logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2014

Borowiki ala' carpaccio

Las mnie uspokaja, wycisza, pozwala pomyśleć o wielu sprawach, o wielu osobach...

Kiedy maszeruję po jego ścieżkach, przesuwam krokami liście, gałązki czy szyszki - jesienną porą zbieram dary - przepiękne, wyjątkowo zdrowe w tym roku i w bardzo dużej ilości borowiki!
Udało mi się ususzyć już ponad 20 l grzybów i zamarynować około 20 słoiczków.
Teraz przyszła kolej na najedzenie się ich na świeżo, dziś w formie carpaccio, do którego potrzeba naprawdę kilka dodatków - bo borowiki są wyjątkowo słodkie i aromatyczne.


wtorek, 30 września 2014

Udziec z indyka marynowany w musztardzie na sosie paprykowo-śliwkowy

Ostatni dzień urlopu, ostatni dzień września, ... wolna chwila, żeby dodać kolejny post.
Gdybym tylko mogła, to jeszcze z tydzień bym sobie przedłużyła to wolne, wyjechała sama na kilka dni, z dala od ludzi, od zgiełku, tylko ja, słonce, dzień, który nigdy by się nie kończył i brak poczucia czasu... wiem, że jeszcze w tym roku muszę podładowac baterie, tak na full-a, bo choć ponad tydzień byliśmy poza domem, to nie udało mi się odpocząć.

Wiem, wiem, znowu zanudzam, a tu takie pyszności na Was czekają, więc  już nie marudzę, tylko przechodzę do przepisu. 
Moje pierwsze podejście do udźca z indyka, mięsa, które pysznie nas zachwyciło, mięsa, do którego bardzo szybko wrócę. Jest soczyste, miękkie, idealnie pochłania smaki marynaty. Polecam!





piątek, 26 września 2014

Tatar wołowy z ligawy / Befsztyk tatarski

Wolne dni mijają jeden za drugim szybciej niż kiedykolwiek.
Pogoda dalej nie rozpieszcza.
Dziś mogłam się przez chwilę "wyżyć" w kuchni i we Trzy stworzyłyśmy tartę rustykalną, apple pie i tatterowce.



Wiem, wiem, blog jest o jedzeniu, a nie o marudzeniu, więc...
Kocham tatara jeść, nigdy do tej pory nie robilam, mój debiut, bardzo udany i już wiem, że zawsze na większą imprezę czy wyjątkowe spotkanie będę go przygotowywać i ulepszać!
Wspomagałam się przepisem z mojej ukochanej księgi, ponad 45 letniej Kuchni Polskiej.
Specjalnie wybrałam ligawę - bo nie tylko z polędwicy robi się tatar, ale o tym już nie długo, bo.... za jakiś czas będę specem od tatar - lovych specjałów :)





sobota, 10 maja 2014

Mini pizze na jeden kęs

Odrazu zaznaczam na wstępie, że te pyszności zostały przygotowane przez Iskierkę i M. z książki Oskierki - ja tylko z wielką przyjemnością je "obfociłam" i oczywiście zjadłam ;)
Przepis w całości pochodzi z książki "Mama tata patelnia i ja" przygotowanej przez miesięcznik Dziecko.

środa, 30 kwietnia 2014

Czas na piknik - paszteciki francuskie z rabarbarową konfiturą

Kwiecieć nas rozpieszczał, rozdawał słońce na lewo i prawo, kusił i zachęcał do pikników i jazdy na rowerze. I jak widać skusił mnie na całego by w niecałe 30 minut przygotować pyszne "co-niec-co" do zabrania ze sobą.

środa, 2 kwietnia 2014

Mini tarty z krupniokiem

Kaszankę - bo typowych krupników nigdy nie jadłam, pamiętam tylko i aż z rodzinnego domu.
Nasz rodzina była spora - 7 osób. Rodzice uprawiali swoje warzywa i owoce, hodowali kaczki, kury i świnie. To był cały ceremoniał, kiedy odbywało się w moim domu rodzinnym świniobicie. Ten sam od zawsze rzeźnik, Tata i jego przyjaciel. Nas - dzieci mama zabierała na cały dzień do jakiejś cioci, czy na dłuuugi spacer, bo choć to dziwnie zabrzmi, byliśmy bardzo zżyci z naszymi zwierzętami.
Brakuje mi tamtych dni, kiedy byłam dzieckiem, kiedy miałam Tatę, który z ogromną pasją i wielką wiedzą peklował, wędził mięsa; robił białą kiełbasę, salceson czy właśnie kaszankę.
Nie wspomnę już o świeżonkach i wątrobie świeżo usmażonych, które spożywaliśmy tuż po powrocie do domu i badaniu weterynaryjnym.

środa, 5 lutego 2014

Kanapka z wędzoną szynką z marynowanym borowikiem lub ogórkiem / klasycznie

Dzięki mojej pracy, mogę dodatkowo rozwijać swoją pasję tworzenia i od dziś, co środę, będą pojawiały się wpisy związane z wykorzystaniem wędlin i innych produktów z Zakładów Mięsnych Nowak. Mam tą przyjemność pracować bezpośrednio w wymienionej firmie, a mój blog spodobał się na tyle, że biorę czynny udział w tworzeniu kilku smakowitych projektów ;)

Dziś przepis a dokladniej sposób wykonania "niby" tylko kanapki, ale jaki smaczny, przekonajcie się sami. Jednocześnie jest szansa, że będę częściej pokazywać zastosowanie moich przetworów w dniu codziennym, tworząc dania czy propozycje  - nie codzienne!




Składniki na 2 kanapki:
  • 2 kromki chleba żytnio-pszennego na zakwasie np. Tatterowiec
  • 3 plastry Szynki z Kaszubskiej Gospody
  • masło do posmarowania
  • 1/2 łyżeczki ostrej musztardy, najlepiej sarepskiej
  • 1 marynowany borowik bądź inne marynowane grzybki z tego przepisu
  • 4-6 mini ogórków konserwowych
  • kilka listków roszponki
  • 2 "kępki" kiełek rzodkiewki

Przygotowanie:
  • kromki chleba posmarować masłem
  • następnie posmarować musztardą
  • na jedną kromkę kładziemy opłukane listki roszponki, na drugą kiełki
  • mini ogórki zawijamy w dwa plasterki Szynki z Kaszubskiej Gospody i kładziemy na kanapkę z kiełkami łączeniem do dołu
  • kolejny plaster szyki układamy na listkach roszponki a na niego pokrojonego w plastry borowika


Smacznego ;)

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Łosoś w cieście piernikowym z żurawiną


Gdyby nie to, że prawie 2 tygodnie temu prowadziłam warsztaty kulinarne w Ikea, zorganizowane przez Trójmiejskie Blogi - nie byłoby tego wpisu, tego przepisu, nie wpadłabym na niego, a napewno nie w tym roku ;)

Miałam przyjemność poprowadzić prawie 3 godzinne warsztaty z okazji "Tworzenia Świąt".
Z artykułów znajdujących się ze sklepiku stworzyć świąteczne przekąski, danie główne i desery!


Były krakersiki, ciasteczka, mini babeczki - z pastami z łososia, kraba, raka, był łosoś wędzony wymieszany z sosem koperkowym. Pyszne placki ziemniaczne również z wędzonym łososiem w ostrzejszym wydaniu i carpaccio z szynki z renifera z balsamico, oliwą, pietruszką i pieprzem. Zmontowaliśmy również kanapkę z chlebka ala'pita z pieczonym łososiem i coś absolutnie przepysznego: łososia w cieście piernikowym na sosie z cydru i żurawiny!


Na deser już zabrakło nam miejsca i czasu ale udało się wyczarować urocze mini babeczki z konfiturą z pomarańczy, kremem czekolodowym i kolorowymi- czekoladowymi dropsami!

Dziś, teraz, dotrzymuję słowa i podaję przepis na najlepszego łososia, który od tych Świąt będzie obowiązkowo na naszym stole!



Dziękuję Ekipie z Trojmiejskich Blogów za zaproszenie a Uczestnikom za zaangażowanie, wspaniałą atmosferę i Wasz czynny udział!




Skladniki na przygotowanie 2 porcji łososia:
  • 2 filety z łososia o wadze około 200 g każdy
  • sok z 1/2 cytryny
  • świeżo zmielona sól

  • 180 g mąki
  • 100 g zimnego masła
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki miodu
  • 1 zółtko

  • rozmącone jajko do posmarowania

Przygotowanie:
  • wszystkie składniki na ciasto umieścić w misce i zganieść ciasto, schłodzić w lodówce minimum przez pół godziny
  • łososia - filety bez skóry, umyć, osuszyć, posolić, skropić sokiem z cytryny
  • ciasto podzielić na pół, rozwałkować na posypanej mąką stolnicy - ma być cienkie, jakbyśmy chcieli powycinać z niego pierniczki
  • ułożyć łososia na środku, zwinąć, brzegi zlepić, wyrównać, żeby tworzył zgrabny prostkokąt
  • zlepieniem do dołu ułożyć na posmarowanej delikatnie olejem blaszce, posmarować rozmąconym jajkiem, ponakłuwać widelcem
  • wstawić tak przygotowanego łososia do nagrzanego piekarnika do 180 stopni na około 35-40 minut
  • podawać nalepiej w towarzystwie żurawiny - ja tym razem zaserwowałam tą z tego przepisu - z orzechami i miodem - smakowało rewelacyjnie, ale każde inne wydanie żurawiny będzie idealnie pasowało do tego dania
  • kroić należy bardzo ostrym nożem, zmakuje wybornie zarówno na ciepło jak i na zimno


Smacznego;)

środa, 25 września 2013

Marynowane borowiki / Grzyby w occie

Ci którzy są ze mną od początku albo znają mnie osobiście to wiedzą, że mam najlepszą, uniwerslaną zalewę do marynowania wszystkiego co tylko mamy ochotę zamarynować - najlepsza marynata, bo stworzona i dopracowana przez moją Mamę i ma już.... dziesiąt lat ;) !


Te borowiki, choć mam dopiero jeden malutki słoiczek - będą na Boże Narodzenie, w weekend wyruszamy na grzyby i mam nadzieję nazbierać dużo podgrzybków i maślaków i zamarynować je w identyczny sposób. Ja do swoich dodałam pieprz kolorowy, w przepisie podaję czarny.





Marynata-zalewa:
  • 5 szklanek wody 
  • 1 szklanka octu 10%
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki soli
dodatkowo:
  • gorczyca 
  • ziele angielskie
  • pieprz czarny ziarnisty
  • liście laurowe
  • świeża cebula

i oczywiście:

  • grzyby - obrane, wyczyszczone, umyte

Przygotowanie:
  • grzyby obrać, oczyścić, dokładnie wypłukać - nie za długo, bo najlepsze zostanie w wodzie, wyjąć na durszlak, wstawić garnek z osoloną wodą, wrzucić grzyby i je krótko obgotować na dużym palniku - ja zazwyczaj obgotowuję je około 4-5 minut
  • potem je wykładam znowu na durszlak i hartuję zimną wodą, w tym czasie szykuję zalewę
  • składniki marynaty wlewamy i wsypujemy do garnka i zagotowujemy, mieszamy do zupełnego rozpuszczenia się soli i cukru, wyłączamy
  • w tym czasie ugotowane grzyby, w tym wypadku borowiki układamy w słoiku do połowy
  • teraz dodajemy na 0,4 l słoik 3-4 liście laurowe, 3-4 ziarenka ziela, 2-3 pieprzu, 2 cząstki średniej wielkości cebuli
  • dokładamy grzyby i na wierzchu sypiemy po 2 łyżeczki gorczycy - (w borowikach ją pominęłam ze względu na mojego M., uwielbia marynowane grzyby, ale bez gorczycy, następny słoiczek będzie dla mnie z gorczycą)
  • całość zalewamy zalewą - nie musi ostygnąć, nie ma to znaczenia
  • dokładnie zakręcam słoiki i pasteryzuję około 10 minut od zagotowania



Smacznego ;)


sobota, 27 lipca 2013

Cozze Gratinate - zapiekane małże

Co tydzień mam dostęp do świeżych - żywych muli.
I choć najchętniej jadam je jesienną i zimową porą, to teraz latem, też chętnie się na nie kuszę.
Pomysł podpatrzony we włoskiej książce, która kryje wiele pysznych włoskich przepisów "CULINARNIA Italia Kulinarna podróż po Włoszech".


Jest przy nim troszkę pracy, bo trzeba mule "otworzyć" przepołowić muszle, do każdej dodać pietruszki, oliwy, czosnku i bułki tartej.
U nas idelanie się sprawdziły na popołudniowym party na balkonie z zimnym piwkiem z sokiem malinowym- pycha!




Składniki:

  • około 1 kg  małży ( świeżych lub mrożonych)
  • natka pietruszki
  • świeży czosnek
  • oliwa extra virgine
  • bułka tarta

Przygotowanie:
  • muszle dokładnie oczyścić i umyć pod bieżącą wodą
  • czosnke i pietruszkę trobno pokroić
  • gotować około 5 minut aż się otworzą, zamknięte małże wyrzucić
  • usunąć górną połówkę muszli a dolną z mięsem ułożyć w formie żaroodpornej
  • każdą muszlę z mięsem małży posypać czosnkiem, pietruszką i bułką tartą, na sam koniec skropić oliwą
  • piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni kilka minut, około 6-7 aż się nam bułka zarumieni


Smacznego;)

wtorek, 16 lipca 2013

Nadziewane kwiaty cukini

Za każdym razem, kiedy chciałam je zerwać u Mamy, nie pozwalała mi z obawy, że nie będzie owoców, teraz już wiem, że zupełnie niepotrzebnie.
Kwiaty cukini wspaniale smakują zapiekane, faszerowane, marynowane, smażone i moglabym ta wymieniać, ale wolę robić, sprawdzać i dzielić się z Wami przepisami.


Tak pysznego dania, przekąski, tak pysznie nadzianych kwiatów jeszcze nie jadłam.
Serowe nadzienie, chrupiąca mini-cukinia i koperkowy sos wprowadziły mnie i kilka osób w zachwyt.Wiem, skromnie to to nie brzmi, ale tak własnie było, cieszę się, że spróbowałam.


Jak zdobędę kolejną porcję kwiatów cukini, nadzieję je ... dowiecie się następnym razem;)

Przepis zainspirowany z książki o włoskiej kuchni - (Culinaria Italia Kulinarna Podróż po Włoszech wydawnictwo Konemann), która ostatnimi czasy jest mi bliska, którą uwielbiam, z którą mam pewne plany;)




Składniki na 12 faszerowanych kwiatów:
  • 2 jajka
  • 50 g mąki
  • 4 łyżki zimnej wody
  • 250 g serka - dałam naturalny Almette
  • 20 g sera pleśniowego typu lazur
  • 4 łyżki świeżo startego parmezanu
  • maly pęczek szczypiorku
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • odrobina świeżo startej gałki muszkatałowej
  • 1 rozmącone jajko
  • świeżo zmielony pieprz i świeżo zmielona sól
  • oliwa do smażenia

Przygotowanie:
  • kwiaty cukini i cukinie umyć, sprawdzić dokładnie w środku kwiatki czy nie mają lokatorów, delikatnie osuszyć
  • w misce rozmącić jajka, dodać mąkę, zimną wodę, odstawić ciasto
  • przygotować nadzienie: wszystkie składniki umieścić w misce: serek, ser pleśniowy, parmezan, szczypiorek, tymianek, gałkę, pieprz i jajko - dokładnie wymieszać, nadziać nim kwiaty
  • kwiaty z nadzieniem maczać w cieście i smażyć na głębokim oleju na złoty kolor, pod sam koniec już ostatni raz obracając podsmażyć cukinię z jednej strony - około 15-20 sekund, nie więcej, ma pozostać chrupiąca)
  • osączyć z tłuszczu na papierowym ręczniku, podawać z ulubionym sosem, ja dałam koperkowy: jogurt naturalny, świeży koperek, sól, pieprz, sok z cytryny - do smaku


Smacznego;)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Marynowany camembert z grilla

Niby nic takiego a jakie to dobre;)
Przygotowanie trwa kilka minut, dobieramy zioła do swoich kubków smakowych - ja wierna jestem tymiankowi i majerankowi w tym zestwieniu, do tego kolorowy pieprz, sól himalajska i... olej rydzowy!
Możecie dać rzepakowy - ale koniecznie tłoczony na zimno lub oliwę z oliwek extra virgine!





Składniki dla 4 0sób (albo 8 - jak ta 4-ka się podzieli;) ):
  • 4 serki camembert  - każdy o wadze 150 g
  • po kilka gałązek tymianku i majeranku
  • kolorowy pieprz - około 4 łyżeczek
  • sól himalajska - może być morska - 1 łyżeczka
  • po 4 łyżeczki oleju

Przygotowanie:
  • pieprz delikatnie rozgnieść w moździeżu, żeby tylko "popękał"
  • camemberty ułożyć w naczyniu, posypać pieprzem, solą (1 łyżeczka jest na wszystkie 4 sztuki), obłożyć ziołami i na sam koniec polać olejem



  • naczynie zamknąć i wstawić do lodówki, po kilku godzinach serki odwrócić
  • tuż przed upieczeniem każdy zawinąć w folię aluminiową - pakując je dodajmy zioła, pieprz i olej, w którym się marynowały)
  • grillujemy około 15-20 minut - najlepsze z domową konfiturą - ja polecam porzeczkową lub borówki albo czereśnie z tonką i rumem



Smacznego;)



wtorek, 21 maja 2013

Tarta ze szparagami, cukinią, bazylią i trzema serami

Moje pierwsze spotkanie z ciastem francuskim, pierwsze w mojej kuchni i bardzo udane!


Zielone szparagi, młoda maleńka cukinia, 3 ukochane sery i bazylia prosto z balkonowego ogródka!!!

Zapraszam po nawet nie przepis ale propozycję przygotowania, bo trudno to co zrobiłam w ciągu kilku minut nazwać przepisem;)



Składniki:

  • 1 rulon schłodzonego ciasta francuskiego (mój ważył 230g)
  • 1 krążek sera camembert
  • około 50 g gorgonzoli
  • około 150 g mascarpone
  • 3 malutkie lub 1 mała młoda cukinia
  • około 7-8 zielonych szparag
  • pęczek świeżej bazylii
  • sól - u mnie czarna cypryjska - uwielbiam!
  • 1 jajko

Przygotowanie:
  • ciasto rozwinąć, ułożyć na blasze na papierze do pieczenia, porobić brzegi - takie na wysokość okolo 1 cm
  • jajko rozmącić, pędzelkiem posmarować całe ciasto
  • szparagi umyć, obrać, przekroić na pół
  • cukinię umyć, odciąć końcówki, przekroić wzdłuż na 4-ry
  • na ciasto poukładać warzywa, a pomiędzy nimi sery - camembert i gorgonzola w kawałkach lub plasterkach - mascarpone nakładać łyżeczką, starać się, żeby cały blat ciasta był równomiernie obłożony dodatkami
  • wszystko posypać solą 


  • piec w nagrzanym piekarniku do 230 stopni około 15-20 minut
  • bazylię opłukać i pokroić listki w drobne paseczki, "rozrzucić" po tarcie 


Smacznego;)

p.s. na zimno jeszcze lepsza!!!

poniedziałek, 13 maja 2013

Śniadanie do łóżka

Wczorajsze śniadanie było wyjątkowe!
Oboje uwielbiamy śledzie, a ja dostałam do domu wspaniałe oryginalne holenderskie matiasy, z których słynie Holandia. Rybacy poławiają je już wczesną wiosną i marynują już na kutrach - dokładnie jak nie wiem, to ich "słona" tajemnica!


Mięso matiasa jest delikatne, rozpływa się w ustach, polecam, Kto nie próbował niech się skusi!

Nasze śniadanie to nawet nie przepis, tylko propozycja podania, ja tym razem zaserwowałam go w najprostszy sposób, żeby nic nie stłumiło mi jego smaku.




Składniki dla 2 osób:

  • 2 matiasy
  • 1 średniej wielkości cebula
  • młotkowany czarny pieprz
  • chleb
Jak widzicie na zdjęciu, posypałam już pokrojoną cebulką matiasa i w towarzystwie chleba jedliśmy je na niedzielne śniadanie. Ze względu na to, że jest to dość tłusta ryba, posiada minimum 18% tłuszczu - taki jeden matias w zupełności wystarczy na jedną osobę.

Sposobów i pomysłów na jego podanie jest wiele, w samej Holandii jest jedzony w całości, zostaje tylko ogonek, tu możecie sobie popatrzeć;)


Smacznego;)




czwartek, 18 kwietnia 2013

Kalmary w winie z rucolą i limonką

Kupiłam kalmary. Włożyłam do zamrażarki, czekały.... za każdym razem kiedy już prawie po nie sięgałam, żeby je przygotować... bałam się, efektu, że wyjdą gumowate, że nie będą chrupiące!


Przepisów znalezionych w sieci na ich wykorzystanie znalazłam kilka, ale i tak skorzystałam z rad zaprzyjaźnionego kucharza - Piotr, dziękuję!


Śmiem twierdzić, że wiem w czym tkwi sekret udanych i chrupiących, nie gumowatych kalmar - po pierwsze należy zdjąć niewidoczną błonkę, po drugie, należy je smażyć krótko na bardzo dobrze rozgrzanym tłuszczu!




Składniki dla 2 osób:

  • 2 duże tuby kalmara
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz
  • 100 ml wina - dałam amrtini bianco
  • natka pietruszki
  • rucola
  • 1/2 limonki

Przygotowanie:
  • kalmary, rozmrozić, oczyścić z cienkiej błonki - jest niewidoczna, należy ją delikatnie "podważyć" i zdjąć z całej tuby kalmara, osuszyć, pokroić w 0,5 cm krążki


  • oliwę rozgrzać na patelni, na dobrze rozgrzany tłuszcz wkładać kalmary i  dodać pokrojony drobno czosnek
  • obsmażyć na złoty kolor z każdej strony po 1,5-2 minut
  • przyprawić w trakcie smażenia solą i pieprzem, podlać winem, odparować
  • pospać natką pietruszki, wycinąć sok z limonki, ułożyć na rucoli


Smacznego;)

środa, 13 marca 2013

Białe kiełbaski na ostro marynowane w piwie i miodzie

Uwielbiamy białą kiełbasę, taką samą tylko z chrzanem jadłam jak robił ją mój Tata - smak nie do opisania. Dziś kupuje z dwóch sprawdzonych źródeł, jest smaczna, ale to już nie to samo.


Najbardziej smakuje nam i obowiązkowo jest wydanie w czerwonym winie, przepis znajdziecie na nią tutaj. Dziś proponuję wydanie w piwie i miodzie akurat cienkich kiełbasek, ale można też w ten sam sposób przygotować te w standardowym rozmiarze.




Składniki:

  • około 0,5 kg cienkich białych kiełbasek 
  • 1 duża cebula
  • 200 ml ciemnego piwa
  • 2 łyżki miodu
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1/4 łyżeczki pieprzu młotkowanego z kolendrą
  • świeża kolendra do posypania
  • 2 łyżki klarowanego masła    

Przygotowanie:
  • kiełbaski ułożyć w naczyniu, najlepiej płaskim, gdzie każda będzie leżała na płasko
  • piwo delikatnie podgrzać, dodać miod, mieszać, żeby sie rozpuścił, ostudzić, zalać kiełbaski, naczynie zafoliować - przykryć, odstawić na 24 godziny do lodówki
  • na następny dzień - rozpuścić masło, obrać cebulę, umyć, pokroić, najlepiej w krążki, podsmażyć  
  • dodać kiełbaski pomiędzy podsmażoną cebulę i obsmażyć je z każdej strony po 2-3 minuty, dodać pieprz cayenne, wymieszać, dodać pieprz młotkowany i podlać pozostałą piwno-miodową marynatą (ona jest mętna, nie wygląda ładnie, ale taka jest; zmieni się i będzie apetycznie, więc proszę się nie martwić na zapas)
  • zmniejszyć palnik na minimum i dusić pod przykryciem z 15-20 minut
  • tuż przed podaniem posypać świeżą kolendrą
  • zajadać z chrzanem i chlebkiem maczanym w sosiku piwno-miodowo-cebulowym 


Smacznego;)

środa, 2 stycznia 2013

Wytrawna strucla z soczewicą, kurkami i wołowiną

Pomysł na wytrawną struclę zrodził się w mojej głowie odrazu, jak zostaliśmy zaproszeni na Sylwestrową domówkę. A nadzienie z udziałem soczewciy powstało na potrzeby konkursu, ale o tym wspomnę na facebook-u.
Chciałam zaskoczyć wszystkich, że strucla nie musi kojarzyć się tylko ze słodkim wydaniem.


Nadzienie zrobiłam z soczewicy i kurek, dopełniłam ugotowaną wołowiną, która została mi z rosołu, do tego ukochany czosnek niedźwiedzi i wszystko zapowiadało się idealnie, aż do momentu, kiedy rozjechała mi się rosnąc jak szalona i pękla tak niefortunnie, że płakałam i złościłam się na siebie;(

Zaklinałam się, że nie wezmę jej na imprezę, że się nie nadaje, miałam wtedy naprawdę pechowy dzień, ale kiedy ostygła i powiedziałam M., że jak ma ochotę niech kroi, niech je, to byłam mile zaskoczona. W przekroju kusiła swoimi składnikami, pachniała i smakowała pysznie. Ostatecznie zabraliśmy ją ze sobą, a wszyscy Goście byli smacznie zaskoczeni taką wersją strucli.


Na drugi raz zrobię ją tak jak robię makowe, natnę w środku i przełożę do keksówek, będą wtedy wyższe, zgrabniejsze i już mi nie pękną. Udało mi się zrobić nawet zdjęcie zanim je zabrałam, bo sałatka i ciasto niestety nie zdążyłam sfotografować, więc muszę je powtórzyć;)

Zapraszam po przepis na przepyszną wytrawną struclę!!!
Pyszna na zimno, na ciepło, jako dodatek do mięs, sałatek, z sosami, jak Kto lubi!





Składniki na ciasto:

  • 630g mąki pszennej tortowej
  • 300ml ciepłej wody
  • 25g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • pół łyżeczki cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 1 jajko

Składniki na nadzienie:

  • 150 g soczewicy czerwonej
  • 100 g masła
  • 200 g kurek -dałam mrożone
  • 2 szklanki gorącej wody
  • 300 g gotowanej wołowiny  (pozostała mi po rosole) (można dać inne mięso)
  • 8 łyżek czosnku niedzwiedziego
  • 3 łyżki oliwy extra virgin
  • świeżo zmielony czarny pieprz
  • świeżo zmielona sól morska
  • 3-4 łyżki mleka


Przygotowanie:
  • do miski wsypać mąkę, dodać cukier i sól, zrobić wgłębienie, dodać wodę, rozkruszyć drożdże, nasypać -pozgarniać troszkę mąki i zrobić rozczyn, zostawić go na 15-20 minut do podrośnięnia
  • po tym czasie dodać olej, jajko i wszystkie składniki wymieszać w misce i wyrobiać tak długo, aż ciasto będzie gładkie i elastyczne
  • włożyć ciasto do szklanej miski, przykryć wilgotna ściereczką i zostawić na 1 godzinę do wyrośnięcia 
  • w tym czasie przygotować nadzienie: połowę masła - 50 g rozgrzać na patelni, dodać kurki, poddusić około 5-7 minut ciągle mieszając
  • dodać soczewicę, podsmażyć mieszając około 3-4 minut, dodać resztę masła
  • podlać 1 szklanką wody, wymieszać i na średnim ogniu dusić aby soczewica się "ugotowała", dodać resztę wody, nadzienie ma być dość gęste,doprawić solą i pieprzem 
  • piekarnik nagrzać do 190 stopni
  • na podsypanym mąką blacie rozwałkować ciasto na kwadrat około 50x50 cm
  • posmarować oliwą, posypać 4 łyżkami czosnku niedźwiedziego
  • równomiernie rozmarować nadzieniem
  • wołowinę pokroić w plastry i poukładać
  • posypać resztą czosnku i zwinąć jak roladę
  • ułożyć na blasze wyłożonej papierem - po przekątnej, odstawić na pół godziny do wyrośnięcia i posmarować mlekiem
  • wstawić do nagrzanego piekarnika do 190 stopni i piec około 35-40 minut - ma być rumiana
  • wyjąć, zostawić do wystygnięcia



Przepis na tą moją struclę wysłałam na konkurs do Joli z bloga Abc mojej kuchni, trzymajcie kciuki;)


Smacznego;)

sobota, 29 grudnia 2012

Łosoś marynowany

Jadłam ponad miesiąc temu pysznego marynowanego łososia i choć przepisu nie udało mi się zdobyć, postanowiłam pokombinować sama. Nie smakuje tak jak tamten, nawet inaczej wygląda.

Bazą do marynaty była to moja, którą wykorzystuję w najróżniejszych daniach czy przetworach, z tą różnicą, że zrobiłam ją na winny occie, cukier biały zastąpiłam trzcinowym, a ziele i czarny pieprz - kolorowym pieprzem. Za chwilkę zresztą zobaczycie to w przepisie.


Łosoś z tego przepisu wyszedł bardzo dobry, mięso było delikatne, choć zwarte, wspaniale smakowały kawałeczki - takie kosteczki z kropelką majonezu i koperkiem lub pietruszką. Nie ujęłam tego na zdjęciach, bo domownicy byli bardzo niecierpliwi;) 

Z racji tego, że był to mój pierwszy tak przygotowany łosoś, a nie wiedziałam, czego się spodziewać, zrobiłam porcję z kawałka o wadze około 300 g i na taką porcję też podam przepis, w całości mojego autorstwa, mojej wyobraźni, moich kubków smakowych.



Składniki:
  • świeży filet łososia ze skórą około 300g (bez ości)
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru

Marynata:
  • 2,5 szklanki wody
  • 1/2 szklanki octu winnego
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 łyżki soli morskiej
  • 2-3 listki laurowe
  • 2 łyżki kolorowego pieprzu

Przygotowanie:
  • filet z łososia umyć, osuszyć, natrzeć równomiernie solą i cukrem, odstawić na 30-40 minut
  • w tym czasie przygotować marynatę, do garnka wlać wodę, ocet, dodać przyprawy, zagotować, odstawić do przestygnięcia
  • łososia oczyścić z nadmiaru soli i cukru, ponownie osuszyć ręcznikami papierowymi, pokroić na 2 cm paski i ułożyć w naczyniu skórą do góry
  • zalać go letnią marynatą, żeby sobie "pływał", przykryć z wierzchu folią, odstawić do lodówki przynajmniej na 24 godziny
  • po tym czasie łosoś jest już gotowy do jedzenia, podawać samego, do sałatki, do jajek, w towarzystwie majonezu, sosu koperkowego, jak Kto lubi


Smacznego;)

środa, 12 grudnia 2012

Mule w martini bianco

Uwielbiam mule od zawsze, a teraz kiedy mam dostęp do świeżych będziemy je jeść ile się da;)
Na pierwszy raz zrobiłam z tym co miałam w domu i wyszło super!
Oprócz smaku, uwielbiam je za szybkość przygotowania, one same potrzebują 5-6 minut, a z pokrojeniem dodatków ja potrzebuję 10-ciu, by wyczarować wspaniałą przekąskę.


Zapraszam Wszystkich na pyszne mule!




Składniki:

  • 1 kg świeżych muli
  • 2 łyżki masła - dałam czosnkowe, jak nie macie, dajcie masło i świeży czosnek
  • 2 małe dymki
  • 200 ml martini bianco
  • pęczek pietruszki
  • cząstki cytryny

Przygotowanie:
  • pietruszkę opłukać, osuszyć, drobno pokroić
  • dymkę obrać, umyć, pokroić w kosteczkę
  • w wysokim garnku (takim 4 l) rozpuścić masło, dodać dymkę, zeszklić
  • wrzucić świeże mule, przykryć i zostawić na 2-3 minuty


  • podnieść pokrywkę, wlać martini, wsypać posiekaną pietruszkę i potrząsając garnkiem dusić jeszcze pod przykryciem kolejne 3 minuty - do tej pory wszystkie muszle powinny się otworzyć
  • podawać póki gorące z bagietką, tuż przed podaniem skropić cytryną


Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...