logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2015

Piersi kurczaka pieczone w boczku

Zdjęcia tego co gotuję czy piekę piętrzą się w czeluściach komputera.
Gdybym miała z tydzień wolnego przygotowałabym kilka- naście przepisów na przód, a tak... skradam sobie godziny snu, żeby podzielić się z Wami przepisem.

Gdyby nie to, że szkoda mi ponad 3 lat, które włożyłam w tworzenie tego bloga, już bym zrezygnowała, napędzacie mnie jednak mailami, wiadomościami i pytaniami, a czuć się potrzebnym - jest bardzo ważne, przynajmniej dla mnie :)

Dziś dość kalorycznie, ale szybko, pysznie i praktycznie bez wysiłku!


poniedziałek, 24 listopada 2014

Podwójnie borowikowe zrazy z rostbeef- u na świąteczny obiad

Kiedy pytam mięsożerców, jakie danie lubicie zjeść w drugi dzień Świąt, co drugi odpowiada że zrazy! Więc myślałam, myślałam i ... wymyśliłam zrazy podwójnie borowikowe, bo zamarynowane w "pyle" z suszonych borowików, które dzielnie uzbierałam tej jesieni, bo napakowalam do środka borowiki marynowane, także przeze mnie nazbierane, bo... wykonałam je z jednego z najlepszych elementów wołowiny - z rostbeefu!!!


Musicie uwierzyć mi na słowo i zrobić, koniecznie!

wtorek, 30 września 2014

Udziec z indyka marynowany w musztardzie na sosie paprykowo-śliwkowy

Ostatni dzień urlopu, ostatni dzień września, ... wolna chwila, żeby dodać kolejny post.
Gdybym tylko mogła, to jeszcze z tydzień bym sobie przedłużyła to wolne, wyjechała sama na kilka dni, z dala od ludzi, od zgiełku, tylko ja, słonce, dzień, który nigdy by się nie kończył i brak poczucia czasu... wiem, że jeszcze w tym roku muszę podładowac baterie, tak na full-a, bo choć ponad tydzień byliśmy poza domem, to nie udało mi się odpocząć.

Wiem, wiem, znowu zanudzam, a tu takie pyszności na Was czekają, więc  już nie marudzę, tylko przechodzę do przepisu. 
Moje pierwsze podejście do udźca z indyka, mięsa, które pysznie nas zachwyciło, mięsa, do którego bardzo szybko wrócę. Jest soczyste, miękkie, idealnie pochłania smaki marynaty. Polecam!





piątek, 1 sierpnia 2014

Wołowina z rozmarynem i śliwkami pieczona w piekarniku

Ten przepis powstał do najnowszego magazynu "Na fali smaku" i już nie mogłam sie doczekać kiedy się nim podzielę. Kruche mięso, słodko pikantny smak każdego kawałeczka wołowiny skąpany w ziołowo-śliwkowym sosie... bajka! M. wyjadał kosteczka po kosteczce już podczas pieczenia, otwierając co chwilę piekarnik - tak, tak, to danie robiło się samo... w piekarniku :)


środa, 25 czerwca 2014

Kukurydziany - Kurczak pieczony na butelce w różanych aromatach

Najprostszy i najpyszniejszy obiad to taki który robi się sam, to taki, który nie wymaga doglądania, mieszania, mycia sterty naczyń. Do nich z pewnością należy ta propozycja, na inne wydanie także kukurydzianego kurczaczka przepis macie tutaj a na klasycznego kurczaka na butelce - tutaj.

Mięso, jego smak i struktura są zupełnie inne od tradycyjnego kurczaka, dlatego i w mojej kuchni z tym kurczaczkiem obchodzę się wyjątkowo. W delikatnym aromacie róży, lawendy, tymianku i kurkumy - upiekł się doskonale. Był tak dobry, że w całości zjedzony przez Iskierkę - przypomnę - waży około 400 g - maleńki, ale cały mega mięsny.



czwartek, 19 czerwca 2014

Żeberka w pomidorowo-miodowej marynacie

Jak tylko uda Wam się kupić wyjątkowo-mięsne i "chude" żeberka - koniecznie zróbcie je z tego przepisu. Mięso jest idealnie mięciutkie, z łatwością odchodzi od kości, pysznie smakuje i wspaniale sprawdza się nawet w wersji grillowej - wtedy zamiast je przygotowywać w garnku, można zawinąć w folię aluminiową i cierpliwie grillować.



wtorek, 6 maja 2014

Potrawka z kurczaka z morelami i groszkiem cukrowym

Potrawka z kurczaka kojarzy mi się z czasów szkolnych, z podstawówki - była naprawdę pyszna.
W domu rodzinnym nigdy nie było jej na obiad, chyba nigdzie gdzie indziej jej już nie jadłam.
Sama zmontowalam pierwszą kombinajcę jak karmiłam Iskierkę - uwielbialiśmy - M. i ja ;)
Ta wersja jest odrobinę "podkręcona", bo zamawiający przepis mieli ochotę na potrawkę z rodzynkami - których ja nie cierpię ;(, stąd pomysł na suszone morele, które idealnie podkreśliły smak sosu i dodały cudnej słodkości całemu daniu.  Zapraszam.


wtorek, 22 kwietnia 2014

Piersi z kurczaka w cieście naleśnikowym

Kiedy dwa razy usłyszałam, że dziś były najlepsze kotleciki jakie jadł w swoim życiu.... musiałam się dowiedzieć coż to za pyszności tak wychwala moje dziecko.
Przy okazji rozmowy z Panią D. zapytałam i usłyszałam, że to takie zwykłe kotleciki z piersi kurczaka w cieście naleśnikowym - tylko takim gęstszym niż na zwykle naleśniki ;)
Zrobiłam, wyszło zakakująco fajnie, pysznie, inaczej.
Iskierka pochwalił, powiedział, że jestem super mamą i że takie kotleciki może jeść codziennie!

sobota, 5 kwietnia 2014

Spaghetti z serami i brokułami

W tym tygodniu na obiado-kolację królowały makarony. Bo szybkie, bo pyszne - bo... czego chcieć więcej ;) Kiedy pokazałam Wam zdjęcie na fb wielu z Was poprosiło o przepis.
Nie chciałam go dawać ze względu na brak zdjęć, oprócz właśnie tego zrobionego telefonem.
Uległam jednak Waszym namowom i zdradzam prosty i naprawdę pyszny przepis na serowe
spaghetti z brokułami.

sobota, 15 marca 2014

Pełnoziarniste spaghetti z mięsnymi pulpecikami w sosie pomidorowo-śmietanowym

Kiedy czasu na gotowanie w ciągu tygodnia brakuje, dania z makaronem są idealny rozwiązaniem.
Szybkie w przygotowaniu, zawsze pyszne, sycące i zostawiające blogi uśmiech zadowolenia na twarzy ;) Wiem, sprawdziłam, widzę to na swoich dwóch Obżarciuchach!

Nie mogę się doczekać lata, jego bogactwa warzyw, owoców, bo wtedy moje dania z makaronem są bardziej urozmaicone, kolorowe, jest więcej smaków - i łatwiej mi przemycić warzywa latem do menu Chłopaków niż zimą - są typowymi mięsożercami.


To danie przygotowywałam tyle ile gotuje się makaron - około 11-14 minut ;)

piątek, 14 marca 2014

Dorada pieczona w soli

Dopiero co był poniedziałek a dziś już piątek.
Musicie mi wybaczyć, ale tydzień zleciał jak szalony, a ja nie miałam czasu, żeby zmontować dla Was więcej wpisów - choć gotuję codziennie ;)

Dziś zapraszam na doradę, którą piekłam pierwszy raz latem ubiegłego roku, a powtarzam dość często - bo jest szybka w przygotowaniu, łatwa i wyjątkowo pyszna. Zdjęcia też z tamtego roku - podmienię przy najbliższej okazji, bo szczerze mi się nie podobają, ale to wydanie dorady jest tak pyszne, że godne polecenia odrazu.
Najważniejsze, to posiadać w domu dużo soli - najlepiej himalajskiej - ja się z nią nie rozstaje i uzupełniam zapasy jak tylko zaczyna mi się kończyć.

Jedząc doradę w tym wydaniu macie wrażenie, że siedzicie na plaży i jecie świeżo złowioną rybę, cała pachnie morzem - jest idelanie słona, delikatna, wręcz orzeźwiająca - jeśli tak można opisać smak ryby ;)
 


czwartek, 6 marca 2014

Gołąbki pieczone / Gołąbki z piekarnika

Gołąbki uwielbiamy, kochamy, jemy aż nam się uszy trzęsą, co ja piszę - pysznie się nimi objadamy!
Uwielbiam-y!!!
Zawsze, ale to zawsze dusiłam je w wielkim garze/garach, a ostatnio, w weekend - eksperymentując - nie martwiąc się czy coś się przypali, wykipi czy cokolwiek innego - zwinęłam, ułożyłam i wstawiłam do piekarnika - zrobiły się same! Wyszły wspaniałe, idealnie soczyste, zwarte a jednak delikatne - jakby lżejsze - bo już bez wstępnego obsmażania.


Od dziś robię tylko i wyłącznie pieczoną wersję - Wam też polecam, oprócz walorów smakowych - mamy dużo czystszą kuchnię od tradycyjnego wykonania ;)




Składniki na około 20-22 gołąbki:
  • średniej wielkości kapusta włoska
  • około 700-800 g mielonego mięsa - z szynki, łopatki - ja kupuję i mielę sama
  • 300 g suchego ryżu
  • świeżo zmielona sól morska, świeżo zmielony pieprz - do smaku
  • dodatkowo: kilka suszonych pomidorów, majeranek, tymianek
  • 2 słoiczki koncentratu pomidorowego - ja mam z mojego przepisu na najlepszy koncentrat pomidorowy
  • 1 szklanka wody  
  • mały pęczek pietruszki

Przygotowanie:
  • ugotować ryż według instrukcji na opakowaniu
  • wielkim garnku - w takim, w ktorym zmieści się nasza kapusta gotuję wodę, którą należy posolić - do wrzątku dodajemy główkę kapusty z wcześniej wyciętym "kłąbem", odrywamy - odcinamy - wyciągamy sparzony liść po liściu
  • do wystudzonego ryżu, dodajemy mięso, przyprawy i mieszamy, dokładnie, bez pośpiechu, żeby wszystko ze sobą się idelanie połączyło
  • ze sparzonych liści odcinamy "odstającą" część z kłąba i układamy na początku liścia farsz - około 3 pełnych łyżek , zazawijamy brzegi zwijamy jak na gołąbki przystało
  • na dnie naczynia, blachy czy jak ja brytwanny układamy z 2-3 liście sałaty, takie, ktore się nam porwały przy wyciąganiu z wody, lub te za małe na zawijanie
  • zawiajamy farsz aż do samego końca, układamy pierwszą warstwę gołąbków, na każdy kladziemy po łyżeczce koncentratu, przykrywamy drugą warstwą gołąbków i te również smarujemy koncentratem, jeden po drugim
  • podlewamy naokoło szklanką wody
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni i pieczemy pod przykrywciem około 2 godzin, na ostatnie 10-15 minut, zdejmujemy pokrywkę
  • podajemy w towarzystwie świeżej natki pietruszki



Smacznego ;)

poniedziałek, 28 października 2013

Zapiekanka z soczewicy, bakłażanów i mięsa wołowego / Danie jednogarnkowe


Najlepsze połączenia powstają kiedy spontanicznie dodaję, mieszam, "wykańczam" pozostałości w lodówce czy szafkach. Nie dość, że smaczne to jeszcze z dodatkiem czegoś naprawdę wartościowego i zdrowego - To Lubię!



Tak było i z tą zapiekanką, bo bakłażany prosiły się o spożytkowanie, pomidory o jak najszybsze wykorzystanie a zielona soczewica już od kilku tygodni spoglądała na mnie z szuflady ;)


Składniki dla 3 osób:

  • 1 szklanka suchych ziaren soczewicy
  • 2 szklanki bulionu warzywnego
  • około 300 g mięsa mielonego 
  • ulubione przyprawy: tymianek, czarny pieprz młotkowany z kolendrą, słodka papryka, sól himalajska, szczypta cayenne
  • 300 g pomidorów świezych- obranych już bez skórki
  • ser mozzarella - około 200 g
  • pęczek natki lubczyku
  • 2 mini bakłażany lub 1 normalnych rozmiarów
  • 4 łyżki oliwy z oliwek

Przygotowanie:
  • rozgrzać połowę oliwy, bakłażany umyć, pokroić w plasterki, posolić, podsmażyć, zdjać na osobny talerz do ostygnięcia, smażyć do ostatniego plasterka
  • do żaroodpornego naczynia wlać pozostałą oliwę, wysmarować jego dno i boki
  • wyłożyć połowę usmażonych bakłażanów, wsypać połowę soczewicy, zalać 1 szklanką bulionu
  • przykryć połową pokrojonych pomidorów, posypać startą mozzarellą
  • mięso mielone doprawić, dokładnie wyrobić, utworzyć mini pulpeciki lub równomiernie rozłożyć na warstwie pomidorów
  • zasypać je pozostałą soczewicą, podlać resztą bulionu, poukładać resztę baklażanów
  • piec w nagrzanym piekarniku do 200 stopni pod przykryciem okolo 40 minut, po tym czasie zdjąć pokrywkę i "podpiec" ser - około 4-6 minut bez przykrycia
  • tuż przed podaniem posypać pokrojonym lubczykiem, podawać z sosem ziołowym na bazie jogurtu naturalnego lub w bardziej kalorycznej wersji z kwaśną śmietaną


Smacznego ;)

piątek, 6 września 2013

Dorada z rozmarynem, winem, cytryną i pomidorkami

Jest piątek - weekendu początek!
Jest piątek - jest ryba, przynajmniej staram się, żeby była!

Tą doradę piekłam już dawno temu, dziś też taką upiekę jak wrócę do domu.
Możecie w ten sam prosty sposób przygotować każdą inną rybę: pstrąga, sandacza, okonia, czy nawet łososia, wszystkie wyjdą aromatyczne, pyszne, lekkie, idealne!





Składniki:

  • świeża ryba - ja zrobiłam doradę o wadze około 300-350 g (już wypatroszona)
  • świeży rozmaryn
  • sól himalajska różowa, może być morska
  • plastry cytryny
  • 1 lyżeczka masła - najlepiej klarowanego
  • około 100 ml białego wina
  • świeżo zmielony kolorowy pieprz
  • pomidorki cherry

Przygotowanie:
  • rybę umyć, osuszyć, delikatnie ponacinać z zewnątrz, wystarczy z 1 strony (można usunąć oczy - nie lubię takich upieczonych mętnych oczu:( )
  • natrzeć w środku solą, około 1/2 łyżeczki na 1 rybę, włożyć do środka rozmaryn 2-3 gałązki i z 2 plastry cytryny
  • formę wysmarować klarowanym masłem, położyć w niej rybę, z wierzchu posypać solą i świeżo zmielonym pieprzem


  • piec w nagrzanym do 250 stopni piekarniku około 10 minut, po tym czasie, podlać rybę winem i piec kolejne 10 minut (opcje piekarnika: grzała z góry, rybę ustawiamy na środkowej półce)
  • pod sam koniec pieczenia, obok na blaszce upiec gałązkę pomidorków cherry wstawić je na 3-4 minuty do piekarnika obok ryby


Smacznego;)

środa, 4 września 2013

Zrazy z daktylami w sosie na bazie Ballantines i coca coli

Wołowina gości od święta na naszym stole i nie dlatego, że nie lubimy, ani dlatego, że jest droga, ale dlatego, .... że ciężko jest dostać naprawdę ładny kawałek wołowego mięsa. Nie mam swoich sprawdzonych miejsc, skłamałam, nie miałam, odkryłam wspanialy sklep, który jest bardzo dobrze zaopatrzony i z przyjemnością będę tam robić mięsne zakupy.


Nie przedłużając... zapraszam na zrazy, które powstały, bo nikomu nie chciało się iść do piwnicy po ogórki, bo chciało nam się mięsa na słodko!





Składniki:

  • około 600-700 g zrazowej wołowiny
  • musztarda dijon
  • suszone daktyle
  • około 250 ml coca coli
  • 100 ml Ballentines- a
  • około 100 ml wody
  • 100 ml śmietany kremówki
  • świeżo zmielony pieprz i sól do smaku
  • 2 liście laurowe, ziele angielskie 4-5 kuleczek
  • świeży tymianek
  • 1 łyżki klarowanego masła


Przygotowanie:
  • mięso umyć, osuszyć, pokroić na 0,5 cm plastry
  • każdy przyprawić świeżo zmielonym pieprzem i posmarować musztardą - ja tak przyprawione mięso odkładam do lodówki na 2-3 godziny
  • po tym czasie zaczynam faszerowanie, a dokładniej zawiajanie zraz: na każdy kawalek mięsa kładę po 2 daktyle i zwijam, jak zrazy
  • na patelni rozgrzewam masło klarowane i na rozgrzanym tłuszczu obsmażam z każdej strony mięso
  • pod sam koniec, kiedy już wszystkie obsmażone zrazy są na patelni (można przełożyć do garnka z grubym dnem, ale ja robię to od początku do końca na patelni) dodajemy whisky, odparowujemy około 3-4 minut, podlewamy colą i wodą, dodajemy sól do smaku - około 1,3 łyżeczki, liśice laurowe i ziele angielskie, dusimy z 25-30 minut pod przykryciem
  • po tym czasie dodajemy śmietankę, redukujemy sos - odparowujemy i na sam koniec dodajemy świeży tymianek i doprawiamy jak trzeba solą i pieprzem ( swojego sosu nie redukowałam aż tak bardzo, bo M. był wyjątkowo głodny i nie mógł się już doczekać :) )


Smacznego;)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Smażony dorsz podany na płycie z soli himalajskiej

Kiedy dostałam płytę soli, nie miałam pojęcia, że potrawy na niej przygotowane są aż tak smaczne, soczyste, idelanie doprawione, choć sól himalajską używam od wielu m-cy.
Moje zdziwienie wynika z tego, że w dodając sól do potraw to ja ją dozuję - dodaję ile chcę, ile potrzebuję, a płyta oddaje tyle do potrawy ile ona faktycznie jej potrzebuje, zjawisko niby proste ale nadzwyczajne, przynajmniej dla mnie.


Dziś zaprezentuję przepis na najzwyklejszą panierowaną rybę - taką najbardziej lubią moi panowie. Następne przepisy będą już "zdrowsze", bo przygotowane bezpośrednio na niej od samego początku.




Składniki:

  • około 0,5 kg świeżego dorsza fileta bez skóry - miałam polędwiczki z dorsza - jeszcze lepsze
  • świeżo zmielony pieprz
  • 1 jajko
  • 5 łyżek bułki tartej
  • cytryna
  • 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno albo oliwy z oliwek
  • płyta solna z soli himalajskiej

Przygotowanie:
  • rybę umyć, osuszyć, podzielić na porcje
  • jajko rozmącić w misce, do talerza wsypać bułkę tartą
  • rybę doprawić świeżo zmielonym pieprzem, skropić sokiem z cytryny
  • zamoczyć w jajku, w bułce, obsmażyć na rozgrzanym oleju z każdej strony po około 2-3 minut
  • gorące przełożyć na płytę i wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 stopni na około 7 minut
  • wyjąć rybę razem z płytą, ustawić na kratce czy też desce i podawać - jest ona bezpośrednio talerzem, z którego możemy spożywać naszą rybę - utrzymuje temperaturę przez kilka następnych godzin
  • ryba wyszła soczysta, idealnie słona - można poczuć bryzę morską przy każdym kęsie
  • zaserwowałam ją w towarzystwie kwiatów czosnku i sałaty z granatem i oliwą



Smacznego;)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Tarta z kuskus z łososiem i bazylią

Paczka kuskus spoglądała na mnie z szafki już kilka tygodni i w końcu doczekała się, że ją zatrudniłam do obiadu! Moi Panowie samej kaszy jako takiej nie lubią, ale tarty na obiad czy kolacje bardzo, więc już nie wnikali - że to z kaszy, tylko jedli, aż im się uszy trzęsły!


Przepis na tartę i inspiracja podania od Szefa Kuchni Janusza Małyszko z Restauracji Pod Łososiem w Gdańsku.




Składniki:
  • 1 opakowanie kuskusu 
  • 2 całe jajka
  • 3 żółtka
  • 300 g świeżego łososia
  • 1 szklanka startej cukini (razem ze skórką)
  • 300 ml śmietany 30%
  • 100 g parmezanu
  • 100 g sera pleśniowego
  • sól, pieprz 
  • bazylia świeża - duży pęczek
  • ogórecznik

Przygotowanie:

  • kuskus przygotować według przepisu na opakowaniu, kiedy ostygnie, dodać żółtka i jajka i dokladnie ze sobą połączyć - wyrobić - jak kruche ciasto
  • formę do tarty - duża blaszka wysmarować tłuszczem - i wyłożyć kuskusem, musi być dokładnie dociśnięty do dna i boków
  • na tarcie układamy pokrojonego w dużą kostkę świeżego łososia i cukinię
  • śmietanę mieszamy ze solą, pieprzem i dość sporą ilością świeżej bazylii, dodajemy ser pleśniowy i powoli zalewamy tartę, na sam wierzch ścieramy świeży parmezan


  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy około 25 minut
  • zostawiamy tartę do wystygnięcia, smakuje pysznie na ciepło jak i na zimno, gdzie dużo lepiej się kroi, z wierzchu przybieramy świeżą bazylią i kwiatami ogórecznika  


Smacznego;)

wtorek, 25 czerwca 2013

Makaron w kremowym sosie z piwnym kurczakiem i arbuzem

Kolejny makaron wymyślony pod wpływem chwili i z myślą, żeby nic się nie zmarnowało;)
Najpierw powstał kurczak, który dostał mocy od cytrynowego piwa, potem zwyczajny sos na bazie mascarpone i świeżego oregano i na sam koniec olśnienie i pomysł na dodatek świeżego - schłodzonego arbuza, którym zagryzaliśmy każdy kęs makaronowego obiadu, pycha!!!




Składniki:

  • 2 piersi z kurczaka 
  • 150 ml piwa cytrynowego 
  • makaron, u mnie rurki, mogą być świderki, kokardki  (tyle ile zjemy)
  • 1 mała cukinia
  • 200 g mascarpone
  • 100 ml białego wina
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 mała cukinia
  • garść świeżego oregano
  • 2 łyżki oleju
  • 5 łyżek bułki tartej
  • świeżo zmielona sól i pieprz
  • 2 plastry arbuza (albo i więcej jak macie ochotę)

Przygotowanie:
  • piersi z kurczaka umyć, osuszyć, pokroić na małe kawałki, takie 3-4 cm x 1 cm, zalać piwem, odstawić na przynajmniej 2-3 godziny a najlepiej 4-5 godzin
  • makaron ugotować według instrukcji na opakowaniu
  • na patelni rozgrzać oliwę, cukinię umyć i pokroi na plasterki, obsmażyć z każdej strony, pod sam koniec posolić i doprawić świeżo zmielonym pieprzem
  • wlać wino, odparować
  • dodać mascarpone, oregano, świeżo zmielony pieprz i mieszając chwilkę pogotować 1-2 minuty
  • w tym samym czasie na drugiej patelni na rozgrzanym oleju smażyć kurczaka obtoczonego w bułce tartej
  • do patelni z sosem dodać makaron, wymieszać, wyłożyć na talerz
  • na wierzch wyłożyć kurczaka, posypać świeżym oregano i podawać ze schłodzonymi trójkątami arbuza




Smacznego;)

środa, 5 czerwca 2013

Makaron tricolore ze szparagami, cukinią, rucolą i parmezanem

Kiedy wpadamy późnym popołudniem głodni do domu i już w  progu słyszę: Kochanie, Mamo, co zrobisz do jedzenia, myślę tylko, czy jest makaron w domu, bo dodatki do niego zawsze się znajdą.

I był, ale tylko tricolore, na którego nikt wcześniej nie miał ochoty, bo oprócz kolorow ma on też swoje smaki: pomidorowy, paprykowy i szpinakowy.


W ten oto niżej przedstawiony sposób powstał pyszny obiad i kolejna wspaniała pasta!
Najdłużej gotuje się sam makaron, bo reszta przygotowań to kwestia kilku minut;)





Składniki:

  • makaron tricolore - opakowanie 300 g
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 młodej cukini
  • 4 szparagi zielone
  • 1 łyżka oliwy
  • świeżo zmielona sól i świeżo zmielony pieprz
  • kilka gałązek tymianku
  • około 30 g parmezanu

Przygotowanie:
  • makaron ugotować według instrukcji podanej na opakowaniu
  • rozgrzać oliwę, podsmażyć na niej drobno pokrojony czosnek
  • dodać pokrojoną w plasterki cukinię, obsmażyć z każdej strony
  • szparagi obrać, pokroić na 1 cm kawałki, podsmażyć, całość posolić
  • dodać makaron, dokładnie ze sobą wymieszać, zdjąć z ognia
  • dodać tymianek, wymieszać
  • na talerze wyłożone rucolą wyłożyć porcje gotowej pasty
  • posypać świeżo startym parmezanem i świeżo zmielonym pieprzem


Smacznego;)

wtorek, 23 kwietnia 2013

Razowe kokardki z cukinią w szpinakowym sosie

Najszybszym i bardzo smacznym daniem są u nas zawsze makaronowe wariacje.
Gdybym miała jeszcze domowej roboty makaron, przygotowanie obiadu trwałoby kilka minut, a tak trwa kilkanaście, bo tyle gotuje się tradycyjny, suchy makaron.

Po wczorajszej degustacji pysznych makaronów w nowo powstającej włoskiej restauracji w moim mieście wiem, że spróbuję swoich sił w jego domowej produkcji.

Dziś zapraszam na pełnoziarniste kokardki, otulone szpinakowym sosem i cukinią - było tak pysznie, że na kolację mój M. zażyczył sobie powtórkę i ja rozmawiając przez telefon z Przyjaciółką - spełniłam Jego prośbę i poczyniłam go ponownie.



Nie przedłużając, zapraszam na pyszny obiad!


Składniki dla 3 osób:

  • ulubiony makaron w ilości odpowiadającej liczbie osób - u mnie około 200-240 g suchego makaronu
  • 1 mała cukinia
  • około 150 g świeżego szpinaku
  • świeżo starta gałka muszkatałowa - do smaku
  • świeżo zmielona sól
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • 200 ml śmietany 36%
  • 6 pomidorków koktajlowych
  • 1 łyżka masła

Przygotowanie:
  • gotujemy makaron według przepisu na opakowaniu
  • cukinię w tej wersji obieram ze skóry i kroję na 4-ry i na cienkie, takie 0,5 cm kawałki
  • na patelni rozgrzewamy masło,  dodajemy pokrojoną cukinię, podsmażamy, wrzucamy porwany lub pocięty szpinak, dusimy około 2-3 minut, doprawiamy solą, gałką muszkatałową i pieprzem
  • dodajemy śmietanę i na średnim palniku mieszamy, odparowując, żeby sos zgęstniał
  • dodajemy ugotowany makaron, dokładnie mieszamy, serwujemy z pomidorkami koktajlowymi



Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...