Odrazu zaznaczam na wstępie, że te pyszności zostały przygotowane przez Iskierkę i M. z książki Oskierki - ja tylko z wielką przyjemnością je "obfociłam" i oczywiście zjadłam ;)
Przepis w całości pochodzi z książki "Mama tata patelnia i ja" przygotowanej przez miesięcznik Dziecko.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
sobota, 10 maja 2014
czwartek, 18 lipca 2013
Bułeczki śniadaniowe
Upiekłam je po raz pierwszy ponad miesiąc temu, a gościły już na śniadaniach chyba z 6-7 razy, bo oprócz tego że są pyszne robi się je bardzo szybko.
Mięciutkie, pachnące, delikatnie słodkie, ale pasują i do wędlin i twarożków, nawet same z kubkiem mleka smakują wyśmienicie;)
Przepis zaczerpnięty z książki "CookBook" dołączonej do Speedcook-a, robiłam i w nim kiedy się śpieszyłam i normalną metodą, którą teraz opiszę, żeby Każdy z Was mógł je zrobić i cieszyć się ich smakiem w domowym czy piknikowym zaciszu.
Składniki na około 16 bułeczek:
Mięciutkie, pachnące, delikatnie słodkie, ale pasują i do wędlin i twarożków, nawet same z kubkiem mleka smakują wyśmienicie;)
Przepis zaczerpnięty z książki "CookBook" dołączonej do Speedcook-a, robiłam i w nim kiedy się śpieszyłam i normalną metodą, którą teraz opiszę, żeby Każdy z Was mógł je zrobić i cieszyć się ich smakiem w domowym czy piknikowym zaciszu.
Składniki na około 16 bułeczek:
- 600 g mąki pszennej
- 70 g miękkiego masła
- 250 g mleka
- 100 g cukru
- 40 g drożdży
- cukier waniliowy - raz daję raz nie;)
- 2 żółtka
- 1/2 łyżeczki soli
Przygotowanie:
- do dużej miski przesiać mąkę, zrobić dołek, wsypać sól, cukier, wlać letnie mleko, rozkruszyć drożdże i podsypać całość lekko mąką z brzegów miski, przykryć i zostawić na 10-15 minut
- po tym czasie całość delikatnie przemieszać, dodać masło, żołtka, wyrobić na gładkie ciasto
- odstawić na kolejne 10-15 minut do delikatnego podrośnięcia, podzielić ciasto na kilkanaście kawałków, ja podzieliłam na 16-cie, uformować okrągłe bułeczki , ułożyć na blasze wyłożonej papierem, przykryć czystą bawełnianą ściereczką i zostawić do wyrośnięcia na około 20 minut
- gdy podrosną, wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i piec około 20 minut na złoty kolor
Smacznego;)
czwartek, 9 maja 2013
Chleb na drożdżach z kaszą bulgur i daktylami
Kiedy wypatrzyłam ją na sklepowej półce, musiałam ją mieć, taka piękna, złota, a ja lubię wszystko co złote;) Pierwszy na myśl przyszedł mi chleb z jej udziałem, poszukałam więc w sieci i zainspirowana tym przepisem, stworzyłam piękny i pyszny bochenek.
Kolejny przepis z jej udziałem też zrobiony, ale o nim dowiecie się w weekend.
Będzie i następny chleb, ale już w większości z kaszy, bo wiem, czego się spodziewać;)
Po oryginalny przepis zapraszam na blog Filozofia Smaku, a ja podaję tak, jak sama go zrobiłam.
Wszystkie składniki umieściłam w maszynie, ale upiekłam ju normalnie w piekarniku.
Napiszę jednak oba sposoby wykonania.
Składniki na jeden duży bochenek:
Kolejny przepis z jej udziałem też zrobiony, ale o nim dowiecie się w weekend.
Będzie i następny chleb, ale już w większości z kaszy, bo wiem, czego się spodziewać;)
Po oryginalny przepis zapraszam na blog Filozofia Smaku, a ja podaję tak, jak sama go zrobiłam.
Wszystkie składniki umieściłam w maszynie, ale upiekłam ju normalnie w piekarniku.
Napiszę jednak oba sposoby wykonania.
Składniki na jeden duży bochenek:
- 375 ml wody
- 2 łyżeczki oliwy z oliwek
- 2 łyżki cukru
- 2 lyżeczki soli morskiej
- 420 g mąki chlebowej typ 650
- 125 g mąki żytniej typ 720
- 90 g suchej kaszy bulgur
- 25 g świeżych drożdży
- około 20 daktyli
- 1 jajko
- ulubione ziarna do posypania z wierzchu
Przygotowanie:
- sposób dla maszynistów: umieszczam w pojemniku składniki według kolejności wypisanej w liście składników: woda, olej, cukier, sól, jedna i druga mąka, kasza, rozkruszone świeże drożdże, ustawiam program na wyrabianie - u mnie 8, po tym czasie chwilę wyrabiam ciasto na postypanej mąką stolnicy, formuję okrągły bochenek, zostawiam do wyrośnięcia na 40-60 minut, smaruję roztrzepanym jajkiem, posypuję ziarnami i delikatnie nacinam, wstawiam do nagrzanego piekarnika do 200 stopni na 40 minut
- sposób tradycyjny: rozkruszyć drodże do amłej miseczki, dodać cukru, troszkę ciepłej wody odstawić na 15-20 minut; w dużej misce mieszamy ze sobą mąki z solą i kaszą, dodajemy zaczyn drożdżowy, resztę wody i oliwę, wyrabiamy gładkie ciasto, które odtawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce - ma podwoić swoją objętość; , po tym czasie dodaję pokrojone w małe kawałeczki daktyle, jeszcze chwilę wyrabiam i formuje jeden duży okrągły bochenek, zostawiam go do wyrośnięcia na 40-60 minut, smaruję roztrzepanym jajkiem, posypuję ziarnami i delikatnie nacinam, wstawiam do nagrzanego piekarnika do 200 stopni na 40 minut
Smacznego;)
sobota, 30 marca 2013
Babka - Baba drożdżowa II i Wesołych Świąt!
Moi drodzy Czytelnicy, korzystając z okazji składam Wam życzenia:
ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, PIĘKNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT, MIŁYCH SPOTKAŃ, ROZMÓW, ODPOCZYNKU OD CODZIENNOŚCI. ODWIEDZIN ZAJĄCZKA i jak już pisałam na facebook- u WIOSNY!!!
Składając życzenia mam dla Was przepis na jeszcze jedną babę drożdżową, przepis z Kuchni Polskiej z 1968 roku - Babka II, proszę, częstujcie się!
Ja zrobiłam z połowy porcji, bo mam tylko taką małą typowo-babkową formę.
Przepis natomiast podaję jak jest zapisany w Kuchni Polskiej.
Krojona jeszcze ciepła, bo moje obżarciuchy już nie mogły wytrzymać.
Zresztą, pisząc tego posta, widzę, że została 1/4 babki;)
Składniki:
ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, PIĘKNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT, MIŁYCH SPOTKAŃ, ROZMÓW, ODPOCZYNKU OD CODZIENNOŚCI. ODWIEDZIN ZAJĄCZKA i jak już pisałam na facebook- u WIOSNY!!!
Składając życzenia mam dla Was przepis na jeszcze jedną babę drożdżową, przepis z Kuchni Polskiej z 1968 roku - Babka II, proszę, częstujcie się!
Ja zrobiłam z połowy porcji, bo mam tylko taką małą typowo-babkową formę.
Przepis natomiast podaję jak jest zapisany w Kuchni Polskiej.
Zresztą, pisząc tego posta, widzę, że została 1/4 babki;)
Składniki:
- 500 g mąki
- 150 g cukru
- 250 ml śmietanki słodkiej lub mleka - dałam mleka
- 5 żółtek
- 50 g drożdży
- 100 g masła lub margaryny - dałam masło
- szczypta soli
- wanilia, skórka cytrynowa, rodzynki, migdały - dałam tylo wanilię
- tłuszcz do wysmarowania formy
- cukier puder
Przygotowanie:
- mąkę przesiać na stolnicę, albo do dużej miski
- zrobić rozczyn: 100 g mąki, mleko w temperaturze pokojowej, rozkruszone drożdże i 1-2 łyżeczki cukru, dokładnie wymieszać, przykryć i zostawić do wyrośnięcia, ma podwoić swoją objętość, potrzebuje około 15-20 minut
- żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na pulchną masę, dodać do miski z mąką
- następnie dodajemy podrośnięty rozczyn, szczyptę soli i bakalie - jesli ich używacie
- zaczynamy wyrabiać ciasto
- kiedy zaczyna się robić gładkie, dodajemy rozpuszczone i wystudzone masło, wyrabiamy aż do jego wchłonięcia się w ciasto
- odrazu przekładamy do formy, posmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką - ma wypełniać ją w 1/3 wysokości
- odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, ja dodatkowo przykrywam czystą bawełnianą ściereczką
- gdy forma już jest pełna wstawiamy do nagrzanego piekarniku do 175-180 stopni i pieczemy około 30-35 minut
- lekko schłodzić, wyciągnąć z formy, ostudzić i posypać cukrem pudrem
Smacznego;)
poniedziałek, 11 marca 2013
Baba - Babka drożdżowa
Moja pierwsza baba drożdżowa!
Kiedy chcę ugotować czy upiec coś klasycznego, z tradycją, coś, co tak naprawdę znają wszyscy - mam tremę! Bo co to będzie jak się nie uda?
I sięgam wtedy do ukochanej książki, którą ponad 45 lat temu mój Tata podarował mojej Mamie.... teraz mam ją ja - do Kuchni Polskiej, która ma w sobie najlepsze i najpyszniejsze przepisy.
Moją babę wyrobiłam ręcznie, krok po kroku, zastanawiając się co chwilę, czy wyrośnie, jaka będzie, czy nie za mało ciasto na tą formę?;)
Pięknie wyrosła, rumiano się upiekła a smakowała... wspaniale, tak spokojnie, tak naturalnie, tak domowo a jednak elegancko z tradycją, z sentymentem, z uczuciem... wprowadziła mnie w piękny nastrój, w tęsknotę za Tatą, za domem rodzinnym kiedy byłam dzieckiem...ech, rozmarzyłam się;)
Przechodzę już do przepisu, bo na wspomnienia mnie wzięło, przepraszam...
Składniki:
źródło: Kuchnia Polska wydanie XIII poprawione, Warszawa 1968
I sięgam wtedy do ukochanej książki, którą ponad 45 lat temu mój Tata podarował mojej Mamie.... teraz mam ją ja - do Kuchni Polskiej, która ma w sobie najlepsze i najpyszniejsze przepisy.
Moją babę wyrobiłam ręcznie, krok po kroku, zastanawiając się co chwilę, czy wyrośnie, jaka będzie, czy nie za mało ciasto na tą formę?;)
Pięknie wyrosła, rumiano się upiekła a smakowała... wspaniale, tak spokojnie, tak naturalnie, tak domowo a jednak elegancko z tradycją, z sentymentem, z uczuciem... wprowadziła mnie w piękny nastrój, w tęsknotę za Tatą, za domem rodzinnym kiedy byłam dzieckiem...ech, rozmarzyłam się;)
Przechodzę już do przepisu, bo na wspomnienia mnie wzięło, przepraszam...
Składniki:
- 500 g mąki tortowej
- 150 g cukru
- 40 g świeżych drożdży
- 70 g tłuszczu - dałam rozpuszczone masło
- skórka cytrynowa - dałam z 1/2 cytryny
- olejek migdałowy - około 1/4 łyżeczki
- 250 ml mleka
- 1 jajko + 2 żółtka
- szczypta soli
- 20 g rodzynek
- tłuszcz do wysmarowania formy
- bułka tarta do jej wysypania
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
- przesiać mąkę do dużej miski
- przygotować formę - dokladnie w każdym zakamarku wysmarować masłem, ja dodatkowo posypuję bułką tartą, ale można to pominąć
- przygotować rozczyn: rozkruszyć drożdże, dodać około 5o g cukru, zalać ciepłym mlekiem, zostawić na 15-20 minut w ciepłym miejscu
- jajko i żołtka ubić z resztą cukru - 100 g, dodać do mąki, dodać skórkę otartą z cytryny, olejek migdałowy, ziarenka z laski wanilii i podrośnięty rozczyn
- zacząć wyrabiać ciasto, aż utworzy jednolitą masę, dodać stopione ale ostudzone masło i nadal wyrabiać do momentu aż będzie gładkie i będzie odstawać od ręki
- wyłożyć ciasto do przygotowanej formy - powinno sięgać do 1/2 jej wysokości, przykryć i zostawić do wyrośnięcia
- gdy ciasto już wyrośnie posmarować je rozmąconym jajkiem lub białkiem
- wstawić je do średnio nagrzanego piekarnika, ja piekłam w 175 stopniach około 30-40 minut, ze względu na formę z kominem, piekłam 3o minut
- po upieczeniu, poczekac aż przestygnie i posypać cukrem pudrem
Smacznego;)
źródło: Kuchnia Polska wydanie XIII poprawione, Warszawa 1968
środa, 2 stycznia 2013
Wytrawna strucla z soczewicą, kurkami i wołowiną
Pomysł na wytrawną struclę zrodził się w mojej głowie odrazu, jak zostaliśmy zaproszeni na Sylwestrową domówkę. A nadzienie z udziałem soczewciy powstało na potrzeby konkursu, ale o tym wspomnę na facebook-u.
Chciałam zaskoczyć wszystkich, że strucla nie musi kojarzyć się tylko ze słodkim wydaniem.
Składniki na ciasto:
Składniki na nadzienie:
Przygotowanie:
Przepis na tą moją struclę wysłałam na konkurs do Joli z bloga Abc mojej kuchni, trzymajcie kciuki;)
Nadzienie zrobiłam z soczewicy i kurek, dopełniłam ugotowaną wołowiną, która została mi z rosołu, do tego ukochany czosnek niedźwiedzi i wszystko zapowiadało się idealnie, aż do momentu, kiedy rozjechała mi się rosnąc jak szalona i pękla tak niefortunnie, że płakałam i złościłam się na siebie;(
Zaklinałam się, że nie wezmę jej na imprezę, że się nie nadaje, miałam wtedy naprawdę pechowy dzień, ale kiedy ostygła i powiedziałam M., że jak ma ochotę niech kroi, niech je, to byłam mile zaskoczona. W przekroju kusiła swoimi składnikami, pachniała i smakowała pysznie. Ostatecznie zabraliśmy ją ze sobą, a wszyscy Goście byli smacznie zaskoczeni taką wersją strucli.
Na drugi raz zrobię ją tak jak robię makowe, natnę w środku i przełożę do keksówek, będą wtedy wyższe, zgrabniejsze i już mi nie pękną. Udało mi się zrobić nawet zdjęcie zanim je zabrałam, bo sałatka i ciasto niestety nie zdążyłam sfotografować, więc muszę je powtórzyć;)
Zapraszam po przepis na przepyszną wytrawną struclę!!!
Pyszna na zimno, na ciepło, jako dodatek do mięs, sałatek, z sosami, jak Kto lubi!
Składniki na ciasto:
- 630g mąki pszennej tortowej
- 300ml ciepłej wody
- 25g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka soli
- pół łyżeczki cukru
- 2 łyżki oleju
- 1 jajko
Składniki na nadzienie:
- 150 g soczewicy czerwonej
- 100 g masła
- 200 g kurek -dałam mrożone
- 2 szklanki gorącej wody
- 300 g gotowanej wołowiny (pozostała mi po rosole) (można dać inne mięso)
- 8 łyżek czosnku niedzwiedziego
- 3 łyżki oliwy extra virgin
- świeżo zmielony czarny pieprz
- świeżo zmielona sól morska
- 3-4 łyżki mleka
Przygotowanie:
- do miski wsypać mąkę, dodać cukier i sól, zrobić wgłębienie, dodać wodę, rozkruszyć drożdże, nasypać -pozgarniać troszkę mąki i zrobić rozczyn, zostawić go na 15-20 minut do podrośnięnia
- po tym czasie dodać olej, jajko i wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobiać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne
- włożyć ciasto do szklanej miski, przykryć wilgotna ściereczką i zostawić na 1 godzinę do wyrośnięcia
- w tym czasie przygotować nadzienie: połowę masła - 50 g rozgrzać na patelni, dodać kurki, poddusić około 5-7 minut ciągle mieszając
- dodać soczewicę, podsmażyć mieszając około 3-4 minut, dodać resztę masła
- podlać 1 szklanką wody, wymieszać i na średnim ogniu dusić aby soczewica się "ugotowała", dodać resztę wody, nadzienie ma być dość gęste,doprawić solą i pieprzem
- piekarnik nagrzać do 190 stopni
- na podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na kwadrat około 50x50 cm
- posmarować oliwą, posypać 4 łyżkami czosnku niedźwiedziego
- równomiernie rozmarować nadzieniem
- wołowinę pokroić w plastry i poukładać
- posypać resztą czosnku i zwinąć jak roladę
- ułożyć na blasze wyłożonej papierem - po przekątnej, odstawić na pół godziny do wyrośnięcia i posmarować mlekiem
- wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i piec około 35-40 minut - ma być rumiana
- wyjąć, zostawić do wystygnięcia
Przepis na tą moją struclę wysłałam na konkurs do Joli z bloga Abc mojej kuchni, trzymajcie kciuki;)
Smacznego;)
czwartek, 27 września 2012
Mój pierwszy chleb z maszyny
Jak wiecie chleby piekę od ponad pół roku, na zakwasie żytnim, pszennym, żurkowym i na drożdżach. Także bułeczki, chałki i bagietki już opanowałam i ciągle z przyjemnością poznaję nowe smaki, nowe przepisy.
Udało mi się wygrać wypiekacz do chleba w akcji "Upiecz smakowity Chleb" , dopiero się z nim zapoznaję, ale już go bardzo lubię.
Jest cichutki, ładnie wygląda i pierwszy chlebek wyszedł wspaniale, w niespełna 1,5 godziny był gotowy.
Maszyna troszkę mi pomoże, bo w międzyczasie, kiedy zakwasowe chlebki będą sobie rosły i czekały na miejsce w piekarniku, nastawię szybciutko drożdżowy i sam się zrobi;)
Dodatkowym atutem jest możliwość przetwarzania warzyw i owoców na konfitury i dżemy.
Coś będę kombinować jeszcze w tym roku;)
Koniec tego długiego wstępu, zapraszam na przepis z książeczki - instrukcji obsługi, w pierwszej kolejności je wypróbuję, a ten już dziś polecam.
Ważne jest dodawanie składników w określonej kolejności, najpierw płyny - woda, mleko, olej, masło, potem sól, cukier, mąka, drożdże.
Składniki na bochenek 900g:
Udało mi się wygrać wypiekacz do chleba w akcji "Upiecz smakowity Chleb" , dopiero się z nim zapoznaję, ale już go bardzo lubię.
Jest cichutki, ładnie wygląda i pierwszy chlebek wyszedł wspaniale, w niespełna 1,5 godziny był gotowy.
Maszyna troszkę mi pomoże, bo w międzyczasie, kiedy zakwasowe chlebki będą sobie rosły i czekały na miejsce w piekarniku, nastawię szybciutko drożdżowy i sam się zrobi;)
Dodatkowym atutem jest możliwość przetwarzania warzyw i owoców na konfitury i dżemy.
Coś będę kombinować jeszcze w tym roku;)
Koniec tego długiego wstępu, zapraszam na przepis z książeczki - instrukcji obsługi, w pierwszej kolejności je wypróbuję, a ten już dziś polecam.
Ważne jest dodawanie składników w określonej kolejności, najpierw płyny - woda, mleko, olej, masło, potem sól, cukier, mąka, drożdże.
Składniki na bochenek 900g:
- 330 ml wody
- 3 łyżki oleju
- 2 łyżeczki soli
- 4 łyżki cukru
- 600 g mąki pszennej typ 550
- drożdże suche 2 łyżeczki - dałam 18 g świeżych
Przygotowanie:
- do pojemnika maszyny wlewamy wodę
- dodajemy olej, następnie sól i cukier
- na to wszystko wsypujemy mąkę, ja zawsze dodatkowo ją przesiewam
- na wierzch rozdrobnione drożdże
- umieszczamy pojemnik w maszynie, zamykamy i włączamy odpowiedni program, w tym wypadku był to program 6
- po półtorej godzinie, jak wypiekacz skończył swoją pracę, za pomocą łapki sylikonowej wyciągamy chleb z maszyny, następnie z formy - dosłownie z niej wyskakuje i zostawiamy na godzinę do kratce do wystygnięcia
Smacznego;)
niedziela, 9 września 2012
Bułka z dynią
Są to najpyszniejsze bułko-chlebki jakie do tej pory zmontowałam w swojej kuchni.
Przepis z "Księgi Chleba" na 2 duże bułki, które znikają w oka mgnieniu.
Zajadane same, z masłem, popijane mlekiem,...
Mięciutkie, wilgotne, delikatnie słodkie, żółciutkie od dyni... Pyszne!
Wiem, że specjalnie zamrożę dynię, żeby i zimą zajadać się tak pysznym pieczywem.
Piszę tego posta o 5.43 i co robię... zjadam kolejny kawałek, tym razem w towarzystwie kakao;)
Takiego przepisu nie może zabraknąć w akcji "Upiecz Smakowity Chleb", zorganizowanej przez blog "Kuchnia Ireny i Andrzeja". Patronem akcji są Zakłady Tłuszczowe "Kruszwica", producent margaryny Smakowita.
Składniki na 2 wyrośnięte buły:
Przepis z "Księgi Chleba" na 2 duże bułki, które znikają w oka mgnieniu.
Zajadane same, z masłem, popijane mlekiem,...
Mięciutkie, wilgotne, delikatnie słodkie, żółciutkie od dyni... Pyszne!
Wiem, że specjalnie zamrożę dynię, żeby i zimą zajadać się tak pysznym pieczywem.
Piszę tego posta o 5.43 i co robię... zjadam kolejny kawałek, tym razem w towarzystwie kakao;)
Takiego przepisu nie może zabraknąć w akcji "Upiecz Smakowity Chleb", zorganizowanej przez blog "Kuchnia Ireny i Andrzeja". Patronem akcji są Zakłady Tłuszczowe "Kruszwica", producent margaryny Smakowita.
Składniki na 2 wyrośnięte buły:
- 1 kg mąki
- 30 g świeżych drożdży
- 250 ml letniego mleka
- 50 g cukru
- 50 g masła
- 0,5 kg dyni - waga już po obraniu
- 1/2 łyżeczki soli
- skórka z 1 cytryny
Przygotowanie:
- obraną dynię, pokroić w kostkę i podlać 0,5 szklanką wody, poddusic do miękkości - w przepisie jest napisane, żeby przetrzeć przez sito, ja poprostu zmiksowałam, ostudzić
- do miski wsypać mąkę, sól, cukier, wymieszać, zrobić dołek, rozkruszyć drożdże, wlać mleko, wymieszać z odrobiną mąki, zostawić na 10-15 minut
- dodać puree z dyni, rozpuszczone i wystudzone masło, otartą skórkę z cytryny i dokładnie wyrobić ciasto
- zostawić pod przykryciem na godzinę
- formy-keksówki wysmarować dokładnie olejem, piekarnik nagrzać do 200 stopni
- ciasto podzielić na dwie części, wyłożyć do keksówek, wyrównać wilgotnymi dłońmi, ma sięgać do połowy keksówki, zostawić do wyrośnięcia, do wypełnienia jej po brzegi
- piec w opcji góra-dół na przedostatnim poziomie piekarnika około 25-30 minut
- wyjąć, zostawić na 5 minut w formie, następnie wyjąć i wystudzić na kratce do całkowitego ostygnięcia
Smacznego;)
czwartek, 6 września 2012
Chleb na mleku
Powiem, a dokładniej napiszę Wam, że tak się pozytywnie wkręciłam w pieczywo domowe, że teraz nie wyobrażam sobie kupić chleba, chałki, bagietek, bułeczek, czegokolwiek związanego z pieczywem.
Po pierwsze i najważniejsze dla mnie - wiem co mam w środku, z czego są zrobione, po drugie, smakują i moje dziecko zjada pieczywo z udziałem każdej mąki, wcześniej z kupnych tylko zwykły "oliwski" był na tapecie, żadne orkiszowe, razowe, nie było mowy o spróbowaniu nawet.
Po trzecie - ważenie, odmierzanie, nastawianie zaczynów, czy zabawa z rozczynem drożdżowym i wyrabianie ręczne - uspokaja, rozluźnia, odstresowuje i działa na mnie jak taniec czy kawałek czekolady - mój poziom endorfin wzrasta odrazu;)
Przepis z "Księgi chleba", niby dużo przepisów w niej nie ma, a ja ciągle coś w niej wypatrzę.
Delikatny, drożdżowy, mięciutki chlebek, który upiekłam z myślą o akcji "Upiecz Smakowity Chleb",
organizowanej przez blog "Kuchnia Ireny i Andrzeja".
Patronem akcji są Zakłady Tłuszczowe "Kruszwica", producent margaryny Smakowita.
Zrobiłam z połowy porcji i pominęłam rodzynki, bo poprostu ich nie lubię;(.
Przepis podaję jak w oryginale, na dwa bochenki.
Składniki:
Po pierwsze i najważniejsze dla mnie - wiem co mam w środku, z czego są zrobione, po drugie, smakują i moje dziecko zjada pieczywo z udziałem każdej mąki, wcześniej z kupnych tylko zwykły "oliwski" był na tapecie, żadne orkiszowe, razowe, nie było mowy o spróbowaniu nawet.
Po trzecie - ważenie, odmierzanie, nastawianie zaczynów, czy zabawa z rozczynem drożdżowym i wyrabianie ręczne - uspokaja, rozluźnia, odstresowuje i działa na mnie jak taniec czy kawałek czekolady - mój poziom endorfin wzrasta odrazu;)
Przepis z "Księgi chleba", niby dużo przepisów w niej nie ma, a ja ciągle coś w niej wypatrzę.
Delikatny, drożdżowy, mięciutki chlebek, który upiekłam z myślą o akcji "Upiecz Smakowity Chleb",
organizowanej przez blog "Kuchnia Ireny i Andrzeja".
Patronem akcji są Zakłady Tłuszczowe "Kruszwica", producent margaryny Smakowita.
Zrobiłam z połowy porcji i pominęłam rodzynki, bo poprostu ich nie lubię;(.
Przepis podaję jak w oryginale, na dwa bochenki.
Składniki:
- 750 g mąki pszennej typ 450, 500
- 1 łyżeczka soli
- 50 g cukru
- 40 g świeżych drożdży
- 250 ml letniego mleka
- 3 jajka
- 100 g stopionego masła
- 150 g rodzynek - pominęłam
- margaryna do wysmarowania formy
- mak do posypania - moja propozycja
Przygotowanie:
- mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól i zrobić w środku dołek
- wsypać do niego cukier, rozdrobnione drożdże, wlać połowę mleka i wymieszać z niewielką ilością mąki, odstawić do wyrośnięcia na 15-20 minut
- dodać resztę mleka, jajka i stopione masło, zacząc wyrabiać ciasto około 15 minut, ma być elastyczne i gładkie
- wyrobione ciasto oprószyć mąką, przykryć, odstawić na 30 minut do wyrośnięcia
- dodać rodzynki, wyrobić jeszcze krótką chwilę i uformować dwa podłużne bochenki lub jak ja podzielić na dwie części i włożyć do wysmarowanych tłuszczem foremek
- odstawić ponownie do wyrośnięcia, żeby wypełniło foremki, piec w nagrzanym piekarniku do 220 stopni około 45 minut
- na dno piekarnika ustawić naczynie z wodą
- po wyjęciu chleba z piekarnika pozostawić chlebek jeszcze 5 minut w foremkach, po czym wyjąć i studzić na kratce
Smacznego;)
wtorek, 4 września 2012
Chałka gigant
Miała być normalnych rozmiarów, ale dziś robiłam tyle rzeczy naraz, żeby nie myśleć, żeby się czymś zająć, żeby czas do 13-tej zleciał jak najszybciej, że wyszła mi taka wielka, ogromniasta, z kruszonką, pyszna, pachnąca, mięciutka!
Moje ukochane dziecię poszlo do przedszkola, dziś był drugi dzień. Jest bardzo dzielny, gorzej ze mną, wczoraj nie zrobiłam nic, za to dziś poszalałam w kuchni.
Chałkę tą upieklam w ramach akcji "Upiecz Smakowity Chleb" organizowanej przez blog Kuchnia Ireny i Andrzeja. Patronem akcji są Zaklady Tłuszczowe "Kruszwica", które są producentem margaryny "Smakowita".
Składniki:
Moje ukochane dziecię poszlo do przedszkola, dziś był drugi dzień. Jest bardzo dzielny, gorzej ze mną, wczoraj nie zrobiłam nic, za to dziś poszalałam w kuchni.
Chałkę tą upieklam w ramach akcji "Upiecz Smakowity Chleb" organizowanej przez blog Kuchnia Ireny i Andrzeja. Patronem akcji są Zaklady Tłuszczowe "Kruszwica", które są producentem margaryny "Smakowita".
Składniki:
- 500 g mąki pszennej - użyłam tortowej
- 30 g świeżych drożdży
- 250 ml letniego mleka
- 60 g miękkiego masła
- 60 g cukru
- 2 jajka
- 1 łyżeczka soli
- 1 żółtko
- 50 g miękkiego masła
- 3 łyżeczki cukru
- 3/4 szklanki mąki
Przygotowanie:
- mąkę przesiać do miski, zostawić sobie 3-4 łyżki
- rozkruszyć do środka drożdże, wlać mleko, i zamieszać z niewielką ilością mąki, odstawić na 15-20 minut w ciepłe miejsce
- jaja, miękkie masło, cukier i sól dokladnie ze sobą wymieszać, dodać do zaczynu i wymieszać - energicznie wyrobić ciasto około 5-7 minut
- oprószyć 1 łyżką mąki, przykryć, odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce do wyrośnięcia
- na posypanej resztą odłożonej mąki stolnicy jeszcze chwilkę wyrobić ciasto, podzielić na 3 części i złożyć - zapleść chałkę, jak warkocz
- ułożyć go na blasze z papierem do pieczenia, albo na natłuszczonej blasze
- posmarować chałkę z wierzchu rozmąconym żółtkiem, posypać kruszonką - miękkie masło, cukier, mąkę zagnieść i rozetrzeć, tworząc kruszonkę
- chałkę zostawić jeszcze na 10-15 minut do podrośnięcia, w tym czasie nagrzać piekarnik do 200 stopni
- piec około 30-35 minut, po upieczeniu ostudzić na kratce
Smacznego;)
niedziela, 2 września 2012
Chleb orkiszowy z amarantusem na drożdżach
Ten chleb piekałam na szybko, na już... bo moi Panowie nie dali mi znać, że ostatnia porcja wlaśnie została zjedzona... Na szczęście z pomocą pośpieszyła mi Ela z Kartoflanego Pola i upieczenie tego chleba razem z rośnięciem zajmuje faktycznie 2 godziny.
Zrobiłam małe kosmetyczne zmiany, przepis podam tak jak ja go już zrobiłam, a po oryginał zapraszam tutaj.
Składniki na 2 bochenki:
Zrobiłam małe kosmetyczne zmiany, przepis podam tak jak ja go już zrobiłam, a po oryginał zapraszam tutaj.
Składniki na 2 bochenki:
- 700 g mąki orkiszowej razowej
- 100 g mąki z amarantusa
- 2 łyżeczki soli morskiej
- 7 g suszonych drodży
- 1 łyżka miodu
- 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
- 600 ml letniej wody
- czarnuszka do posypania
- olej i otręby do formy
Przygotowanie:
- w misce wymieszać mąki z solą i drożdżami
- dodać miód, olej i wodę, dokładnie ze sobą wymieszać i wyrobić około 10 minut - ciasto będzie troszkę klejące
- dwie formy - keksówki dokładnie wysmarować olejem i wysypać otrębami
- ciasto podzielić na dwie części, wyłożyć do keksówek, wyrównać powierzchnię zwilżonym dłońmi, posypać czarnuszką i zostawić do wyrośnięcia do brzegów foremek
- piec w 200 stopniach około 45-50 minut
Smacznego;)
środa, 29 sierpnia 2012
Chleb drożdżowy pszenny
Kiedy wróciliśmy w sobotę wieczorem do domu, odrazu zabrałam się za zmontowanie chleba - oczywiście, najszybciej na drożdżach, więc miałam kolejną okazję do sprawdzenia następnego wpisu w "Księdze Chleba".
Zakwas wyjęłam, żeby go nakarmić, bo już mi tęskno za smakiem chleba z jego udziałem.
Tego wieczoru upiekłam jeszcze sernik czekoladowy, który jutro wstawię na bloga i "za zdrowe ciasteczka", o których mogliście poczytać wczoraj.
Składniki na 2 bochenki:
Zakwas wyjęłam, żeby go nakarmić, bo już mi tęskno za smakiem chleba z jego udziałem.
Tego wieczoru upiekłam jeszcze sernik czekoladowy, który jutro wstawię na bloga i "za zdrowe ciasteczka", o których mogliście poczytać wczoraj.
Składniki na 2 bochenki:
- 15 g świeżych drożdży
- 0,5 l ciepłej wody
- 1 kg mąki pszennej
- 1 łyżeczka cukru
- 1/4 łyżeczki soli
- tłuszcz do wysmarowania formy
Przygotowania:
- mąkę przesiać do dużej miski, zrobić w niej dołek
- w małej miseczce rozetrzeć drożdże z cukrem i połową wody, wlać w zagłębienie z mąki i wymieszać z 2 łyżkami mąki
- miskę przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 10-15 minut
- gdy rozczyn podwoi swoją objętość dodać resztę wody, sól i zacząć wyrabiać ciasto, które dobrze wyrobione jest wtedy, kiedy zaczyna odstawać od ręki i ścianek naczynia
- dwie foremki - keksówki posmarować dobrze tłuszczem - ja używam do tego oleju
- wypełnić je do połowy ciastem, wyrównać ręką zwilżoną wodą, przykryć i odstawić do wyrośnięcia
- piekarnik nagrzać do 220 stopni i piec chleby przez godzinę (wszystkie pieczywo piekę w opcji góra-dół na środkowej albo przedostatniej półce piekarnika)
Smacznego;)
piątek, 24 sierpnia 2012
Bułeczki makówki
Mięciutkie, pachnące, syte, delikatnie wilgotne... i ta chrupiąca skórka;)
To kolejny udany wypiek z "Księgi chleba". I choć na początku jej czytania i przeglądania przepisów byłam zawiedziona przewagą wypieków na drożdżach, dziś sobie je chwalę, szczególnie bułeczki, bagietki, chałki... wszystko pięknie rośnie i pysznie smakuje.
Zrobiłam z połowy porcji, wyszło mi 15 bułeczek, przepis podam jak występuje w oryginale.
Składniki:
To kolejny udany wypiek z "Księgi chleba". I choć na początku jej czytania i przeglądania przepisów byłam zawiedziona przewagą wypieków na drożdżach, dziś sobie je chwalę, szczególnie bułeczki, bagietki, chałki... wszystko pięknie rośnie i pysznie smakuje.
Zrobiłam z połowy porcji, wyszło mi 15 bułeczek, przepis podam jak występuje w oryginale.
- 35 g świeżych drożdży
- 40 g margaryny - dałam Kasię
- 1,6 szklanki mleka
- 3 łyżeczki soli
- 1 jajko
- 5,4 szklanki mąki
- jajko do posmarowania
- mak do posypania
Przygotowanie:
- rozpuścić margarynę w garnku, dodać mleko (zostawić z 3-4 łyżki do drożdży), wymieszać, ma się podgrzać do temperatury 37 stopni - ja poprostu zagrzałam przez 3-4 minuty na średnim ogniu
- rozetrzeć drożdże w dużej misce z pozostawionym letnim mlekiem, dodać sól, wymieszać
- wsypać połowę mąki, wymieszać, dodać rozpuszczone drożdże, dodać jajko, resztę mąki, rozpuszczoną margarynę z mlekiem i wszystko ze sobą dobrze wyrobić na gładkie ciasto, przykryć, odstawić do podwojenia swojej objętości
- wyrobić ciasto jeszcze chwilę na stolnicy, ja odważyłam sobie 80 g porcje ciasta, każdy kawalek, wyrobiłam i uformowałam kuleczkę, jakby za bardzo się kleiły wspomóc się mąką
- poukładać na blasze wyłożonej papierem w odległości 5 cm, każdą naciąć na krzyż i zostawić na 30-40 minut do podrośnięcia
- posmarować roztrzepanym jajkiem, posypać obficie makiem i piec w temperaturze 225-250 stopni przez 10-15 minut
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)