Chociaż wczoraj była sobota i najchętniej spędziłabym ją na odpoczynku i relaksie po ciężkim tygodniu pracy, nie mogłam się oprzeć propozycji Restauracji Pod Łososiem i zaprosiłam Dusiową Kuchnię, Kuchnię Ilony i CookBlog do wspólnej kulinarnej przygody i stworzenia przez nas - Blogerki menu degustacyjnego.
Ja w zespole z Malwiną z bloga CookBlog tworzyłam dania b/mięsne, wegańskie i b/glutenowe.
Spod naszych rąk wyszedł chłodnik pomidorowo-truskawkowy, chłodnik melonowo-ogórkowo-kokosowy, sałatka z marynowanych buraków i orzechów z rozmarynem i szalotką oraz ... kiszona czerwona kapusta z marchewką.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet balsamiczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet balsamiczny. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 lipca 2014
niedziela, 9 marca 2014
Sałatka wiosenna z żółtym burakiem, truskawkami, kiwi i fetą
Dzisiejsze słońce rozgrzało nie tylko moją buzię ale i wyobraźnię. Trochę mnie poniosło, bo kilka osób widząc zdjęcie tej sałatki, myślało, że to bukiet kwiatów ;) Skojarzenie piękne i zapewniam pyszne - i jadalne - w całości ;)
środa, 10 lipca 2013
Konfitura z czereśni, balsamico i pieprzu młotkowanego z kolendrą
Jak byłam dzieckiem to w spiżarni u Mamy był dżem: truskawkowy, czereśniowy, z agrestu, czarnej porzeczki i mirabelek. Trzy kompoty: truskawka, śliwka i gruszka, powidła śliwkowe i kilka sałatek z ogórków, kapusty, papryki, a dziś.... wymyślamy, kombinujemy, ryzykujemy mieszając smaki i... bardzo dobrze na tym wychodzimy;)
Oprócz tradycyjnych, czystych smaków ukochanych owoców zamkniętych za szkłem, mam takie perełki, które znikają jako pierwsze, które zaskakują zapachem, smakiem i gwarantują zdziwienia na Gościach, że tak można łączyć, że jest inaczej i pysznie!
Moje prawie czarne czereśnie idealnie się nadawały do tego eksperymentu, konfitura ma charakter i moc, będzie wspaniale dopełniać smak pieczonych mięs, już ją widzę w połączeniu z pyszną jagnięciną i deską serów!
Składniki:
- 2 kg ciemnych czereśni
- 1 kg cukru trzcinowego (można dać biały)
- 100 ml octu balsamico
- 1 łyżeczka pieprzu młotkowanego z kolendrą
- otarta skórka z 1 limonki
Przygotowanie:
- czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
- w tym czasie odparować ocet balsamiczny - zredukować tak, żeby powstał gęsty sos z tej ilości została mi 1/3 czyli jakieś 30 ml
- po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w garnku z grubym dnem, dodać resztę cukru i je przesmażyć około 15-20 minut na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, żeby się nie przypaliły
- dodać zredukowany balsamico, pieprz z kolendrą i otartą skórkę z limonki, smażyć kolejne 15-20 minut
- jak konfitury osiągną oczekiwaną przez nas gęstość - akurat ja tu mam je bardzo gęste - odparowane od soków - włożyć do czystych i suchych słoików, zakręcić, zostawić do wystygnięcia
Przygotowanie w Speedcook:
- czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
- w tym czasie odparować ocet balsamiczny - zredukować tak, żeby powstał gęsty sos z tej ilości została mi 1/3 czyli jakieś 30 ml
- po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w naczyniu Speedcook-a dodać resztę cukru, ustawić obroty na 2, temperaturę 85 stopni i czas 7 minut
- dodać zredukowany balsamico, pieprz z kolendrą i otartą skórkę z limonki, smażyć kolejne 15-20 minut
- gorącą konfiturę nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Smacznego;)
poniedziałek, 20 maja 2013
Śniadanie do łóżka
Niestety nie było śniadania do łóżka w ten weekend, bo już od wczesnych porannych godzin byłam zajęta i nie było to wykonalne. Nie wiem jak będę pracować cały tydzień, bo fizycznie padam z nóg.
Dlatego dziś jak tylko odprawiłam synka do przedszkola - zmontowałam sobie śniadanie do łóżka!!!
Było słodko, waniliowo, truskawkowo i... o tym za chwilę!
Składniki dla 1 osoby:
Dlatego dziś jak tylko odprawiłam synka do przedszkola - zmontowałam sobie śniadanie do łóżka!!!
Było słodko, waniliowo, truskawkowo i... o tym za chwilę!
Składniki dla 1 osoby:
- 2 jajka
- 100 ml mleka
- 1 łyżka mąki
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- szczypta soli
- 1 łyżeczka masła
- garść truskawek
- 3-4 łyżki serka waniliowego
- ocet balsamico
Przygotowanie:
- jajka ubić z mlekiem, cukrem i solą na puszystą masę
- masło rozpuścić na patelni
- dodać mąkę, wymieszać i wylać na patelię, smażyć z obu stron na złoty kolor
- z wierzchu posmarować serkiem waniliowym, posypać pokrojonymi truskawkami i polać sosem z octu balsamico ( jest to poprostu odparowany ocet balsamiczny, który ma postać gęstej polewy, idelanie współgra ze słodyczą truskawek polecam)
Smacznego;)
sobota, 16 marca 2013
Jaja marynowane w occie balsamicznym
Moje jaja marynowane z tego przepisu już w tamtym roku zostały przygotowane przez wiele osób i w tym roku dochodzą nowe, co mnie bardzo cieszy;) W swojej kuchni próbowałam już kilku kombinacji i właśnie te zostały z nami na stałe w Wielkanocnym repertuarze.
Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;)
Jaja z tego przepisu są słodko-winne z jędrnym białkiem, które zyskało na uroku dzięki barwie octu balsamicznego. Są łagodniejsze od tych podstawowych, słodsze, delikatniejsze.
Dziś na śniadanie zjedliśmy już takie 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję.
Jajka nabrały barwy jakby były jeszcze w skorupkach, które były gotowane w łupinach z cebuli:)
Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz.
Składniki:
Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;)
Dziś na śniadanie zjedliśmy już takie 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję.
Jajka nabrały barwy jakby były jeszcze w skorupkach, które były gotowane w łupinach z cebuli:)
Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz.
Należy przynajmniej raz dziennie je zamieszać, żeby się " przemieściły" i tam gdzie się stykają równo zabarwiły. Jajka w tym wydaniu wystarczy zamarynować na 5-7 dni przed Świętami.
Składniki:
- 8 jaj ugotowanych na twardo
- 1 cebula czerwona
- 3-4 liście laurowe
- 2 łyżeczki kolorowego pieprzu
- 3-4 ziarenka ziela angielskiego
Zalewa:
- 1,5 szklanki wody - czyli 375 ml
- 0,25 szklanki octu winnego czerwonego - około 60 ml (można dać zwykły ocet 10%)
- 0,5 szklanki octu balsamicznego - czyli 125 ml
- 0,5 szklanki cukru + 2 łyżki cukru trzcinowego
- 1 łyżeczka soli
Przygotowanie:
- jajka obrać, starać się ich nie uszkodzić, żeby były całe
- poukładać w słoiku, ale w takim, żeby mogły swobodnie "pływać", żeby równomiernie się nam ubarwiły podczas marynowania
- dodać pomiędzy pokrojoną cebulę, liście laurowe, pieprz i ziele
- wszystkie składniki zalewy umieścić w garnku, zagotować
- zalewę delikatnie ostudzić i zalać nią jajka, odczekać aż zupelnie ostygnie, przykryć i odstawić do lodówki na 5-7 dni
- po tym czasie są gotowe do spożycia, nalepsze z sosem jogurtowo-ziołowym, na który przepis podam już w następny weekend
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)