Kupiłam kolejny pęczek młodych marchewek - taka moja słabość i pokusa, która zawsze zwycięża.
Dzięki temu powstała ta pyszna zupa, bo tych pęczków było chyba z pięć, duży zapas soczewicy, kilka puszek mleka kokosowego. Ostatnio nie panuję nad własnymi szafkami, wypełnione są po brzegi różnymi składnikami, tylko czasu brak na kreatywne wykorzystanie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 24 kwietnia 2014
środa, 20 listopada 2013
Gołąbki z wołowiną i soczewicą
Tak było i tym razem, zupełnie spontanicznie podzieliłam mięso na trzy i powstały gołąbki z soczewicą, kaszą jęczmienną i brązowym ryżem.... było pysznie!
Dziś opowiem o tych z soczewicą, były niespodzianką dla mojego M., faworyzował w pierwszej chwili te z ryżem, potem z kaszą aż w koncu nie umiał się zdecydować, które smakują mu najlepiej ;)
Składniki:
- sparzone liście kapusty, najlepiej włoskiej
- 0,5 kg mielonej wołowiny (u mnie zmielone wołowe gulaszowe)
- 200 g suchej soczewicy zielonej
- 3 szalotki lub 1 średnia cebula
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz
- 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
- kilka gałązek świeżego tymianku
- 3-4 łyżki masła klarowanego
- przecier pomidorowy z tego przepisu
Przygotowanie:
- z liści kapusty powycinać a dokładniej zrównać "kłąby" - rdzeń liścia, bo nie wiem jak inaczej to nazwać
- na rozgrzanej oliwie zezłocić drobniutko pokrojone szalotki, wystudzić
- do miski wsypać dokładnie opłukaną w zimnej wodzie soczewicę, dodać mielone mięso, podsmażoną szalotkę, sól, pieprz, kolendrę, tymianek i dokłanie ze sobą połączyć
- rozłożyć liść kapusty, ułożyć odpowiednią ilość farszu i dokładnie zwinąć, tworząc "gołąbki" i tak do samego końca aż skończy nam się farsz
- rozgrzać masło na dużej patelni, obsmażyć na złoto każdego gołąbka z obu stron i zlepieniem do dołu ukladać ciasno w dużym garnku, żeby maksymalnie były 2 warstwy
- podlać wodą, tak żeby były całkowicie przykryte i dusić na średnim ogniu około godziny
- po tym czasie dolewamy przecier pomidorowy lub koncentrat jak Ktoś nie ma i dusimy kolejne 30-40 minut
Smacznego ;)
środa, 2 stycznia 2013
Wytrawna strucla z soczewicą, kurkami i wołowiną
Pomysł na wytrawną struclę zrodził się w mojej głowie odrazu, jak zostaliśmy zaproszeni na Sylwestrową domówkę. A nadzienie z udziałem soczewciy powstało na potrzeby konkursu, ale o tym wspomnę na facebook-u.
Chciałam zaskoczyć wszystkich, że strucla nie musi kojarzyć się tylko ze słodkim wydaniem.
Składniki na ciasto:
Składniki na nadzienie:
Przygotowanie:
Przepis na tą moją struclę wysłałam na konkurs do Joli z bloga Abc mojej kuchni, trzymajcie kciuki;)
Nadzienie zrobiłam z soczewicy i kurek, dopełniłam ugotowaną wołowiną, która została mi z rosołu, do tego ukochany czosnek niedźwiedzi i wszystko zapowiadało się idealnie, aż do momentu, kiedy rozjechała mi się rosnąc jak szalona i pękla tak niefortunnie, że płakałam i złościłam się na siebie;(
Zaklinałam się, że nie wezmę jej na imprezę, że się nie nadaje, miałam wtedy naprawdę pechowy dzień, ale kiedy ostygła i powiedziałam M., że jak ma ochotę niech kroi, niech je, to byłam mile zaskoczona. W przekroju kusiła swoimi składnikami, pachniała i smakowała pysznie. Ostatecznie zabraliśmy ją ze sobą, a wszyscy Goście byli smacznie zaskoczeni taką wersją strucli.
Na drugi raz zrobię ją tak jak robię makowe, natnę w środku i przełożę do keksówek, będą wtedy wyższe, zgrabniejsze i już mi nie pękną. Udało mi się zrobić nawet zdjęcie zanim je zabrałam, bo sałatka i ciasto niestety nie zdążyłam sfotografować, więc muszę je powtórzyć;)
Zapraszam po przepis na przepyszną wytrawną struclę!!!
Pyszna na zimno, na ciepło, jako dodatek do mięs, sałatek, z sosami, jak Kto lubi!
Składniki na ciasto:
- 630g mąki pszennej tortowej
- 300ml ciepłej wody
- 25g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- pół łyżeczki cukru
- 2 łyżki oleju
- 1 jajko
Składniki na nadzienie:
- 150 g soczewicy czerwonej
- 100 g masła
- 200 g kurek -dałam mrożone
- 2 szklanki gorącej wody
- 300 g gotowanej wołowiny (pozostała mi po rosole) (można dać inne mięso)
- 8 łyżek czosnku niedzwiedziego
- 3 łyżki oliwy extra virgin
- świeżo zmielony czarny pieprz
- świeżo zmielona sól morska
- 3-4 łyżki mleka
Przygotowanie:
- do miski wsypać mąkę, dodać cukier i sól, zrobić wgłębienie, dodać wodę, rozkruszyć drożdże, nasypać -pozgarniać troszkę mąki i zrobić rozczyn, zostawić go na 15-20 minut do podrośnięnia
- po tym czasie dodać olej, jajko i wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobiać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne
- włożyć ciasto do szklanej miski, przykryć wilgotna ściereczką i zostawić na 1 godzinę do wyrośnięcia
- w tym czasie przygotować nadzienie: połowę masła - 50 g rozgrzać na patelni, dodać kurki, poddusić około 5-7 minut ciągle mieszając
- dodać soczewicę, podsmażyć mieszając około 3-4 minut, dodać resztę masła
- podlać 1 szklanką wody, wymieszać i na średnim ogniu dusić aby soczewica się "ugotowała", dodać resztę wody, nadzienie ma być dość gęste,doprawić solą i pieprzem
- piekarnik nagrzać do 190 stopni
- na podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na kwadrat około 50x50 cm
- posmarować oliwą, posypać 4 łyżkami czosnku niedźwiedziego
- równomiernie rozmarować nadzieniem
- wołowinę pokroić w plastry i poukładać
- posypać resztą czosnku i zwinąć jak roladę
- ułożyć na blasze wyłożonej papierem - po przekątnej, odstawić na pół godziny do wyrośnięcia i posmarować mlekiem
- wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i piec około 35-40 minut - ma być rumiana
- wyjąć, zostawić do wystygnięcia
Przepis na tą moją struclę wysłałam na konkurs do Joli z bloga Abc mojej kuchni, trzymajcie kciuki;)
Smacznego;)
piątek, 19 października 2012
Przepis z opakowania - sałatka z soczewicy
Najbardziej lubię soczewicę czerwoną, chociaż na każdą z nich znajdę sposób, jednak ta, wydaje mi się uniwersalna i pasuje do wielu potraw.
Dziś zapraszam na pyszną sałatkę, której przepis pochodzi z opakowania soczewicy czerwonej firmy Sante - ja zrobiłam z połowy porcji i z niej wyszły mi te dwie miseczki sałatki, przepis - proporcje podam jak na opakowaniu.
Składniki:
Dziś zapraszam na pyszną sałatkę, której przepis pochodzi z opakowania soczewicy czerwonej firmy Sante - ja zrobiłam z połowy porcji i z niej wyszły mi te dwie miseczki sałatki, przepis - proporcje podam jak na opakowaniu.
Składniki:
- 2 szklanki ugotowanej soczewicy (gotujemy w niewielkiej ilości osolonej wody, żeby było około 0,5 cm nad soczewicą, na średnim ogniu około 10-15 minut, często mieszając)
- 1 cebula
- 1 jabłko
- ząbek czosnku
- zioła prowansalskie - około 2 łyżeczek
- natka pietruszki lub koperek - dałam natkę
- pół szklanki sosu z majonezu i jogurtu naturalnego - pół na pół
- starty żołty ser lub feta
Przygotowanie:
- ostudzonę soczewicę przełożyć do miski
- jabłko pokroić w kostkę, dodać do miski
- cebulę w drobną kosteczkę - dodatkowo przelałam wrzątkiem, dodać do miski
- czosnek wycisnąć, dodać do miski
- dosypać zioła, wlać sos, dokładnie wymieszać
- podawać posypane żołtym serem lub fetą, wybrałam żołty ser i posypać natką pietruszki
Smacznego;)
środa, 12 września 2012
Krem z dyni, nie na słodko
W miniony weekend było u nas bardzo dyniowo, powstała zupa, ciasto, które zdjęcia nie doczekało, placuszki, bułki z dynią i borówki z jej udziałem.
Najbliższy też będzie dyniowy, ale o tym w następnym tygodniu.
Dziś zapraszam na krem z dyni, który ujęł nas delikatnym ale konkretnym smakiem. Powstała spontanicznie, z kilku składników, ale więcej nie trzeba;)
Składniki na 1,5 l zupy:
Najbliższy też będzie dyniowy, ale o tym w następnym tygodniu.
Dziś zapraszam na krem z dyni, który ujęł nas delikatnym ale konkretnym smakiem. Powstała spontanicznie, z kilku składników, ale więcej nie trzeba;)
Składniki na 1,5 l zupy:
- 0,5 kg surowej dyni, już bez skóry
- 1,5 szklanki ziaren soczewicy
- 1 l wywaru z warzyw - muszę w końcu podać Wam przepis jak ja robię wywar z warzyw, który mrożę, albo przechowuję w słoikach w lodówce
- 3 łyżki oliwy
- 4 łyżki mascarpone
- sól, pieprz do smaku
- plastry mozzarelli
Przygotowanie:
- pokrojoną na kawałki dynię wrzucamy na gorącą oliwę i ciągle mieszając podsmażamy około 3-4 minut, wsypujemy soczewicę, jeszcze chwilkę przesmażamy, ciągle mieszając 1-2 minuty, zmniejszamy palnik, zalewamy bulionem z warzyw i gotujemy pod przykryciem do momentu aż soczewica się ugotuje, około 30-40 minut
- miksujemy, doprawiamy pieprzem i solą do smaku, dodajemy mascarpone i mieszamy, aż się rozpuści
- nalewamy na talerz, układamy po plasterze mozzarelli
Smacznego;)
niedziela, 22 lipca 2012
Kurczę pieczone z soczewicą w tle
Są takie dni, że nie wiem, co wykombinować na obiad i wtedy najczęściej lądują składniki w jednym naczyniu i niech się dzieje co chce, co wyjdzie, to będzie;)
Nasmarowałam kurczaka ulubionym miksem przypraw i odstawiłam na kilka godzin do lodówki, żeby przyprawy nabrały mocy i przeniknęły do środka.
Ziemniaków miałam za mało, ryż mi nie pasował, kasza też i wybór padł na soczewicę brązową. Strzał w 10-tkę!!! Jadłam, jedliśmy pierwszy raz to ziarno, bo czerwona jest w mojej kuchni na stałe, zielona mi nie zasmakowała, a o brązowej wcześniej nie słyszałam, a jest taka pyszna, napewno dołączy do czerwonej w mojej szafce i będę z nią eksperymentować.
Teraz już zapraszam na obiad, który robi sie sam i bardzo dobrze smakuje!
Składniki:
Nasmarowałam kurczaka ulubionym miksem przypraw i odstawiłam na kilka godzin do lodówki, żeby przyprawy nabrały mocy i przeniknęły do środka.
Ziemniaków miałam za mało, ryż mi nie pasował, kasza też i wybór padł na soczewicę brązową. Strzał w 10-tkę!!! Jadłam, jedliśmy pierwszy raz to ziarno, bo czerwona jest w mojej kuchni na stałe, zielona mi nie zasmakowała, a o brązowej wcześniej nie słyszałam, a jest taka pyszna, napewno dołączy do czerwonej w mojej szafce i będę z nią eksperymentować.
Teraz już zapraszam na obiad, który robi sie sam i bardzo dobrze smakuje!
Składniki:
- kurczak o wadze około 1,4 kg
- ulubione przyprawy, u mnie po 0,5 łyżeczki papryk słodkiej i ostrej, pieprzu cytrynowego, soli, pieprzu kolorowego
- 2 łyżki oliwy
- 1 duże jabłko
- 4 cebule
- kilka liści laurowych
- 250 g ziaren soczewicy brązowej
- 200 ml bulionu warzywnego
- 500 ml wody
Przygotowanie:
- kurczaka umyć, osuszyć, natrzeć przyprawami, odstawić na kilka godzin do lodówki
- po tym czasie ułożyć kurczaka w naczyniu żaroodpornym
- do środku, czyli przez kuper włożyć umyte jabłko - w całości - ono nada słodkości i soczystości
- cebulę obrać, pokroić na cztery i porozkładać obok kurczaka
- soczewicę rozsypać z każdej jego strony, zalać 200 ml bulionu i 200 ml wody
- z wierzchu polać oliwą - i kurczaka i soczewicę, dodać liście laurowe
- wstawić przykryte naczynie do rozgrzanego piekarnika do 190 stopni i piec tak około 40 minut
- po tym czasie zdjąć pokrywę dolać resztę wody, przykryć i piec kolejne 40-50 minut
Smacznego;)
piątek, 16 marca 2012
Pasztet z soczewicy Agnieszki Kręglickiej z moimi zmianami
Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zrobienia tego pasztetu, ale kiedy już chciałam go zrobić, okazało się że brakuje albo soczewicy albo marchewki;) Dziś miałam dostawę marchwi od Mamy, która przechowuje ją w piwnicy - takiej obsypanej ziemią, słomą, ziemią, gdzie ziemniaki, pietruszka, seler, jabłka poukładane w skrzynkach czekają na pożarcie w czasie zimowej pory;)
Bazą do wykonania jest przepis Agnieszki Kręglickiej, chociaż jak zawsze dodałam, odjęłam od siebie i przyprawiłam według naszych kubków smakowych. Pasztet z tego przepisu wyszedł bardzo aromatyczny, delikatnie ostry z wyczuwalną nutą orientu i pomarańczy. Ma w sobie to "coś" co sprawia, że będę go piekła dość często, bo lubimy takie wynalazki.
Składniki na 2 keksówki:
Bazą do wykonania jest przepis Agnieszki Kręglickiej, chociaż jak zawsze dodałam, odjęłam od siebie i przyprawiłam według naszych kubków smakowych. Pasztet z tego przepisu wyszedł bardzo aromatyczny, delikatnie ostry z wyczuwalną nutą orientu i pomarańczy. Ma w sobie to "coś" co sprawia, że będę go piekła dość często, bo lubimy takie wynalazki.
Składniki na 2 keksówki:
- 350 g soczewicy czerwonej
- 8 średnich marchewek
- 2 cebule
- 2 pory - tylko białe części
- 50 g masła
- 60 ml oliwy z oliwek
- sok z dużej pomarańczy
- 1 łyżeczka świeżo startego imbiru
- 1 łyżka sosu sojowego ciemnego
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1 łyżeczka ostrej papryki
- 1 łyżeczka pieprzu kolorowego świeżo zmielonego
- 1 łyżeczka soli morskiej świeżo zmielonej
- 1 łyżeczka garam masala
- 2 łyżeczki kuminu
- 2 łyżeczki curry
- pęczek pietruszki
- 4-5 jaj - ja dałam 4, bo mam bardzo duże wiejskie jajka
Przygotowanie:
- soczewicę dokładnie opłukać, zalać 3 szklankami zimnej wody i gotować aż ziarenka się rozpadną na drobną papkę - mieszać w czasie gotowania, żeby się nie przypaliło
- marchew obrać, umyć, zetrzeć na drobnej tarce
- cebulę i por obrać, umyć, drobno pokroić
- rozgrzać trochę oliwy i masła i wrzucić warzywa - marchew z cebulą i porem, pomału obsmażać, dodając od czasu do czasu masło i oliwę, mieszamy warzywa, aby z każdej strony równo się poddusiły wydobywając z siebie co najlepsze - słodycz i aromat
- pod koniec dodajemy wszystkie przyprawy: paprykę ostrą i łagodną, kumin, curry, garam masalę, imbir, pieprz, sól, sos sojowy i sok z pomarańczy
- do wystudzonej i już doprawionej masy dodajemy jajka i posiekaną pietruszkę, całość bardzo dokladnie mieszamy
- piekarnik nagrzewamy do 180 stopni
- masę przekladamy do 2 keksówek wyłożonych papierem i pieczemy 50-60 minut (piekłam w termoobiegu)
- studzimy w uchylonym piekarniku i zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, następnie chłodzimy kilka godzin w lodówce
Smacznego;)
środa, 29 lutego 2012
SyS w kolejnej odsłonie i zupa z soczewicy
Dzisiaj jest tak piękny dzień, że na spacerze byliśmy z 2 godziny, nie przewidziałam tego, tak wcześniej bym wstawiła mięso i dopiero wtedy wyszła z maluchami. Łopatka w winie z owocami będzie na drugie danie, a maluchy wołają: jeść, jestem głodny, daj coś mamo;)
Dzięki temu mam okazję przetestować kolejny produkt firmy SyS
i wybór padł na Zupę z soczewicy z suszonych warzyw, w skład której wchodzi:
soczewica czerwona- 40%, makaron typu zacierka (mąka pszenna, jaja), kasza manna, marchew suszona, sól, mleko w proszku odtłuszczone, pomidor suszony, natka pietruszki suszona, mieszanka przypraw typu curry.
Opakowanie wystarcza na zrobienie 1 l zupy, soczewica i makaron znajdują się w jednej torebce, warzywa suszone i przyprawy w drugiej.
Sposób przygotowania:
Dzięki temu mam okazję przetestować kolejny produkt firmy SyS
i wybór padł na Zupę z soczewicy z suszonych warzyw, w skład której wchodzi:
soczewica czerwona- 40%, makaron typu zacierka (mąka pszenna, jaja), kasza manna, marchew suszona, sól, mleko w proszku odtłuszczone, pomidor suszony, natka pietruszki suszona, mieszanka przypraw typu curry.
Opakowanie wystarcza na zrobienie 1 l zupy, soczewica i makaron znajdują się w jednej torebce, warzywa suszone i przyprawy w drugiej.
Sposób przygotowania:
- zawartość obu torebek wsypać do 1 l zimnej wody, doprowadzic do wrzenia
- dodać 1 lyżkę masła lub oleju - dałam masło i gotować na małym ogniu około 20 minut - gotowałam 3o minut, od czasu do czasu mieszając
- doprawiłam jedynie kwaśną śmietaną 18%
I czas na szczerą ocenę, właśnie ją zjadłam;):
- w pierwszej chwili, wizualnie zupa wydaje się być za rzadka, ale jak tylko dodamy śmietanę, to co przed chwilą pisałam idzie w niepamięć;)
- do kubków smakowych najpierw dociera smak curry, ale już po kilku łyżkach wiemy, że jest to zupa z soczewicy z orientalnym jej aromatem
- przy każdym kęsie a dokładniej łyżce do naszej buzi trafia porcja pysznej zupy z kluseczkami, które są mięciutkie i zwarte, fajnie się komponują z rozgotowanymi ziarnami soczewicy
- chłopcy zaczęli jeść ją powli, oglądając łyżkę z każdej strony - ja gotuję sama zupę z soczewicy i jest ona bardzo gęsta albo w formie kremu i bardziej pomarańczowa i bez curry, ale zjedli ze smakiem
- w przygotowaniu bardzo łatwa, wszystko czytelnie opisane na opakowaniu, z dodatków potrzebujemy tylko łyżkę masła i śmiętanę, ja na drugi raz upiekłabym do niej pierś kurczaka w przyprawach i dodała pkrojoną w kostkę już na talerz
- kończę tego posta, zaraz wrzucę zdjęcia i mam niedosyt w tym co napisałam, bo myślę o tej zupie, myślę pozytywnie;) czekam na Wasze komentarze, może wtedy jeszcze "coś" o niej dopiszę
- ogólnie: polecam, bo jak zawsze wielki plus za same naturalne składniki, które wypisałam na samym początku posta, szybkość przygotowania i prosty sposób na smaczną i zdrową zupkę
Smacznego;)
czwartek, 23 lutego 2012
Karkówka, kasza jęczmienna i testowania ciąg dalszy
Dzisiaj kolejna odsłona produktu firmy SyS, wybrałam kaszę jęczmienną, najpierw chciałam dodać ją poprostu do krupnika i pewnie to zrobię, bo w opakowaniu są dwa woreczki, ale dzisiaj na obiad mam pieczoną karkówkę i chciałam spróbować poprostu tego połączenia - kaszy i soczewicy.
Kasza jęczmienna z soczewicą z serii Dania Babci Zosi w swoim składzie ma także suszonego pomidora, suszoną marchewkę i prażoną cebulę, zapowiada się ciekawie;)
Sposób przygotowania:
- opłukać dokładnie zawartość woreczka - czyli kaszę z soczewicą
- do garnka wlać 400 ml wody, wsypać opłukane danie i dodać pół łyżeczki soli, można dodać łyżeczkę masła lub oleju - dodałam masło
- doprowadzić do wrzenia, często mieszając
- przykryć pokrywką i gotować na minimalnym ogniu około 15 minut
- zdjąć z ognia i zostawić jeszcze pod przykryciem 5 minut
Składniki na karkówkę:
- 4 plastry karkówki
- 1 łyżka słodkiej papryki
- 3 łyżki majeranku
- 1 ząbek czosnku
- 1/2 łyżeczki soli
- 6-7 łyżek oliwy
- świeżo zmielony pieprz
- 2 cebule
- 4 ząbki czosnku
- 2-3 marchewki
Przygotowanie:
- wymieszać wszystkie przyprawy: paprykę, majeranek, sól, pieprz i rozgieciony czosnek z 3 łyżkami oliwy, posmarować mięso - zostawić na kilka godzin w lodówce, a najlepiej przygotowac dzień wcześniej, wtedy mięso przejdzie przyprawami
- poukładać mięso w formie żaroodpornej, na każdym kawałku po ząbku czosnku i pół cebuli
- marchew obrać, pokroić na 3, oprószyć majerankiem
- piec w temperaturze 200 stopni około godziny, pierwsze 15 minut bez przykrycia, potem odwrócić karkówkę, polać 1-2 łyżkami oliwy, piec kolejne 15-20 minut, ponownie otworzyc, odwrócić, polać resztą oliwy i piec już do końca 30 minut pod przykryciem
I teraz szczera opinia:
- po otwarciu woreczka już doznajemy pierwszych wrażeń - suszony pomidor daje o sobie znać w bardzo przyjemny sposób, cała kompozycja tego dania już po otwarciu mnie zachwyca
- kasza gotuje się szybko - 15 minut, dodałam sól i dodatkowo masełko, nic więcej już nie potrzeba do tego dania
- każdy z dodatków w tej kaszy jest w wystarczajacej ilości, czuć każdy smak, a danie tworzy pyszną kompozycję i dodatek do obiadu, wraz z moją karkówką smakowało niesamowicie
- na pierwszy plan czuć cudownie kaszę z soczewicowym posmakiem, na drugi plan wydobywają się pomidory i cebulka a marchewka smacznie chrupie gdzieś pomiędzy, jest pysznie
- jest to danie wegetariańskie, do przygotowania zarówno na kuchence w garnku jak i w kuchence mikrofalowej, jest to danie, które można już zjeśc samodzielnie
- jestem już drugi raz bardzo zadowolona z produktu firmy SyS
Smacznego;)
czwartek, 9 lutego 2012
Nie ma pizzy, ale jest kofta;)
Już od dawna miałam na nią ochotę, skorzystałam z przepisu Pauliny, troszkę pozmieniałam,troszkę pominęłam, jak to ja;)
Dzisiaj jest Dzień Pizzy, z racji tego, że ja mam przynajmniej raz w miesiącu taki dzień... dziś się wyłamałam;)
Żeby ułatwić sobie pracę, jeszcze wczoraj wieczorem ugotowałam sobie ziemniaki.
Podałam ją z dwoma surówkami i ryżem, wyszły przepyszne - danie jest bardzo aromatyczne, smaczne, sycące, ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się do niego często wracać, ja będę;)
Składniki:
Moje uwagi:
- wrzucamy na rozgrzaną patelnię z olejem i tylko króciutko obsmażamy z każdej strony nasze koftowe kuleczki - bo ze względu na swoją zawartość, rozmiękają nam i nie chcą odejść od dna - ja je poprostu non stop kulałam na patelni około 1 minuty:)
Smacznego;)
Dzisiaj jest Dzień Pizzy, z racji tego, że ja mam przynajmniej raz w miesiącu taki dzień... dziś się wyłamałam;)
Żeby ułatwić sobie pracę, jeszcze wczoraj wieczorem ugotowałam sobie ziemniaki.
Podałam ją z dwoma surówkami i ryżem, wyszły przepyszne - danie jest bardzo aromatyczne, smaczne, sycące, ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się do niego często wracać, ja będę;)
Składniki:
- 4 średnie ugotowane ziemniaki
- 200 g twarogu półtłustego
- 1 średnia cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżeczka masła
- 1/2 łyżeczki garam masala
- 1/2 kurkumy
- 1/2 pieprzu cayenne
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- 1/2 szklanki otrębów - u mnie mix żytnich i pszennych
- olej do smażenia
Sos:
- 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
- 1 1/2 szklanki wody
- 1/2 słoiczka koncentratu pomidorowego
- 150 g jogurtu greckiego
Przygotowanie sosu:
- soczewicę wrzucić do wrzącej wody, pogotować 5 minut
- dodać koncentrat, pogotowac jeszcze z 3-4 minuty
- caly czas mieszając dodawać pomału jogurt i pogotować chwilę na małym ogniu
Przygotowanie koft:
- ziemniaki rozgnieść, dodać twaróg - rozgnieść, dodać mąkę i wszystkie przyprawy
- cebulę drobno pokroić, poddusić chwilę na masełku, dodać do masy
- czosnek przepuścić przez praskę, dodać do masy
- formować kule, obtoczyć w otrębach i usmażyć
- na talerz wykładamy ryż, na to tyle koft ile pragniemy zjeść, polewamy sosem i podajemy z surówkami
Moje uwagi:
- wrzucamy na rozgrzaną patelnię z olejem i tylko króciutko obsmażamy z każdej strony nasze koftowe kuleczki - bo ze względu na swoją zawartość, rozmiękają nam i nie chcą odejść od dna - ja je poprostu non stop kulałam na patelni około 1 minuty:)
Smacznego;)
piątek, 3 lutego 2012
Kotleciki z soczewicą, otrębami i garam masalą
Powstała bardzo fajna akcja "Otręby na 1000 sposobów", trwa też akcja "Warzywa strączkowe" i
"Fit na wiosnę", tym sposobem upiekłam około 30 sztuk kotlecików w 3 kształtach z szynki wieprzowej, soczewicą, otrębami i garam masalą w roli głównej.
Te maleńkie, na jeden kęs zjadł synek, resztę M. i ja - przepis wymyślony na poczekaniu do obu akcji, wyszły bardzo dobre, chrupiące na zewnątrz i aromatyczne i mięciutkie w środku.
Składniki:
"Fit na wiosnę", tym sposobem upiekłam około 30 sztuk kotlecików w 3 kształtach z szynki wieprzowej, soczewicą, otrębami i garam masalą w roli głównej.
Składniki:
- 500 g szynki wieprzowej
- 1/2 szklanki suchej soczewicy czerwonej
- 6 łyżek otrębów - u mnie wymieszane żytnie z pszennymi
- 1 jajko
- pęczek szczypiorku
- 1 łyżeczka garam masala
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
- 1/2 łyżeczki soli
- pęczek szczypiorku
- oliwa do smażenia
Przygotowanie:
- mięso zmielić, dodać wszystkie przyprawy - garam masalę, paprykę, pieprz cayenne, sól i szczypiorek, wymieszać
- soczewicę opłukac, zalac wodą, na 1/2 szklanki soczewicy : 1 szklanka wody i na małym ogniu gotować do miękkości
- do mięsa dodajemy jajko, 3 łyżki otrębów, ostudzoną soczewicę, wszystko dokładnie mieszamy, formujemy kotleciki w ulubionych kształtach
- do miseczki wsypujemy kolejne 3 łyżki otrębów i obtaczamy w nich kotleciki
- na patelni rozprzewamy oliwę i smażymy kotleciki z obu stron na złoty kolor
Subskrybuj:
Posty (Atom)