Już drugi sezon jestem rozkochana w jeżynach. Uwielbiam je na świeżo dodane do owsianki, ułożone na śmietanie na słodkiej bezie czy w cieście z owocami leśnymi.
Iskierka pokochał jeżyny od pierwszej łyżeczki, ale tylko w formie galaretek, stąd moja kolejna propozycja na galaretkę wzbogaconą wanilią i pomarańczą.
Jest prze...pyszna! Pięknie pachnie, uwodzi już od pierwszej łyżeczki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą galaretka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 27 września 2014
wtorek, 23 września 2014
Galaretka jeżynowo-różana
Los mnie nie rozpieszcza ostatnio.
Nawet na urlopie płata mi figle, ściąga ciemne chmury, deszcz i wyjątkowo zimną pogodę.
Na szczęście jesteśmy w pięknym miejscu, wieczorami palimy w kominku, dziś udało się nazbierać troszkę grzybów :)
W mojej głowie wiele myśli o sytuacjach i ludziach, tego co zostało za mną.
Lato choć piękne i pełne słońca,to wyeksploatowało mnie na maksa.
W komputerze wiele zdjęć, na karteczkach przepisy, na blogu pustki... więc uzupełniam,bo potrzebuję wrócić na dawne tory publikowania i kontaktu z Wami.
Dziś,wieczorową porą, prosto z Łeby, zapraszam Was na galaretkę jeżynowo-różaną.
Idealna na poprawę humoru, do chleba z białym serem, do plasterka koziego sera, do tartaletek czy posłodzenia herbaty, do... czegokolwiek!!!
Nawet na urlopie płata mi figle, ściąga ciemne chmury, deszcz i wyjątkowo zimną pogodę.
Na szczęście jesteśmy w pięknym miejscu, wieczorami palimy w kominku, dziś udało się nazbierać troszkę grzybów :)
W mojej głowie wiele myśli o sytuacjach i ludziach, tego co zostało za mną.
Lato choć piękne i pełne słońca,to wyeksploatowało mnie na maksa.
W komputerze wiele zdjęć, na karteczkach przepisy, na blogu pustki... więc uzupełniam,bo potrzebuję wrócić na dawne tory publikowania i kontaktu z Wami.
Dziś,wieczorową porą, prosto z Łeby, zapraszam Was na galaretkę jeżynowo-różaną.
Idealna na poprawę humoru, do chleba z białym serem, do plasterka koziego sera, do tartaletek czy posłodzenia herbaty, do... czegokolwiek!!!
poniedziałek, 26 maja 2014
Słodki poniedziałek - Dzień Matki - i galaretka z tonką i orzechowymi truskawkami
Dziś i słodki poniedziałek i Dzień Mamy i jak tu nie być szczęśliwym :)
Ja mam to szczęście od ponad 5 lat, widzieć, słyszeć i czuć całą sobą - bycie Mamą!
Zawsze też w tym dniu zastanawiam się jak moja Mama kochała naszą 5-tkę - jak Jej się to udało?
Dziś wiem, że Mamy mają wielkie serce, mega zapas cierpliwości i wyrozumiałości, dużo uśmiechu i bezgraniczną miłość.
Jestem bardzo szczęśliwą Mamą wspaniałej Iskierki, która sprawia, że mam codziennie święto i codziennie dzięki mojemu Synkowi czuję się wyjątkową Mamą!
Ja mam to szczęście od ponad 5 lat, widzieć, słyszeć i czuć całą sobą - bycie Mamą!
Zawsze też w tym dniu zastanawiam się jak moja Mama kochała naszą 5-tkę - jak Jej się to udało?
Dziś wiem, że Mamy mają wielkie serce, mega zapas cierpliwości i wyrozumiałości, dużo uśmiechu i bezgraniczną miłość.
Jestem bardzo szczęśliwą Mamą wspaniałej Iskierki, która sprawia, że mam codziennie święto i codziennie dzięki mojemu Synkowi czuję się wyjątkową Mamą!
niedziela, 18 sierpnia 2013
Galaretka z jeżyn - Najlepsza!
Z nowości, które poczyniłam w tym roku wśród przetworów - prym smakowy wiedzie ta galaretka.
Ma czarodziejski kolor, niesamowity zapach i wspaniały smak, któremu nie mogę się oprzeć i wiem, że te słoiczki, ktore powstały znikną lada moment.
Muszę zdobyć więcej jeżyn i zrobić jej dużo, dużo więcej, a z 2 słoiczki schować, żeby przypomnieć sobie o nich kiedy będę miała ochotę rozpieścić siebie i swoich bliskich;)
Składniki:
Ma czarodziejski kolor, niesamowity zapach i wspaniały smak, któremu nie mogę się oprzeć i wiem, że te słoiczki, ktore powstały znikną lada moment.
Składniki:
- 1 kg jeżyn
- 150 ml różowego wina - wytrwanego (może być białe)
- sok i skórka z 1 dużej cytyny
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- cukier
Przygotowanie:
- jeżyny umyć, przełożyć do garnka
- dodać skórkę i sok z cytryny, cynamon, zalać winem i gotować na małym ogniu co jakiś czas mieszając około 20-25 minut
- następnie przełożyć ugotowane jeżyny na sitko z gazą i odsączyć - odcisnąć z nich sok, ja obciążyłam owoce i zostawiłam na kilkanaście minut, potem już dociskałam rękoma - ale w rękawiczkach foliowych - bo jeżyny bardzo farbują
- na każdą szklankę soku bierzemy 200 g cukru
- całość: sok i cukier gotujemy około 15-20 minut
- gorącą galaretlę rozlewamy do słoików, w których stygnąc - stężeje i będzie nas kusić już od pierwszych minut, kiedy się w nich znajdzie
- słoiczki typu weck - dla pewności proponuję dodatkowo zapasteryzować, zakręcane - sprawdzić czy się prawidłowo zassały
Smacznego;)
niedziela, 16 czerwca 2013
Konfitura truskawkowa z galaretką agrestową i miętą
Połączenie to powstało pod wpływem chwili i mojego uwielbienia do galaretki agrestowej właśnie z truskawkami - jako deseru po niedzielnym obiedzie;)
Tak, tak, jak byłam dzieckiem, uwielbiałam poprostu galaretkę z owocami, a to połączenie było dla mnie najpyszniejsze, więc dlaczego nie zamknąć go za szkłem?;)
Jest idealne, dodałam tylko mięty jako orzeźwienia i wyszło pysznie, koniecznie muszę ją dorobić! Plusem takiej kombinacji jest to, że już nie dodajemy cukru, bo galaretka sama w sobie jest już słodka! Na 2 kg owoców wystarczą też 2 galaretki, nasza konfitura ma wtedy postać dość gęstego sosu z kawałkami owoców i jest idealnym dodatkiem do gofrów, naleśników, do ciast - do sernika czy jako baza do koktajlu.
Składniki:
- 2 kg truskawek - bardzo dojrzałych
- 2 galaretki agrestowe
- około 20 listków mięty - dałam pieprzową
Przygotowanie w Speedcook:
- truskawki umyć, odszypułkować
- umieścić truskawki w naczyniu miksującym, ustawić obroty na 2 i czas 5 sekund
- następnie dodać galaretki, drobniutko pokrojoną miętę i gotować: nastawić tylko 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 15 minut
- gorącą konfiturę nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Przygotowanie tradycyjne:
- truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na plasterki, takie 0,2-0,3 cm
- umieścić truskawki w garnku z grubym dnem, pogotować na średnim ogniu około 10 minut, co jakiś czas mieszając
- po tym czasie dodać galaretki, pokrojono drobniutko miętę, wymieszać i pogotować kolejne 10 minut już na większym ogniu, cały czas mieszając
- gorącą konfiturę nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Smacznego;)
środa, 12 czerwca 2013
Cytrynowy śmietanowiec
Podczas mojej wizyty w Elblągu nabyłam wiejskie masło, twaróg i śmietanę. Miałam jej ponad 3 l i chciałam ją spożytkować najlepiej i najpyszniej jak się da:)
Ostatnie upały, te jeszcze majowe same podpowiedziały, co by z niej zrobić i wybór w pierwszej kolejności padł na śmietanowca, który robiłam przez kolejne 3 dni, aż .... skończyła się moja wiejska śmietana;)
Można oczywiście zrobić go z kremówką dostępną w sklepach, ale to już nie ten sam smak i nie ta sama struktura ciasta. Będzie delikatniejsze i bardziej kremowe, a to jest śmietankowe, lekko kwaskowe i cudnie kaloryczne - czuć to było przy każdej łyżeczce;)
Składniki na keksówkę o wymiarach 26x15x9:
- 6 kruchych ciastek - dałam BelVita - z kremem truskawkowym, ale mogą być zwykłe kruche, herbatniki czy nawet biszkopty
- 0,5 l wiejskiej śmietany (może być kremówka 30% lub 36%)
- 2 łyżki cukru pudru
- 2 galaretki cytrynowe
- świeże owoce lub konfitura - dałam malinową, kilka łyżek
Przygotowanie:
- rozpuścić galaretki w 700 ml wody, wystudzić
- formę wyłożyć folią spożywczą
- ciasteczka wyłożyć na spód
- w misie miksera umieścić śmietanę i ubić - po około 2 minutach ubijania dodać cukier puder
- pod koniec ubijania pomału dodawać wystudzoną galaretkę, około 500 ml miksując już na najmniejszych obrotach, resztę zostawić do dekoracji wierzchu śmietanowca
- wyłożyć masę na herbatnikowy spód, poukładać owoce lub jak ja, ponakładać kilka łyżeczek malinowej konfitury
- wstawić do lodówki, żeby stężało
- po około 30-40 minutach na wierzch wyłożyć pozostałą - tężejącą już galaretkę i całość schłodzić przynajmniej 1-2 godziny
Smacznego;)
niedziela, 23 września 2012
Sernik waniliowy na zimno
Lato pożegnałam sernikiem waniliowym na zimno z owocami i galaretką. Jest to jednak ciasto-deser, które cały rok gości na moim stole i jest jednym z obowiązkowych na kilku imprezach.
Zamiast w tradycyjnej tortownicy zrobiłam 3 dość pokaźne pucharki i 2 słoiczki na wynos, które M. wziął ze sobą do pracy.
Szybciutkie w zrobieniu, pyszne i rześkie w jedzeniu, idealnie smakowały, bo ostatnie dni lata były w moim mieście pełne słońca.
Ta ilość normalnie ląduje w tortownicy o średnicy 28 cm.
Składniki:
Zamiast w tradycyjnej tortownicy zrobiłam 3 dość pokaźne pucharki i 2 słoiczki na wynos, które M. wziął ze sobą do pracy.
Szybciutkie w zrobieniu, pyszne i rześkie w jedzeniu, idealnie smakowały, bo ostatnie dni lata były w moim mieście pełne słońca.
Ta ilość normalnie ląduje w tortownicy o średnicy 28 cm.
Składniki:
- 500 g ulubionego serka waniliowego
- 200 ml śmietany kremówki 36%
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżki żelatyny
- 2 galaretki - u mnie 2 smaki - cytryna i truskawka
- owoce w ilości jaką lubimy, u mnie w wresji pucharkowej około 700 g
Przygotowanie:
- galaretki rozpuszczamy, każdą osobno i każdą w 400 ml
- żelatynę namaczamy w 6-7 łyżkach gorącej wody, mieszamy do całkowitego ropuszczenia się
- na dno pucharków układamy owoce - ja dałam mrożone maliny i truskawki, dzięki temu szybciej mi stężała i wkładamy do lodówki
- ubijamy śmietanę, pod koniec dodajemy cukier puder
- następnie już na małych obrotach do ubitej kremówki dodajemy serek i pomalutku, łyżeczka po łyżeczce rozpuszczoną żelatynę
- masę wykładamy do pucharków na galaretkę z owocami, wstawiamy do lodówki na 20-30 minut
- po tym czasie układamy resztę owoców na masę sernikową i zalewamy drugim smakiem tężejącej galaretki
- wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny - w przypadku 1 dużego ciasta na dno warto ułożyć biszkopty (dodałam po 3 sztuki do pucharków) i całość chłodzić kilka godzin, przynajmniej 4
`Smacznego;)
środa, 5 września 2012
Cytrynowy dżem z cukini
Odkryłam go dopiero w tamtym roku na Wielkim Żarciu i próbowałam z różnymi smakami galaretek, pozostaję jednak tylko przy cytrynowej - najlepiej nam zasmakowała.
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
- 2,5 kg obranej, już bez pestek cukini
- 0,5 kg cukru
- 2 galaretki cytrynowe
- skórka i sok z 1 cytryny
Przygotowanie:
- cukinię umieszczam w garnku, podlewam wodą - około pół szklanki i gotuję do miękkości, co jakiś czas mieszając - taka ilość mieści się w garnku 5 l
- jak już kawalki cukini są miękkie, gotują się około 40-50 minut, potraktować je blenderem i zmiksować na gładką masę
- dodać cukier, galaretki, wymieszać
- dodać skórkę i sok z cytryny
- gotować wszystko razem około godziny
- gorące nakładać do słoików - ja część spakowałam w weck-i, które potem dla bezpieczeństwa zapasteryzowałam na mokro - około 15 minut, a zwykłe twisty mocno zakręciłam i zostawiłam do calkowitego wystygnięcia
Smacznego;)
piątek, 17 sierpnia 2012
Galaretka z papierówek
Ostatnio za dobry uczynek, czyli za opiekę nad kotkiem - dostałam łubiankę pięknych papierówek.
Nie miałam na nie pomysłu, a chciałam coś pysznego z nich wyczarować, powstała tarta, którą pokażę wkrótce i wspaniała galaretka z przepisu od Anny Marii z bloga KUCHARNIA.
Zrobiłam troszkę inaczej, zupełnie przejrzyście, moja galaretka zsiadła się jak tafla zlotego lodu, synek powiedział: Mamo, jaki piękny miód zrobiłaś;)
W sumie dużo się nie pomylił, jest złoto, jest słodko, jest pysznie, jest zdrowo, polecam i dziękuję za inspirację, po oryginał zapraszam na blog KUCHARNIA.
Ja przygotowując tą galaretkę spędziłam fantastyczny czas, myślami byłam w sadzie pełnym papierówek i ptaków, było ciepło, wiał delikatny sierpniowy wiatr, ... nigdy tak się nie zrelaksowałam szykując jakikolwiek "prze- twór" w mojej kuchni.
Składniki:
Nie miałam na nie pomysłu, a chciałam coś pysznego z nich wyczarować, powstała tarta, którą pokażę wkrótce i wspaniała galaretka z przepisu od Anny Marii z bloga KUCHARNIA.
Zrobiłam troszkę inaczej, zupełnie przejrzyście, moja galaretka zsiadła się jak tafla zlotego lodu, synek powiedział: Mamo, jaki piękny miód zrobiłaś;)
W sumie dużo się nie pomylił, jest złoto, jest słodko, jest pysznie, jest zdrowo, polecam i dziękuję za inspirację, po oryginał zapraszam na blog KUCHARNIA.
Ja przygotowując tą galaretkę spędziłam fantastyczny czas, myślami byłam w sadzie pełnym papierówek i ptaków, było ciepło, wiał delikatny sierpniowy wiatr, ... nigdy tak się nie zrelaksowałam szykując jakikolwiek "prze- twór" w mojej kuchni.
Składniki:
- 3 kg papierówek
- 2,5 kg cukru
- otarta skórka z jednej cytryny
- 3 laski wanilii
- mięta - świeża
Przygotowanie:
- papierówki umyć, pokroić na 4 części i takie ze skórą, z pestkami, z ogonkami wkładamy do wysokiegi i dużego garnka
- zalewamy wodą, żeby je tylko przykryć, doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy palnik i gotujemy około 45-60 minut, wyłączamy, przykrywamy, zostawiamy na noc
- następnego dnia odsączamy ugotowane jabłuszka - na duży garnek nakładamy durszlak - na niego kładziemy gazę i przelewamy ugotowane owoce wraz z sokiem - na sam koniec przykrywamy z wierzchu też gazą i obciążamy owoce na durszlaku - ja postawiłam ponad 2 kg ogórki małosolne - nie dociskałam, sok sam pomalutku cedził się przez gazę, zostawiamy tak na 2-3 godziny
- po tym czasie odważamy powstały sok i dajemy tyle samo cukru, zagotowujemy na średnm palniku, dodajemy wyskrobane laski wanilii wraz z ziarenkami i ścieramy skórkę z cytryny
- gotujemy tak bez przykrycia około 2-3 godzin, do momentu aż galaretka zacznię gęstnieć - ja ponownie przelałam ją przez durszlak wyłożony gazą - chciałam mieć czyściutką, gładką galaretkę i taką udało mi się uzyskać
- ponownie zagotowałam, gdy zaczeła tężeć - wylałam za radą Anny Marii kroplę na zimny - z zamrażarki talerzyk, zaczęła odrazu zastygać i gorącą nalewałam do słoików - z racji używania do tego celu weck- ów ja je zapasteryzowałam, jak zamykacie ją w twistach, ten zabieg jest zbędny (do kilku słoiczków dałam tuż po nalaniu gałązkę mięty)
Smacznego;)
Zaprazam także na:
środa, 30 maja 2012
Karpatka z truskawkami i galaretką
W końcu są nasze truskawki, jeszcze drogie, ale jak tu nie kupić;)
Dwa dni temu kupiłam całą kobiałkę i zniknęła odrazu, wczoraj do połowy zjedzone poprostu same, a przez M. maczane w cukrze. Synek dopominał się biszkoptu, M. karpatki, jak kocham owoce w galaretce i tak powstało to ciasto;)
Smakuje wspaniale, rozpływa się w ustach, napewno do powtórzenia jeszcze kilka razy podczas truskawkowego sezonu.
Dodatkowo szybko się robi, w czasie kiedy piecze się biszkopt, gotuję krem karpatkowy, kiedy ubijam go z masłem, tężeje galaretka. Zapraszam zaimprowizować jak ja, a napewno smakosze karpatki, truskawek i galaretki nie będą zawiedzeni.
Składniki na blaszkę 23x 23:
Biszkopt:
Masa karpatkowa:
Dwa dni temu kupiłam całą kobiałkę i zniknęła odrazu, wczoraj do połowy zjedzone poprostu same, a przez M. maczane w cukrze. Synek dopominał się biszkoptu, M. karpatki, jak kocham owoce w galaretce i tak powstało to ciasto;)
Smakuje wspaniale, rozpływa się w ustach, napewno do powtórzenia jeszcze kilka razy podczas truskawkowego sezonu.
Dodatkowo szybko się robi, w czasie kiedy piecze się biszkopt, gotuję krem karpatkowy, kiedy ubijam go z masłem, tężeje galaretka. Zapraszam zaimprowizować jak ja, a napewno smakosze karpatki, truskawek i galaretki nie będą zawiedzeni.
Biszkopt:
- 3 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 3/4 szklanki mąki
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
Masa karpatkowa:
- 1/2 litra mleka
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki cukru waniliowego
- 2 żółtka
- 200 g miękkiego masła
Dodatkowo:
- 700 g truskawek
- 1 galaretka truskawkowa
Przygotowanie:
Biszkopt:
- jajka ubijać z cukrem przez 15-30 minut na wysokich obrotach
- po tym czasie zmniejszyć obrtot miksera do minimum, dodać mąkę i proszek
- wstawić na nagrzanego piekarnika do 150-160 stopni i piec 25-30 minut
- wyjąć, zostawić do wystygnięcia
Masa karpatkowa:
- odlać 1/2 szklanki mleka, dodać mąką pszenną, mąką ziemniaczaną, cukier waniliowy oraz żółtka, dokładnie wymieszać
- resztę mleka zagotować i dolać połączone składniki masy budyniowej, dokładnie wymieszać, zagotować i mieszać do uzyskania gładniego kremu, żeby nie było grudek
- wyłączyć, ostudzić
- do misy miksera dodawać po 2 łyżki masła, 2 łyżki budyniu i tak do końca skladników masy, zmiksować na idealnie gladki krem (bydyń musi być dobrze osudzony, masło miękkie)
- myjemy truskawki, usuwamy szypułki
- rozpuszczamy galaretkę w 400 ml gorącej wody, odstawiamy do stężenia
Ciasto przekładamy w tej samej blaszcze co było pieczone, ja zawsze wyciągam biszkopt, tj. "odklejam" go od papieru, żeby podczas krojenia już gotowego ciasta nie było problemu z oderwaniem
go od podłoża;)
Wykonanie:
- biszkopt
- masa budyniowa
- truskawki
- galaretka
Ciasto najlepsze jest po odstaniu w lodówce około 2-3 godzin.
Smacznego;)
środa, 22 lutego 2012
Malinowa improwizacja
Chciałam zrobić jakieś ciasto z galaretką w roli głównej, bo tak naprawdę, tylko do sernika na zimno jej używam. Miałam malinową i agrestową, znalazło się mascarpone i mus z malin.
Udało się też ocalić jeden blat z biszkoptu, większość zjedzona na sucho, ot tak wyskubana albo wycięta jako gwiazdki czy serca.
Składniki:
Udało się też ocalić jeden blat z biszkoptu, większość zjedzona na sucho, ot tak wyskubana albo wycięta jako gwiazdki czy serca.
Składniki:
- biszkopt - przepis tutaj
- 3 galaretki - 2 różne smaki, u mnie malinowa i agrestowa
- 250 g mascarpone
- 100 ml słodkiej śmietanki, użyłam 12%
- 3 łyżeczki cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny
- 200 ml musu z malin - u mnie ze słoika, są już przetarte, bez pesteczek
- "coś" do nasączania biszkoptu - użyłam likieru z caramboli pół na pół z wodą z sokiem cytrynowym
Przygotowanie:
- rozpuścić 2 galaretki, , 1 malinową, 1 agrestową, każdą z osobna, ja rozpuszczam w 450 ml wody, żeby mieć pewność, że ładnie się zetnie
- tortownicę wyłożyć folią spożywczą i na sam spód położyć blat biszkoptowy, nasączyć go
- już ostygniętą galaretkę malinową wymieszać z musem malinowym i wstawic do lodówki, aby zaczęła tężeć, musimy pilnować tego procesu, jak już tężeje, wykładamy na biszkopt, który wkładamy do lodówki, druga galaretka - agrestowa ma nam zupełnie stężeć, będziemy ją kroić
- w tym czasie żelatynę rozpuszczamy w niewielkiej ilości letniej wody
- rozpuszczamy kolejną galaretkę malinową, także w 450 ml, schładzamy, będzie nam potrzebna na ostatnią warstwę
- śmietankę ubijamy krotką chwilę mikserem, dodajemy mascarpone, ubijamy i cukier puder, ubijamy dalej krótką chwilę, stopniowo, po troszku dodajemy żelatynę, dokładnie ją rozprowadzając mikserem na wolnych obrotach
- sprawdzamy nasz biszkopt z galaretką z musem, jak już wystarczająco zastygł, wykładamy masę z mascarpone i posypujemy pokrojoną w kosteczkę galaretką agrestową, ozdobiłam jeszcze gwiazdkami wyciętymi z biszkoptu, udekorować wedle uznania, wstawić do lodówki
- gdy masa już nam stężeje i ostatnia galaretka też zaczyna już gęstnieć, wykładamy ją na masę z mascarpone i wstawiamy do lodówki na kilka godzin, albo całą noc
Smacznego;)
p.s. nie wiem czy dobrze wszystko opisałam, może troszkę chaotycznie, wykonanie jest proste, musimy tylko wyczuć kiedy rozpuścić galaretki i pilnować ich stanu kiedy już zaczynają tężeć w lodówce;
przekładnaiec wyszedł smacznie, orzeźwiający, ta pierwsza warstwa galaretki z musem malinowym - przepyszna, jak dla mnie udany eksperyment, jak zawsze muszę tylko poćwiczyć z dekoracjami;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)