Poziomkowo-truskawkowe LoVe z uroczymi ziarenkami wanilii zdobyło nasze serca od pierwszej łyżeczki a dokładniej od pierwszej chwili, kiedy w domu zapachniało poziomkami....
W dniu kiedy je zerwałam - nie mogłam się ich nawąchać - takie maleńkie owoce, a tyle zapachu i smaku - istne szaleństwo jak w przyrodzie można się wyróżnić, zupełnie jak w ludzkim świecie... ale dziś nie o tym i nie tu - na kulinarnym blogu ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier trzcinowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukier trzcinowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 lipca 2014
sobota, 7 czerwca 2014
Konfitura truskawkowo-limonkowa z cukrem trzcinowym
Truskawki mogłabym jeść cały rok - z utęsknieniem czekam na moje ukochane kaszubskie pychotki!
Ta konfitura to klasyka - 2 składniki, z cukrem 3 i wspaniałości na zimę zamknięte w słoiku.
Pracy przy nich tyle co nic, znikają jeszcze szybciej, na szczęście sezon truskawkowy w pełni, więc zdążę jeszcze zrobić.
Na blogu jest kilkanaście propozycji na przetwory z truskawką w roli głównej, więc zapraszam do lektury i korzystania z przepisów.
Konfitura z rabarbaru, truskawek i pieprzu syczuańskiego
Konfitura truskawkowo-różana
Sos truskawkowy z limonką i stevią (bez cukru)
Konfitura truskawkowa z galaretką agrestową i miętą
Frużelina truskawkowa
Konfitura z truskawek, rabarbaru, imbiru i rumu
Konfitura z rabarbaru, truskawek i kardamonu
Dżem agrestowo-truskawkowy
Konfitura truskawkowa z rumem, tonką i cytryną
Konfitura z truskawek, golden syrupu, mięty i likieru miętowego
Konfitura truskawkowa z rumem
Dżem truskawkowy najprostszy
Ta konfitura to klasyka - 2 składniki, z cukrem 3 i wspaniałości na zimę zamknięte w słoiku.
Pracy przy nich tyle co nic, znikają jeszcze szybciej, na szczęście sezon truskawkowy w pełni, więc zdążę jeszcze zrobić.
Na blogu jest kilkanaście propozycji na przetwory z truskawką w roli głównej, więc zapraszam do lektury i korzystania z przepisów.
Konfitura z rabarbaru, truskawek i pieprzu syczuańskiego
Konfitura truskawkowo-różana
Sos truskawkowy z limonką i stevią (bez cukru)
Konfitura truskawkowa z galaretką agrestową i miętą
Frużelina truskawkowa
Konfitura z truskawek, rabarbaru, imbiru i rumu
Konfitura z rabarbaru, truskawek i kardamonu
Dżem agrestowo-truskawkowy
Konfitura truskawkowa z rumem, tonką i cytryną
Konfitura z truskawek, golden syrupu, mięty i likieru miętowego
Konfitura truskawkowa z rumem
Dżem truskawkowy najprostszy
niedziela, 4 maja 2014
Konfitura z rabarbaru, truskawek i pieprzu syczuańskiego
Jeszcze nie na 100 % ale sezon przetworowy już uważam za otwarty.
W tym roku wyjątkowo szybko nowalijki pojawiają się na straganach - ale to dobrze, szybciej można już zamykać "co nie co" za szkłem.
Tą kombinację już zjedliśmy, była to mała próbna porcja ale jakże pyszna!
W tym roku wyjątkowo szybko nowalijki pojawiają się na straganach - ale to dobrze, szybciej można już zamykać "co nie co" za szkłem.
Tą kombinację już zjedliśmy, była to mała próbna porcja ale jakże pyszna!
czwartek, 1 maja 2014
Kompot z rabarbaru idealny na każdą majówkę!
Rabarbar to dzieciństwo, to kwaśna pychota maczana w cukrze świeżo zerwana z ogrodu!
Najlepszy kompot robi moja Mama, ale ten mój też niczego sobie - żartuję, jest pyszny, zupełnie inny, bo podkręcony kilkoma dodatkowymi smakami!
Najlepszy kompot robi moja Mama, ale ten mój też niczego sobie - żartuję, jest pyszny, zupełnie inny, bo podkręcony kilkoma dodatkowymi smakami!
sobota, 1 marca 2014
Pałki z kurczaka w indyjskim wydaniu
Jak ten czas leci, dopiero co był Sylwester a dziś już mamy 1 marca....
I jak to zwykle w wolny weekend bywa - pogoda nie rozpieszcza, wręcz krzyżuje plany, na chwilę je psuje, ale tylko na chwilę, bo "otworzyłam" szufladkę - co robić jak pada i brzydko za oknem i już dzień jest wypełniony przyjemnościami po brzegi :)
Mam przyjemność tworzyć przepisy do miesięcznika "Na fali smaku" - Pomorskiego Centrum Mięsnego. Wczoraj kusząc Was zdjęciami na fb wybraliście w pierwszej kolejności propozycję na pałki z kurczaka po indyjsku, więc zapraszam i życzę smacznego tym, którzy się skuszą na wykorzystanie tego przepisu.
I jak to zwykle w wolny weekend bywa - pogoda nie rozpieszcza, wręcz krzyżuje plany, na chwilę je psuje, ale tylko na chwilę, bo "otworzyłam" szufladkę - co robić jak pada i brzydko za oknem i już dzień jest wypełniony przyjemnościami po brzegi :)
Mam przyjemność tworzyć przepisy do miesięcznika "Na fali smaku" - Pomorskiego Centrum Mięsnego. Wczoraj kusząc Was zdjęciami na fb wybraliście w pierwszej kolejności propozycję na pałki z kurczaka po indyjsku, więc zapraszam i życzę smacznego tym, którzy się skuszą na wykorzystanie tego przepisu.
czwartek, 5 grudnia 2013
Gruszki w waniliowym syropie na zimę
W tym roku obrałam i przerobiłam ponad 100 kg gruszek i usłyszałam, że to jeszcze nie koniec, bo kolejna dostawa już jutro, więc weekend z gruszkami nawet w grudniu można spędzić ;)
Robiłam je na kilka sposobów, dziś pokazuję te, które cieszą się największym wzięciem i które są na tyle uniwersalne, że pasują do ciast, deserów, desek z serami czy do mięc i pieczonych pasztetów czy innych tego typu propozycji.
Przepis tak naprawdę podam na syrop i opiszę sposób wykonania, zachęcam do zrobienia, gruszki Konstancje cały czas są w sprzedaży, a zima długa się zapowiada, więc będą jak znalazł!
Składniki na syrop:
a ponadto:
Przygotowanie:
Smacznego ;)
Przepis tak naprawdę podam na syrop i opiszę sposób wykonania, zachęcam do zrobienia, gruszki Konstancje cały czas są w sprzedaży, a zima długa się zapowiada, więc będą jak znalazł!
Składniki na syrop:
- 1 l wody
- 250 g cukru trzcinowego
- 1 laska wanilii
a ponadto:
- sok z cytryn
- gruszki
Przygotowanie:
- gruszki umyć, obrać, wydrążyć z gniazda nasiennego
- jak już mamy pełną miskę gruszek, skropić je sokiem z cytryn - na około 2-3 kg już obranych gruszek potrzebujemy sok z 1-2 cytryn - wymieszać, odstawić
- do garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier i zagotowujemy, po około 10 minutach - dodajemy rozcięta laskę waniliową
- do wrzącego syropu wkładamy gruszki i gotujemy aż do zeszklenia (będą miały przezroczystą barwę) około 7-10 minut
- wyciągamy i tak gotujemy kolejną partię
- same owoce układamy w słoiku, nie dociskamy, układamy luźno, żeby słoik był pełen do 3/4 wysokości
- na sam koniec gotujemy pozostały syrop i gorącym zalewamy nasze gruszki
- zamykamy - zakręcamy, zostawiamy do całkowitego wystygnięcia
- po tym czasie dodatkowo pasteryzujemy, 10-15 minut od zagotowania się wody w garnku
czwartek, 19 września 2013
Czeko-jeżyny / czekoladowo-jeżynowy dżem
W tym roku pierwszy raz przerabiam jeżyny, które prawie co tydzień dostawałam od moich chłopaków z ich weekendowych wypadów do dziadków.
Powstały 3 przepisy:
galaretka jeżynowa, na którą przepis macie tutaj,
sok z jeżyn, na który przepis podam na dniach
i dzisiejszy czeko-jeżynowy dżem... poezja!
Jest dość pracochłony, bo jeżyny trzeba przetrzeć przez sito i wymaga to siły, cierpliwości i czasu, ale uwierzcie mi, warto, doznania smakowe, nie do opisania ;)
Składniki na około 5 słoików o pojemności 200 ml:
Powstały 3 przepisy:
galaretka jeżynowa, na którą przepis macie tutaj,
sok z jeżyn, na który przepis podam na dniach
i dzisiejszy czeko-jeżynowy dżem... poezja!
Jest dość pracochłony, bo jeżyny trzeba przetrzeć przez sito i wymaga to siły, cierpliwości i czasu, ale uwierzcie mi, warto, doznania smakowe, nie do opisania ;)
Składniki na około 5 słoików o pojemności 200 ml:
- 2 kg jeżyn
- około 100 ml wody
- 400 g cukru trzcinowego
- 40 g prawdziwej czekolady z zawartością minimum 70% kakao
- około 20 listków mięty czekoladowej (możńa pominąć, ja uwielbiam więc dodałam)
Przygotowanie:
- jeżyny umyć, przełożyć do garnka z grubym dnem, podlać wodą, zacząć gotować co jakiś czas mieszając
- po około 20 minutach gdy sok już puści z owoców, dodajemy cukier i gotujemy kolejne 20 minut, wyłączamy i odstawiamy do przestygnięcia na kilka godzin
- po tym czasie nakladamy na sitko z bardzo drobną siatką łyżka po łyżce soku z owocami i przecieramy do drugiego garnka
- przetarte jeżyny odparowujemy na średnim ogniu, trwa to około pół godziny, dodajemy pokrojoną czekoladę i mieszamy do jej rozpuszczenia się - na tym etapie proszę sprawdzić czy jest dla Was ta dżemowa propozycja odpowiednio słodka - dla nas jest idealnie wyważona, słodko-konkretna, z wyczuwalną nutką gorzkiego smaku od czekolady, ale idelanego smaku
- pod sam koniec dla tych, którzy lubią i chcą wystarczy dodać drobno pokrojone listki mięty
- gorące nakładać do słoików, jak zupełnie przestygną, proponuję je dodatkowo zapasteryzować - około 7 minut od zagotowania
Smacznego ;)
poniedziałek, 29 lipca 2013
Dżem z czarnych porzeczek i jeżyn
"Czarne perły", bo tak nazywam czarne porzeczki - kojarzą mi się z domem rodzinnym i z dżemem, ktory był uwielbiany przez jednego z moich braci. My wszyscy lubiliśmy słodkie truskawkowe i wiśniowe a On - porzeczkowy, na kromce chleba oliwskiego i do tego szklanka zimnego mleka.
Ja jako już dorosła osoba doceniłam porzeczkę w pleśniaku i to do niego zawsze zamykam ją za szkłem na zimę, w woreczkach w zamrażarce czy na świeżo w deserach - głównie ze słodkimi lodami w roli głównej.
Kilka dni temu, resztę zerwanej czarnej porzeczki u Mamy połączyłam z jeżynami, które nadały wspaniałej głębi koloru i dodały cudownego aromatu. Tylko trzy składniki, a smaku całe mnóstwo!
Składniki:
Ja jako już dorosła osoba doceniłam porzeczkę w pleśniaku i to do niego zawsze zamykam ją za szkłem na zimę, w woreczkach w zamrażarce czy na świeżo w deserach - głównie ze słodkimi lodami w roli głównej.
Kilka dni temu, resztę zerwanej czarnej porzeczki u Mamy połączyłam z jeżynami, które nadały wspaniałej głębi koloru i dodały cudownego aromatu. Tylko trzy składniki, a smaku całe mnóstwo!
Składniki:
- 1 kg czarnej porzeczki
- 300 g jeżyn
- 600 g cukru trzcinowego
Przygotowanie:
- oczyszczoną i umytą porzeczkę umieścić w garnku z grubym dnem, zasypać cukrem, dokładnie wymieszac i przesmażać aż cukier całkowicie się nie rozpuści - około 15-20 minut
- dodać jeżyny, przesmażać do uzyskania porządanej konsystencji - ja smażyłam kolejne 30 minut, co jaki czas mieszając, porzeczki mają w sobie mnóstwo pektyny i bardzo szybko zaczynają gęstnieć, jak nie w garnku to napewno już w słoikach
- gorące nakładamy do suchych i czystych słoików, mocno zakręcamy i stawiamy do góry dnem do całkowitego ostygnięcia, wystudzone wynosimy do piwnicy
smacznego;)
środa, 17 lipca 2013
Dżem z porzeczki: czarnej i czerwonej
Czarne i czerwone w jedno połączone;)
Kiedy dostałam od Mamy kolejną porcję owoców, długo nie musiałam się zastanawiać co powstanie, oprócz uzupełnienia tradycyjnych smaków, które macie pod tymi linkami:
konfitura z czerwonej porzeczki
dżem z czarnych pereł
dżem z czerwonej porzeczki i imbiru
powstało kilka nowych owocowych kombinacji.
Dziś zapraszam na czarne i czerwone porzeczki połączone w jedno z akcentem czerwonych korali, które oprócz wizualnych wrażeń dodają smaku i "chrupkości", jeśli o takim uczuciu można mówić przy spożywaniu dżemu;)
Składniki:
Kiedy dostałam od Mamy kolejną porcję owoców, długo nie musiałam się zastanawiać co powstanie, oprócz uzupełnienia tradycyjnych smaków, które macie pod tymi linkami:
konfitura z czerwonej porzeczki
dżem z czarnych pereł
dżem z czerwonej porzeczki i imbiru
powstało kilka nowych owocowych kombinacji.
Dziś zapraszam na czarne i czerwone porzeczki połączone w jedno z akcentem czerwonych korali, które oprócz wizualnych wrażeń dodają smaku i "chrupkości", jeśli o takim uczuciu można mówić przy spożywaniu dżemu;)
Składniki:
- 2 kg czarnej porzeczki
- 2 kg czerwonej porzeczki
- 2 kg cukru trzcinowego (można dać biały, można dać więcej, porzeczki są dość kwaśne, ale my takie wydanie bardzo lubimy, stąd u mnie na 4 kg owoców = 2 kg cukru)
- sok z 2 cytryn
Przygotowanie:
- umyte i oczyszczone z gałązek, listków, szypułek porzeczki wrzucamy do dużego garnka, z tym, że czerwonej 1,5 kg
- zaczynamy je przesmażać, co chwilę mieszając
- jak puszczą sok, dodajemy 1 kg cukru, sok z cytryn i przesmażamy około 20-25 minut (co jakiś czas mieszając)
- po tym czasie dodajemy kolejny 1 kg cukru, znowu przesmażamy około 20-25 minut
- na ostatnie 10 minut dodajemy pozostałe 0,5 kg czerwonych porzeczek, które mają się tylko zagrzać, uzyskać tą samą temperaturę co już powstały dżem (pilnujmy więc, żeby się nie rozgotowały)
- gorące nakładamy do czystych i suchych słoików, mocno zakręcamu i ustawiamy do gory dnem, żeby się porządnie zassały
Przygotowanie w Speedcooku:
- porzeczki umyć, oczyścić z listków, szypułek, gałązek
- umieścić 1 kg czarnej porzeczki i 200 g czerwonej w naczyniu miksującym, ustawić obroty na 2 i czas 5 sekund
- następnie dodać cukier - 0,5 kg i sok z 1/2 cytryny i gotować: nastawić tyko 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 5 minut
- po tym czasie dodać pozostałe 50 g czerwonych porzeczek i w ustawieniach powyżej gotować jeszcze 3 minuty
- gorące nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Tą ilość owoców - 4 kg przygotowywałam na 4 razy - ale zrobiłam to w tym samym czasie co metodą tradycyjną jedną całą porcję (tu ogranicza mnie pojemność naczynia).
Smacznego;)
piątek, 5 lipca 2013
Konfitura czereśniowo-lawendowa
Uwielbiam robić przetwory, ale nie lubię się spieszyć w kuchni a w tym roku tak jest... doba za krótka, dużo czasu spędzam w pracy i wszystko co tworzę w mojej kuchni powstaje w międzyczasie - w biegu - na szybko ;(
Jedynie weekendy mam spokojniejsze, ale za to pełen dom - więc też nie ma warunków do spokojnego tworzenia...
Ta konfitura, to połączenie powstało głównie z powodu poszukiwania spokoju, bo jak wiadomo, lawenda działa uspokajająco, więc już na samą myśl o niej, byłam zrelaksowana;)
Ciemne czereśnie, soczyste, mięsiste i słodkie, trzcinowy cukier, świeża lawenda... tak pachniał mój dom kilka dni temu, dziś już wszystko zamknięte za szkłem czeka na jesień, zimę, na śnieg.
Składniki:
Jedynie weekendy mam spokojniejsze, ale za to pełen dom - więc też nie ma warunków do spokojnego tworzenia...
Ta konfitura, to połączenie powstało głównie z powodu poszukiwania spokoju, bo jak wiadomo, lawenda działa uspokajająco, więc już na samą myśl o niej, byłam zrelaksowana;)
Ciemne czereśnie, soczyste, mięsiste i słodkie, trzcinowy cukier, świeża lawenda... tak pachniał mój dom kilka dni temu, dziś już wszystko zamknięte za szkłem czeka na jesień, zimę, na śnieg.
Składniki:
- 2 kg ciemnych czereśni
- 0,80 kg cukru trzcinowego
- około 20 gałązek świeżej lawendy
Przygotowanie:
- czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
- lawendę opłukać, poobrywać kwiatki
- po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w garnku z grubym dnem, dodać resztę cukru i je przesmażyć około 15-20 minut na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając, żeby się nie przypaliły
- dodać kwiatki lawendy i smażyć kolejne 15-20 minut
- jak osiągną oczekiwaną przez nas gęstość - akurat ja tu mam je bardzo gęste - odparowane od soków - włożyć do czystych i suchych słoików, zakręcić, zostawić do wystygnięcia
Przygotowanie w Speedcook:
- czereśnie umyć, wydrylować, zasypać połową cukru, odstawić na 2-3 godziny
- lawendę opłukać, poobrywać kwiatki
- po czasie, jak czereśnie puszczą sok, same owoce umieścić w naczyniu Speedcook-a dodać resztę cukru, ustawić obroty na 1, temperaturę 85 stopni i czas 7 minut
- po tym czasie dodać lawendę, nastawić ponownie 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 15 minut
- gorącą konfiturę nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Smacznego;)
piątek, 14 czerwca 2013
Frużelina truskawkowa
Chciałabym mieć urlop, taki trwający z 3 miesiące albo i 4, żeby móc całkowicie oddać się przetworom, które uwielbiam tworzyć i które sprawiają mi i moim bliskim wiele przyjemności.
Może kiedyś moje marzenie się spełni, póki co radzę sobie i tworzę w każdej wolnej chwili;)
Ostatniej nocy powstały aż 3 kombinacje smakowe, każda słodzona czym innym, każda pyszna i wyjątkowa.
Chciałabym jeszcze dodać, że przez najbliższe tygodnie pomagać mi będzie Speedcook, ułatwi, przyspieszy i co najważniejsze zachowa mi piękny kolor owoców, gdyż w tego typu urządzeniach nie ma szansy na "przeciągnięcie" czasu gotowania.
Oczywiście przepisy będę podawała na dwa sposoby, tradycyjny w garnku na kuchence i w Speedcooku.
Zapraszam na Frużelinę truskawkową z cukrem trzcionowym. Pomysł na zagęszczenie podpatrzyłam u Domi w kuchni w przepisie na Jej frużelinę truskawkową, gdzie serdecznie zapraszam.
Posłodziłam tą ilość tylko 400 g cukru, ponieważ trafiłam na wyjątkowo słodkie truskawki, więc proszę posłodzić tyle - ile Wy lubicie;)
Mam plan w tym sezonie przetworowym używać jak najmniej cukru - głównie białego i nie korzystać z żelfixów z wyjątkiem podstawowych dwóch dżemów - uwielbianych przez moich chłopaków właśnie z jego udziałem: truskawkowy i czereśniowy.
Składniki:
Może kiedyś moje marzenie się spełni, póki co radzę sobie i tworzę w każdej wolnej chwili;)
Ostatniej nocy powstały aż 3 kombinacje smakowe, każda słodzona czym innym, każda pyszna i wyjątkowa.
Chciałabym jeszcze dodać, że przez najbliższe tygodnie pomagać mi będzie Speedcook, ułatwi, przyspieszy i co najważniejsze zachowa mi piękny kolor owoców, gdyż w tego typu urządzeniach nie ma szansy na "przeciągnięcie" czasu gotowania.
Oczywiście przepisy będę podawała na dwa sposoby, tradycyjny w garnku na kuchence i w Speedcooku.
Zapraszam na Frużelinę truskawkową z cukrem trzcionowym. Pomysł na zagęszczenie podpatrzyłam u Domi w kuchni w przepisie na Jej frużelinę truskawkową, gdzie serdecznie zapraszam.
Mam plan w tym sezonie przetworowym używać jak najmniej cukru - głównie białego i nie korzystać z żelfixów z wyjątkiem podstawowych dwóch dżemów - uwielbianych przez moich chłopaków właśnie z jego udziałem: truskawkowy i czereśniowy.
Składniki:
- 2 kg truskawek - bardzo dojrzałych
- 400 g cukru trzcinowego (można dać biały)
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 100 ml zimnej wody
Przygotowanie w Speedcook:
- truskawki umyć, odszypułkować, połowę pokroić na pół, drugą na ćwiartki
- umieścić połówki truskawek w naczyniu miksującym, ustawić obroty na 3 i czas 5 sekund
- następnie dodać resztę truskawek, cukier i gotować: nastawić tyko 1 obrót, temperaturę 100 stopni, czas 10 minut
- mąkę ziemniaczaną dokładnie rozpuścić w zimnej wodzie, dodać pod sam koniec gotowania i ustawić jeszcze czas na 2 minuty
- gorące nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Przygotowanie tradycyjne:
- truskawki umyć, odszypułkować, połowę pokroić na pół, drugą na ćwiartki
- umieścić połówki truskawek w garnku z grubym dnem, dodać cukier i pogotować na średnim ogniu około 10-15 minut, co jakiś czas mieszając
- po tym czasie dodać resztę truskawek pogotować około 5 minut ju na większym ogniu, cały czas mieszając
- po tym czasie dodać dokładnie rozpuszczoną mąkę ziemniaczaną i całość zagotować, cały czas mieszając, całoś ma mieć kisielowatą konsystencję
- gorące nakładać do czystych i suchych słoików, zakręcić, odwrócić do góry dnem, żeby się porządnie zassały
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)