Czas płynie jak szalony, minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, ...
Dziś już 5 października, a dopiero co się wrzesień skończył.
Piękna pogoda, ciepło słońca, które codziennie ogrzewa moją twarz, nie pozwalają mi uwierzyć, że to już jesień i choć dynia za dynią piętrzą się na balkonie, ja dalej w sferze letnich przetworów przebywam i dziś ostatnią jeżynową propozycję tego sezonu Wam przedstawiam!
Oto ona: konfitura jeżynowo-lawendowa!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w słoiku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą w słoiku. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 października 2014
sobota, 27 września 2014
Galaretka jeżynowa z pomarańczą i wanilią
Już drugi sezon jestem rozkochana w jeżynach. Uwielbiam je na świeżo dodane do owsianki, ułożone na śmietanie na słodkiej bezie czy w cieście z owocami leśnymi.
Iskierka pokochał jeżyny od pierwszej łyżeczki, ale tylko w formie galaretek, stąd moja kolejna propozycja na galaretkę wzbogaconą wanilią i pomarańczą.
Jest prze...pyszna! Pięknie pachnie, uwodzi już od pierwszej łyżeczki!
Iskierka pokochał jeżyny od pierwszej łyżeczki, ale tylko w formie galaretek, stąd moja kolejna propozycja na galaretkę wzbogaconą wanilią i pomarańczą.
Jest prze...pyszna! Pięknie pachnie, uwodzi już od pierwszej łyżeczki!
środa, 17 września 2014
Borowiki marynowane z rozmarynem i jałowcem
Kiedy pojawiają się pierwsze grzyby w lesie pojawiam się tam i ja. W tym
roku trafiam na same borowiki. Przynoszę do domu całe koszyki tych
wspaniałych darów lasu. Udało mi się zamarynować i ususzyć już spore
zapasy. Dziś prezentuję Wam borowiki w marynacie, w której jest nuta jałowca, rozmarynu i duża ilość ziela
angielskiego.
Ocet spirytusowy zastąpiłam octem winnym, a cukier biały, cukrem trzcinowym - to takie wydanie "na bogato" - polecam, będzie wyjątkowe na wyjątkowe okazje.
Ocet spirytusowy zastąpiłam octem winnym, a cukier biały, cukrem trzcinowym - to takie wydanie "na bogato" - polecam, będzie wyjątkowe na wyjątkowe okazje.
wtorek, 8 lipca 2014
Konfitura z jagód i lawendy - fioletowe ukojenie
Jagodzianie- bo tak mówi na wszelkie przetwory z jagód moja Iskierka- powstały w tym roku po raz pierwszy! Raptem kilka słoiczków, bo i zbiory były dość małe, ale własne, w przepięknych okolicznościach, we wspaniałym towarzystwie pięknych i zarazem smutnych myśli...
sobota, 7 czerwca 2014
Konfitura truskawkowo-limonkowa z cukrem trzcinowym
Truskawki mogłabym jeść cały rok - z utęsknieniem czekam na moje ukochane kaszubskie pychotki!
Ta konfitura to klasyka - 2 składniki, z cukrem 3 i wspaniałości na zimę zamknięte w słoiku.
Pracy przy nich tyle co nic, znikają jeszcze szybciej, na szczęście sezon truskawkowy w pełni, więc zdążę jeszcze zrobić.
Na blogu jest kilkanaście propozycji na przetwory z truskawką w roli głównej, więc zapraszam do lektury i korzystania z przepisów.
Konfitura z rabarbaru, truskawek i pieprzu syczuańskiego
Konfitura truskawkowo-różana
Sos truskawkowy z limonką i stevią (bez cukru)
Konfitura truskawkowa z galaretką agrestową i miętą
Frużelina truskawkowa
Konfitura z truskawek, rabarbaru, imbiru i rumu
Konfitura z rabarbaru, truskawek i kardamonu
Dżem agrestowo-truskawkowy
Konfitura truskawkowa z rumem, tonką i cytryną
Konfitura z truskawek, golden syrupu, mięty i likieru miętowego
Konfitura truskawkowa z rumem
Dżem truskawkowy najprostszy
Ta konfitura to klasyka - 2 składniki, z cukrem 3 i wspaniałości na zimę zamknięte w słoiku.
Pracy przy nich tyle co nic, znikają jeszcze szybciej, na szczęście sezon truskawkowy w pełni, więc zdążę jeszcze zrobić.
Na blogu jest kilkanaście propozycji na przetwory z truskawką w roli głównej, więc zapraszam do lektury i korzystania z przepisów.
Konfitura z rabarbaru, truskawek i pieprzu syczuańskiego
Konfitura truskawkowo-różana
Sos truskawkowy z limonką i stevią (bez cukru)
Konfitura truskawkowa z galaretką agrestową i miętą
Frużelina truskawkowa
Konfitura z truskawek, rabarbaru, imbiru i rumu
Konfitura z rabarbaru, truskawek i kardamonu
Dżem agrestowo-truskawkowy
Konfitura truskawkowa z rumem, tonką i cytryną
Konfitura z truskawek, golden syrupu, mięty i likieru miętowego
Konfitura truskawkowa z rumem
Dżem truskawkowy najprostszy
niedziela, 11 maja 2014
Miód / Syrop z mniszka lekarskiego
Wczoraj była szalona sobota, by dziś mogła być spokojna niedziela - a napewno, niedziela tylko dla mnie i mojej rodziny. Wyjeżdżamy na Majówkę w przepiękne miejsce naładować baterie, pobyć razem, odpocząć, nacieszyć się, że jesteśmy RODZINĄ!!!
Osłodzę Wam moją nieobecność miodem z mniszka mając nadzieję, że mi wybaczycie ciszę przez kilka dni na blogu. Może nawet się stęsknicie, co mnie bardzo ucieszy ;)
Ten "miód" to mój pierwszy mniszkowy twór - mlecze pomagał mi zbierać Iskierka - tak mu się nie chciało już po kilku kwiatkach, ale dzielnie trzymał koszyk i na sam koniec jeszcze troszkę pozrywał.
Przygotowałam go podobną techniką jak miód lawendowy którego swoją drogą nie mogę się już doczekać.
Najważniejsze, żeby znaleźć miejsce z dala od ulicy, spalin, bez oprysków i innych szkodliwych czynników, a pełne zdrowych i że tak sobie nazwę : ekologicznym mleczy. Ja takie miejsce mam w ogrodzie mojej Mamy. Kwiaty zrywamy w słoneczny dzień, tylko w pełni rozwinięte mlecze.
Osłodzę Wam moją nieobecność miodem z mniszka mając nadzieję, że mi wybaczycie ciszę przez kilka dni na blogu. Może nawet się stęsknicie, co mnie bardzo ucieszy ;)
Ten "miód" to mój pierwszy mniszkowy twór - mlecze pomagał mi zbierać Iskierka - tak mu się nie chciało już po kilku kwiatkach, ale dzielnie trzymał koszyk i na sam koniec jeszcze troszkę pozrywał.
Przygotowałam go podobną techniką jak miód lawendowy którego swoją drogą nie mogę się już doczekać.
Najważniejsze, żeby znaleźć miejsce z dala od ulicy, spalin, bez oprysków i innych szkodliwych czynników, a pełne zdrowych i że tak sobie nazwę : ekologicznym mleczy. Ja takie miejsce mam w ogrodzie mojej Mamy. Kwiaty zrywamy w słoneczny dzień, tylko w pełni rozwinięte mlecze.
poniedziałek, 10 lutego 2014
Konfitura mandarynkowo-pomarańczowa z migdałami i szafranem
Stworzyłam konfiturę mandarynkowo-pomarańczową z migdałami i
szafranem - która swoim kolorem i krajem pochodzena owoców kusi i
zachęca do podróży. A jak podróż to we dwoje - by pokochać jeszcze
mocniej, by nacieszyć się słoncem, by wreście najeść się pysznych,
egotycznych owoców - ot tak mi sie napisało, żeby wytlumaczyć, dlaczego
an Walentynki mam właśnie taką a nie inną propozycję. Sama osobiście
jestem zmęczona czerwienią, różem i sercami akurat w ten dzień, bo na
codzień uwielbiam te kolory, ale w tym dniu - wyjątkowo mnie męczą,
stąd... taki energetyczny i egzotyczny akcent.
Idealna na naleśniki - na Walentynkowe śniadanie, na świeżą chałkę,
do wyjadania łyżeczką, czy do wypełnienia kruchych babaeczek. Idealnie
sprawdzi się też na kruchym cieście, czy an wierzchu pomarańczowego
sernika ;)
Ten przepis został stworzony specjalnie do Mgazynu "Pasje i smaki", gdzie znajdziecie wiele pysznych propozycji, cieawych miejsc do odwiedzenia i rzeczy do samodzielnego stworzenia.
Składniki:
- 15 mandarynek
- 2 pomarańcze
- 1/2 szklanki cukru trzcinowego
- 3-4 nitki szafranu
- otarta skórka z pomarańczy
- około 40 g płatków migdałów
Przygotowanie:
- pomarancze obrać, "wyfiletować' - nożykiem wycinać sam miąższ bez białych błon
- z mandarynek wycisnąć sok - użyłam do tego elektrycznej wyciskarki do cytrusów
- na patelnię wysypać cukier, dodać 1/2 szklanki wody - zagotować - ma powstać słodki syrop
- dodać sok z mandarynek, kawałki pomarańczy, zacząć gotować - odparowywać, około 12-25 minut co jakiś czas mieszając
- szafran zalać 2 łyżeczkami wrzątku i dodać po odparowaniu pomarańczy
- na suchej patelni delikatnie podpiekamy migdały, dodajemy jak już konfitura zaczyną gęstnieć
- na sam koniec dodajemy świeżo otartą skórkę z pomarańczy
- gorące nakładamy do słoików i odrazu zakręcamy
- zostawiamy do całkowitego wystygnięcia
Smacznego ;)
wtorek, 28 maja 2013
Korzenna pasta z rabarbaru
W tamtym roku od dwójki moich wielkich - małych Fanów dostałam w prezencie wspaniałą książkę Hanny Szymanderskiej "KUCHNIA POLSKA potrawy regionalne", z której w tym roku będę czerpać najwięcej inspiracji właśnie w rozdziale z przetworami.
W minionym jesiennym sezonie skusiłam się na kilka przepisów i jestem z nich bardzo, więc z wielką przyjemnością przetestuję kolejne.
Dziś mam do zaprezentowania pastę z rabarbaru, która choć nie zachwyca wyglądem, to rekompensuje to wspaniałym, korzennym smakiem.
Idelana do mięs, pasztetów, do kanapek z pieczoną wołowiną, do wszystkiego, na co przyjdzie Wam ochota.
Składniki:
- 1 kg rabarbaru
- 1 i 1/2 szklanki posiekanej cebuli
- 1 szklanka rodzynek
- 1 i 1/2 szklanki cukru
- 4 ząbki czosnku
- 2 łyżki drobno pokrojonego imbiru
- 1 łyżka gorczycy (miała być zmielona, dałam całą)
- 1 łyżeczka mielonej kolendy
- 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki papryczki chili
- 1/4 lyżeczki mielonego cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonych goździków
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki białego wytrawnego wina
- 1 i 1/2 szklanki octu winnego
- 1 łyżka soli
Przygotowanie:
- umyty rabarbar obieramy i kroimy w kostkę
- rodzynki należy sparzyć wrzątkiem i osączyć na sicie, następnie włożyć do miski i skropić winem
- do garnka wkładamy rabarbar, cebulę i chwilkę obsmażamy ciągle mieszając, dodajemy rodzynki, drobno pokrojony czosnek, cukier, imbir i pozostałe przyprawy - gotujemy na małym ogniu około 30 minut
- po tym czasie całość dokładnie miksujemy, wlewamy ocet i gotujemy kolejne 30 minut
- pod koniec gotowania dodajemy miód i odparowujemy - gęstą pastę nakładamy do słoików, zakręcamy, wystudzamy i dopiero wtedy dodatkowo pasteryzujemy 10-15 minut
Smacznego;)
niedziela, 26 maja 2013
Szparagi marynowane w oliwie
Uwielbiam szparagi, głównie zielone, najlepiej w najprostszej postaci, ugotowane, doprawione odrobiną dobrej oliwy i solą morską.
Nigdy nie robiłam z nich przetworów, ta próba jest moją pierwszą i już za kilka tygodni powiem - napiszę Wam jak smakują i czy było warto, choć już dziś wiem - że tak;)
Zamknęłam zaledwie 4 pęczki - będą na wyjątkowe okazje, na śniadania do łóżka, na przystawki, do pysznych kolacji, a oliwa, która mi po nich pozosatnie będzie idelana do sałat czy marynat.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony, dodałam od siebie zioła i ostrą papryczkę.
Składniki:
Nigdy nie robiłam z nich przetworów, ta próba jest moją pierwszą i już za kilka tygodni powiem - napiszę Wam jak smakują i czy było warto, choć już dziś wiem - że tak;)
Zamknęłam zaledwie 4 pęczki - będą na wyjątkowe okazje, na śniadania do łóżka, na przystawki, do pysznych kolacji, a oliwa, która mi po nich pozosatnie będzie idelana do sałat czy marynat.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony, dodałam od siebie zioła i ostrą papryczkę.
Składniki:
- szparagi zielone
- 1 l wody
- 1 l octu winnego -dałam cytrynowy
- 2 łyżeczki soli
- kilka ostrych papryczek
- kilka ząbków czosnku
- kilka gałązek rozmarynu i tymianku
- oliwa z oliwek
Przygotowanie:
- szparagi umyć i obrać
- zagotować wodę z octem i solą, do wrzątku wrzucić szparagi i pogotować je około 5-7 minut
- po tym czasie, szparagi wyciągnąć i ułożyć na kratce do obeschnięcia
- następnie do słoików dodać po 2-3 ząbki czosnku, poukładać szparagi , dodać po 2-3 papryczki i zioła
- całość zalać delikatnie podgrzaną oliwą, żeby wydobyła jak najwięcej aromatu
- odstawić w ciemne miejsce na kilka tygodni
Smacznego;)
wtorek, 25 września 2012
Buraczki z czosnkiem
O mało co przegapiłabym pyszny przepis na buraczki, może jeszcze Ktoś zdąży zrobić.
Ja w tym roku zrobiłam tylko 3 rodzaje, te zwykłe, te z czosnkiem i marynowane, ale o nich już w następnym sezonie;)
Buraczki z tego przepisu robi się bardzo szybko, jak wiadomo najdłużej trwa ich zerwanie, umycie, ugotowanie - około 1-1,5 godziny.
Zawsze ciasno układam je w dużym garnku i zalewam zimną wodą. Sprawdzam widelcem już po pierwszej godzinie czy są miękkie. Wyciągam je do dużej miski, zalewam zimną wodą i odrazu obieram, skóra schodzi z nich wtedy idelanie. I nie bawię się w ścieranie na ręcznej tarce, wrzucam buraczki do maszynki elektrycznej, trwa to naprawdę kilka minut.
Składniki:
Ja w tym roku zrobiłam tylko 3 rodzaje, te zwykłe, te z czosnkiem i marynowane, ale o nich już w następnym sezonie;)
Buraczki z tego przepisu robi się bardzo szybko, jak wiadomo najdłużej trwa ich zerwanie, umycie, ugotowanie - około 1-1,5 godziny.
Zawsze ciasno układam je w dużym garnku i zalewam zimną wodą. Sprawdzam widelcem już po pierwszej godzinie czy są miękkie. Wyciągam je do dużej miski, zalewam zimną wodą i odrazu obieram, skóra schodzi z nich wtedy idelanie. I nie bawię się w ścieranie na ręcznej tarce, wrzucam buraczki do maszynki elektrycznej, trwa to naprawdę kilka minut.
Składniki:
- 5 kg tartych buraczków
- 1 łyżka soli
- 8 ząbków czosnku
Przygotowanie:
- w dużej misce wymieszać buraczki z solą
- dodać rozgniecione ząbki czosnku, bardzo dokładnie wymieszać
- ponakładać ciasno do słoików
- pasteryzować 20 minut od zagotowania
Smacznego;)
Przepis dodaję do akcji Skarby Jesieni w Kuchni Alergika
czwartek, 20 września 2012
Jabłka na szarlotkę
Jak mieszkałam w domu rodzinnym, to tylko mus jabłkowy robiłam do słoików.
Takich jabłek na szarlotkę nie musiałam robić, bo zawsze na świeżo robiłam je z jabłek przechowywanych w takiej prawdziwej piwnicy.
Stoi ona na zewnątrz, jest to dość spora konstrukcja wielkości około 45 metrów, zbudowana z płyt kamiennych, obłożonych słomą, posypana ziemią i znowu słomą.... w środku półki na słoiki - przetwory, boksy na ziemniaki, włoszczyznę, kapustę.... Jabłka przechowywane są w drewnianych skrzyniach wyściełanych słomą. W ten sposób całą zimę mieliśmy świeże, jędrne jabłuszka pod ręką.
Teraz, kiedy jestem na swoim i mieszkam w bloku przerabiam jabłka, które dostanę od Mamy i zamykam w słoiku, jedne z goździkami, drugie z wanilią, trzecie z imbirem i same.
Takie gotowe jabłuszka już tylko dosładzamy i doprawiamy wedle uznania bezpośrednio przed użyciem.
Doskonałe na szarlotkę, do crumble, naleśników, placuszków.
Składniki:
Takich jabłek na szarlotkę nie musiałam robić, bo zawsze na świeżo robiłam je z jabłek przechowywanych w takiej prawdziwej piwnicy.
Stoi ona na zewnątrz, jest to dość spora konstrukcja wielkości około 45 metrów, zbudowana z płyt kamiennych, obłożonych słomą, posypana ziemią i znowu słomą.... w środku półki na słoiki - przetwory, boksy na ziemniaki, włoszczyznę, kapustę.... Jabłka przechowywane są w drewnianych skrzyniach wyściełanych słomą. W ten sposób całą zimę mieliśmy świeże, jędrne jabłuszka pod ręką.
Teraz, kiedy jestem na swoim i mieszkam w bloku przerabiam jabłka, które dostanę od Mamy i zamykam w słoiku, jedne z goździkami, drugie z wanilią, trzecie z imbirem i same.
Takie gotowe jabłuszka już tylko dosładzamy i doprawiamy wedle uznania bezpośrednio przed użyciem.
Doskonałe na szarlotkę, do crumble, naleśników, placuszków.
Składniki:
- jabłka
- gożdziki, laski wanilii, świeży imbir
Przygotowanie:
- jabłka umyć, obrać, pokroić w kostkę
- przełożyć do dużego garnka, dodać kilka gożdzików, albo wyłuskane ziarenka z laski wanilii lub starty imbir - ja na jeden raz robię porcję z 4 kg owoców - wtedy biorę po 10-12 goździków, 2 laski waniliowe, 1 łyżkę startego imbiru
- podlać wodą - na 4kg jabłek 2 szklanki wody i gotujemy przez kilkanaście minut na średnim ogniu, ciągle mieszając, żeby się nie przypaliły
- gdy połowa puści sok i powstanie mus - musimy mieszać, żeby tylko połowa nam się w niego zamieniła, gorące nakładamy do słoików i pasteryzujemy - 15 minut od zagotowania
- wynosimy w ciemne, chłodne miejsce
Smacznego;)
wtorek, 18 września 2012
Powidła śliwkowe, bez cukru
Powidła śliwkowe to wspomnienie dzieciństwa, to cudowny smak, wydobyty tylko i aż z samej śliwki, to najlepsza czekolada do chleba, tak je nazywa mój M.
Zanim zamknę je w słoikach przynajmniej 1/5 jest wyjedzona z garnka pod pretekstem próbowania. Widok smakującego ukradkiem M. - słodki, jak one, ... powidła śliwkowe.
Zawsze trafiam na tak słodkie śliwki, że cukier jest mi zupełnie zbędny, były jednak lata, że go dodawałam, bo M. stwierdził, że za mało słodkie. I nauczona swoim doświadczeniem stwierdzam, że maksymalna ilość cukru na 1 kg śliwek (już wydryowanych, bez pestek) to 200 g. Uwierzcie mi, sprawdzałam, próbowałam, smażę je od wielu lat, dosłodzić można w każdej chwili.
Składniki:
Zanim zamknę je w słoikach przynajmniej 1/5 jest wyjedzona z garnka pod pretekstem próbowania. Widok smakującego ukradkiem M. - słodki, jak one, ... powidła śliwkowe.
Zawsze trafiam na tak słodkie śliwki, że cukier jest mi zupełnie zbędny, były jednak lata, że go dodawałam, bo M. stwierdził, że za mało słodkie. I nauczona swoim doświadczeniem stwierdzam, że maksymalna ilość cukru na 1 kg śliwek (już wydryowanych, bez pestek) to 200 g. Uwierzcie mi, sprawdzałam, próbowałam, smażę je od wielu lat, dosłodzić można w każdej chwili.
Śliwa domowa (Prunus domestica L.) – poliploidalny gatunek roślin wieloletnich należący do rodziny różowatych, nie występujący w stanie dzikim. Formy wyjściowe powstawały prawdopodobnie wielokrotnie w warunkach naturalnych w wyniku samoistnego krzyżowania się dwóch dziko rosnących gatunkówałyczy (P. cerasifera) i śliwy tarniny (P. spinosa) lub wprost z poliploidalnych, dzikich form ałyczy. Ojczyznę śliwy domowej sytuuje się zwykle w rejonieKaukazu, czasem też Azji Mniejszej i Zakaukazia[2]. Dalsze różnicowanie śliw domowych wiązało się z częstym krzyżowaniem wstecznym i selekcjąodmian hodowlanych. Prawdopodobnie odmiany o pestkach łatwo odchodzących od miąższu owocu powstały ze skrzyżowania ałyczy z bałkańskim gatunkiem P. cocomilia Ten. Śliwy do uprawy wprowadzili Persowie, a w Europie Grecy i Rzymianie. Hodowla ich i selekcja trwa do dziś[3]. Obecnie w uprawie jest około 2 tysięcy odmian uprawnych, choć znaczenie ekonomiczne ma około 100.
Zastosowanie[edytuj]
- Roślina sadownicza: Sadzona jest dla owoców.
Zobacz też: Lista krajów największych producentów śliw.
- Sztuka kulinarna: Owoce zawierają ok. 8% cukru, 1,2% kwasów organicznych, sole mineralne, witaminy A, B1 i C. Owoce deserowe i na przetwory (susze, dżemy, powidła, marynaty), służą do otrzymywania nalewek i śliwowicy.
- Roślina lecznicza: Mają właściwości lecznicze (przeczyszczające).
- Drewno użytkowane jest w meblarstwie.
(krótka informacja z Wikipedii, więcej tutaj)
Składniki:
- śliwki - umyte, wydrylowane
- szklanka wody na 4 kg wydrążonych owoców
- opcjonalnie cukier - max. 200 g na 1 kg śliwek
- duży garnek z grubym dnem, drewniana łyżka
Przygotowanie:
- umyte, wydrylowane śliwki umieszczamy w garnku, podlewamy wodą i na wolnym ogniu smażymy, od czasu do czasu mieszając - ja mieszam co pół godziny, smażąc za pierwszym razem porcję z 4 kg przez 4-5 godzin ( w razie potrzeby dodać cukier, dokładnie wymieszać)
- trzeba je na tyle odparować, żeby były gęste i odstawały od garnka, nie kleiły się do jego brzegów
- zostawić, przykryte wystudzić do następnego dnia
- ponownie rozgrzać, już tylko 1 godzinę mieszając od czasu do czasu
- gorące nakładać do słoików, mocno zakręcić, zostawić do wystudzenia
- wynieść w chłodne, suche, ciemne miejsce
Smacznego;)
niedziela, 16 września 2012
Dynia słodzona
To moja druga propozycja na dynię do słoika. Syrop pachnie pięknie, dynia z tego przepisu zapowiada się na słodkie co nie co. Tak samo jak marynowaną polecam ją do białych mięs, serów, do sałatek owocowych i warzywnych, do tartaletek czy innych słodkich wypieków.
Przepis z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej, tym razem jest to propozycja z regionu Kurpie.
Składniki:
Przepis z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej, tym razem jest to propozycja z regionu Kurpie.
Składniki:
- 1 kg miąższu dyni (oczyszczonej z pestek i skóry)
- sok i otarta skórka z cytryny
- 600 g cukru
- po 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu, tłuczonych goździkow
- po 4-5 ziarenek pieprzu i ziela angielskiego
Przygotowanie:
- dynię kroimy w dość dużą kostkę, wrzucamy na lekko osolony wrzątek i gotujemy 1 minutę
- wyjmujemy łyżką cedzakową a do wywaru wrzucamy pieprz, ziele i cukier, mieszając, gotujemy około 3-4 minuty
- dodajemy cynamon, goździki, otartą skórkę i sok z cytryny, przykrywamy i gotujemy około 6-7 minut
- kostki dyni układamy w wyparzonych słoikach, zalewamygorącym syropem, zamykamy i pasteryzujemy około 10 minut od momentu zagotowania się
- wynosimy w chłodne, ciemne miejsce
Smacznego;)
sobota, 15 września 2012
Dynia marynowana po śląsku
Pomimo mojego zamiłowania do dyni, do zup na słodko i wytrawnie, placuszków, ciast, muffinek, nigdy nie pakowałam ją w słoiki. Nie wiem dlaczego, ale nie ważne, teraz gdy prowadzę bloga z przyjemnością kuszę się na takie i inne smaki.
Dziś kolejna propozycja z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej z regionu jak w tytule, ze Śląska. Taka dynia to pyszny dodatek do mięsa, do wędlin, do sałatek czy jako przekąska.
Składniki:
Dziś kolejna propozycja z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej z regionu jak w tytule, ze Śląska. Taka dynia to pyszny dodatek do mięsa, do wędlin, do sałatek czy jako przekąska.
Składniki:
- 1 kg dyni (bez skóry, bez pestek)
- szklanka octu winnego
- szklanka wody
- 2-3 gałązki estragonu lub rozmarynu
- 5-6 goździków
- kawałek kory cynamonu
- 50 g cukru
- 10 g soli
Przygotowanie:
- pokrojony w równą kostkę miąższ dyni wrzucamy na 4-5 minut di lekko osolonego wrzątku
- wyjmujemy na sito, przelweamy zimną wodą, osączamy
- zagotowujemy wodę z octem, solą, cukrem i goździkami i cynamonem
- dynię wkładamy do słoików, do każdego dodajemy kilka listków świeżego rozmarynu lub estragonu
- wlewamy gorącą zaprawę, zamykamy, pasteryzujemy ok.10 minut
Smacznego;)
piątek, 14 września 2012
Konfitura z borówek
Ostatnio dostałam piękną książkę, a dokładniej księgę, bo jest duża, ma ponad 1000 wspaniałych przepisów i ma dla mnie szczególne znaczenie. Jest to prezent i podziękowanie od malutkiego 2,5 letniego chłopca z przepiękną dedykacją.... ale resztę zachowam już dla siebie.
Mowa o "Kuchni Polskiej, potrawy regionalne" Hanny Szymanderskiej.
Z tej książki zrobiłam konfiturę z borówek, która jest bardzo aromatyczna, inna niż ta, którą robiłam dotychczas.
Przepis jest z działu poświęconemu regionowi Warmii i Mazur i w moim pomorskim klimacie też już ma swoje miejsce.
Składniki:
Mowa o "Kuchni Polskiej, potrawy regionalne" Hanny Szymanderskiej.
Z tej książki zrobiłam konfiturę z borówek, która jest bardzo aromatyczna, inna niż ta, którą robiłam dotychczas.
Przepis jest z działu poświęconemu regionowi Warmii i Mazur i w moim pomorskim klimacie też już ma swoje miejsce.
Składniki:
- 800 g borówek
- 400 g miodu
- spore winne jabłko
- 2 twarde gruszki
- 200 g miąższu dyni
- 2 łyżki usmażonej skórki z pomarańczy - dałam świeżo startą i sparzoną skórkę
- 2-3 goździki
- kora cynamonu
Przygotowanie:
- przebrane i umyte borowki układamy na sicie i trzykrotnie sparzamy wrzątkiem
- następnie wkladamy do garnka, wlewamy miód, mieszamy i gotujemy na średnim ogniu ciągle mieszając około 3-4 minut
- jabłka, gruszki, dynię - obieramy i kroimy w plasterki albo drobną kostkę
- dodajemy do borówek i skrapiamy 2 łyżkami wody
- mieszając, smażymy na niewielkim ogniu kilka minut
- dodajemy skórkę pomaranczową, cynamon, goździki i nadal smażymy, kolejne kilka minut
- gorące rozlewamy do czystych, wyparzonych słoików i pasteryzujemy 15 minut od chwili zagotowania
Oto ona, pełna wspaniałych przepisów i inspiracj, jest co gotować;)
Smacznego;)
wtorek, 11 września 2012
Borówki do mięsa
Najprostszy, najzwyklejszy przepis na borówki, których nie może zabraknąć w mojej piwnicy!
Idealne do pieczonego mięsa, wędzonych szynek, schabów, do serów, do pasztetu swojej roboty!
Borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea L.), nazywana także borówką czerwoną – gatunek rośliny wieloletniej z rodziny wrzosowatych (Ericaceae). Występuje w umiarkowanej i chłodnej strefie całej półkuli północnej[2]. W Polsce jest pospolita zarówno na niżu, jak i w górach. W niektórych rejonach Polski znana jako gogodze[3].
Składniki:
Idealne do pieczonego mięsa, wędzonych szynek, schabów, do serów, do pasztetu swojej roboty!
Borówka brusznica (Vaccinium vitis-idaea L.), nazywana także borówką czerwoną – gatunek rośliny wieloletniej z rodziny wrzosowatych (Ericaceae). Występuje w umiarkowanej i chłodnej strefie całej półkuli północnej[2]. W Polsce jest pospolita zarówno na niżu, jak i w górach. W niektórych rejonach Polski znana jako gogodze[3].
Zastosowanie[edytuj]
- Roślina lecznicza
- Surowiec zielarski: liście borówki – Folium Vitis idaeae, owoce – Fructus Vitis idaeae. Zawierają glikozydy: arbutynę, metyloarbutynę, erykolinę;kwasy organiczne, garbniki katechinowe, antocyjany, witaminy: B1, B2, PP, C.
- Działanie: moczopędne, przeciwbiegunkowe, antyseptyczne i ściągające. Owoce działają regulująco na czynności trawienne, stosowane raczej jako środek dietetyczny.
- Sztuka kulinarna: w Polsce, z owoców z dodatkiem gruszek robi się galaretki, które są niezastąpionym dodatkiem do ciemnych mięs i dziczyzny.
- Galaretka borówkowa jest podstawą prawdziwego sosu Cumberland. Zmieszana z chrzanem, skórką pomarańczową i gruszkami z odmian o dużej liczbie komórek kamiennych (dających chropowaty posmak) jest podstawowym angielskim dodatkiem do dziczyzny. Dostępne w handlu sosy na ogół zawierają jako podstawę galaretkę porzeczkową, będąca namiastką borówkowej.
- Tradycje: gałązki borówki brusznicy są używane do ozdabiania koszyczków wielkanocnych oraz zawartego w nich pożywienia.
(informacja z Wikipedii, więcej tutaj)
Składniki:
- 1 kg borówek
- pół szklanki wody
- 400 g cukru
Przygotowanie:
- borówki umyć, dokładnie przebrać, odsączyć
- połowę cukru wsypać do garnka, dolać wodę i gotować aż powstanie syrop
- wsypać borowki, a gdy owoce puszczą sok, dodać resztę cukru
- gotować na małym ogniu około 30 minut
- wypełnić borówkami czyste i suche słoiki, mocno zakręcić i zostawić do góry nogami do ostygnięcia (ja użyłam weck- ów, więc dodatkowo je zapasteryzowałam)
Smacznego;)
czwartek, 6 września 2012
Śliwki do ciasta
Takie śliwki są najlepsze do drożdżówki i do kruchego... a sok, który z nich powstaje jest przepyszny do polewania naleśników i oczywiście do samego wypicia po rozcieńczeniu z wodą.
Składniki:
Składniki:
- 1 kg śliwek
- 0,5 kg cukru
Przygotowanie:
środa, 5 września 2012
Cytrynowy dżem z cukini
Odkryłam go dopiero w tamtym roku na Wielkim Żarciu i próbowałam z różnymi smakami galaretek, pozostaję jednak tylko przy cytrynowej - najlepiej nam zasmakowała.
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
- 2,5 kg obranej, już bez pestek cukini
- 0,5 kg cukru
- 2 galaretki cytrynowe
- skórka i sok z 1 cytryny
Przygotowanie:
- cukinię umieszczam w garnku, podlewam wodą - około pół szklanki i gotuję do miękkości, co jakiś czas mieszając - taka ilość mieści się w garnku 5 l
- jak już kawalki cukini są miękkie, gotują się około 40-50 minut, potraktować je blenderem i zmiksować na gładką masę
- dodać cukier, galaretki, wymieszać
- dodać skórkę i sok z cytryny
- gotować wszystko razem około godziny
- gorące nakładać do słoików - ja część spakowałam w weck-i, które potem dla bezpieczeństwa zapasteryzowałam na mokro - około 15 minut, a zwykłe twisty mocno zakręciłam i zostawiłam do calkowitego wystygnięcia
Smacznego;)
czwartek, 23 sierpnia 2012
Mus jabłkowy z imbirem i cytryną
W domu zapachniało jesienią pięknego letniego popołudnia. M. obierał mi jabłka a ja dzielnie ścierałam spory kawałek imbiru.I choć zazwyczaj w pierwszej kolejności robię zwykły mus, o którym wkrótce na blogu, to taki smakowy od paru lat świetnie sprawdza się w mojej kuchni.
Idelany do naleśników, na kanapkę - taki dżemik jablkowo-imbirowy, do drożdżówki i wszelkich orientalnych jabłeczników. Nawet sam spełnia rolę pysznego deseru a podgrzany z dodatkiem lodów, to już istna bajka.
Składniki:
Idelany do naleśników, na kanapkę - taki dżemik jablkowo-imbirowy, do drożdżówki i wszelkich orientalnych jabłeczników. Nawet sam spełnia rolę pysznego deseru a podgrzany z dodatkiem lodów, to już istna bajka.
Składniki:
- 2,5 kg obranych jabłek
- 0,5-0,7 kg cukru - zależy od tego jak słodkie lubimy
- 3 łyżki świeżego startego imbiru
- sok i skórka z 2 cytryn
Przygotowanie:
- pokrojone jabłka podlewamy niewielką ilością wody i gotujemy na średnim ogniu około 30-40 minut, mieszając od czasu do czasu
- dodajemy cukier (sprawdzamy jak slodkie są jabłka), imbir, startą skórkę i sok z cytryn, mieszamy i gotujemy 20-25 minut
- jak jabłuszka, wszystkie kawałki są już rozgotowane, gorące nakładamy do słoików, zakręcamy (ja zostawiam takie słoiki na całą noc a na drugi dzień pasteryzuję, bo mus lubił mi się popsuć, niby słoiki się zassały pod wpływem gorąca, ale płatały mi psikusa, stąd to polecam pasteryzowanie, 20 miut od zagotowania na 1 l słój, 15 minut na mniejsze)
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)