Przepisów znalezionych w sieci na ich wykorzystanie znalazłam kilka, ale i tak skorzystałam z rad zaprzyjaźnionego kucharza - Piotr, dziękuję!
Śmiem twierdzić, że wiem w czym tkwi sekret udanych i chrupiących, nie gumowatych kalmar - po pierwsze należy zdjąć niewidoczną błonkę, po drugie, należy je smażyć krótko na bardzo dobrze rozgrzanym tłuszczu!
Składniki dla 2 osób:
- 2 duże tuby kalmara
- 2 łyżki oliwy
- ząbek czosnku
- świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz
- 100 ml wina - dałam amrtini bianco
- natka pietruszki
- rucola
- 1/2 limonki
Przygotowanie:
- kalmary, rozmrozić, oczyścić z cienkiej błonki - jest niewidoczna, należy ją delikatnie "podważyć" i zdjąć z całej tuby kalmara, osuszyć, pokroić w 0,5 cm krążki
- oliwę rozgrzać na patelni, na dobrze rozgrzany tłuszcz wkładać kalmary i dodać pokrojony drobno czosnek
- obsmażyć na złoty kolor z każdej strony po 1,5-2 minut
- przyprawić w trakcie smażenia solą i pieprzem, podlać winem, odparować
- pospać natką pietruszki, wycinąć sok z limonki, ułożyć na rucoli
Smacznego;)