logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce morza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2013

Cozze Gratinate - zapiekane małże

Co tydzień mam dostęp do świeżych - żywych muli.
I choć najchętniej jadam je jesienną i zimową porą, to teraz latem, też chętnie się na nie kuszę.
Pomysł podpatrzony we włoskiej książce, która kryje wiele pysznych włoskich przepisów "CULINARNIA Italia Kulinarna podróż po Włoszech".


Jest przy nim troszkę pracy, bo trzeba mule "otworzyć" przepołowić muszle, do każdej dodać pietruszki, oliwy, czosnku i bułki tartej.
U nas idelanie się sprawdziły na popołudniowym party na balkonie z zimnym piwkiem z sokiem malinowym- pycha!




Składniki:

  • około 1 kg  małży ( świeżych lub mrożonych)
  • natka pietruszki
  • świeży czosnek
  • oliwa extra virgine
  • bułka tarta

Przygotowanie:
  • muszle dokładnie oczyścić i umyć pod bieżącą wodą
  • czosnke i pietruszkę trobno pokroić
  • gotować około 5 minut aż się otworzą, zamknięte małże wyrzucić
  • usunąć górną połówkę muszli a dolną z mięsem ułożyć w formie żaroodpornej
  • każdą muszlę z mięsem małży posypać czosnkiem, pietruszką i bułką tartą, na sam koniec skropić oliwą
  • piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni kilka minut, około 6-7 aż się nam bułka zarumieni


Smacznego;)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Kalmary w winie z rucolą i limonką

Kupiłam kalmary. Włożyłam do zamrażarki, czekały.... za każdym razem kiedy już prawie po nie sięgałam, żeby je przygotować... bałam się, efektu, że wyjdą gumowate, że nie będą chrupiące!


Przepisów znalezionych w sieci na ich wykorzystanie znalazłam kilka, ale i tak skorzystałam z rad zaprzyjaźnionego kucharza - Piotr, dziękuję!


Śmiem twierdzić, że wiem w czym tkwi sekret udanych i chrupiących, nie gumowatych kalmar - po pierwsze należy zdjąć niewidoczną błonkę, po drugie, należy je smażyć krótko na bardzo dobrze rozgrzanym tłuszczu!




Składniki dla 2 osób:

  • 2 duże tuby kalmara
  • 2 łyżki oliwy
  • ząbek czosnku
  • świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz
  • 100 ml wina - dałam amrtini bianco
  • natka pietruszki
  • rucola
  • 1/2 limonki

Przygotowanie:
  • kalmary, rozmrozić, oczyścić z cienkiej błonki - jest niewidoczna, należy ją delikatnie "podważyć" i zdjąć z całej tuby kalmara, osuszyć, pokroić w 0,5 cm krążki


  • oliwę rozgrzać na patelni, na dobrze rozgrzany tłuszcz wkładać kalmary i  dodać pokrojony drobno czosnek
  • obsmażyć na złoty kolor z każdej strony po 1,5-2 minut
  • przyprawić w trakcie smażenia solą i pieprzem, podlać winem, odparować
  • pospać natką pietruszki, wycinąć sok z limonki, ułożyć na rucoli


Smacznego;)

czwartek, 28 lutego 2013

Moje I-sze warsztaty kulinarne w moim Gdańsku


Od wielu miesięcy nosiłam się z pewnym pomysłem, który rodził się w mojej głowie. 
Myślałam, szukałam, pytałam, dowiadywałam się i odkąd podjęłam pracę jako doradca kulinarny wiedziałam, że się uda, że to zrobię, że zacznę, że będzie się działo!

I tak w ostatnią sobotę, tj. 23 lutego miałam przyjemność zorganizować swoje pierwsze warsztaty kulinarne pod tytułem „Ryby i owoce morza” w Restauracji „Pod Łososiem” w Gdańsku. 
Warsztaty te odbyły się z udziałem zaproszonym przeze mnie blogerek kulinarnych: Pauliną, Klaudią, Asią, Magdą i Tosią które brały czynny udział w zdobywaniu wiedzy z dziedziny patroszenia i filetowania ryb, patroszenia krewetek, gotowania, smażenia, wędzenia i możliwie pysznych metod przygotowania ich i sposobu podania.


Opiekę gospodarza całego spotkania przyjął na siebie szef Kuchni Janusz Małyszko wraz ze swoją świtą Piotrem i Mariuszem. Umiejętności kucharzy i sposób przekazywania wiedzy Panowie mają we krwi, wyniosłyśmy z tego spotkania naprawdę dużo fachowych porad.


Na pierwszy ogień zobaczyłyśmy jak się patroszy ryby. Na przykładzie łososia, Szef Kuchni omówił najważniejsze czynniki, które wskazują na świeżość ryby: kolor skrzeli, muszą być żywoczerwone, wygląd oczu- muszą być przejrzyste oraz jędrność i elastyczność skóry, po naciśnięciu ryby palcem musi wrócić do pierwotnego kształtu.

Po patroszeniu, dokładnym umyciu ryb, przyszedł czas na filetowanie, a także oddzielenie mięsa od skóry – wystarczy ostry nóż, pełne skupienie i fileciki gotowe.

Z pozostałych głów, kręgosłupów i skór – kucharze nastawili wywar rybny, do którego dodali warzywa, przyprawy i bulion pomalutku pyrkał sobie na kuchence... po kilku godzinach pachniał jak najlepsza baza pod zupę rybną!


Opisywać to spotkanie moglabym bez końca, były to intesywne godziny - 9 godzin, które napewno wykorzystam w swojej kuchni i będę wracać do niego myślami, żeby udoskonalać swoje umiejętności.


Szef Janusz, pokazał nam także jak najprościej przyprawić rybę, jak ją podać – w jakiej formie – czy jako płaski filet, kieszonkę, kopertę, faworka, a może przepiękny warkocz.



Nie przygotowywał samego pstrąga, połączył go z łososiem, co oprócz wizualnych wartości nabrało innego smaku, innego wymiaru. Te same propozycje przyprawienia w różnych obróbkach termicznych miały zupełnie inny smak. Była ryba smażona, gotowana na parze, grillowana i wędzona – ten ostatni sposób zrobił na nas bardzo duże wrażenie, teraz nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w wiórki z drzewem owocowych i kontynuować ten sposob w domowych warunkach.





Pierwszy raz w życiu miałam do czynienia z krewetkami, które nauczyłyśmy się obierać, patroszyć i oczywiście przygotowywać. To była iście królewska uczta.


Czy wiecie, że z odnóży i pancerzy krewetek robi się masło krewetkowe – nic się nie marnuje, wszystko jest wykorzystane ile się da!


Po rybnych i krewetkowych wariacjach przyszła pora na desery, które zachwyciły nie tylko moje oczy ale i także moje podniebienie. Były szybkie w wykonaniu, pięknie podane, do zrobienia tak naprawdę przez każdego z nas.


Reasumując chciałabym na sam koniec podzielić się z Wami z przepisem na tartę, która jest autorskim przepisem szefa kuchni Janusza Małyszko:




Tarta łososiowo-krewetkowa ze świeżą bazylią

1 opakowanie kuskusu - przygotować według przepisu na opakowaniu
500 g świeżego łososia
300 g krewetk 16/20 - ogony
2 całe jajka
3 żółtka
300 ml śmietany 30%
100 g parmezanu
100 g sera pleśniowego
sól, pieprz cytrynowy
bazylia świeża


Kuskus przygotować według przepisu na opakowaniu, kiedy ostygnie, dodać żółtka i jajka i dokladnie ze sobą połączyć - wyrobić - jak kruche ciasto. Formę do tarty - duża blaszka wysmarować tłuszczem - i wyłożyć kuskusem, musi być dokładnie dociśnięty do dna i boków. na tarcie układamy pokrojonego w dużą kostkę świeżego łososia i krewetki - już obrane, bez głowy - same ogony. Śmietanę mieszamy ze solą, pieprzem cytrynowym i dość sporą ilością świeżej bazylii, dodajemy ser pleśniowy i powoli zalewamy tartę, na sam wierzch ścieramy świeży parmezan i wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, pieczemy około 25 minut. 



Zostawiamy do całkowitego ostygnięcia, wtedy tarta idealnie się kroi.






Zapraszam do odwiedzenia blogów uczestniczek tych warsztatów, żeby móc poczytać jak One to widziały, czy są zadowolone – sama jestem ciekawa tych wrażen, ponieważ pragnę kontynuować tego typu spotkania i rozwijać się w kwestii organizowania takich warsztatów na terenie Trójmiasta.

Szczególne podziękowania dla firm, które zechciały wesprzeć mnie w produkty, które zostały wykorzystane podczas tych warsztatów:



http://www.decare.pl/
http://www.kamis.pl/
http://www.horecaexperts.pl/
http://zpierwszegotloczenia.pl/

oraz wielkie ukłony i podziękowania dla Restauracji Pod Łososiem  za poświecony czas, kuchnię i wspaniałą Ekipę!

Dziękuję bardzo i do następnego razu!
Ewa


http://zpierwszegotloczenia.pl/http://www.horecaexperts.pl/http://www.kamis.pl/http://www.decare.pl/

poniedziałek, 18 lutego 2013

Mule w śmietanie z kolendrą i czosnkiem

Dzięki mojej pracy, mam dostęp do świeżych - ba: żywych owoców morza.
I mule w moim domu jadamy ostatnio przynajmniej raz na 2 tygodnie;)


Są idealne na szybką kolację, przekąskę, do tego są afrodyzjakami - w końcu to owoce morza i szybciutko się je przygotowuje. Napisanie tego posta zajmie mi więcej czasu niż ich przygotowanie:)




Składniki dla 2 osób:

  • 1 kg żywych muli
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oliwy
  • 100 ml białego wina
  • 200 ml śmietany kremówki
  • garść świeżej kolendry

Przygotowanie:
  • czosnek obrać, rozgnieść, drobno pokroić
  • oliwę rozgrzać, zeszklić czosnek - uważać, żeby się nie przypalił
  • w tym czasie umyć mule - do dużej miski nalać zimnej wody i delikatnie je w niej przepłukać
  • wrzucać do garnka, tylko otrząśnięte z wody, przykryć i na średnim ogniu potrzymać tak około 3-5 minut aż się wszystkie otworzą - te nie otwarte - wyrzucamy!!!
  • dolać wino, chwilkę je odparować, dolać śmietanę, pogotować max 1 minutkę
  • wyłożyć do dużej miski, polać powstałym sosem i pozypać świeżo pokrojoną kolendrą



Smacznego;)

środa, 12 grudnia 2012

Mule w martini bianco

Uwielbiam mule od zawsze, a teraz kiedy mam dostęp do świeżych będziemy je jeść ile się da;)
Na pierwszy raz zrobiłam z tym co miałam w domu i wyszło super!
Oprócz smaku, uwielbiam je za szybkość przygotowania, one same potrzebują 5-6 minut, a z pokrojeniem dodatków ja potrzebuję 10-ciu, by wyczarować wspaniałą przekąskę.


Zapraszam Wszystkich na pyszne mule!




Składniki:

  • 1 kg świeżych muli
  • 2 łyżki masła - dałam czosnkowe, jak nie macie, dajcie masło i świeży czosnek
  • 2 małe dymki
  • 200 ml martini bianco
  • pęczek pietruszki
  • cząstki cytryny

Przygotowanie:
  • pietruszkę opłukać, osuszyć, drobno pokroić
  • dymkę obrać, umyć, pokroić w kosteczkę
  • w wysokim garnku (takim 4 l) rozpuścić masło, dodać dymkę, zeszklić
  • wrzucić świeże mule, przykryć i zostawić na 2-3 minuty


  • podnieść pokrywkę, wlać martini, wsypać posiekaną pietruszkę i potrząsając garnkiem dusić jeszcze pod przykryciem kolejne 3 minuty - do tej pory wszystkie muszle powinny się otworzyć
  • podawać póki gorące z bagietką, tuż przed podaniem skropić cytryną


Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...