logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 maja 2014

Rosół domowy - Rosół drobiowy

Samodzielnie rosół gotuję może od 2 lat, do tej pory M. od czasu do czasu zmontował jakieś klasyczne danie, w tym rosół, aż pewnego dnia, gotując prawie co tydzień bulion warzywny, który jest moją bazą do zup i sosów postanowiłam i ja ugotować rosół.
 

czwartek, 24 kwietnia 2014

Kremowa zupa kokosowo-marchewkowa z soczewicą i prażoną cebulką

Kupiłam kolejny pęczek młodych marchewek - taka moja słabość i pokusa, która zawsze zwycięża.
Dzięki temu powstała ta pyszna zupa, bo tych pęczków było chyba z pięć, duży zapas soczewicy, kilka puszek mleka kokosowego. Ostatnio nie panuję nad własnymi szafkami, wypełnione są po brzegi różnymi składnikami, tylko czasu brak na kreatywne wykorzystanie.

środa, 9 kwietnia 2014

Żurek na białej parzonej z przepiórczym jajem

Sukcesem naprawdę dobrego żurku jest bardzo dobra kiełbasa i zakwas na żur!
Już od lat kupuję białą kiełbasę ze sprawdzonego żródła i żurek na Wielkanoc gotuję właśnie na cienkiej białej wieprzowej parzonej - na surowej białej i to w grubym wydaniu - ot tak na obiad w powszedni dzień.
 

piątek, 24 maja 2013

Szparagowo-cukiniowa zupa krem z bazylią

Zostały mi szparagi z poprzedniego dnia i połowa cukini, na balkonie rośnie dużo bazylii, więc powstała.... zupa krem, bo takie najbardziej lubią moje chłopaki!


Przygotowanie trwało pół godziny, zjedzenie... kilka minut!
Było niestety rozczarowanie ze strony M., bo ... zabrakło na dokładkę;)




Składniki:

  • 200 g zielonych szparagów
  • 100 g cukini
  • około 10 listków bazylii
  • kilka gałązek tymianku
  • 1 l bulionu warzywnego
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • świeżo zmielony pieprz
  • 1 łyżka masła - dałam klarowane

Przygotowanie:
  • szparagi obrać, umyć, pokroić, cukinię umyć i pokroić na plasterki
  • rozgrzać masło, wrzucić pokrojone warzywa, podsmażyć z obu stron na złoty kolor
  • podlać bulionem, przykryć, gotować do miękkości warzyw około 10-15 minut
  • dodać całe liście bazylii i same listki tymianku i całość zmiksować blenderem
  • podawać z łyżką jogurtu, bazylią, tymiankiem i świeżo zmielonym pieprzem



Smacznego;)

sobota, 23 marca 2013

Warsztaty w Folwarku Żuławskim i flaki wołowe

Tydzień temu dostałam zaproszenie na warsztaty kulinarne do Folwarku Żuławskiego tuż obok Elbląga, gdzie grupa Pań i Panów z IWA - intergracja - współpraca - aktywność  pod okiem szefa kuchni Łukasza Szczęsnowicza gotuje, piecze, smaży...podszkala swoje kulinarne zdolności.
Celowo napisałam "podszkala", bo wśród uczesników byli sami profesjonaliści!


Zanim jednak przeszliśmy do gotowania, miałam przyjemność obejrzeć całą posiadłość, która pomimo dalszej rozbudowy już zapowiada się wspaniale.


Wiedząc, że będę jedyną osobą z zewnątrz a nawet spoza okolic, przywiozłam cały kosz swoich tworów-przetworów, który już w połowie zniknął podczas przygotowań;)


Ja ze swoją połówką szykowałyśmy "Niemiecki Garnek", reszta "dwójek", bo tak byliśmy podzieleni szykowała wytrawne tarty z kiełbasą, boczkiem i cebulą, pasztet, chleb na śrucie, kurczaka pieczonego na soli - mój faworyt, wspaniałe jabłka z cebulą - cudo, koniecznie to powtórzę, flaki wołowe i wiele innych pyszności.


Dziś podam przepis właśnie na flaki wołowe, które bardzo mi smakowały, a których w domu nie przygotuję, bo nie miałby kto ich jeść oprócz mnie;(




Składniki:
  • 0,5 kg tłustej wołowiny
  • 1 kg oczyszczonych i pociętych flaków wołowych
  • 200 g marchewki
  • 200 g selera
  • 200 g pietruszki
  • 400 g ziemniaków
  • pęczek pietruszki
  • 2 duże cebule
  • sól, pieprz, majeranek, gałka muszkatałowa, imbir mielony
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego

Przygotowanie:
  • flaki należy 3 razy gotować za każdym razem zmieniając wodę
  • warzywa obieramy, myjemy i kroimy w słupki długości około 3-4 cm
  • tłustą wołowinę w całości gotujemy do miękkości, wyciągamy, zostawiamy do wystygnięcia i obieramy z mięsa
  • do wywaru z wołowiny dodajemy przecedzone flaki i dalej gotujemy
  • cebulę kroimy w kostkę i smażymy na maśle wraz z warzywami, dodajemy do wywaru
  • ziemniaki kroimy w kostkę i dodajemy do wywaru
  • na koniec doprawiamy do smaku solą, pieprzem, majerankiem, imbirem i gałką muszkatałową
  • koncentrat pomidorowy przesmażamy na odrobinie masła i dodajemy do flaków, zagotowujemy


Podczas przygotowań pewna Agnieszka raczyła nas kolorowymi drinkami, które w ekspresowym tempie przygotowywała w termomixe.  


Miałam też okazję zjeść wspaniałe domowe przysmaki: białą kiełbasę, kaszankę - przed którą nie potrzebnie się wzbraniałam, salceson - na który tylko popatrzyłam, ale następnym razem napewno się skuszę;) Było też prawdziwe wiejskie masło i jaja od szczęśliwych kurek.

Pomimo dużej ilości pysznego jedzenia, nie było nic słodkiego - oprócz drinków, więc dostałam zadanie i stworzyliśmy tartę: kasztanowo-malinową z bezą i limonką... cudo, za kilka dni będzie osobny wpis poświęcony tej tarcie z dedykacją dla Uczestników tych warsztatów.


Czasu na przygotowanie było dużo, bo koło 14-tej mieliśmy już wszystko zrobione, ugotowane, upieczone a nawet nakryte do stołu.
Wspaniała atmosfera, pyszne jedzenie, poprostu bajka, tylko moich chłopaków mi brakowało;)


Spotkanie oprócz wiedzy kulinarnej dostarczyło mi wielu pozytywnych uczuć, dawno nie przebywałam w tak naturalnym i miłym gronie ludzi w różnym wieku, różnych profesji.
Tam wszyscy byliśmy równi, każdy sobie pomagał, wszystko było spontaniczne i takie naturalne, aż chciałoby się, żeby tak wyglądał świat... 

Dziękuję Łukaszowi za zaproszenie a całej brygadzie z IWA za wspaniałe przyjęcie mojej osoby do Waszego grona, nie mogę już doczekać się kolejnego gotowania! Jeszcze raz bardzo dziękuję!


wtorek, 19 lutego 2013

Ciecierzówka jak ... grochówka!

Ostatnio mam fazę na ciecierzycę i postanowiłam ugotować z niej zupę - nie byle jaką, bo... ciecierzówkę - od grochówkę;)


Nie wiedziałam czego się spodziewać, smak i struktura zupy zupełnie mnie zaskoczyła, ciecierzyca przyjemnie chrupie i powoduje, że jedzenie tej zupy trwa dłużej niż w przypadku grochówki.
Jest pyszna, rozgrzewająca i cudownie sycąca - szczególnie na tą porę roku, polecam i jestem dumna z mojego przepisu.




Składniki:
  • 400 g suchych ziaren ciecierzycy
  • 300 g żeberek wieprzowych
  • 200 g wędzonego boczku
  • 400 g kiełbasy - użyłam śląskiej
  • 4 marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1/2 średniej wielkości selera
  • 4-5 ziemniaków
  • 3-4 łyżki suszonego majeranku
  • 1 łyżka suszonego czosnku niedźwiedziego (można pominąć)
  • 2 średnie cebule
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki
  • sól i pieprz do smaku


Przygotowanie:
  • ciecierzycę opłukać i namoczyć w trzykrotnie większej ilości wody i pozostawić na noc (na około 12 godzin)
  • następnego dnia gotować ją w tej samej wodzie, dokładając tylko żeberka- około 1 godziny, zebrać powstały "szum", żeberka po ugotowaniu wyjąć, ostudzić i obrać mięso z kości
  • warzywa: marchew, pietruszkę, seler - obrać i zetrzeć na tarce jarzynowej, dodać do garnka z gotującą się ciecierzycą
  • ziemniaki obrać i pokroić w drobną kostkę i też dodać, gotować aż do ich miękkości - około 15 minut
  • w tym czasie pokroić boczek w kostkę i wysmażyć na patelni, dodać do gotującej się ciecierzycy z warzywami
  • kiełbasę pokroić w plasterki i obsmażyć na wytopionym tłuszczu z boczku, całość przełożyć do garnka, dodać mięso z żeberek
  • rozpuścić masło na patelni, pokroić drobno cebulę i zeszklić na złoto
  • podsypać mąką i chwilkę przesmażyć, dodać do garnka, zagotować
  • na sam koniec dodać majeranek i jak mamy czosnek niedźwiedzi, doprawić solą i pieprzem



Smacznego;)

Przepis dodaję do akcji:
 =  

niedziela, 3 lutego 2013

Ciecierzyca po bretońsku

Chciało mi się fasolki po bretońsku, ale w domu ani jednego ziarna ukochanego Jasia;(
Wczoraj wieczorem namoczyłam więc ciecierzycę i dziś zrobiłam z niej "Ciecierzycę po bretońsku".


Taki pomysł podsunęła mi Jola  - dziękuję, ale przepis i jego interpretacja jest moja, na tej podstawie robię tradycyjną fasolkę po bretońsku, polecam, jest przepyszne!



Składniki:

  • 400 g suchych ziaren ciecierzycy
  • 200 g wędzonego boczku
  • 400 g dobrej kiełbasy typu podwawelska, śląska
  • 3 dymki
  • 6-7 łyżek koncentratu pomidorowego
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3-4 łyżki majeranku
  • 1/2 łyżeczki  chili - pieprzu Cayenne 
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki

Przygotowanie:
  • ciecierzycę opłukać i namoczyć w trzykrotnie większej ilości wody i pozostawić na noc (na około 12 godzin)
  • następnego dnia gotować ją w tej samej wodzie - około 1 godziny
  • w tym czasie pokroić boczek w drobną kostkę, obsmażyć
  • pokroić kiełbaskę w równą kostkę, dodać do patelni z boczkiem, obsmażyć
  • do ugotowanej i gotującej się dalej na średnim ogniu ciecierzycy dodać obsmażone mięsa
  • na tą samą patelnię wyłożyć koncentrat pomidorowy, podlać 1-2 łyżkami wody, dodać cukier, przesmażyć około 3-4 minut, dodać do garnka z ciecierzycą, jakby było za gęste, chociaż takie ma być, można podlać odrobiną wrzątku
  • dodać majeranek, papryki, pieprz i sól
  • rozpuścić  masło, pokroić drobno dymkę, zezłocić
  • dodać do tego mąkę i chwilę przesmażyć, dodać do całości, wymieszać i pogotować na małym ogniu około 5-7 minut


Smacznego;)

środa, 14 listopada 2012

Grochówka z połówek grochu łuskanego

Tak bardzo chciało mi się grochówki jakiś czas temu, że pomimo braku wędzonych żeberek i tak ją ugotowałam. Do przygotowania tej wersji używam połówek grochu łuskanego,a do tej z wędzonką zawsze cały i jeszcze jeden magiczny składnik, ale o nim napiszę dopiero, jak ją ugotuję.


Składniki:

  • 3 l wody
  • kawałek łopatki wieprzowej - około 300 g
  • 400 g połówek łuskanego grochu
  • 4 ziemniaki
  • 3 średnie marchewki
  • 1 duża pietruszka
  • 6 łyżek oliwy
  • 2 liście laurowe, 3-4 ziarenka ziela i pieprzu czarnego
  • 1 łyżka suszonego majeranku
  • 1 średnia cebula
  • 1 łyżeczka, mąki
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
  • do garnka wlać zimną wodę, włożyć umyte mięso, zagotować, zebrać powstały szum, gotować około 30-40 minut
  • groch wypłukać na sicie (ale tak robię tylko w przypadku połówek, cały zawsze moczę na noc), dodać do garnka z mięsem, gotować pod przykryciem około godziny
  • wyciągnąć mięso i obrać póki ciepłe, dodać spowrotem do garnka
  • marchew i pietruszkę obrać, umyć i zetrzeć na tarce jarzynowej
  • do garnka wlać 4 łyżki oliwy, rozgrzać, wrzucić starte warzywa i podsmażać ciągle mieszając około 4-5 minut, dodać do garnka
  • ziemniaki obrać, umyć i pokroić w kostkę, dodać do garnka i gotować około 20-25 minut, aż ziemniaki będą miękkie, posolić, na taką ilość około 1/2 łyżeczki soli
  • dodać listek laurowy, ziele i pieprz i majeranek
  • na pozostałej oliwie przesmażyć pokrojoną w drogną kostkę cebulę, dodać mąkę, dokładnie wymieszać i dodać do zupy, zagotować, doprawić do smaku solą i pieprzem


Smacznego;)


wtorek, 25 września 2012

Zupa z korbala

Wiem, wiem, powtarzam się i zachwycam tą książką, ale co ja poradzę, że ona naprawdę jest pełna pysznych przepisów, które kuszą mnie spod prawie 600-set stron;)


Korbala, to po kujawsku dynia i z tego też regionu pochodzi przepis na słodką zupę z jej udziałem.


Recepturę wypatrzyłam w "Kuchni polskiej potrawy regionalne" H. Szymanderskiej.
Zrobiłam z połowy porcji, były to dwa pełne talerze zupy, na pierwsze danie wystarczyło, ale przepis podam jak jest oryginalnie, z moimi dwoma małymi zmianami w nawiasie, ponieważ zależało mi na udziale tej zupy w akcji Skarby Jesieni w Kuchni Alergika.




Składniki:
  • 700 g korbali (dyni) już po obraniu i bez pestek
  • 6 szklanek wody
  • 1 szklanka śmietany - użyłam roślinnej
  • szklanka ugotowanego na sypko ryżu
  • 2 łyżki płatków migdałowych - zrezygnowałam
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • sól i cukier do smaku

Przygotowanie:
  • miąższ dyni pokroić w plastry, zalać wodą, gotować do miękkości, zmiksować
  • śmietankę wymieszać z cynamonem
  • zmiksowane purre dyniowe zagotować, doprawić solą, cukrem
  • dodać śmietankę z cynamonem
  • do zupy wsypujemy ryż i podprażone płatki migdałów - ja pominęłam, mieszamy, gotujemy 2-3 minuty
  • podajemy gorącą


Smacznego;)


piątek, 21 września 2012

Przepis z opakowania - indyjska zupa z kurczakiem

Nawet nie wiecie jak się cieszę, że piątkowe "przepisy z opakowania" przypadły Wam do gustu.
W tym tygodniu szukając inspiracji wśród swoich uzbieranych w pokaźną kolekcję opakowań trafiłam na wspaniały przepis z opakowania po jogurcie greckim firmy Candia Greek Style.


Zapraszam na przepyszną zupę indyjską, która smakuje prawie jak w naszej ukochanej indyjskiej restauracji, piszę prawie, bo tamta ma smak płynący z rąk i serca indyjskiego kucharza, to jest jedyny składnik, który brakuje tej mojej;)


Od siebie dodałam extra sok z cytryny, było wspaniale.



Składniki:

  • 340 g jogurtu greckiego
  • 300 g piersi z kurczaka
  • 500 ml bulionu warzywnego
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 1 duża cebula
  • 50 g ryżu dłygoziarnistego
  • 1/2 łyżeczki mielonego kminku
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • 2 goździki
  • 2 cm świeżego imbiru
  • 1 łyżeczka tłuczonych ziaren kolendry
  • szczypta pieprzu cayenne
  • pieprz czarny i sól
  • sok z 1/2 dużej cytryny - moja ingerencja


Przygotowanie:
  • cebulę i imbir drobno poszatkować i poddusić w garnku na rozgrzanym maśle
  • mięso pokroić w cienkie paski i obtoczyć w wymieszanych dokładnie przyprawach
  • wszystko połączyć z jogurtem, stopniowo dodawać bulion, ciągle mieszając
  • dodaać goździki oraz ryż
  • gotować pod przykryciem na wolnym ogniu około 15 minut, pod sam koniec dodać sok z cytryny
  • doprawić solą i pieprzem


Smacznego;)

środa, 12 września 2012

Krem z dyni, nie na słodko

W miniony weekend było u nas bardzo dyniowo, powstała zupa, ciasto, które zdjęcia nie doczekało, placuszki, bułki z dynią i borówki z jej udziałem.
Najbliższy też będzie dyniowy, ale o tym w następnym tygodniu.


Dziś zapraszam na krem z dyni, który ujęł nas delikatnym ale konkretnym smakiem. Powstała spontanicznie, z kilku składników, ale więcej nie trzeba;)



Składniki na 1,5 l zupy:

  • 0,5 kg surowej dyni, już bez skóry
  • 1,5 szklanki ziaren soczewicy
  • 1 l wywaru z warzyw - muszę w końcu podać Wam przepis jak ja robię wywar z warzyw, który mrożę, albo przechowuję w słoikach w lodówce
  • 3 łyżki oliwy
  • 4 łyżki mascarpone
  • sól, pieprz do smaku
  • plastry mozzarelli 


Przygotowanie:
  • pokrojoną na kawałki dynię wrzucamy na gorącą oliwę i ciągle mieszając podsmażamy około 3-4 minut, wsypujemy soczewicę, jeszcze chwilkę przesmażamy, ciągle mieszając 1-2 minuty, zmniejszamy palnik, zalewamy bulionem z warzyw i gotujemy pod przykryciem do momentu aż soczewica się ugotuje, około 30-40 minut
  • miksujemy, doprawiamy pieprzem i solą do smaku, dodajemy mascarpone i mieszamy, aż się rozpuści
  • nalewamy na talerz, układamy po plasterze mozzarelli


Smacznego;)

czwartek, 2 sierpnia 2012

Moja zupa gulaszowa -NAJLEPSZA!

Dawno, dawno temu w pewnej nadmorskiej miejscowości pewien bar serwował wspaniałą zupę gulaszową. Pracowałam wtedy w tamtych rejonach i za każdym razem, a było to przynajmniej raz w tygodniu, zawsze po pracy zjeżdżałam na tą pyszną zupę. Właściciel nie chiał zdradzić receptury, na szczęście składniki były tak wyraziste, że sama metodą prób i błędów opracowałam przepis i śmiem twierdzić, że smakuje jeszcze lepiej;)



Składniki na około 1,5 l zupy:
  • 3 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 300 g polędwiczek wieprzowych
  • 3 łyżki oliwy
  • 150 ml czerwonego wytrawnego wina
  • 5 szklanek wody
  • 1 mały seler
  • 1 pietruszka
  • 2 marchewki
  • 3 ziemniaki
  • 3 łyżki masła
  • 1 duży pomidor
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 1/2 papryki żółtej
  • świeże zioła - dałam garść z tego co zebrałam z mojego balkonowego zielnika: oregano, tymianek, rozmaryn, macierzanka
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
  • 1 i 1/2 łyżeczki slodkiej papryki w proszku
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka kminku - tu musi być, choć używam go bardzo sporadycznie w mojej kuchni, w tej zupie musi być i nie ma mowy, żeby go pominąć!
  • 1 łyżeczka soli ( jak Komuś mało, zawsze można dosolić już na talerzu) i świeżo zmielony pieprz do smaku

Przygotowanie:
  • do 4 l garnka wlać oliwę, rozgrzać
  • czosnek obrać, wycisnąć, podsmażyć na oliwie
  • cebulę obrać, pokroić na 4-ry, dodać do czosnku, przesmażyć
  • polędwiczkę wieprzową pokroić w 1,5 cm kostki, dodać do garnka, obsmażyć z każdej strony - około 5-7 minut, co chwilę mieszając, żeby nic się nie przepaliło
  • dodać wino, przykryć i dusić tak na małym palniku około 10 minut
  • obrać seler, pietruszkę, marchew i ziemniaki, umyć, pokroić: seler i pietruszkę w kostkę,marchew w plasterki, ziemniaki jak na frytki
  • obrać paprykę i pokroić na 1,5 cm kawałki
  • do garnka dolać 2 szklanki wody i dodać seler i pietruszkę
  • na patelni obok rozpuścić masło, dodać marchew, podsmażyć około 3-4 minut, dodać paprykę, też podsmażyć, ciągle mieszając, na sam koniec dodać obranego ze skóry pomidora pokrojonego na 8-ki i posypać świeżymi ziołami, wymieszać wszystko dokładnie, podsmażyć już wszystko razem 1-2 minuty
  • całość z patelni przełożyć do garnka, dolać resztę wody, dodać ziemniaki i pogotować aż warzywa będą miękkie - około 15 minut
  • teraz dodać resztę przypraw: paprykę słodką i ostrą, majeranek, kminek, sól i świeżo zmielony pieprz, zagotować


  • podawać gorącą, zupa ma bardzo gęstą konsystencję, jet konkretna i pożywna


Smacznego;)

czwartek, 24 maja 2012

Nr 1 jeśli chodzi o... chłodnik;)

Ostatnie dwa dni były piękne i gorące, idealne na chodnik, jeden z wielu, który robię w sezonie, ale właśnie nim go otwieram i zamykam.




Jest to nasz ulubiony chłodnik, który nigdy się nie nudzi i cudnie orzeźwia, syci, smakuje.





Przepis na niego jest moją kombinacją tego co lubimy, robię tak od lat, w nim nie zmieniam nic, nawet jogurty i kefiry kupuję tych samych firm, żeby smakował tak pysznie jak zawsze.





Przygotowuję go ze swoich buraczków zamkniętych za szkłem, takich zwykłych, tartych, zapasteryzowanych ubiegłej jesieni. Kiedy układam swoje skarby w piwnicy odkładam 15 słoików buraczków w zupełnie inne miejsce, na inną półkę, żeby zostały na nasz chłodnik latem następnego roku. Uwielbiam mieszać te wszystkie składniki i ten kolor, zapach... już same przygotowanie go wprawia mnie w piękny nastrój;)




Składniki na sporą miskę:
  • 800 ml kefiru
  • 400 ml jogurtu naturalnego
  • 2,5 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • pęczek koperku
  • pęczek szczypiorku
  • 10 rzodkiewek
  • 1 ogórek szklarniowy
  • 0,7 l słoik buraczków (tartych, takich czystych, bez dodatków) lub 4 średniej wielkości buraczki czerwone, ugotowane w łupinie, obrane i starte
  • sok z 1/2 cytryny
  • jajka na twardo ( na tą porcję gotuję 10 sztuk - 2 na osobę)
  • sól i pieprz do smaku - jak toś ma ochotę

Przygotowanie:
  • przygotować dużą miskę, przelać do niej kefir i jogurt, dodać sól, cukier, dokładnie wymieszać
  • umyć ogórka i rzodkiewki, obrać ogórka, poobcinać gdzie trzeba rzodkiewki, zetrzeć warzywa na grubej tarce jarzynowej i zostawić na durszlaku, 
  • do miski dodajemy buraczki ze słoika lub świeżo ugotowane i starte
  • dodajemy odsączonego, odciśniętego ogórka z rzodkiewką, pokrojony koperek i szczypiorek
  • wszystko ze sobą dokładnie mieszamy
  • dodajemy sok z cytryny, doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem i solą/cukrem jak jest jeszcze taka potrzeba
  • wstawiamy do lodówki, żeby był schłodzony i w pełni gotowości
  • w tym czasie gotujemy jaja na twardo
  • do miseczki/pucharka układamy obarne i pokrojone na 8 części jajko, nalewamy chłodnik i na drobniutkiej tarce ścieramy najpierw białko, potem żółtko z kolejnego jajka/ dwa na osobę



Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...