do kanapki.





Składniki:
  • 1,5 kg obranej dyni
  • 0,5 kg brzoskwiń
  • 0,3 kg gruszek ( już po obraniu)
  • 300 g cukru trzcinowego
  • 2 łyżeczki świeżo startego imbiru
  • 1 łyżeczka soli
  • skórka i sok z 2 limonek

Przygotowanie:
  • dynię zetrzeć na tarce jarzynowej, dodać do niej pokrojone na cząstki brzoskiwnie i gruszki, zacząć gotować na średnim ogniu około 30-35 minut, co jakiś czas mieszając
  • dodać cukier, imbir,sól, skórkę i sok z limonki,  gotować do uzyskania porządanej konsystencji, gęstego sosu
  • gorący sos nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały




Przygotowanie w Speedcook:
  • dynię pokroić na większe kawałki, takie 2-3 cm kostki, wrzucić do naczynia miksującego, ustawić obroty na 3, zmiksować przez 10 sekund, dodać brzoskwinie i gruszki pokrojone na cząstki, ustawić obroty na 2, temperaturę 85 stopni i czas 15 minut
  • w tym czasie dodać cukier, imbir i sól, ponownie ustawić  obroty na 2, temperaturę 85 stopni i czas 15 minut
  • gorący sos nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały


Smacznego;)

niedziela, 2 czerwca 2013

Konfitura z truskawek, rabarbaru, imbiru i rumu

To jeszcze nie jest sezon na truskawki, ale udało mi się kupić w dobrej cenie kilka pudełeczek czerwonych, pachnących i mega słodkich truskawek. W domu ponad 1 kg rabarbaru czekał na wykorzystanie, stąd pomysł na taką kombinację smakową!


Uwielbiam dodatek imbiru do konfitur czy dżemów,  doszedł więc rum, który idelanie pasuje do truskawek. Wyszło pysznie, słodko, pachnąco, kolejny majowy "twór - wytwór" zamknięty w słoiku!




Składniki:

  • 2 kg truskawek
  • 1 kg rabarbaru
  • 150 ml rumu - dałam Bacardi
  • 2 łyżki świeżo startego imbiru
  • około 700 g cukru - bo miałam bardzo słodkie truskawki, więc ilość cukru dopasujcie pod swoje kubki smakowe

Przygotowanie:
  • truskawki umyć, odszypułkować, rabarbar umyć i pokroić na kawałki takie około 1 cm, całość umieścić w garnku z grubym dnem, podlać połową rumu, gotować na małym ogniu pod przykryciem około 1 godziny, co jakiś czas mieszając
  • po tym czasie dodać cukier, imbir i resztę rumu, gotować już bez pokrywki, żeby konfitura zaczęła odparowywać i zacząć gęstnieć (ja gotowałam prawie 1,5 godziny)
  • gorące nakładać do suchych i czystych słoików, mocno zakręcić, odwrócić do góry dnem, zostawić tak na 15-20 minut, żeby się zassało
  • odwrócić już słoiki i postawić w normalnej pozycji, zostawić do całkowitego wystygnięcia, przechowywać w suchym i ciemnym miejscu


Smacznego;)




Z udziałem rabarbaru więcej przepisów jest już na blogu pod tym linkiem.

wtorek, 28 maja 2013

Korzenna pasta z rabarbaru

W tamtym roku od dwójki moich wielkich - małych Fanów dostałam w prezencie wspaniałą książkę Hanny Szymanderskiej "KUCHNIA POLSKA potrawy regionalne", z której w tym roku będę czerpać najwięcej inspiracji właśnie w rozdziale z przetworami.



W minionym jesiennym sezonie skusiłam się na kilka przepisów i jestem z nich bardzo, więc z wielką przyjemnością przetestuję kolejne.

Dziś mam do zaprezentowania pastę z rabarbaru, która choć nie zachwyca wyglądem, to rekompensuje to wspaniałym, korzennym smakiem.
Idelana do mięs, pasztetów, do kanapek z pieczoną wołowiną, do wszystkiego, na co przyjdzie Wam ochota.





Składniki:
  • 1 kg rabarbaru
  • 1 i 1/2 szklanki posiekanej cebuli
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki drobno pokrojonego imbiru
  • 1 łyżka gorczycy (miała być zmielona, dałam całą)
  • 1 łyżeczka mielonej kolendy
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki papryczki chili
  • 1/4 lyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki białego wytrawnego wina
  • 1 i 1/2 szklanki octu winnego
  • 1 łyżka soli

Przygotowanie:
  • umyty rabarbar obieramy i kroimy w kostkę
  • rodzynki należy sparzyć wrzątkiem i osączyć na sicie, następnie włożyć do miski i skropić winem
  • do garnka wkładamy rabarbar, cebulę i chwilkę obsmażamy ciągle mieszając, dodajemy rodzynki, drobno pokrojony czosnek, cukier, imbir i pozostałe przyprawy - gotujemy na małym ogniu około 30 minut
  • po tym czasie całość dokładnie miksujemy, wlewamy ocet i gotujemy kolejne 30 minut
  • pod koniec gotowania dodajemy miód i odparowujemy - gęstą pastę nakładamy do słoików, zakręcamy, wystudzamy i dopiero wtedy dodatkowo pasteryzujemy 10-15 minut

Smacznego;)

niedziela, 11 listopada 2012

Domowa przyprawa korzenno-piernikowa

Jeszcze dwa lata temu kupowałam gotową przyprawę korzenną, ale w każdej było dla mnie czegoś za dużo lub za mało, stąd stworzyłam swoją własną kompozycję, która w tym roku zmieniła się o 1 składnik - dodałam ziarenko tonki i moja mieszanka nabrała zupełnie innego wymiaru;)


Z tej porcji wychodzi jej dość sporo, około 110 g, ale ja mam komu rozdać, więc wcale nie będzie jej dla mnie za dużo;)



Składniki:

  • 10 wyłuskanych ziarenek kardamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 10 goździków
  • 5 g startej gałki muszkatałowej
  • 50 g cynamonu
  • 10 g imbiru suszonego
  • 1 łyżeczka kolorowego świeżo zmielonego pieprzu
  • 5 g zmielonej kolendry
  • 2 laski wanilii
  • 1 ziarenko tonki - jak ktoś nie ma, pominąć

Przygotowanie:
  • kardamon i anyż uprażyć na patelni, wystudzić
  • do moździeża albo do młynka wsypać goździki, kardamon i anyż - rozetrzeć lub zmielić na proszek
  • dodać resztę przypraw, z wanilii wydrążyć ziarenka, dokładnie wymieszać
  • przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w ciemnym miejscu



Smacznego;)

poniedziałek, 22 października 2012

Śniadanie do łóżka

Jesienią, zimą i wczesną wiosną owsianka często gości w moim domu na śniadanie.
Nie dość, że smacznie i zdrowo, to jestem spokojna o nasze brzuszki, które rozgrzane wychodzą do pracy, do przedszkola, na spacer.


Ta owsianka była niedzielna, spokojna, bez pośpiechu, gęsta, bo taką lubimy najbardziej, nakładana gorąca, a schłodzona mrożonym czereśniami, które natychmiast się ogrzały, powodując, że miała idealną temperaturę do jedzenia.




Składniki dla 3 osób:

  • 600 ml mleka
  • 90 g płatków owsianych
  • 3 łyżki ziaren słonecznika
  • garść mrożonych albo świeżych czereśni bądź innych owoców
  • świeżo zmielony kolorowy pieprz
  • cynamon, imbir
  • 3 łyżeczki miodu

Przygotowanie:
  • mleko wlać do garnka, dodać płatki, wymieszać, gotować pod przykryciem na wolnym ogniu około 20 minut
  • w tym czasie na gorącej patelni uprażyć ziarna słonecznika
  • owsiankę wyłożyć na talerze, dodać miód i słonecznik wymieszać
  • posypać czereśniami z jednej strony, z drugiej cynamonem, imbirem i pieprzem - po szczypcie



Smacznego;)


czwartek, 20 września 2012

Jabłka na szarlotkę

Jak mieszkałam w domu rodzinnym, to tylko mus jabłkowy robiłam do słoików.
Takich jabłek na szarlotkę nie musiałam robić, bo zawsze na świeżo robiłam je z jabłek przechowywanych w takiej prawdziwej piwnicy.
Stoi ona na zewnątrz, jest to dość spora konstrukcja wielkości około 45 metrów, zbudowana z płyt kamiennych, obłożonych słomą, posypana ziemią i znowu słomą.... w środku półki na słoiki - przetwory, boksy na ziemniaki, włoszczyznę, kapustę.... Jabłka przechowywane są w drewnianych skrzyniach wyściełanych słomą. W ten sposób całą zimę mieliśmy świeże, jędrne jabłuszka pod ręką.

Teraz, kiedy jestem na swoim i mieszkam w bloku przerabiam jabłka, które dostanę od Mamy i zamykam w słoiku, jedne z goździkami, drugie z wanilią, trzecie z imbirem i same.
Takie gotowe jabłuszka już tylko dosładzamy i doprawiamy wedle uznania bezpośrednio przed użyciem.


Doskonałe na szarlotkę, do crumble, naleśników, placuszków.



Składniki:
  • jabłka
  • gożdziki, laski wanilii, świeży imbir



Przygotowanie:
  • jabłka umyć, obrać, pokroić w kostkę
  • przełożyć do dużego garnka, dodać kilka gożdzików, albo wyłuskane ziarenka z laski wanilii lub starty imbir - ja na jeden raz robię porcję z 4 kg owoców - wtedy biorę po 10-12 goździków, 2 laski waniliowe, 1 łyżkę startego imbiru
  • podlać wodą - na 4kg jabłek 2 szklanki wody i gotujemy przez kilkanaście minut na średnim ogniu, ciągle mieszając, żeby się nie przypaliły
  • gdy połowa puści sok i powstanie mus - musimy mieszać, żeby tylko połowa nam się w niego zamieniła, gorące nakładamy do słoików i pasteryzujemy - 15 minut od zagotowania


  • wynosimy w ciemne, chłodne miejsce

Smacznego;)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Mus jabłkowy z imbirem i cytryną

W domu zapachniało jesienią pięknego letniego popołudnia. M. obierał mi jabłka a ja dzielnie ścierałam spory kawałek imbiru.I choć zazwyczaj w pierwszej kolejności robię zwykły mus, o którym wkrótce na blogu, to taki smakowy od paru lat świetnie sprawdza się w mojej kuchni.


Idelany do naleśników, na kanapkę - taki dżemik jablkowo-imbirowy, do drożdżówki i wszelkich orientalnych jabłeczników. Nawet sam spełnia rolę pysznego deseru a podgrzany z dodatkiem lodów, to już istna bajka.



Składniki:

  • 2,5 kg obranych jabłek
  • 0,5-0,7 kg cukru - zależy od tego jak słodkie lubimy
  • 3 łyżki świeżego startego imbiru
  • sok i skórka z 2 cytryn

Przygotowanie:
  • pokrojone jabłka podlewamy niewielką ilością wody i gotujemy na średnim ogniu około 30-40 minut, mieszając od czasu do czasu
  • dodajemy cukier (sprawdzamy jak slodkie są jabłka), imbir, startą skórkę i sok z cytryn, mieszamy i gotujemy 20-25 minut
  • jak jabłuszka, wszystkie kawałki są już rozgotowane, gorące nakładamy do słoików, zakręcamy (ja zostawiam takie słoiki na całą noc a na drugi dzień pasteryzuję, bo mus lubił mi się popsuć, niby słoiki się zassały pod wpływem gorąca, ale płatały mi psikusa, stąd to polecam pasteryzowanie, 20 miut od zagotowania na 1 l słój, 15 minut na mniejsze)


Smacznego;)

wtorek, 31 lipca 2012

Dżem wiśniowy-imbirowy i sok wiśniowy

Nie mam sokownika, zresztą soki robi nam zawsze Mama, od Niej smakują najlepiej.
Postanowiłam sok, który powstał z wymieszanych wiśni z cukrem (stały tak zasypane około 4-5 godzin) poprostu zlać do słoików i zapasteryzować.

Wiśnie, to
 rodzaj roślin należący do rodziny różowatych (Rosaceae). Występuje w około 60 gatunkach w strefie umiarkowanej półkuli północnej, głównie we wschodniej Azji. W Polsce w stanie naturalnym występują tylko dwa gatunki wiśni: wiśnia karłowata, rosnąca na wyżynach południowych, prawnie chroniona, oraz czereśnia ptasia, zwana trześnią.

Zastosowanie[edytuj]



    ( informacja z Wikipedii, więcej tutaj )  



    Wiśnie dostałam od Bratowej, po wypestkowaniu było 3, 5 kg i z tej ilości wyszło mi 5 słoików soku 0,4 l - dzięki temu zabiegowi, dżem to same przesmażone wisienki.


    W przyszlym roku będę tak postępować z truskawkami, czarną porzeczką i innymi owocami, będę miała i soki i dżemy lub konfitury. W podobny sposób robię zwykły dżem tylko z wiśni i cukru, ale ten jeszcze mam z zeszłego roku, więc w tym z dodatkiem imbiru, który uwielbiam w każdych owocowych przetworach.

    Składniki:

    • 3,5 kg wydrylowanych wiśni
    • 1, 5 kg cukru
    • 3 łyżki świeżó startego imbiru

    Przygotowanie:
    • wiśnie zasypać cukrem, odstawić na 4-5 godzin
    • po tym czasie zlać sok do garnka - ja dodatkowo przelałam go przez sito, żeby nie było kawalków owoców, zagotować i gorący nalewać do słoików, natępnie zapasteryzować około 20 minut


    • a pozostałe wiśnie przełożyć do garnka, dodać imbir i na średnim ogniu co jakiś czas mieszając przesmażać około 40-50 minut
    • gorące nakładać do słoików, odwrócić do góry dnem na kilkanaście minut, potem odwrocić i zostawić do całkowitego wystygnięcia


    Smacznego;)

    wtorek, 24 lipca 2012

    Dżem z czerwonej porzeczki i imbiru

    Uwielbiam dodatek imbiru do dżemów czy konfitur.
    Będąc kolejny raz u Mamy nazbierałam znowu czerwoną porzeczkę, którą tym razem zrobiłam z jego dodatkiem, to co zostawiłam w miseczce do zjedzenia mój M. wyjadł i nie zapytał nawet czy też bym chciała;) Znaczy się: smakował;)



    Składniki:
    • 2 kg czystych (bez ogonków i liści) i dokładnie umytych porzeczek
    • 1 kg cukru
    • 2 łyżki świeżo startego imbiru

    Przygotowanie:
    • porzeczki zasypuję cukrem i odrazu dodaję starty imbir, dokładnie mieszam, stawiam na kuchenkę i gotuję na średnim ogniu około 30-40 minut, ciągle mieszając
    • nakładam gorące do słoików, zakręcam, odwracam do góry dnem, zostawiam na 10-15 minut, odwracam, zostawiam do wystygnięcia



    Zapraszam także na

    Smacznego;)

    wtorek, 15 maja 2012

    Konfitura z rabarbaru z imbirem i cytryną

    Sezon przetworów uważam za otwarty!!!
    W końcu nazwa mojego bloga zoobowiązuje, bo z założenia miał być on właśnie o przetworach, ale wyszło inaczej, a nazwa mi się podoba, moja dynia też i tak niech zostanie;)


    Za każdym razem gdy przystępujemy do naszego domowego przetwórstwa pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach, których ja trzymam się od lat zawsze kiedy gotuję, piekę, przetwarzam:
    • musimy mieć czyste stanowisko pracy
    • czyste, wyparzone i suche słoiki, weki, butelki, nakrętki, gumki, sprężyny, wszystko co związane z przetwarzaniem, durszlaki, deski, ociekacze, miski, rondle, garnki, noże, itp. 
    • owoce i warzywa zawsze dokładnie myjemy, osuszamy - zostawiamy, żeby po umyciu obciekły, obeschły, usuwamy wszelkie listki, gałązki, chwasty - dokładnie przebieramy, obieramy jeśli tego wymagają
    • do przetwarzania używamy owoców i warzyw zdrowych, całych i świeżych
    Dzięki tym podstawowym zasadom tak naprawdę czystości i porządku nigdy, ale to naprawdę nigdy nie miałam pleśni, sfermentowanej zawartości w słoiku, żadnych przykrych niespodzianek.





    Rabarbar, bo o nim będzie przez kilka następnych wpisów to gatunek byliny należący do rodziny rdestowatych. Pochodzi z obszarów Azji Środkowej, Bułgarii i prawdopodobnie południowej Syberii. W Polsce jest uprawiany.
     Inne nazwy: rabarbar zwyczajny, rzewień ogrodowy, rzewień zwyczajny




    Służy jako dodatek do soków (np. z malinami), tudzież placków drożdżowych, rzadziej do drożdżówek. Popularny jest też kompot z rabarbaru. Może być również wykorzystywany do produkcji wina owocowego, lub spożywany na surowo z cukrem. Charakteryzuje się kwaskowatym smakiem. Zawiera dużo żelaza, kwas jabłkowy i znaczącą ilość kwasu szczawiowego przez co usuwa z organizmu wapń i tworzy trudno rozpuszczalny szczawian wapnia, który może odkładać się jako kamienie nerkowe.
    (krótka informacja z Wikipedii, więcej tutaj)







    Z rabarbaru robię pierwszy raz jakiekolwiek przetwory, zawsze zjadaliśmy go w ciastach, kompocie czy sam z cukrem;) Przepis poniżej jest mojego autorstwa, z reguły daje się na 1 kg rabarbaru 1 kg cukru, ale jak dla mnie nie ma takiej potrzeby, uważam, że jest wystarczająco słodki, nawet bardzo, akurat cukrem można pomanewrować i dodawać pod własne kubki smakowe. Dodatek świeżego imbiru będzie często gościł w moich słodkich przewtorach, uwielbiam jego smak, aromat i to, że przetwory z nim mają cudowną konsystencję i są poprostu pyszne!








    Konfitura z rabarbaru z cytyną i imbirem w roli głównej

    Składniki na 2 słoiki 0,4 l:
    • 1 kg rabarbaru
    • 700 g cukru
    • 3 łyżeczki startego imbiru
    • skórka i sok z 2 dużych cytryn
    Przygotowanie:
    • rabarbar umyć, osuszyć, obrać i pokroić na 1 cm kawałki
    • wsypać do rondla, zasypać cukrem i odstawić na 2 godziny



    • dodać świeżo starty imbir, skórkę i sok z cytryn, dokładnie wymieszać 
    • postawić na średnim ogniu, mieszając co chwilę smażyć rabarbar około 1 godziny, w między czasie zbierać powstałą pianę, odstawić od ostygnięcia
    • następnie postawic znów na ogień i gotować aż będzie miał gęstniejącą konsystencję, około 30-40 minut, zrobic próbę, czy jest wystarczająco gęsty (sprawdzając gęstość dżemu wystarczy nałożyć kroplę dżemu na uprzednio schłodzony talerzyk, ja wkładam go na chwilę do zamrażarki, gdy dotknięty dżem lekko się "marszczy", jest on odpowiedniej konsystencji) 
    • gorące konfitury przekładać do wyparzonych, czystych i suchych słoików, mocno zakręcić, postawic na kilka minut do góry dnem, potem odwrócić i zostawić do całkowitego ostygnięcia


    • można też dodatkowo dżem zapasteryzować - ja tego nie stosuję, ale są różne szkoły i sposoby 



    Jest to mój pierwszy przetworowy wpis, jeśli macie pytanie, uwagi, pytajcie, odpowiem co wiem, poradzę, doradzę i może sama się nauczę, bo takiej wiedzy nigdy za wiele, a sezon przetworów dopiero rusza.

    Smacznego;)


    Rabarbarowa akcja


    niedziela, 26 lutego 2012

    Spring roll pancakes w roli głównej, czyli Sajgonki

    Nie znam Basi osobiście, ale wiem, że spędziła zimowe wakacje -  w wietnamskim klimacie z pysznym wietnamskim jedzeniem i tak jej zasmakowało, że namówiła nas na wspólne robienie sajgonek.
    Z farszem mogłyśmy sobie poszaleć, Basia się zgodziła, ale sos musiał zostać Jej i tak też się stało.

     

    Już teraz dziękuję Dziewczyny za miłe towarzystwo, ciekawa jestem jak Wasze wrażenia, bo ja jestem bardzo miło zaskoczona sosem z udziałem sosu rybnego.



    Wraz ze mną sajgonki w swoich wirtualnych wietnamskich klimatach szykowały:BasiaIzaUlaOlaKasiaSylwiaPaulina i ja.




     Oryginalnie nazywają się Nem ran lub Cha gio  czyli farsz zawijany w jadalny papier ryżowy i smażony na głębokim tłuszczu, to potrawa tradycyjnej kuchni wietnamskiej, która jest bardzo podobna do kuchni chińskiej, wyjątkiem głównym jest używanie sosu rybnego zamiast sojowego i to on właśnie będzie dziś grał główną rolę.

    Jest to moje kolejne spotkanie z sajgonkami, ale pierwsze z sosem rybnym, którego szczerze troszkę się bałam, zupełnie niepotrzebnie;) Sos jest pyszny, bardzo aromatyczny, wiem już, że znajdzie swoje zastosowanie do wielu innych potraw.


    Składniki na sos:

    • 2-3 malutkie drobno posiekane chilli
    • 3 ząbki czosnku - drobniutko posiekane
    • ¼ szklanki cukru
    • 3 łyżki soku z limonki
    • 1 łyżka octu ryżowego
    • 3 łyżki sosu rybnego 
    • ½ szklanki wody
    • ½ łyżeczki soli

    Wszystkie składniki sosu dokładnie ze sobą wymieszać albo jak ja.... potraktować blenderem;)



    Składniki na 20 sajgonek:

    • 10 grzybków Mun 
    • 100 g makaronu chińskiego
    • 2 marchewki
    • 2 cebule
    • 1/6 kapusty białej
    • 10 kiełków fasoli Mung
    • 2 łyżki sosu sojowego
    • 1 łyżeczka startego imbiru
    • 1 jajko
    • sól, pieprz
    • olej do smażenia

    Przygotowanie:
    • grzybki Mun moczyć przez 20 minut w gorącej wodzie, odcedzić, odkroic nóżki, kapelusze pokroić w paski
    • makaron wrzucić do wrzątku i zostawić na 3 minuty pod przykryciem, odcedzić, pokroić na paski o długości 3-4 cm
    • marchew umyć, obrać, drobno pokroić w cieniutkie paseczki - julienne
    • cebulę obrać, drobno pokroić w cieniutkie piorka
    • pokroić drobno kapustę i razem z wymienionymi wyżej składnikami umieścić w dużej misce
    • dodać jako, fasolę, sos sojowy, sól, pieprz i wszystko dokładnie wymieszać
    • pojedyńczy płatek papieru ryżowego zanurzamy na chwilę w letniej wodzie, kładziemy na deskę, czekamy chwilkę aż zmięknie i wykładamy nadzienie, zwijamy i tak do ostatniego płatka płatka papieru ryżowego
    • sajgonki smażymy na rozgrzanym, głębokim oleju do osiągnięcia złotobrązowego koloru
    • podajemy z sosem, ryżem, warzywami - ja podałam tylko z sosami


    Smacznego;)

    Drukowanie przepisu

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...