logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 listopada 2017

Sernik bananowy - dla Fana Banana :)

Powiem Wam, że po tak długim czasie bez aparatu i pisaniu na blogu ciężko na nowo rozkręcić te umiejętności. Bo o ile poradzę sobie z pisaniem - podobno całkiem wygadana ze mnie dziewczyna jest ;) to robienie zdjęć po ponad 2 latach... armagedon... wszystko inne - aparat, komputer, program do ich delikatnego obrabiania.

Proszę więc o wyrozumiałość i skupienie się głównie na treści, na ładne zdjęcia przyjdzie pora jak pogotuję i poćwiczę :)

Mam w domu Fana Banana!
Spodziewajcie się więc przepisów z banan-ami tych na słodko i wytrawnie też, jest to całkiem wdzięczny owoc!





Składniki na tortownicę o średnicy 21 cm:

  • 1 kg twarogu na serniki w wiaderku
  • 2 średniej wielkości zmiksowane lub dobrze rozgniecione banany
  • 4 jajka
  • 300 g cukru pudru
  • 1 budyń śmietankowy       

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Słodki Poniedziałek i Sernik słodzony mlekiem skondensowanym i golden syrupem z kiwi i truskawkami

Iskiero, podaj mi proszę kartekę i długopis, muszę wybrać zdjęcia, żeby zrobić wpis na bloga, dziś Słodki Poniedziałek/
-Mamo dziś jest Lany Poniedziałek? ;)
U mnie nia ma wymówek i obijania - więc w Lany Poniedziałek zapraszam na Słodką jego część i częstuję Was sernikiem, który dziś zagości na naszym świątecznym stole.

sobota, 19 kwietnia 2014

Bardzo kakaowa babka z czekoladą i malinami

Częstujcie się moją babką proszę, tu w internetowej przestrzeni wystarczy dla Każdego ;)
Intensywnie kakowa, z dużą ilością czekolady i malin!
Pachnąca, delikatnie wilgotna, nie za słodka, nie za gorzka - idealna!
Szybko się piecze i szybko znika ;)


czwartek, 17 kwietnia 2014

Majonez domowy

Pamiętam jak przed każdą większa imprezą Mama kręciła majonez w domu.
Z jaj od swoich kurek, które biegały sobie gdzie chciały, skubały trawkę, kwiatki i inne smakołyki, spały w czystym i zadbanym kurniku a znosiły jajka... gdzie popadło ;)
Zbieranie jajek było najciekawszym, pełnym niespodzianek i trzymającym w napięciu zadaniem, jak za mało ich pozbierałam, to Mama mówiła, że jeszcze gdzieś muszą być i muszę nasłuchiwać skąd dochodzi "gdakanie", bo to oznacza, że kura zniosła jajko ;)

wtorek, 15 kwietnia 2014

Biała kiełbasa na Wielkanoc marynowana we włoszczyźnie


Białą kiełbasę uwielbiamy w żurku, z grilla w winie i w piwie!
Nie chciałam wymyślać nic na siłę, aż tu nagle, obierając warzywa na bulion warzywny.... natchnęło mnie i ot poprostu zamarynowalam białą surową kiełbasę we włoszczyźnie.

To był strzał w 10-tkę!!!


środa, 9 kwietnia 2014

Żurek na białej parzonej z przepiórczym jajem

Sukcesem naprawdę dobrego żurku jest bardzo dobra kiełbasa i zakwas na żur!
Już od lat kupuję białą kiełbasę ze sprawdzonego żródła i żurek na Wielkanoc gotuję właśnie na cienkiej białej wieprzowej parzonej - na surowej białej i to w grubym wydaniu - ot tak na obiad w powszedni dzień.
 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Tort z piersi kurczaka faszerowany pieczarkami i porem

Są takie dni, kiedy sama zaskakuję siebie pomysłami. Są takie pomysły, które rodzą się pod wpływem chwili, jak ta, kiedy w mojej lodówce zamieszkało opakowanie pieczarek, na które sama jestem bardzo uczulona i nie jadam, ale M. uwielbia.
Wielu z Was widząc zdjęcia na fb obstawiało ciasto: szarlotkę, sernik, tartę - ale napewno nie tort mięsny! Wyjątkowy, elegancki, można podać jako danie obiadowe krojąc w szersze trójkąty, bądź przystawkę podając mniejsze porcje.


poniedziałek, 31 marca 2014

Słodki poniedziałek i baba podwójnie czekoladowa

Dziś wyjątkowo późno osładzam Wam poniedziałek - musicie mi wybaczyć!
Za to nasz, choć mega zajęty i pracowity, dzięki babie czekoladowej słodki był od rana ;)
Z racji zbliżających się Świąt Wielkanocnych, będą Wam serwować słodkości typowo "zajączkowe" - dziś zaczynamy od prostej ale pysznej czekoladowej baby, po ktorej zostały już tylko zdjęcia i słodkie wspomnienie.


wtorek, 7 stycznia 2014

Pasztet domowy! Cielęcina, wołowina, wieprzowina i kaczka!


Jak dobrze, że są Święta, bo choć czasu na ich przygotowanie jest mało, to na takie rarytasy jak pasztet zawsze się znajdzie chwila!
W tym roku pomagała mi moja Iskierka :)
Już za momencik mój mały chłopczyk skończy 5 lat i odkąd intensywnie pomaga mi w kuchni - chętniej jada to co sam przygotuje. Ugotowane, przemielone mięso wyjadał łyżeczkami, choć doprawione było naturalnie - bo tylko i aż tym, w czym się gotowało - w warzywach, własnych sokach i ziołach!


To wydanie było podwójnie wyjątkowe, bo połowa wylądowała jako "jadalne prezenty" i gościła w kilku domach w minionych Świętach - co napawa mnie radością i szczęściem, sama uwielbiam być obdarowana w ten sposób.



Dziś np. w czasie kiedy piszę tego posta, obok, pod bawełnianymi ściereczkami rośnie 8 bochenków, część z nich jutro będzie prezentami, tak, bez okazji, bo uwielbiam dzielić się chlebem :)

Przepis podaję na dość dużą porcję, możecie oczywiście zrobić z połowy, albo nawet jednej/czwartej!


Składniki na około 6 keksówek:

  • 1 kg karkówki cielęcej
  • 1 kg łopatki wieprzowej
  • 1 kg udźca wołowego
  • 2 nogi kacze
  • 1 kg podgardla lub pachwiny
  • 0,5 kg wątroby wieprzowej
  • 50 g suszonych borowików
  • 3 duże cebule
  • 3 duże marchewki
  • 1 duża pietruszka
  • 5 liści laurowych
  • 7 ziaren ziela
  • 4 łyżki majeranku
  • 4 łyżki soli
  • 2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1 łyżka tymianku
  • 1 łyżka pieprzu ziołowego
  • 2 bułki kajzerki
  • 10 jaj
  • masło i bułka tarta do wysmarowania foremek

Przygotowanie:
  • mięso umyć, pokroić już w mniejsze kawałki - ułatwimy sobie pracę i już po ugotowaniu do zmielenia będzie poporcjowane
  • warzywa obrać, pokroić cebulę na cztery, marchew i pietruszkę na 5-6 cm kawałki
  • na rozgrzanej patelni podsmażyć podgardle z każdej strony - około 2 minut z każdej i na wytopionym tłuszczu obsmażyć pozostałe mięso, na sam koniec dodać cebulę, pietruszkę i marchew i delikatnie przypiec warzywa - takie chociaż chwilę podsmażone mają zupełnie inny smak po ugotowaniu
  • w 1 wielkiem bądz 2 dużych garnkach umieścić mięso ( oprócz wątróbki) warzywa, borowiki, liście laurowe, ziele angielskie, majeranke i sól, zalać zimną wodą, tylko do przykrycia mięsa i gotować pod pokrywką do miękkości - około 1-1,5 godziny
  • po tym czasie wyjąć mięso i warzywa, grzyby, tyle ile się da, wyłączyć kuchenkę i do gorącego wywaru włożyć wątrobę - ma się sparzyć, nie zagotować - ja ją wkładam na kilka minutv z jednej strony i na kilka z drugiej - sprawdzam przekrawając, czy nie jest surowa, jak jest gotowa, wyjąć, dołożyć do wcześniej ugotowanych składników
  • do wywaru włożyć bułki
  • ostudzone - ale nie zimne mięsa odzielamy od kości - tak jest w przypadku nóg kaczych, mielimy trzykrotnie w maszynce do mielenia, z nasączoną bułką na zmianę - jak jest masa za sucha, możemy delikatnie podlać wywarem, który jest bardzo aromatyczny
  • przemielone mięso doprawiamy jeszcze do smaku zmielonym pieprzem, tymiankiem i pieprzem ziołowym, w razie potrzeby solą - choć powinno wystarczyć to, co dodaliśmy do gotującego się mięsa
  • dokładnie wyrabiamy, mieszamy masę na pasztet, dodajemy jajka i wyrabiamy na jednolitą masę
  • przekładamy pasztet do foremek - wcześniej wysmarowanych masłem i posypanych bułką tartą  - wypełniamy formy zostawiając 2 cm
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy godzinę, ja piekę w termoobiegu, po tym czasie wyciągam pasztet i zostawiam do całkowitego wystygnięcia zanim wyjmę go z formy
  • ja swoje pasztety jak jeszcze byly ciepłe polalam z wierzchu rozpuszczonym masłem i posypałam granatem


Smacznego;)

środa, 11 grudnia 2013

Sałatka jarzynowa - najlepsza!


 Wiem, że ile domów tyle przepisów na sałatkę jarzynową i że w każdy z Was, ma swój najlepszy!
Ale ten, jest moim najlepszym przepisem - dobierałam proporcje, dodawałam, odejmowałam, zamieniałam składniki i ...ciągle mi "coś" w niej nie pasowało, aż ktoregoś dnia...
... o tym za chwilę ;)

W moim domu rodzinnym sałatka była koniecznie na każdej imprezie, moi braci zjadali ją z ketchupem, czego nigdy nie moglam zrozumieć ;(

Sekretem mojej sałatki jest - śladowa ilość ogórka kiszonego, brak kukurydzy - bo jestem na nią uczulona i brak jabłka oraz cebuli.
A cudownym odkryciem, które spowodowało, że smakuje idelanie jest dodanie pasternaka, w którym jestem zakochana, w tym sezonie szczególnie za jego słodki a jednak z nutą ostrości smak i sposób w jaki przygotowuję warzywa do jej przygotowania:

MOJA SAŁATKA JARZYNOWA POWSTAJE Z PIECZONYCH WARZYW!!!




Ci z Was, którzy kiedykolwiek przygotowywali zupy krem z pieczonych warzyw dobrze wiedzą, że smak takich warzyw jest zupełnie inny niż gotowanych: intensywny, esencjonalny, wszystko co warzywają mają w sobie pysznego nie wylewamy razem z wodą, zostaje to w warzywach.
Taką sałatkę wystarczy doprawić już pod swoje kubki smakowe - świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz, musztarda, majonez.... i gotowe!

Składniki na dość sporą miskę - która u mnie znika w ciągu... kilku godzin! Jedzą aż się skończy ;)


Składniki:
  • 5 dużych marchewek
  • 1 średnia pietruszka
  • 1 duży pasternak
  • 4 średniej wielkości ziemniaki
  • 6 jajek
  • 1,5 puszki zielonego groszku - około 300-330 g już odcedzonego z zalewy groszku
  • 2 ogórki kiszone
  • 4 -5 łyżek majonezu - takich kopiastych
  • 2-3 łyżeczki musztardy sarepskiej
  • świeżo zmielona sól świeżo zielony pieprz

Przygotowanie:
  • warzywa dokładnie myjemy, jak trzeba szorujemy - muszą być bardzo czyste
  • układamy na blasze wyłożonej papierem i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 220 stopni na około 30-40 minut, w połowie czasu odwracamy na drugą stronę i już sprawdzamy jak sie upiekły
  • zostawiamy do wystudzenia, w międzyczasie gotujemy jajka na twardo
  • ogórki obieram ze skórki, kroję w drobniutką kosteczkę
  • ostudzone warzywa tak samo - obieram, kroję w drobniutką kosteczkę
  • do dużej miski daję obrane i pokrojone w drobniutką kosteczkę jajka, odcedzony groszek, warzywa
  • dodaję musztardę, majonez, dodaję sól i pieprz wedle uznania
  • dokładnie ze sobą łączę,, delikatnie mieszając
  • sałatkę najlepiej schłodzić przed podanierm około 1 godziny w lodówce

Smacznego ;)

niedziela, 10 listopada 2013

Pieczona kaczka z owocami i koprem anyżowym


Moja pierwsza w całości upieczona kaczka, moja pierwsza tak pysznie przyrządzona kaczka, mam już pomysł na kolejną, na kolejne ;)
To, że dodatek owoców jest idelany - nie jest odkrywcze, ale moje połączenie jest inne, eksperymentalne i bardzo udane!



Moja kaczka pachniała i smakowała anyżem, wanilią i całym bukietem z przepysznych owoców: winogronami, żurawiną, gruszkami, papierówkami i lubczykiem!

Zapraszam po przepis, może Ktoś z Was się zainspiruje, skorzysta z przepisu, odkryje nowe smaki - my jesteśmy zachwyceni!



Doprawiałam moją kaczkę swoimi domowymi "tworami przetworami" więc obok napiszę - czym możecie je zastąpić ;)


Składniki:

  • kaczka o wadze 1,8-2 kg
  • 300 ml soku z winogron
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 łyki soli morskiej-himalajskiej
  • 2-3 kwiaty kopru anyżowego można dodać gwiazki anyżu, ale 1 sztukę lub pominąć
  • 1 słoik gruszek waniliowych lub 3 świeże gruszki i 1 laskę wanilii
  • 2 szare renety
  • 150 g żurawin
  • 200 g winogron
  • mały pęczek lubczyku lub pietruszki
  • 5-6 ziarenek ziela angielskiego
  • 8-10 łyżek masła klarowanego
  • 250 ml wody

Przygotowanie:
  • kaczkę dokładnie myjemy, osuszamy, szykujemy naczynie, w którym będziemy je piec i dużą patelnię do obsmażenia - chyba, że w naczyniu, w którym będziemy ją docelowo piec możemy ją obsmażyć 
  • nacieramy solą na zewnątrz i w środku
  • miód rozpuszczamy w szklance miodu, łączymy z sokiem z winogron
  • jak nie mamy gotowych gruszek to: obieramy je, usuwamy gniazda nasienne, na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę cukru, dodajemy szklankę wody i ziarenka z laski waniliowej, następnie wrzucamy gruszki i dusimy w tym syropie około 5-7 minut
  • do środka kaczki wkładamy gruszki, 1 jabłko, połowę żurawiny, lubczyk i całe 2 kwiaty anyżowego kopru, staramy się w środku wszystko równomiernie rozłożyć
  • kaczkę już taką "nafaszerowaną" albo związujemy - nogi na krzyż i mocno zawiązać sznurkiem, albo zaszywamy - mi udało się zawiązać
  • polewamy kaczkę miksturą z miodu, soku i wody i odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny, w połowie tego czasu, odwracamy kaczkę, żeby zamarynowała się z każdej strony
  • rozpuszczamy połowę masła, nagrzewamy i obsmażamy kaczkę z każdej strony
  • przekładamy do naczynia - pozostałe soki z patelni też przelewamy - a dokładniej polewamy nimi kaczkę
  • dookoła niej układamy owoce: jabłka, żurawinę i winogrona, dodajemy ziele angielskie
  • na wierzchu kaczki układamy resztę masła, przykrywamy i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni
  • pieczemy około 2 godzin - w połowie czasu sprawdzamy czy nie trzeba podlać troszkę wodą, na ostatnie 30 minut pieczenia dodajemy kilka gałązek świeżego lubczyku i posypujemy już wysuszonymi ziarnami kopru anyżowego, na ostatnie 10 minut odkrywamy pokrywkę i pozwalamy się jej porządnie zarumienić
  • wyciągamy z piekarnika, chwilę czekamy, żeby "pooddychała", kroimy, podajemy z owocami, z kaszą gryczaną, z dodatkiem kieliszka czerwonego wina


Smacznego ;)

czwartek, 24 października 2013

Miodowy sernik na orzechowo-kakaowym spodzie


Tak mało wpisów w m-cu to ja jeszcze nie miałam ;( Nowa praca pochłania mi dużo czasu, oczywiście jest on bardzo dobrze wykorzystany, ale na prowadzenie bloga mam go dużo mniej....
Muszę obmyślić plan jakby tu zrobić, żeby wpisy pojawiały się częściej, bo gotuję, piekę, robię zdjęcia, tylko wpisów nie mam kiedy zrobić.

Ale już nie marudzę, tylko przechodzę do meritum: sernik - bo uwielbiamy serniki orzechy - bo mam ich dużo, kakaowy spód - bo dlaczego nie :)? i miód!!! Oraz maliny - połączenie idealne!





Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • 2 żółtka
  • 100 g zimnego masła
  • 125 g mąki tortowej
  • 3 łyżki cukru pudru 
  • 1 czubata łyżka gorzkiego kakao
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g orzechów włoskich - pokrojonych
  • szczypta soli

  • 1 kg sera ( z wiaderka, takiego na serniki)
  • 1 budyń śmietankowy
  • 5 łyżek miodu - płynnego miodu
  • 5 jajek
  • 100 g miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru pudru (jak dla Kogoś za mało słodki można dodać)

  • maliny - około 100 g - mogą być mrożone

Przygotowanie:


  • do miski przesiać mąkę z cukrem pudrem, dodać kakao, proszek do pieczenia, sól, śmietanę, żółtka i pokrojone drobniutko masło, na samym końcu orzechy
  • szybko zagnieść ciasto, równo rozwałkować lub rozłożyć na spodzie formy i podpiec w nagrzanym piekarniku do 165 stopni około 15 minut
  • w misie miksera umieścić twaróg, budyń, miód i zacząć miksować
  • dodawać po kawałku miękkie masło, dokładnie zmiksować na średnich obrotach
  • do masy dodajemy jajka, jedno po drugim, każde miksując około minuty
  • tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony i ostudzony spód
  • na wierzchu rozsypujemy maliny
  • wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 15 minut, po tym zmniejszamy temperaturę do 160 stopni i pieczemy jeszcze godzinę, wyciągamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc


Smacznego ;)

poniedziałek, 14 października 2013

Szynka w ziołach na kanapki


Na wstępie przepraszam Was, że z taką małą częstotliwością dodaję nowe wpisy, ale doba ostatnio jest dla mnie za krótka ;( Dziś też wstałam wcześniej i montuję dla Was ten wpis przed wyjściem do pracy. Myślałam, żeby wcześniej przygotować kilka wpisów za jednym razem i tylko codziennie kliknąć "opublikuj", ale w moim przypadku ... nie da się, ja muszę czuć i mieć tą choćby chwilkę, żeby tak po mojemu od początku do końca skreślić chociaż tych kilka słów ;)

Dzi ś przedstawiam kolejną wędlinę na pieczywo, uwierzcie mi, że choćby najprościej przyprawiona będzie o wiele lepsza od każdej kupnej, za którą zaplacimy majątek - mowa oczywiście o tych "mega mięsnych" wędlinach.





Składniki:
  • szynka myszka - około 800-1000 g
  • sól - najlepiej morska albo jak macie jak ja - cypryjska - mega słona i wyrazista - 2 łyżki
  • suszony czosnek niedźwiedzi - 3 łyżki
  • świeża szałwia ananasowa - około 5-6 liści
  • 4 łyżki oliwy z oliwek

Przygotowanie:
  • mięso umyć, osuszyć
  • szałwię drobniutko pokroić, wymieszać z solą i oliwą- natrzeć mięso z każdej strony, odstawić do lodówki na minimum 1-2 godziny
  • po tym czasie dodatkowo natrzeć mięso czosnkiem niedźwiedzim i odstawić najlepiej na noc do lodówki - szczelnie zakryte
  • na drugi dzień umieścić mięso w rękawie do pieczenia bądź zamykanej formie żaroodpornej - przełożyć ze wszystkimi sokami jakie puściło mięso, piec w nagrzanym piekarniku do 190 stopni około 1 godziny i 15 minut
  • wyłączyć piekarnik, mięso zostawić do całkowitego ostygnięcia  


Smacznego:)

piątek, 4 października 2013

Schab wiśniowy pieczony

Nadeszła jesień, do swojej kuchni zaprosiłam dynię, jarmuż, śliwki i grzyby. Na późne obiady serwuję rozgrzewające zupy krem z marchewki, dyniową, gulaszową i grochówkę.
To o tej porze roku smakują najpyszniej!

Zaprosiłam też więcej mięsa w postaci domowych wędlin, tych najprostszych do przygotowania, bo wystarczy je zamarynować i upiec. Ten wiśniowy schab zamarynowałam razem z pięcioma innymi kawałkami mięs, każde w innym smaku - wyszło przepysznie!


Jeśli nie macie wiśniówki, użyjcie innej nalewki, bo schab przygotowany w ten sposób smakuje wymienicie, a dodatek cynamonu i kardamonu był strzałem w dziesiątkę - było przepysznie!




Składniki:
  • kawałek surowego schabu - około 600 g
  • 250 ml wiśniówki
  • 1/3 łyżeczki cynamonu
  • 3 ziarenka kardamonu

Przygotowanie:
  • mięso umyć, osuszyć
  • kardamon rozgnieść w moździeżu i dokładnie wymieszać z cynamonem - natrzeć mięso z każdej strony, odstawić do lodówki na minimum 1-2 godziny
  • po tym czasie dolać do mięsa wiśniówkę - będzie zanurzone do połowy, marynować przez 2 doby, kilka razy w ciągu tego czasu obkręcać schab, żeby się z każdej strony marynował w wiśniówce
  • po tym czasie umieścić mięso w rękawie do pieczenia bądź zamykanej formie żaroodpornej - piec w nagrzanym piekarniku do 190 stopni około 1 godziny i 15 minut
  • wyłączyć piekarnik, mięso zostawić do ostygnięcia  -  idealny na kanapki albo w grubszych plastrach do obiadu, wystarczy dorobić jakiś pyszny sos - ugotować kaszę gryczaną, przygotować buraczki... hmmm, ale bym zjadła ;)

Smacznego ;)

poniedziałek, 13 maja 2013

Śniadanie do łóżka

Wczorajsze śniadanie było wyjątkowe!
Oboje uwielbiamy śledzie, a ja dostałam do domu wspaniałe oryginalne holenderskie matiasy, z których słynie Holandia. Rybacy poławiają je już wczesną wiosną i marynują już na kutrach - dokładnie jak nie wiem, to ich "słona" tajemnica!


Mięso matiasa jest delikatne, rozpływa się w ustach, polecam, Kto nie próbował niech się skusi!

Nasze śniadanie to nawet nie przepis, tylko propozycja podania, ja tym razem zaserwowałam go w najprostszy sposób, żeby nic nie stłumiło mi jego smaku.




Składniki dla 2 osób:

  • 2 matiasy
  • 1 średniej wielkości cebula
  • młotkowany czarny pieprz
  • chleb
Jak widzicie na zdjęciu, posypałam już pokrojoną cebulką matiasa i w towarzystwie chleba jedliśmy je na niedzielne śniadanie. Ze względu na to, że jest to dość tłusta ryba, posiada minimum 18% tłuszczu - taki jeden matias w zupełności wystarczy na jedną osobę.

Sposobów i pomysłów na jego podanie jest wiele, w samej Holandii jest jedzony w całości, zostaje tylko ogonek, tu możecie sobie popatrzeć;)


Smacznego;)




czwartek, 4 kwietnia 2013

Sernik królewski

W te Święta zrobiłam dwa serniki za jednym razem, pierwszy to wiedeński, na który przepis podałam wczoraj a drugi to królewski.
Najlepszy do tej pory jadłam w wydaniu mojej Mamy, ale nie zdobyłam jeszcze przepisu, stąd szukając na niego inspiracji skorzystałam z przepisu Domi w kuchni.
Jest idealny, pyszny, łatwy w przygotowaniu i pięknie się prezentuje.


Zrobiłam z połowy porcji na blaszkę o wymiarach 18 x 18 x 8 cm i takie proporcje podam, po oryginał zapraszam do Domi w kuchni.  Za radą Autorki nie dodawałam więcej cukru do masy serowej, ale jak lubicie "słodsze" ciasta, to to zróbcie (poprostu sprawdźcie ją na surowo).
Najlepszy na drugi a nawet trzeci dzień, pod warunkiem, że nie zostanie zjedzony jeszcze pierwszego;)





Składniki:

  • 2 żółtka
  • 100 g zimnego masła
  • 125 g mąki tortowej
  • 3 łyżki cukru pudru 
  • 1 czubata łyżka gorzkiego kakao
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

  • 400 g trzykrotnie mielonego twarogu - dałam tłusty
  • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru pudru
  • 50 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 jajka
  • ziarenka z laski wanilii

Przygotowanie:
  • do miski przesiać mąkę z cukrem pudrem, dodać kakao, proszek do pieczenia, sól, śmietanę, żółtka i pokrojone drobniutko masło
  • szybko zagnieść ciasto, podzielić na dwie porcje, jedną równo rozwałkować na spodzie formy i podpiec w nagrzanym piekarniku do 165 stopni około 15 minut, drugą zafoliować i włożyć na czas przygotowania masy serowej do zamrażarki
  • w misie miksera umieścić twaróg, mąkę z cukrem pudrem i zacząć miksować
  • dodawać po kawałku miękkie masło, dokładnie zmiksować na średnich obrotach
  • do masy dodajemy jajka, jedno po drugim, każde miksując około minuty
  • na sam koniec dodajemy ziarenka wanilii
  • tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony i ostudzony spód
  • na to ścieramy na tarce jarzynowej, czyli na dużych oczkach drugą część kakaowego ciasta 
  • pieczemy około 60 minut w 165 stopniach, wyciągamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc


Smacznego;)



środa, 3 kwietnia 2013

Sernik wiedeński

Minione Święta były okazją do zrobienia przeze mnie pierwszy raz sernika wiedeńskiego.
Było to moje pierwsze mielenie twarogu - 3- krotne, które zapamiętam na bardzo długo. Korzystałam oczywiście z pomocy maszynki  elektrycznej ale i tak było ciężko.


Jednak smak, konsystencja ciasta były warte tej pracy.
Napewno częściej będę piekła serniki na własnoręcznie mielonym twarogu.

Przepis z mojej ukochanej Kuchni Polskiej, pominęłam tylko i aż: rodzynki i skórkę pomarańczową, dodałam od siebie polewę i wiecie co Wam powiem:
była zbędna, sam bez niej smakował jeszcze lepiej a jak już ma być czymś polany, to mam inny pomysł, ale to przy okazji kolejnej wersji sernika wiedeńskiego, który już kiełkuje w mojej głowie:)

Przepis podam na dużą blachę, ja robiłam z połowy porcji.




Składniki:
  • 150 g mąki
  • 120 g masła
  • 50 g cukru pudru
  • 1 żółtko

  • 1 kg niekwaśnego twarogu - użyłam tłustego
  • 10 jaj - żółtka i białka osobno
  • wanilia
  • 400 g cukru pudru
  • 150 g masła
  • 50 g kaszy manny lub 100 g mąki - dałam kaszę
  • szczypta soli
  • 50 g skórki pomarańczowej - pominęłam
  • 50 g rodzynek - pominęłam

Przygotowanie:
  • z mąki, masła, cukru pudru i żółtka zagnieść ciasto, schłodzić przynajmniej 1 godzinę w lodówce
  • spód formy wyłożyć papierem do pieczenia, rozwałkować ciasto, podpiec w nagrzanym do 175 stopni piekarniku - około 10-15 minut
  • twaróg zmielić przynajmniej 2-krotnie ale najlepiej 3- krotnie
  • masło utrzeć na białą masę i ciągle ucierając dodawać po 1 żołtku, każde miksując po pół minuty
  • dodać przesiany - bez grudek cukier puder i zmielony twaróg
  • ucierać na gładką masę
  • ubić pianę z białek na sztywno i dodać do serowej masy, delikatnie ją wymieszać - przemieszać ale już ręcznie, dodać jeśli chcecie bakalie, kaszę manną i sól, wymieszać
  • wyłożyć na podpieczony spód, wyrównać i wstawić na nagrzanego piekarnika do 175 stopni na około 50-60 minut
  • gdy wierzch sernika za bardzo się zrumieni, przykryć go papierem do pieczenia, upieczony sernik studzić najpierw w uchylonym piekarniku, potem zostawić do całkowitego wystygnięcia i schłodzić w lodówce najlepiej przez całą noc
  • najlepszy sam, bez niczego, ja polałam polewą, ale już dziś wiem, że nie była potrzebna, jest przepyszny, taki sam w sobie (moja polewa to: 40 g czekolady deserowej i 20 g masła, razem rozpuszczone w kąpieli wodnej)


Smacznego;)


sobota, 30 marca 2013

Babka - Baba drożdżowa II i Wesołych Świąt!

Moi drodzy Czytelnicy, korzystając z okazji składam Wam życzenia:

ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, PIĘKNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT, MIŁYCH SPOTKAŃ, ROZMÓW, ODPOCZYNKU OD CODZIENNOŚCI. ODWIEDZIN ZAJĄCZKA i jak już pisałam na facebook- u WIOSNY!!!

Składając życzenia mam dla Was przepis na jeszcze jedną babę drożdżową, przepis z Kuchni Polskiej z 1968 roku - Babka II, proszę, częstujcie się!


Ja zrobiłam z połowy porcji, bo mam tylko taką małą typowo-babkową formę.
Przepis natomiast podaję jak jest zapisany w Kuchni Polskiej.


Krojona jeszcze ciepła, bo moje obżarciuchy już nie mogły wytrzymać.
Zresztą, pisząc tego posta, widzę, że została 1/4 babki;)





Składniki: 

  • 500 g mąki
  • 150 g cukru
  • 250 ml śmietanki słodkiej lub mleka - dałam mleka
  • 5 żółtek
  • 50 g drożdży
  • 100 g masła lub margaryny - dałam masło
  • szczypta soli
  • wanilia, skórka cytrynowa, rodzynki, migdały  - dałam tylo wanilię
  • tłuszcz do wysmarowania formy
  • cukier puder

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać na stolnicę, albo do dużej miski
  • zrobić rozczyn: 100 g mąki, mleko w temperaturze pokojowej, rozkruszone drożdże i 1-2 łyżeczki cukru, dokładnie wymieszać, przykryć i zostawić do wyrośnięcia, ma podwoić swoją objętość, potrzebuje około 15-20 minut
  • żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na pulchną masę, dodać do miski z mąką
  • następnie dodajemy podrośnięty rozczyn, szczyptę soli i bakalie - jesli ich używacie
  • zaczynamy wyrabiać ciasto
  • kiedy zaczyna się robić gładkie, dodajemy rozpuszczone i wystudzone masło, wyrabiamy aż do jego wchłonięcia się w ciasto
  • odrazu przekładamy do formy, posmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką - ma wypełniać ją w 1/3 wysokości
  • odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, ja dodatkowo przykrywam czystą bawełnianą ściereczką
  • gdy forma już jest pełna wstawiamy do nagrzanego piekarniku do 175-180 stopni i pieczemy około 30-35 minut 
  • lekko schłodzić, wyciągnąć z formy, ostudzić i posypać cukrem pudrem


Smacznego;)

niedziela, 24 marca 2013

Sernik z tonką i malinami

W sobotę miałam gości i postanowiłam upiec jakieś ciasto, padło na sernik.
Na kruchym cieście, z dodatkiem magicznej tonki i konfiturą z malin -w sezonie napewno zastąpię ją świeżymi malinami.


Sernik był tak pyszny, że ani kawałeczek się dla mnie nie ostał, a sam M. zjadł tylko dwie małe porcje, więc wczoraj wieczorem upiekłam ponownie i podkręciłam go prażonymi płatkami migdałów.
Reszta pozostała bez zmian.


Jestem z niego bardzo zadowolona, jest prosty w wykonaniu, szybko się piecze i pięknie wygląda.


Tonka to takie cudne "fasolki", których zapach, aromat i smak są ... no właśnie,... dla mnie to wanilia, anyż, cynamon, goździk w oparach wędzonych śliwek....więcej możecie o niej poczytać przy okazji wpisu o konfiturze rumem i tonka pachnącej.



Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm:

  • 3/4 szklanki mąki (szklanki o pojemności 250 ml)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 50 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 400 g sera na serniki - wiaderkowego
  • 100 g śmietany 30% lub 36%
  • 60 g cukru pudru
  • 3 duże jajka
  • 1/2 ziarenka tonki lub 1 laska waniliowa

  • 4-5 łyżek konfitury z malin - użyłam tej
  • 2 łyżki płatków migdałów

Przygotowanie:
  • z mąki, cukru, masła, jajka i proszku zagnieść ciasto, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce 1 godzinę
  • formę wyłożyć papierem, piekarnik nagrzać do 160 stopni
  • w misie miksera umieścić ser, śmietane, cukier i miksować na gładką mase około 5 minut
  • po tym czasie dodawać jajka, jedno po drugim, ale każde miksować około 2-3 minut
  • w miedzyczasie wyłożyć formę kuchym ciastem - nie będzie go za dużo, można tylko spod, ale to proponuję większą formę
  • na sam koniec do masy zetrzeć pół ziarenka tonki lub dodać ziarenka z jednej laski waniliowej
  • całość wylać do formy i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 20 minut w 160 stopniach
  • po tym czasie zmniejszyć temperaturę do 140 stopni i piec kolejne 20 minut
  • następnie zmniejszyć do 120 stopni i piec ostatnie pół godziny
  • wyłączyć piekarnik i studzić przy uchylonych drzwiczkach około pół godziny
  • po tym czasie wyjąć na blat, ostudzic i wstawić do lodówki na całą noc (proszę się nie przejmować jak sernik popęka, u mnie się to wydarzyło, bo po pierwsze miałam mniejszą formę na tą ilość masy, a po drugie nie dodawałam ani mąki ani budyniu, jednak jak on ostygnie, idealnie się zwiąże, a górę można zawsze smacznie udekorować
  • nastepnego dnia - podgrzewamy konfiturę z 1 łyżką wody, delikatnie odparować
  • migdaly podprażyć na gorącej suchej patelni
  • konfiturą polać wierzch sernika, posypać rant podprażonymi migdałami
  • odstawić na chwilkę, żeby konfitura stężała i kroić ostrym nożem zanurzonym przed każdym kawałkiem we wrzątku


Smacznego;)

poniedziałek, 18 marca 2013

Mini tarta a może mini mazurek

W moim domu na Święta królują baby, mazurki to ciągle nowość, którą odkrywam co roku, robiąc krok do przodu.
Tym razem, sięgnęłam do ukochanej Kuchni Polskiej, którą otrzymałam w spadku od Mamy i z niej zrobiłam podstawę - ciasto kruche. Zawładnęło naszymi sercami odrazu, jest przepyszne samo w sobie, idelanie kruche, idelanie maślane, idelanie słodkie i idealnie żółciutkie - coś wspaniałego!


Nie mając konkretnego pomysłu a testując głównie ciasto i nowe foremki, wypelniłam je poprostu powidłami, owocami, masą krówkową i konfiturą z malin.
Ozdabiać pomagał mi synek, więc jest kolorowo.


Podaję przepis na ciasto za Kuchnią Polską, wydanie XIII poprawione 1968 rok Warszawa.
Porcja tego kruchego ciasta wystarcza na przygotowanie 1 tarty w formie o średnicy około 27-30 cm lub 6-8 małych tart.




Składniki:

  • 300 g mąki krupczatki
  • 200 g zimnego masła
  • 100 g cukru pudru
  • 3 gotowane żółtka
  • wanilia
  • powidła śliwkowe
  • konfitura malinowa
  • owoce - miałam mrożone
  • krem krówkowy
  • ozdoby

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać do dużej miski
  • żołtka oddzielić od białek wyłożyć delikatnie do cedzaka lub na dużą łyżkę cedzakową i wstawić do wrzącej wody, gotować około 10 minut
  • ugotowane żółtka wyjąć, przetrzeć przez sito, zużywając przy tym jak najmniejszą powierzchnię sita
  • mąkę posiekać z masłem, dodać prżesiany cukier puder, żółtka, nasionka z laski wanilii i szybko zagnieść kruche ciasto
  • zawinąć w folię i zostawić w lodówce na minimum 30 minut 
  • po tym czasie ciasto rozwałkować i ułożyć w formie - ja skorzystałam i przetestowałam moej nowe formy z wyjmowanym dnem i wyłożyłam je ciastem
  • do kilku poukładałam owoce, do innych dżem i konfiturę i jedną upiekłam samą, żeby już póżniej wypełnić ją kremem krówkowym
  • piekarnik nagrzewamy do 175-180 stopni, wstawiamy do gorącego naszego mazurka lub mini mazurki i pieczemy na złoty kolor, takie małe piekły się około 20 minut
  • upieczone zostawić w formie do wystygnięcia i udekorować


Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...