Kiedy pojawiają się pierwsze grzyby w lesie pojawiam się tam i ja. W tym
roku trafiam na same borowiki. Przynoszę do domu całe koszyki tych
wspaniałych darów lasu. Udało mi się zamarynować i ususzyć już spore
zapasy. Dziś prezentuję Wam borowiki w marynacie, w której jest nuta jałowca, rozmarynu i duża ilość ziela
angielskiego.
Ocet spirytusowy zastąpiłam octem winnym, a cukier biały,
cukrem trzcinowym - to takie wydanie "na bogato" - polecam, będzie wyjątkowe na wyjątkowe okazje.