Las mnie uspokaja, wycisza, pozwala pomyśleć o wielu sprawach, o wielu osobach...
Kiedy maszeruję po jego ścieżkach, przesuwam krokami liście, gałązki czy szyszki - jesienną porą zbieram dary - przepiękne, wyjątkowo zdrowe w tym roku i w bardzo dużej ilości borowiki!
Udało mi się ususzyć już ponad 20 l grzybów i zamarynować około 20 słoiczków.
Teraz przyszła kolej na najedzenie się ich na świeżo, dziś w formie carpaccio, do którego potrzeba naprawdę kilka dodatków - bo borowiki są wyjątkowo słodkie i aromatyczne.