Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borowiki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borowiki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 24 listopada 2014
Podwójnie borowikowe zrazy z rostbeef- u na świąteczny obiad
Kiedy pytam mięsożerców, jakie danie lubicie zjeść w drugi dzień Świąt, co drugi odpowiada że zrazy! Więc myślałam, myślałam i ... wymyśliłam zrazy podwójnie borowikowe, bo zamarynowane w "pyle" z suszonych borowików, które dzielnie uzbierałam tej jesieni, bo napakowalam do środka borowiki marynowane, także przeze mnie nazbierane, bo... wykonałam je z jednego z najlepszych elementów wołowiny - z rostbeefu!!!
piątek, 7 listopada 2014
Nogi z gęsi Confi z kaszą bulgur, marynowanym borowikiem i ogórkiem
Listopad jest miesiącem gęsiny, którą znam z dzieciństwa i nie pamiętam czy ją lubiłam :)
Pytałam nawet moją Mamę, czy może zachwycałam się skrzydełkiem bądź udkiem z gęsi, ale mówi, że raczej nie i że chyba musiała nawet nam - dzieciom mówić, że to duuuży kurczak, bo byśmy płakali za gąską :)
Wracając do tematu gęsiny, napewno pyszne wspomnienia będzie miała moja Iskierka, polubił ją od pierwszego kęsa i już drugi raz w tym listopadzie ją przyrządzałam.
Pytałam nawet moją Mamę, czy może zachwycałam się skrzydełkiem bądź udkiem z gęsi, ale mówi, że raczej nie i że chyba musiała nawet nam - dzieciom mówić, że to duuuży kurczak, bo byśmy płakali za gąską :)
Wracając do tematu gęsiny, napewno pyszne wspomnienia będzie miała moja Iskierka, polubił ją od pierwszego kęsa i już drugi raz w tym listopadzie ją przyrządzałam.
piątek, 10 października 2014
Borowiki ala' carpaccio
Las mnie uspokaja, wycisza, pozwala pomyśleć o wielu sprawach, o wielu osobach...
Kiedy maszeruję po jego ścieżkach, przesuwam krokami liście, gałązki czy szyszki - jesienną porą zbieram dary - przepiękne, wyjątkowo zdrowe w tym roku i w bardzo dużej ilości borowiki!
Udało mi się ususzyć już ponad 20 l grzybów i zamarynować około 20 słoiczków.
Teraz przyszła kolej na najedzenie się ich na świeżo, dziś w formie carpaccio, do którego potrzeba naprawdę kilka dodatków - bo borowiki są wyjątkowo słodkie i aromatyczne.
Kiedy maszeruję po jego ścieżkach, przesuwam krokami liście, gałązki czy szyszki - jesienną porą zbieram dary - przepiękne, wyjątkowo zdrowe w tym roku i w bardzo dużej ilości borowiki!
Udało mi się ususzyć już ponad 20 l grzybów i zamarynować około 20 słoiczków.
Teraz przyszła kolej na najedzenie się ich na świeżo, dziś w formie carpaccio, do którego potrzeba naprawdę kilka dodatków - bo borowiki są wyjątkowo słodkie i aromatyczne.
środa, 17 września 2014
Borowiki marynowane z rozmarynem i jałowcem
Kiedy pojawiają się pierwsze grzyby w lesie pojawiam się tam i ja. W tym
roku trafiam na same borowiki. Przynoszę do domu całe koszyki tych
wspaniałych darów lasu. Udało mi się zamarynować i ususzyć już spore
zapasy. Dziś prezentuję Wam borowiki w marynacie, w której jest nuta jałowca, rozmarynu i duża ilość ziela
angielskiego.
Ocet spirytusowy zastąpiłam octem winnym, a cukier biały, cukrem trzcinowym - to takie wydanie "na bogato" - polecam, będzie wyjątkowe na wyjątkowe okazje.
Ocet spirytusowy zastąpiłam octem winnym, a cukier biały, cukrem trzcinowym - to takie wydanie "na bogato" - polecam, będzie wyjątkowe na wyjątkowe okazje.
środa, 5 lutego 2014
Kanapka z wędzoną szynką z marynowanym borowikiem lub ogórkiem / klasycznie
Dzięki mojej pracy, mogę dodatkowo rozwijać swoją pasję tworzenia i od dziś, co środę, będą pojawiały się wpisy związane z wykorzystaniem wędlin i innych produktów z Zakładów Mięsnych Nowak. Mam tą przyjemność pracować bezpośrednio w wymienionej firmie, a mój blog spodobał się na tyle, że biorę czynny udział w tworzeniu kilku smakowitych projektów ;)
Dziś przepis a dokladniej sposób wykonania "niby" tylko kanapki, ale jaki smaczny, przekonajcie się sami. Jednocześnie jest szansa, że będę częściej pokazywać zastosowanie moich przetworów w dniu codziennym, tworząc dania czy propozycje - nie codzienne!
Składniki na 2 kanapki:
Przygotowanie:
Smacznego ;)
Dziś przepis a dokladniej sposób wykonania "niby" tylko kanapki, ale jaki smaczny, przekonajcie się sami. Jednocześnie jest szansa, że będę częściej pokazywać zastosowanie moich przetworów w dniu codziennym, tworząc dania czy propozycje - nie codzienne!
Składniki na 2 kanapki:
- 2 kromki chleba żytnio-pszennego na zakwasie np. Tatterowiec
- 3 plastry Szynki z Kaszubskiej Gospody
- masło do posmarowania
- 1/2 łyżeczki ostrej musztardy, najlepiej sarepskiej
- 1 marynowany borowik bądź inne marynowane grzybki z tego przepisu
- 4-6 mini ogórków konserwowych
- kilka listków roszponki
- 2 "kępki" kiełek rzodkiewki
Przygotowanie:
- kromki chleba posmarować masłem
- następnie posmarować musztardą
- na jedną kromkę kładziemy opłukane listki roszponki, na drugą kiełki
- mini ogórki zawijamy w dwa plasterki Szynki z Kaszubskiej Gospody i kładziemy na kanapkę z kiełkami łączeniem do dołu
- kolejny plaster szyki układamy na listkach roszponki a na niego pokrojonego w plastry borowika
wtorek, 7 stycznia 2014
Pasztet domowy! Cielęcina, wołowina, wieprzowina i kaczka!
W tym roku pomagała mi moja Iskierka :)
Już za momencik mój mały chłopczyk skończy 5 lat i odkąd intensywnie pomaga mi w kuchni - chętniej jada to co sam przygotuje. Ugotowane, przemielone mięso wyjadał łyżeczkami, choć doprawione było naturalnie - bo tylko i aż tym, w czym się gotowało - w warzywach, własnych sokach i ziołach!
Dziś np. w czasie kiedy piszę tego posta, obok, pod bawełnianymi ściereczkami rośnie 8 bochenków, część z nich jutro będzie prezentami, tak, bez okazji, bo uwielbiam dzielić się chlebem :)
Przepis podaję na dość dużą porcję, możecie oczywiście zrobić z połowy, albo nawet jednej/czwartej!
Składniki na około 6 keksówek:
- 1 kg karkówki cielęcej
- 1 kg łopatki wieprzowej
- 1 kg udźca wołowego
- 2 nogi kacze
- 1 kg podgardla lub pachwiny
- 0,5 kg wątroby wieprzowej
- 50 g suszonych borowików
- 3 duże cebule
- 3 duże marchewki
- 1 duża pietruszka
- 5 liści laurowych
- 7 ziaren ziela
- 4 łyżki majeranku
- 4 łyżki soli
- 2 łyżeczki mielonego pieprzu
- 1 łyżka tymianku
- 1 łyżka pieprzu ziołowego
- 2 bułki kajzerki
- 10 jaj
- masło i bułka tarta do wysmarowania foremek
Przygotowanie:
- mięso umyć, pokroić już w mniejsze kawałki - ułatwimy sobie pracę i już po ugotowaniu do zmielenia będzie poporcjowane
- warzywa obrać, pokroić cebulę na cztery, marchew i pietruszkę na 5-6 cm kawałki
- na rozgrzanej patelni podsmażyć podgardle z każdej strony - około 2 minut z każdej i na wytopionym tłuszczu obsmażyć pozostałe mięso, na sam koniec dodać cebulę, pietruszkę i marchew i delikatnie przypiec warzywa - takie chociaż chwilę podsmażone mają zupełnie inny smak po ugotowaniu
- w 1 wielkiem bądz 2 dużych garnkach umieścić mięso ( oprócz wątróbki) warzywa, borowiki, liście laurowe, ziele angielskie, majeranke i sól, zalać zimną wodą, tylko do przykrycia mięsa i gotować pod pokrywką do miękkości - około 1-1,5 godziny
- po tym czasie wyjąć mięso i warzywa, grzyby, tyle ile się da, wyłączyć kuchenkę i do gorącego wywaru włożyć wątrobę - ma się sparzyć, nie zagotować - ja ją wkładam na kilka minutv z jednej strony i na kilka z drugiej - sprawdzam przekrawając, czy nie jest surowa, jak jest gotowa, wyjąć, dołożyć do wcześniej ugotowanych składników
- do wywaru włożyć bułki
- ostudzone - ale nie zimne mięsa odzielamy od kości - tak jest w przypadku nóg kaczych, mielimy trzykrotnie w maszynce do mielenia, z nasączoną bułką na zmianę - jak jest masa za sucha, możemy delikatnie podlać wywarem, który jest bardzo aromatyczny
- przemielone mięso doprawiamy jeszcze do smaku zmielonym pieprzem, tymiankiem i pieprzem ziołowym, w razie potrzeby solą - choć powinno wystarczyć to, co dodaliśmy do gotującego się mięsa
- dokładnie wyrabiamy, mieszamy masę na pasztet, dodajemy jajka i wyrabiamy na jednolitą masę
- przekładamy pasztet do foremek - wcześniej wysmarowanych masłem i posypanych bułką tartą - wypełniamy formy zostawiając 2 cm
- wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i pieczemy godzinę, ja piekę w termoobiegu, po tym czasie wyciągam pasztet i zostawiam do całkowitego wystygnięcia zanim wyjmę go z formy
- ja swoje pasztety jak jeszcze byly ciepłe polalam z wierzchu rozpuszczonym masłem i posypałam granatem
Smacznego;)
środa, 25 września 2013
Marynowane borowiki / Grzyby w occie
Ci którzy są ze mną od początku albo znają mnie osobiście to wiedzą, że mam najlepszą, uniwerslaną zalewę do marynowania wszystkiego co tylko mamy ochotę zamarynować - najlepsza marynata, bo stworzona i dopracowana przez moją Mamę i ma już.... dziesiąt lat ;) !
Te borowiki, choć mam dopiero jeden malutki słoiczek - będą na Boże Narodzenie, w weekend wyruszamy na grzyby i mam nadzieję nazbierać dużo podgrzybków i maślaków i zamarynować je w identyczny sposób. Ja do swoich dodałam pieprz kolorowy, w przepisie podaję czarny.
Te borowiki, choć mam dopiero jeden malutki słoiczek - będą na Boże Narodzenie, w weekend wyruszamy na grzyby i mam nadzieję nazbierać dużo podgrzybków i maślaków i zamarynować je w identyczny sposób. Ja do swoich dodałam pieprz kolorowy, w przepisie podaję czarny.
Marynata-zalewa:
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka octu 10%
- 1 szklanka cukru
- 2 łyżki soli
dodatkowo:
- gorczyca
- ziele angielskie
- pieprz czarny ziarnisty
- liście laurowe
- świeża cebula
i oczywiście:
- grzyby - obrane, wyczyszczone, umyte
Przygotowanie:
- grzyby obrać, oczyścić, dokładnie wypłukać - nie za długo, bo najlepsze zostanie w wodzie, wyjąć na durszlak, wstawić garnek z osoloną wodą, wrzucić grzyby i je krótko obgotować na dużym palniku - ja zazwyczaj obgotowuję je około 4-5 minut
- potem je wykładam znowu na durszlak i hartuję zimną wodą, w tym czasie szykuję zalewę
- składniki marynaty wlewamy i wsypujemy do garnka i zagotowujemy, mieszamy do zupełnego rozpuszczenia się soli i cukru, wyłączamy
- w tym czasie ugotowane grzyby, w tym wypadku borowiki układamy w słoiku do połowy
- teraz dodajemy na 0,4 l słoik 3-4 liście laurowe, 3-4 ziarenka ziela, 2-3 pieprzu, 2 cząstki średniej wielkości cebuli
- dokładamy grzyby i na wierzchu sypiemy po 2 łyżeczki gorczycy - (w borowikach ją pominęłam ze względu na mojego M., uwielbia marynowane grzyby, ale bez gorczycy, następny słoiczek będzie dla mnie z gorczycą)
- całość zalewamy zalewą - nie musi ostygnąć, nie ma to znaczenia
- dokładnie zakręcam słoiki i pasteryzuję około 10 minut od zagotowania
Smacznego ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)