Kiedy masz już ugotowany makaron, przygotowanie takiej kombinacji trwa dosłownie 5 minut!
Ja ostatnio rozsmakowana jestem w oleju kokosowym i całość właśnie na nim przygotowałam.
Idealny będzie też rzepakowy lub klarowane masło, wybór zostawiam już Wam, jednak jak macie wszystkie składniki o których za chwilę wspomnę, to bierzcie ten przepis w ciemno!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ser. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 października 2014
sobota, 5 kwietnia 2014
Spaghetti z serami i brokułami
W tym tygodniu na obiado-kolację królowały makarony. Bo szybkie, bo pyszne - bo... czego chcieć więcej ;) Kiedy pokazałam Wam zdjęcie na fb wielu z Was poprosiło o przepis.
Nie chciałam go dawać ze względu na brak zdjęć, oprócz właśnie tego zrobionego telefonem.
Uległam jednak Waszym namowom i zdradzam prosty i naprawdę pyszny przepis na serowe
spaghetti z brokułami.
Nie chciałam go dawać ze względu na brak zdjęć, oprócz właśnie tego zrobionego telefonem.
Uległam jednak Waszym namowom i zdradzam prosty i naprawdę pyszny przepis na serowe
spaghetti z brokułami.
wtorek, 21 maja 2013
Tarta ze szparagami, cukinią, bazylią i trzema serami
Moje pierwsze spotkanie z ciastem francuskim, pierwsze w mojej kuchni i bardzo udane!
Zielone szparagi, młoda maleńka cukinia, 3 ukochane sery i bazylia prosto z balkonowego ogródka!!!
Zapraszam po nawet nie przepis ale propozycję przygotowania, bo trudno to co zrobiłam w ciągu kilku minut nazwać przepisem;)
Składniki:
Zielone szparagi, młoda maleńka cukinia, 3 ukochane sery i bazylia prosto z balkonowego ogródka!!!
Zapraszam po nawet nie przepis ale propozycję przygotowania, bo trudno to co zrobiłam w ciągu kilku minut nazwać przepisem;)
Składniki:
- 1 rulon schłodzonego ciasta francuskiego (mój ważył 230g)
- 1 krążek sera camembert
- około 50 g gorgonzoli
- około 150 g mascarpone
- 3 malutkie lub 1 mała młoda cukinia
- około 7-8 zielonych szparag
- pęczek świeżej bazylii
- sól - u mnie czarna cypryjska - uwielbiam!
- 1 jajko
Przygotowanie:
- ciasto rozwinąć, ułożyć na blasze na papierze do pieczenia, porobić brzegi - takie na wysokość okolo 1 cm
- jajko rozmącić, pędzelkiem posmarować całe ciasto
- szparagi umyć, obrać, przekroić na pół
- cukinię umyć, odciąć końcówki, przekroić wzdłuż na 4-ry
- na ciasto poukładać warzywa, a pomiędzy nimi sery - camembert i gorgonzola w kawałkach lub plasterkach - mascarpone nakładać łyżeczką, starać się, żeby cały blat ciasta był równomiernie obłożony dodatkami
- wszystko posypać solą
- piec w nagrzanym piekarniku do 230 stopni około 15-20 minut
- bazylię opłukać i pokroić listki w drobne paseczki, "rozrzucić" po tarcie
Smacznego;)
p.s. na zimno jeszcze lepsza!!!
Etykiety:
bazylia,
camembert,
ciasto francuskie,
cukinia,
dania bez mięsa,
gorgonzola,
imprezy,
kolacja,
mascarpone,
przekąski,
ser,
szparagi,
tarta,
tarty
czwartek, 28 lutego 2013
Moje I-sze warsztaty kulinarne w moim Gdańsku
Od wielu miesięcy nosiłam się z pewnym
pomysłem, który rodził się w mojej głowie.
Myślałam, szukałam, pytałam,
dowiadywałam się i odkąd podjęłam pracę jako doradca kulinarny wiedziałam, że
się uda, że to zrobię, że zacznę, że będzie się działo!
I tak w ostatnią sobotę, tj. 23 lutego miałam
przyjemność zorganizować swoje pierwsze warsztaty kulinarne pod tytułem „Ryby i
owoce morza” w Restauracji „Pod Łososiem” w Gdańsku.
Warsztaty te odbyły się z udziałem zaproszonym przeze mnie
blogerek kulinarnych: Pauliną, Klaudią, Asią, Magdą i Tosią które brały czynny udział w zdobywaniu wiedzy z
dziedziny patroszenia i filetowania ryb, patroszenia krewetek, gotowania,
smażenia, wędzenia i możliwie pysznych metod przygotowania ich i sposobu
podania.
Opiekę gospodarza całego spotkania przyjął na
siebie szef Kuchni Janusz Małyszko wraz ze swoją świtą Piotrem i Mariuszem. Umiejętności
kucharzy i sposób przekazywania wiedzy Panowie mają we krwi, wyniosłyśmy z tego
spotkania naprawdę dużo fachowych porad.
Na pierwszy ogień zobaczyłyśmy jak się
patroszy ryby. Na przykładzie łososia, Szef Kuchni omówił najważniejsze
czynniki, które wskazują na świeżość ryby: kolor skrzeli, muszą być
żywoczerwone, wygląd oczu- muszą być przejrzyste oraz jędrność i elastyczność skóry, po naciśnięciu ryby palcem musi wrócić do pierwotnego kształtu.
Po patroszeniu, dokładnym umyciu ryb, przyszedł czas na filetowanie, a także oddzielenie mięsa od skóry – wystarczy
ostry nóż, pełne skupienie i fileciki gotowe.
Z pozostałych głów, kręgosłupów i skór –
kucharze nastawili wywar rybny, do którego dodali warzywa, przyprawy i bulion
pomalutku pyrkał sobie na kuchence... po kilku godzinach pachniał jak najlepsza
baza pod zupę rybną!
Opisywać to spotkanie moglabym bez końca, były
to intesywne godziny - 9 godzin, które napewno wykorzystam w swojej kuchni i
będę wracać do niego myślami, żeby udoskonalać swoje umiejętności.
Szef Janusz, pokazał nam także jak najprościej
przyprawić rybę, jak ją podać – w jakiej formie – czy jako płaski filet,
kieszonkę, kopertę, faworka, a może przepiękny warkocz.
Nie przygotowywał
samego pstrąga, połączył go z łososiem, co oprócz wizualnych wartości nabrało
innego smaku, innego wymiaru. Te same propozycje przyprawienia w różnych obróbkach
termicznych miały zupełnie inny smak. Była ryba smażona, gotowana na parze,
grillowana i wędzona – ten ostatni sposób zrobił na nas bardzo duże wrażenie,
teraz nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w wiórki z drzewem
owocowych i kontynuować ten sposob w domowych warunkach.
Pierwszy raz w życiu miałam do czynienia z
krewetkami, które nauczyłyśmy się obierać, patroszyć i oczywiście
przygotowywać. To była iście królewska uczta.
Czy wiecie, że z odnóży i pancerzy krewetek
robi się masło krewetkowe – nic się nie marnuje, wszystko jest
wykorzystane ile się da!
Po rybnych i krewetkowych wariacjach przyszła
pora na desery, które zachwyciły nie tylko moje oczy ale i także moje
podniebienie. Były szybkie w wykonaniu, pięknie podane, do zrobienia tak
naprawdę przez każdego z nas.
Reasumując chciałabym na sam koniec podzielić
się z Wami z przepisem na tartę, która jest autorskim przepisem szefa
kuchni Janusza Małyszko:
Tarta łososiowo-krewetkowa ze świeżą bazylią
1 opakowanie kuskusu - przygotować według przepisu na opakowaniu
500 g świeżego łososia
300 g krewetk 16/20 - ogony
2 całe jajka
3 żółtka
300 ml śmietany 30%
100 g parmezanu
100 g sera pleśniowego
sól, pieprz cytrynowy
bazylia świeża
Kuskus przygotować według przepisu na opakowaniu, kiedy ostygnie, dodać żółtka i jajka i dokladnie ze sobą połączyć - wyrobić - jak kruche ciasto. Formę do tarty - duża blaszka wysmarować tłuszczem - i wyłożyć kuskusem, musi być dokładnie dociśnięty do dna i boków. na tarcie układamy pokrojonego w dużą kostkę świeżego łososia i krewetki - już obrane, bez głowy - same ogony. Śmietanę mieszamy ze solą, pieprzem cytrynowym i dość sporą ilością świeżej bazylii, dodajemy ser pleśniowy i powoli zalewamy tartę, na sam wierzch ścieramy świeży parmezan i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy około 25 minut.
Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, wtedy tarta idealnie się kroi.
Zapraszam do odwiedzenia blogów uczestniczek
tych warsztatów, żeby móc poczytać jak One to widziały, czy są zadowolone – sama jestem ciekawa tych wrażen, ponieważ pragnę kontynuować tego typu
spotkania i rozwijać się w kwestii organizowania takich warsztatów na terenie
Trójmiasta.
Szczególne podziękowania dla firm, które
zechciały wesprzeć mnie w produkty, które zostały wykorzystane podczas tych
warsztatów:
http://www.decare.pl/
http://www.kamis.pl/
http://www.horecaexperts.pl/
http://zpierwszegotloczenia.pl/
http://www.decare.pl/
http://www.kamis.pl/
http://www.horecaexperts.pl/
http://zpierwszegotloczenia.pl/
oraz wielkie
ukłony i podziękowania dla Restauracji Pod Łososiem za poświecony czas, kuchnię i wspaniałą Ekipę!
Dziękuję bardzo i do następnego razu!
Ewa
http://zpierwszegotloczenia.pl/http://www.horecaexperts.pl/http://www.kamis.pl/http://www.decare.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)
