Te moje Słodkie Poniedziałki lecą jak szalone, jeden za drugim;)
Wczorajszy wieczór piekłam chleby, na ciasto zabrakło sił, a kiedy rano chciałam zabrać się za ciacho, nie wyrobiłam się, bo już musiałam wychodzić do pracy. Wróciłam też na tyle poźno, że nie zdążyłabym "obfocić", a wszyscy czekaliśmy na ten dzień - słodki dzień ;)
Ku uciesze M. i Iskierki ubiłam w swoim super robociku bitą śmietanę, dodałam znalezione w domu owoce i całość polałam sosem truskawkowym!
Wyszło pysznie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miechunka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miechunka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
środa, 2 kwietnia 2014
Mini tarty z krupniokiem
Kaszankę - bo typowych krupników nigdy nie jadłam, pamiętam tylko i aż z rodzinnego domu.
Nasz rodzina była spora - 7 osób. Rodzice uprawiali swoje warzywa i owoce, hodowali kaczki, kury i świnie. To był cały ceremoniał, kiedy odbywało się w moim domu rodzinnym świniobicie. Ten sam od zawsze rzeźnik, Tata i jego przyjaciel. Nas - dzieci mama zabierała na cały dzień do jakiejś cioci, czy na dłuuugi spacer, bo choć to dziwnie zabrzmi, byliśmy bardzo zżyci z naszymi zwierzętami.
Brakuje mi tamtych dni, kiedy byłam dzieckiem, kiedy miałam Tatę, który z ogromną pasją i wielką wiedzą peklował, wędził mięsa; robił białą kiełbasę, salceson czy właśnie kaszankę.
Nie wspomnę już o świeżonkach i wątrobie świeżo usmażonych, które spożywaliśmy tuż po powrocie do domu i badaniu weterynaryjnym.
Nasz rodzina była spora - 7 osób. Rodzice uprawiali swoje warzywa i owoce, hodowali kaczki, kury i świnie. To był cały ceremoniał, kiedy odbywało się w moim domu rodzinnym świniobicie. Ten sam od zawsze rzeźnik, Tata i jego przyjaciel. Nas - dzieci mama zabierała na cały dzień do jakiejś cioci, czy na dłuuugi spacer, bo choć to dziwnie zabrzmi, byliśmy bardzo zżyci z naszymi zwierzętami.
Brakuje mi tamtych dni, kiedy byłam dzieckiem, kiedy miałam Tatę, który z ogromną pasją i wielką wiedzą peklował, wędził mięsa; robił białą kiełbasę, salceson czy właśnie kaszankę.
Nie wspomnę już o świeżonkach i wątrobie świeżo usmażonych, które spożywaliśmy tuż po powrocie do domu i badaniu weterynaryjnym.
poniedziałek, 17 lutego 2014
Sernik na zimno - kawa, róża i owoce sezonowe
Są takie desery, których przygotowanie zajmuje naprawdę chwilę a efekty są zachwycające!
Do nich należą serniki na zimno, tiramisu i inne pyszności przygotowywane bez użycia piekarnika.
Ten kawowo-różany sernik zniknął jeszcze szybciej niż był przygotowywany, mam pomysł na następny, ale to już na najbliższą okazję, bo szykuje mi się pyszne sobotnie popołudnie ;)
Nuta różana jest ledwo wyczuwalna, delikatna, tak samo skórka z limonki, dodana głównie do ożywienia i delikatnego przełamania słodkiego smaku. Owoce celowo wybrałam takie kwaśno-słodkie, w sezonie letnim pokuszę się o maliny - będą idelanie pasowały do takiego sernika.
Składniki:
Przygotowanie:
Smacznego:)
Do nich należą serniki na zimno, tiramisu i inne pyszności przygotowywane bez użycia piekarnika.
Ten kawowo-różany sernik zniknął jeszcze szybciej niż był przygotowywany, mam pomysł na następny, ale to już na najbliższą okazję, bo szykuje mi się pyszne sobotnie popołudnie ;)
Nuta różana jest ledwo wyczuwalna, delikatna, tak samo skórka z limonki, dodana głównie do ożywienia i delikatnego przełamania słodkiego smaku. Owoce celowo wybrałam takie kwaśno-słodkie, w sezonie letnim pokuszę się o maliny - będą idelanie pasowały do takiego sernika.
Składniki:
- 0,5 l śmietany kremówki
- 0,5 kg serków homogenizowanych o smaku waniliowym
- 3-4 łyżki różanego cukru pudru (można dać zwykły)
- 3-4 łyżki dobrej kawy rozpuszczalnej - w formie granulek - dałam Jacobs Gold
- otarta skórka z 1/2 limonki
- około 7 łyżeczek żelatyny - zalać 2-3 łyżkami zimnej wody, wymieszać, jak napęcznieje zalać 0,5 szklanki wrzącej wody, dokładnie rozpuścić i ostudzić
- około 12-14 biszkoptów typy lady fingers
- świeże owoce - użyłam kiwi zielone i żołte, miechunkę i czerwone porzeczki
Przygotowanie:
- formę wyłożyć folią lub papierem do pieczenia, na spód poukładać biszkopty
- w misie miksera umieścić śmietanę i ubijać około 3-4 minut, dodać cukier puder
- pomału dodawać łyżka po łyżce serek waniliowy cały czas ubijając mikserem
- dodać otartą skórkę z limonki
- do miksującej się masy partiami dodajemy żelatynę
- na sam koniec wsypujemy kawę rozpuszczalną i jeszcze krótką chwilę mieszamy mikserem
- masę wyłożyć najpierw delikatnie łyżką na ułożone biszkopty, inaczej jak będziemy odrazu wlewać wypłyną nam na wierzch
- wyrównać powierzchnię, wstawić do schłodzenia do lodówki na minimum 1,5-2 godzin
- tuż przed podaniem ozdobić ciasto świeżymi owocami
Smacznego:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)