logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 września 2014

Krucha tarta z jeżynami, malinami i borówką w mlecznym kremie

Myślałam, że tylko powroty do domu są takie miłe, wyczekiwane i sprawiają radość!
Myliłam się!! Powrót do blogowania - jest równie emocjonujący i wiecie, co...
cieszę się, że w końcu znalazłam na to czas - jakbym po wczorajszej imprezie, dziś, zrelaksowana poczuła, że już mogę, że dam radę, że chcę - bo na siłę pisać nie potrafię!

W ramach nagrodzenia Was za cierpliwość i to, że byliście, że Jesteście, że odwiedzacie MojeTworyPrzetwory - kawałek wyjątkowego ciacha i może nie wyjątkowego tylko ze względu na smak, ale okoliczności, w jakich powstało. 



Upiekłam je z okazji odwiedzin fantastycznych osób, na które mogę zawsze liczyć, które swoją mądrością, uśmiechem i szalonym optymizmem pokazują, że świat jest piękny i należy się nim bawić i cieszyć! 
Gorące Pozdrowienia dla Asi z bloga Biedronka w kuchni i Jej męża Marcina - Do szybkiego zobaczenia Szaleni i Wspaniali!!!!

Ja już nie przedłużam, ale musiałam się troszkę przed Wami rozpisać - 
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE, WIECIE, ŻE TO DZIĘKI WAM, JA JESTEM TU!!!!



poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Słodki poniedziałek i czekoladowa tarta sernikowa z malinami

Czekoladowy spód, serowa masa z dwoma czekoladami i pieprzem syczuańskim i 4 garście malin.... czy można chcieć czegoś więcej? ;)
Zapraszam na Słodki poniedziałek - u nas to już tradycja i powiem Wam, że o wiele fajniej piecze się ciasta w niedzielę popołudniu niż w sobotę rano.
Po 2 dniach wolnego -  zrelaksowana z przyjemnością wymyślam, zagniatam, mieszam, układam i robię ciacho dla moich chłopaków.

środa, 2 kwietnia 2014

Mini tarty z krupniokiem

Kaszankę - bo typowych krupników nigdy nie jadłam, pamiętam tylko i aż z rodzinnego domu.
Nasz rodzina była spora - 7 osób. Rodzice uprawiali swoje warzywa i owoce, hodowali kaczki, kury i świnie. To był cały ceremoniał, kiedy odbywało się w moim domu rodzinnym świniobicie. Ten sam od zawsze rzeźnik, Tata i jego przyjaciel. Nas - dzieci mama zabierała na cały dzień do jakiejś cioci, czy na dłuuugi spacer, bo choć to dziwnie zabrzmi, byliśmy bardzo zżyci z naszymi zwierzętami.
Brakuje mi tamtych dni, kiedy byłam dzieckiem, kiedy miałam Tatę, który z ogromną pasją i wielką wiedzą peklował, wędził mięsa; robił białą kiełbasę, salceson czy właśnie kaszankę.
Nie wspomnę już o świeżonkach i wątrobie świeżo usmażonych, które spożywaliśmy tuż po powrocie do domu i badaniu weterynaryjnym.

niedziela, 9 lutego 2014

Tarta z jabłkami na wyjątkowym kruchym spodzie

Jak zwykle zabrało czasu na więcej eksperymentów ze Smakowitą Pajdą, ale ten pierwszy uważam za wyjątkowo udany!

M. wrócił z pracy, zrobił sobie kawę widząc ciasto, ukroił kawałek, zjadł jednego gryza, drugiego i trzeciego, zastanawiał się nad każdym kęsem i jeszcze mnie nie zapytał, co to dokładnie było.
Skomentował tylko, że dobre, ale takie inne, jakby.... brakowało mu słowa.


M. ma zwyczaj czytać moje wpisy na blogu, więc Kochanie Moje - tak, to było kruche ciacho na smalcu z jabłuszkiem i cebulką - na zdrowie i trzymaj kciuki, żebym wygrała, żeby moje ciacho wygrało ;)



Składniki na formę o średnicy 15 cm:
  • 180 g Smakowitej Pajdy z cebulą i jabłkiem
  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 7 łyżek lodowatej wody
  • szczypta soli
  • szczypta cukru pudru
  •  4 duże jabłka
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka prażonej cebulki
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
  • na stolnicy lub do miski wsypujemy mąkę, robimy dołek, dodajemy Smakowitą Pajdę, sól, wodę, zagniatamy kruche ciasto
  • wykładamy nim brzegi i spód formy,w stawiamy do schłodzenia do lodowki
  • w tym czasie obieramy jabłka, kroimy w cienkie półplasterki, mieszamy z mąką i cukrem
  • piekarnik nagrzewamy do 190 stopni
  • na schłodzony spód posypujemy cienką warstwę cynamonu, układamy jabłka, delikatnie zwijamy brzegi tworząc ładny i gładki rant, wokól niego posypujemy prażoną cebulkę
  • wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 25-30 minut - do zezłocenia się ciasta
  • zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, dekorujemy pudrem i listkami mięty lub melisy

„Smakowita Pajda zaskoczyła mnie swoją konsystencją i delikatnością. Jest już na tyle idealna, że nie trzeba jej solić, niczym doprawiać. Nie dość, że smakuje to jeszcze chrupie i jak widać, świetnie nadaje się do słodkich wypieków”.



Tym przepisem biorę udział w zabawie kulinarnej “Smakowita Pajda to kulinarna frajda!", którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A. producent smalczyku roślinnego Smakowita Pajda


Smacznego ;)
 

piątek, 3 stycznia 2014

Choinka z ciasta francuskiego / kapusta i grzyby z czerwonymi porzeczkami, imbirem i miodem


Wiem, że już po Świętach, ale choinki napewno nadal stoją dumnie w Waszych domach i przypominają o tym jak było pięknie i pysznie :)

Możecie wykorzystać przepis a uformować cokolwiek się Wam zamarzy: kwadrat, kółko, uśmiech, księżyc, cokolwiek ;)


Przygotowanie nadzienia już po ugotowaniu kapusty i grzybów trwa kilkanaście minut, a całej kompozycji około 30-40 minut; polecam, jest pysznie, szybko i jak widać - efektownie!





Składniki:

  • około 400 - 450 g nadzienia
  • porcja ciasta francuskiego
  • jajko lub woda do posmarowania brzegów ciasta
Nadzienie:
  • 300 g kiszonej kapusty
  • 50 g suszonych grzybów
  • 150 ml dżemu z czerwonych porzeczek i imbiru z tego przepisu
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju rzepakowego lub oliwy
  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • świeżo zmielony czarny pieprz, świeżo zmielona sól morska
  • garść porzeczek czerwonych - ja ma zamrożone :)


Przygotowanie:
  • grzyby namoczyć przynajmniej na 3-4 godziny a najlepiej na całą noc
  • następnego dnia je obgotować - około 20-25 minut
  • kapustę pokroić, zalać zimną wodą, tylko żeby ją zakryć i ugotować - około 30-40 minut
  • wystydzone grzyby pokroić, wrzucić na suchą rozgrzaną patelnię na 2- 3minuty, żeby odparowały
  • dodać olej lub oliwę i chwilę posmażyć - 3-4 minuty
  • dodać odcedzoną kapustę, masło, wszystkie pozostałe składniki oprócz porzeczek i dżemu z porzeczek i imbiru
  • na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, przesmażać, po 10 minutach dodać dżem i porzeczki - kilka zostawić do dekoracji i posmażyć jeszcze z 5 minut 
  • rozłożyć płat francuskiego ciasta na desce, równomiernie rozłożyć nadzienie, zwinąć w rulon - roladę, dość ciasno
  • pokroić na 1,5 cm krążki, ułożyć już poziomo w dowolnie wybrany kształt - ja nadałam kształt choinki
  • brzegi ciasta posmarować wodą lub rozmąconym jajkiem
  • wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i piec do osiągnięcia złotego koloru ciasta - około 15-20 minut


Smacznego :)


poniedziałek, 7 października 2013

Tarta jabłkowa z limonką

Tarta z potrzeby... zachciewajki, zrobiona w ciągu godziny, zjedzona w ciągu kilku-nastu minut ;)

Jabłka podkręcone skórką i sokiem z limonki, do tego różany cukier puder, można dać oczywiście zwykły, ale Kto ma, niech nie oszczędza, każda nutka w tym cieście ma swoje znaczenie!


Przepis podaję na standardową formę do tarty, ale jak widzicie można zrobić ją w formię mini tartaletek.





Składniki:
  • 175 g zimnego masła
  • 300 g mąki pszennej - tortowej
  • szczypta soli
  • 6-7 łyżek bardzo zimnej wody
  • owoce - ja dałam tym razem jabłka - około 6 średniej wielkości sztuk
  • około 2 łyżek cukru pudru - dałam różany
  • około 2 łyżek mąki
  • otarta skórka i sok z 1 limonki
  •  jajko - rozmącone - do posmarowania  ciasta 


Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do miski, dodać sól, pokrojone w drobną kostkę masło, połowę wody, zacząć zagniatać ciasto, jak będzie za słabo się łączyć, dodać resztę wody, szybko wyrobić, podzielić na 2 części - większą i mniejszą - można schłodzić w lodówce jak macie czas - przynajmniej godzinę, jak nie, to tą wiekszą połowę równomiernie rozmieścić w formie, resztę schować do lodówki, formę z tartą na czas obierania jabłek też
  • w tym czasie obrać jabłka, pokroić w cienkie plasterki, zetrzeć skórkę z limonki, wycisnąć sok, wymieszać
  • dodać cukier, mąkę i dokładnie wymieszać z jabłkami
  • piekarnik nagrzać do 180 stopni
  • spód tarty wysmarować rozmąconym jajkiem, wyłożyć jabłka
  • z pozostałej części ciasta przygotować cienkie paseczki: rozwałkować na delikatnie podsypanej mąką stolnicy, wycinać paski, poukładać w krateczkę na cieście
  • posmarować jajkiem, wstawić do piekarnika i piec około 35-40 minut
  • po około pół godzinie sprawdzić, gdyby wierzch ciasta był już wystarczająco przypieczony - rumiany, zmniejszyć tempetraturę do 170 stopni i dopiec do konca
  • tuż przed podaniem posypać cukrem pudrem  

Smacznego ;)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Mini tarty z owocami - truskawka, malina, czereśnia

Dzisiejszy dzień muszę sobie sama pokolorować, dlatego wybrałam te pyszności, które bez względu na pogodę czy mój humor - nakładają uśmiech na moją buzię i przywołują miłe wspomnienia, lipcowe wspomnienia;)


Fantastyczne kruche ciasto, pełno dojrzałych w słońcu owoców z ogrodu mojej Mamy i to wszystko - nic więcej do pysznego szczęścia mi nie trzeba;)




Składniki na 8 takich mini tartaletek:

  • 300 g mąki tortowej
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego

  • świeże sezonowe owoce

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać przesiany cukier puder, żółtka, szczyptę soli, cukier waniliowy i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozłożyć równomiernie w mini foremkach lub jednej dużej formie - wystarczy go na normalnej wielkości formę do tarty
  • spód można delikatnie podpiec, ja tego nie robię, odrazu wykładam świeże owoce i jak nawet puszczą za dużo soku - mi to nie przeszkadza - bo tak lubię
  • wstawiamy mini tarty do nagrzanego do 175 stopni piekarnika i pieczemy na złoty kolor około 20 minut
  • wyjąć, ostudzić albo i nie i zjadać jeszcze gorące
  • można jak dla Kogoś za mało słodkie posypać cukrem pudrem  dodatkowo ozdobić świeżą miętą



Smacznego;)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Tarta z kuskus z łososiem i bazylią

Paczka kuskus spoglądała na mnie z szafki już kilka tygodni i w końcu doczekała się, że ją zatrudniłam do obiadu! Moi Panowie samej kaszy jako takiej nie lubią, ale tarty na obiad czy kolacje bardzo, więc już nie wnikali - że to z kaszy, tylko jedli, aż im się uszy trzęsły!


Przepis na tartę i inspiracja podania od Szefa Kuchni Janusza Małyszko z Restauracji Pod Łososiem w Gdańsku.




Składniki:
  • 1 opakowanie kuskusu 
  • 2 całe jajka
  • 3 żółtka
  • 300 g świeżego łososia
  • 1 szklanka startej cukini (razem ze skórką)
  • 300 ml śmietany 30%
  • 100 g parmezanu
  • 100 g sera pleśniowego
  • sól, pieprz 
  • bazylia świeża - duży pęczek
  • ogórecznik

Przygotowanie:

  • kuskus przygotować według przepisu na opakowaniu, kiedy ostygnie, dodać żółtka i jajka i dokladnie ze sobą połączyć - wyrobić - jak kruche ciasto
  • formę do tarty - duża blaszka wysmarować tłuszczem - i wyłożyć kuskusem, musi być dokładnie dociśnięty do dna i boków
  • na tarcie układamy pokrojonego w dużą kostkę świeżego łososia i cukinię
  • śmietanę mieszamy ze solą, pieprzem i dość sporą ilością świeżej bazylii, dodajemy ser pleśniowy i powoli zalewamy tartę, na sam wierzch ścieramy świeży parmezan


  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy około 25 minut
  • zostawiamy tartę do wystygnięcia, smakuje pysznie na ciepło jak i na zimno, gdzie dużo lepiej się kroi, z wierzchu przybieramy świeżą bazylią i kwiatami ogórecznika  


Smacznego;)

wtorek, 21 maja 2013

Tarta ze szparagami, cukinią, bazylią i trzema serami

Moje pierwsze spotkanie z ciastem francuskim, pierwsze w mojej kuchni i bardzo udane!


Zielone szparagi, młoda maleńka cukinia, 3 ukochane sery i bazylia prosto z balkonowego ogródka!!!

Zapraszam po nawet nie przepis ale propozycję przygotowania, bo trudno to co zrobiłam w ciągu kilku minut nazwać przepisem;)



Składniki:

  • 1 rulon schłodzonego ciasta francuskiego (mój ważył 230g)
  • 1 krążek sera camembert
  • około 50 g gorgonzoli
  • około 150 g mascarpone
  • 3 malutkie lub 1 mała młoda cukinia
  • około 7-8 zielonych szparag
  • pęczek świeżej bazylii
  • sól - u mnie czarna cypryjska - uwielbiam!
  • 1 jajko

Przygotowanie:
  • ciasto rozwinąć, ułożyć na blasze na papierze do pieczenia, porobić brzegi - takie na wysokość okolo 1 cm
  • jajko rozmącić, pędzelkiem posmarować całe ciasto
  • szparagi umyć, obrać, przekroić na pół
  • cukinię umyć, odciąć końcówki, przekroić wzdłuż na 4-ry
  • na ciasto poukładać warzywa, a pomiędzy nimi sery - camembert i gorgonzola w kawałkach lub plasterkach - mascarpone nakładać łyżeczką, starać się, żeby cały blat ciasta był równomiernie obłożony dodatkami
  • wszystko posypać solą 


  • piec w nagrzanym piekarniku do 230 stopni około 15-20 minut
  • bazylię opłukać i pokroić listki w drobne paseczki, "rozrzucić" po tarcie 


Smacznego;)

p.s. na zimno jeszcze lepsza!!!

wtorek, 14 maja 2013

Tarta z rabarbarem i truskawkami

Nasz Synek od Zajączka dostał bardzo ciekawą książkę kucharską "Mama tata patelnia i ja", wydaną przez miesięcznik "Dziecko". Jest w niej wiele smakowitych i pięknych dań, które krok po kroku mamy zamiar razem przerobić;)


Na pierwszy ogień poszła tarta, którą na próbę zrobiłam z połowy porcji, troszkę odjęłam, troszkę dodałam i podam już z naszymi zmianami. W przepisie ubija się pozostałą pianę z białek i tworzy wzór kratki na cieście, wcześniej posypując ją orzechami, ja ją pominęłam;)


Zniknęła prawie w całości za jednym posiedzeniem, była pyszna i taka wiosenna!



Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • 1 szklanka mąki (taka o pojemności 250 ml)
  • 2 żółtka
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego (można dodać biały)
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka bułki tartej

  • 400 g rabarbaru
  • 100 g truskawek
  • 1 szklanka cukru

Przygotowanie:
  • w misce umieścić wszystkie składniki i zagnieść je na kruche ciasto, włożyć do lodówki na 1 godzinę
  • w tym czasie umyć i oczyścić rabarbar, pokroić i przesmażyć z cukrem aż odparuje nadmiar soku i powstanie gęsta masa ( zacznijcie od połowy cukru jeśli nie lubicie zbyt słodkich ciast)
  • schłodzonym ciastem dokładnie wykleić dno i boki tortownicy, którą wcześniej wykładamy papierem do pieczenia
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy na złoty kolor, około 12-15 minut
  • wyciągamy formę z ciastem z piekarnika, posypujemy spód bułką tartą i wykładamy masę rabarbarową, posypujemy pokrojonymi na ćwiartki truskawkami, lekko je dociskając, dopiekamy kolejne 15-20 minut ale już w 160 stopniach
  • wyciągamy na blat i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia


Smacznego;)



środa, 1 maja 2013

Owsiano serowa tarta z czarnymi porzeczkami i daktylami

Maj rozpoczynam słodką propozycją, do której wykorzystałam to co było akurat pod ręką.
Spód tarty owsiany i chrupiący, wykorzystałam słodycz daktyli, stąd samo ciasto ma niewiele cukru. Całość dopełnił kwaskowy posmak dżemu z czarnej porzeczki i delikatnie słona masa serowa.




Składniki:

  • 140 g mąki pszennej tortowej
  • 90 g mąki owsianej
  • 70 g płatków owsianych 
  • szczypta soli
  • 70 g cukru
  • 70 g zimnego masła
  • 3 jajka

  • 300 g serka philadelpia
  • 3 jajka
  • 50 g cukru pudru


Przygotowanie:
  • ze wszystkich składników zagnieść ciasto, może być klejące, ale nie dodawajcie więcej mąki takie ma pozostać, wyłożyć nim dokładnie formę na tartę (ja zawsze delikatnie smaruję formę masłem)
  • włożyć do lodówki i schłodzić przynajmniej 30-40 minut
  • w tym czasie pokroić daktyle na 3-4 paseczki i przygotować serową masę
  • jajka ubić z cukrem pudrem na bialą masę, dodać serek, wymieszać
  • na schłodzoną tartę wyłożyć i równo rozsmarować dżem porzeczkowy, wylać delikatnie serową masę, wstawić do nagrzanego piekarnika do 175 stopni na 30 minut
  • po tym czasie, wyłożyć pokrojone daktyle, dopiec jeszcze z 10 minut i gotowe


  • zostawić do całkowitego wystygnięcia, a następnie schłodzić w lodówce, przynajmniej 1-2 godziny
  • ja z wierzchu na gorące ciasto polałam jeszcze sos porzeczkowy, który zrobiłam z soku porzeczkowego




Smacznego;)

poniedziałek, 18 marca 2013

Mini tarta a może mini mazurek

W moim domu na Święta królują baby, mazurki to ciągle nowość, którą odkrywam co roku, robiąc krok do przodu.
Tym razem, sięgnęłam do ukochanej Kuchni Polskiej, którą otrzymałam w spadku od Mamy i z niej zrobiłam podstawę - ciasto kruche. Zawładnęło naszymi sercami odrazu, jest przepyszne samo w sobie, idelanie kruche, idelanie maślane, idelanie słodkie i idealnie żółciutkie - coś wspaniałego!


Nie mając konkretnego pomysłu a testując głównie ciasto i nowe foremki, wypelniłam je poprostu powidłami, owocami, masą krówkową i konfiturą z malin.
Ozdabiać pomagał mi synek, więc jest kolorowo.


Podaję przepis na ciasto za Kuchnią Polską, wydanie XIII poprawione 1968 rok Warszawa.
Porcja tego kruchego ciasta wystarcza na przygotowanie 1 tarty w formie o średnicy około 27-30 cm lub 6-8 małych tart.




Składniki:

  • 300 g mąki krupczatki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • wanilia
  • powidła śliwkowe
  • konfitura malinowa
  • owoce - miałam mrożone
  • krem krówkowy
  • ozdoby

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać prżesiany cukier puder, żółtka, nasionka z laski wanilii i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozwałkować i ułożyć w formie - ja skorzystałam i przetestowałam moej nowe formy z wyjmowanym dnem i wyłożyłam je ciastem
  • do kilku poukładałam owoce, do innych dżem i konfiturę i jedną upiekłam samą, żeby już póżniej wypełnić ją kremem krówkowym
  • piekarnik nagrzewamy do 175-180 stopni, wstawiamy do gorącego naszego mazurka lub mini mazurki i pieczemy na złoty kolor, takie małe piekły się około 20 minut
  • upieczone zostawić w formie do wystygnięcia i udekorować


Smacznego;)

czwartek, 28 lutego 2013

Moje I-sze warsztaty kulinarne w moim Gdańsku


Od wielu miesięcy nosiłam się z pewnym pomysłem, który rodził się w mojej głowie. 
Myślałam, szukałam, pytałam, dowiadywałam się i odkąd podjęłam pracę jako doradca kulinarny wiedziałam, że się uda, że to zrobię, że zacznę, że będzie się działo!

I tak w ostatnią sobotę, tj. 23 lutego miałam przyjemność zorganizować swoje pierwsze warsztaty kulinarne pod tytułem „Ryby i owoce morza” w Restauracji „Pod Łososiem” w Gdańsku. 
Warsztaty te odbyły się z udziałem zaproszonym przeze mnie blogerek kulinarnych: Pauliną, Klaudią, Asią, Magdą i Tosią które brały czynny udział w zdobywaniu wiedzy z dziedziny patroszenia i filetowania ryb, patroszenia krewetek, gotowania, smażenia, wędzenia i możliwie pysznych metod przygotowania ich i sposobu podania.


Opiekę gospodarza całego spotkania przyjął na siebie szef Kuchni Janusz Małyszko wraz ze swoją świtą Piotrem i Mariuszem. Umiejętności kucharzy i sposób przekazywania wiedzy Panowie mają we krwi, wyniosłyśmy z tego spotkania naprawdę dużo fachowych porad.


Na pierwszy ogień zobaczyłyśmy jak się patroszy ryby. Na przykładzie łososia, Szef Kuchni omówił najważniejsze czynniki, które wskazują na świeżość ryby: kolor skrzeli, muszą być żywoczerwone, wygląd oczu- muszą być przejrzyste oraz jędrność i elastyczność skóry, po naciśnięciu ryby palcem musi wrócić do pierwotnego kształtu.

Po patroszeniu, dokładnym umyciu ryb, przyszedł czas na filetowanie, a także oddzielenie mięsa od skóry – wystarczy ostry nóż, pełne skupienie i fileciki gotowe.

Z pozostałych głów, kręgosłupów i skór – kucharze nastawili wywar rybny, do którego dodali warzywa, przyprawy i bulion pomalutku pyrkał sobie na kuchence... po kilku godzinach pachniał jak najlepsza baza pod zupę rybną!


Opisywać to spotkanie moglabym bez końca, były to intesywne godziny - 9 godzin, które napewno wykorzystam w swojej kuchni i będę wracać do niego myślami, żeby udoskonalać swoje umiejętności.


Szef Janusz, pokazał nam także jak najprościej przyprawić rybę, jak ją podać – w jakiej formie – czy jako płaski filet, kieszonkę, kopertę, faworka, a może przepiękny warkocz.



Nie przygotowywał samego pstrąga, połączył go z łososiem, co oprócz wizualnych wartości nabrało innego smaku, innego wymiaru. Te same propozycje przyprawienia w różnych obróbkach termicznych miały zupełnie inny smak. Była ryba smażona, gotowana na parze, grillowana i wędzona – ten ostatni sposób zrobił na nas bardzo duże wrażenie, teraz nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w wiórki z drzewem owocowych i kontynuować ten sposob w domowych warunkach.





Pierwszy raz w życiu miałam do czynienia z krewetkami, które nauczyłyśmy się obierać, patroszyć i oczywiście przygotowywać. To była iście królewska uczta.


Czy wiecie, że z odnóży i pancerzy krewetek robi się masło krewetkowe – nic się nie marnuje, wszystko jest wykorzystane ile się da!


Po rybnych i krewetkowych wariacjach przyszła pora na desery, które zachwyciły nie tylko moje oczy ale i także moje podniebienie. Były szybkie w wykonaniu, pięknie podane, do zrobienia tak naprawdę przez każdego z nas.


Reasumując chciałabym na sam koniec podzielić się z Wami z przepisem na tartę, która jest autorskim przepisem szefa kuchni Janusza Małyszko:




Tarta łososiowo-krewetkowa ze świeżą bazylią

1 opakowanie kuskusu - przygotować według przepisu na opakowaniu
500 g świeżego łososia
300 g krewetk 16/20 - ogony
2 całe jajka
3 żółtka
300 ml śmietany 30%
100 g parmezanu
100 g sera pleśniowego
sól, pieprz cytrynowy
bazylia świeża


Kuskus przygotować według przepisu na opakowaniu, kiedy ostygnie, dodać żółtka i jajka i dokladnie ze sobą połączyć - wyrobić - jak kruche ciasto. Formę do tarty - duża blaszka wysmarować tłuszczem - i wyłożyć kuskusem, musi być dokładnie dociśnięty do dna i boków. na tarcie układamy pokrojonego w dużą kostkę świeżego łososia i krewetki - już obrane, bez głowy - same ogony. Śmietanę mieszamy ze solą, pieprzem cytrynowym i dość sporą ilością świeżej bazylii, dodajemy ser pleśniowy i powoli zalewamy tartę, na sam wierzch ścieramy świeży parmezan i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy około 25 minut. 



Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, wtedy tarta idealnie się kroi.






Zapraszam do odwiedzenia blogów uczestniczek tych warsztatów, żeby móc poczytać jak One to widziały, czy są zadowolone – sama jestem ciekawa tych wrażen, ponieważ pragnę kontynuować tego typu spotkania i rozwijać się w kwestii organizowania takich warsztatów na terenie Trójmiasta.

Szczególne podziękowania dla firm, które zechciały wesprzeć mnie w produkty, które zostały wykorzystane podczas tych warsztatów:



http://www.decare.pl/
http://www.kamis.pl/
http://www.horecaexperts.pl/
http://zpierwszegotloczenia.pl/

oraz wielkie ukłony i podziękowania dla Restauracji Pod Łososiem  za poświecony czas, kuchnię i wspaniałą Ekipę!

Dziękuję bardzo i do następnego razu!
Ewa


http://zpierwszegotloczenia.pl/http://www.horecaexperts.pl/http://www.kamis.pl/http://www.decare.pl/

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...