Czas płynie jak szalony, minuta za minutą, godzina za godziną, dzień za dniem, ...
Dziś już 5 października, a dopiero co się wrzesień skończył.
Piękna pogoda, ciepło słońca, które codziennie ogrzewa moją twarz, nie pozwalają mi uwierzyć, że to już jesień i choć dynia za dynią piętrzą się na balkonie, ja dalej w sferze letnich przetworów przebywam i dziś ostatnią jeżynową propozycję tego sezonu Wam przedstawiam!
Oto ona: konfitura jeżynowo-lawendowa!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cytryna. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 października 2014
środa, 11 czerwca 2014
Woda różana
Zbieranie róży wprawia mnie w bajkowy nastrój, sprawia, że czuję się jak jakaś wróżka, która zbiera najpiękniej pachnące jadalne kwiaty! Uwielbiam! I choć już wiele różanych smakołyków jest zamkniętych za szkłem w tym roku, nie poprzestanę i będę robiła kolejne octy, wody różane, cukry i nalewki ;) Dziękuję naturze, że stworzyła róże!!!
niedziela, 1 czerwca 2014
czwartek, 1 maja 2014
Kompot z rabarbaru idealny na każdą majówkę!
Rabarbar to dzieciństwo, to kwaśna pychota maczana w cukrze świeżo zerwana z ogrodu!
Najlepszy kompot robi moja Mama, ale ten mój też niczego sobie - żartuję, jest pyszny, zupełnie inny, bo podkręcony kilkoma dodatkowymi smakami!
Najlepszy kompot robi moja Mama, ale ten mój też niczego sobie - żartuję, jest pyszny, zupełnie inny, bo podkręcony kilkoma dodatkowymi smakami!
poniedziałek, 3 marca 2014
Słodki poniedziałek- Sernik porzeczkowy na zimno z whisky
Wczorajsza niedziela była wyjątkowa - istne szaleństwo w kuchni, gdyby jeszcze było komu zjeść - gotowałabym, mieszałabym, piekła dalej ;)
Co powstało nie będę wymieniać, dowiecie się niebawem na blogu, ale przy okazji mojego kulinarnego wyżycia się wpadłam na pomysł bardzo fajnego cyklu!
Słodki poniedziałek- bo kiedy tylko ten dzień tygodnia nastaje myślimy już o piątku, dlaczego sie nim nie cieszyć, no dlaczego? Ja to zmieniam i poniedziałek będę Witać Was słodkim "co nie co".
Chcę sprawić, by po powrocie z pracy i przedszkola do domu - usłyszeć - jak fajnie, że dziś poniedziałek, będzie ciasto, deser, słodkość od Mamy i Żonki ;)
I wprowadzam to na stałe, tak jak ciasta na weekend nie będzie - chyba, że konkretna impreza czy spotkanie będzie zobowiązywało do jego upieczenia bądź przygotowania, tak w poniedziałek będzie zawsze - i co, podoba się? ;)
Dołączycie i w Waszych domach też będą SŁODKIE PONIEDZIAŁKI? ;)
Ja swój dzisiejszy już bardzo lubię i nie mogę doczekać się tego za tydzień!
Co powstało nie będę wymieniać, dowiecie się niebawem na blogu, ale przy okazji mojego kulinarnego wyżycia się wpadłam na pomysł bardzo fajnego cyklu!
Słodki poniedziałek- bo kiedy tylko ten dzień tygodnia nastaje myślimy już o piątku, dlaczego sie nim nie cieszyć, no dlaczego? Ja to zmieniam i poniedziałek będę Witać Was słodkim "co nie co".
Chcę sprawić, by po powrocie z pracy i przedszkola do domu - usłyszeć - jak fajnie, że dziś poniedziałek, będzie ciasto, deser, słodkość od Mamy i Żonki ;)
I wprowadzam to na stałe, tak jak ciasta na weekend nie będzie - chyba, że konkretna impreza czy spotkanie będzie zobowiązywało do jego upieczenia bądź przygotowania, tak w poniedziałek będzie zawsze - i co, podoba się? ;)
Dołączycie i w Waszych domach też będą SŁODKIE PONIEDZIAŁKI? ;)
Ja swój dzisiejszy już bardzo lubię i nie mogę doczekać się tego za tydzień!
Etykiety:
banany,
biszkopty,
ciasta bez pieczenia,
ciasto z owocami,
cytryna,
czerwona porzeczka,
mascarpone,
miód,
serek waniliowy,
słodkie poniedziałek,
whisky
niedziela, 16 lutego 2014
Łosoś pieczony - marynowany w śliwkowym winie
Najczęściej takie połączenia powstają pod wpływem chwili, gdy zostaje: dosłownie lampka wina w butelce i już nikt nie jest w stanie jej dopić ;)
To było jednak wyjątkowe - moje ulubione wino, które mamy zawsze w zapasie 2-3 butelek, bo nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie nas na nie ochota!
Mowa o winie... śliwkowym, które najczęściej serwowane jest do sushi, my pijemy nawet samo - tak jest pyszne, polecam! Ale dziś nie o winie, a o łososiu w tym winie zamarynowanym!
Składniki:
Przygotowanie:
Smacznego ;)
To było jednak wyjątkowe - moje ulubione wino, które mamy zawsze w zapasie 2-3 butelek, bo nigdy nie wiadomo, kiedy najdzie nas na nie ochota!
Mowa o winie... śliwkowym, które najczęściej serwowane jest do sushi, my pijemy nawet samo - tak jest pyszne, polecam! Ale dziś nie o winie, a o łososiu w tym winie zamarynowanym!
Składniki:
- około 0,5 kg fileta z łososia
- 1 lampka - około 140-160 ml wina śliwkowego
- 1 łyżeczk miodu
- sok z 1/2 cytryny
- świeżo zmielona sól
- oliwa do
Przygotowanie:
- łososia umyć, osuszyć, natrzeć solą, odstawić na 15-20 minut
- wino, miód, sok z cytryny dokładnie ze sobą wymieszać i połączyć
- łososia delikatnie opłukać, żeby zmyć nadmiar soli, pokroić na plastry o szerokości około 2 cm, ułożyć w płaskim naczyniu, zalać marynatą, odsatwić na 2-3 godziny, w połowie czasu obkręcić go na drugą stronę, żeby z obu się nam zamarynował
- rozgrzać oliwę i obsmażyć łososia z każdej strony około 1-1,5 minuty
- następnie wyłożyć na blaszkę lub żaroodporne naczynie i wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 stopni na około 10-12 minut, podczas pieczenia podlać delikatnie z wierzchu każdy kawałek marynatą
- idealny jako przystawka, danie główne, jako dodatek do sałatek czy innych pysznych propozycji (my zjedliśmy samego, otwierając kolejną butelkę ulubionego śliwkowego wina)
Smacznego ;)
piątek, 6 września 2013
Dorada z rozmarynem, winem, cytryną i pomidorkami
Jest piątek - weekendu początek!
Jest piątek - jest ryba, przynajmniej staram się, żeby była!
Tą doradę piekłam już dawno temu, dziś też taką upiekę jak wrócę do domu.
Możecie w ten sam prosty sposób przygotować każdą inną rybę: pstrąga, sandacza, okonia, czy nawet łososia, wszystkie wyjdą aromatyczne, pyszne, lekkie, idealne!
Składniki:
Jest piątek - jest ryba, przynajmniej staram się, żeby była!
Tą doradę piekłam już dawno temu, dziś też taką upiekę jak wrócę do domu.
Możecie w ten sam prosty sposób przygotować każdą inną rybę: pstrąga, sandacza, okonia, czy nawet łososia, wszystkie wyjdą aromatyczne, pyszne, lekkie, idealne!
Składniki:
- świeża ryba - ja zrobiłam doradę o wadze około 300-350 g (już wypatroszona)
- świeży rozmaryn
- sól himalajska różowa, może być morska
- plastry cytryny
- 1 lyżeczka masła - najlepiej klarowanego
- około 100 ml białego wina
- świeżo zmielony kolorowy pieprz
- pomidorki cherry
Przygotowanie:
- rybę umyć, osuszyć, delikatnie ponacinać z zewnątrz, wystarczy z 1 strony (można usunąć oczy - nie lubię takich upieczonych mętnych oczu:( )
- natrzeć w środku solą, około 1/2 łyżeczki na 1 rybę, włożyć do środka rozmaryn 2-3 gałązki i z 2 plastry cytryny
- formę wysmarować klarowanym masłem, położyć w niej rybę, z wierzchu posypać solą i świeżo zmielonym pieprzem
- piec w nagrzanym do 250 stopni piekarniku około 10 minut, po tym czasie, podlać rybę winem i piec kolejne 10 minut (opcje piekarnika: grzała z góry, rybę ustawiamy na środkowej półce)
- pod sam koniec pieczenia, obok na blaszce upiec gałązkę pomidorków cherry wstawić je na 3-4 minuty do piekarnika obok ryby
Smacznego;)
niedziela, 18 sierpnia 2013
Galaretka z jeżyn - Najlepsza!
Z nowości, które poczyniłam w tym roku wśród przetworów - prym smakowy wiedzie ta galaretka.
Ma czarodziejski kolor, niesamowity zapach i wspaniały smak, któremu nie mogę się oprzeć i wiem, że te słoiczki, ktore powstały znikną lada moment.
Muszę zdobyć więcej jeżyn i zrobić jej dużo, dużo więcej, a z 2 słoiczki schować, żeby przypomnieć sobie o nich kiedy będę miała ochotę rozpieścić siebie i swoich bliskich;)
Składniki:
Ma czarodziejski kolor, niesamowity zapach i wspaniały smak, któremu nie mogę się oprzeć i wiem, że te słoiczki, ktore powstały znikną lada moment.
Składniki:
- 1 kg jeżyn
- 150 ml różowego wina - wytrwanego (może być białe)
- sok i skórka z 1 dużej cytyny
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- cukier
Przygotowanie:
- jeżyny umyć, przełożyć do garnka
- dodać skórkę i sok z cytryny, cynamon, zalać winem i gotować na małym ogniu co jakiś czas mieszając około 20-25 minut
- następnie przełożyć ugotowane jeżyny na sitko z gazą i odsączyć - odcisnąć z nich sok, ja obciążyłam owoce i zostawiłam na kilkanaście minut, potem już dociskałam rękoma - ale w rękawiczkach foliowych - bo jeżyny bardzo farbują
- na każdą szklankę soku bierzemy 200 g cukru
- całość: sok i cukier gotujemy około 15-20 minut
- gorącą galaretlę rozlewamy do słoików, w których stygnąc - stężeje i będzie nas kusić już od pierwszych minut, kiedy się w nich znajdzie
- słoiczki typu weck - dla pewności proponuję dodatkowo zapasteryzować, zakręcane - sprawdzić czy się prawidłowo zassały
Smacznego;)
czwartek, 4 lipca 2013
Sernik z nutą kardamonu, cytrusów, białą czekoladą i czereśniami
Ten sernik powstał na zamówienie dla wyjątkowo serniko-lubiącej Osoby, więc wyobraźcie sobie, jak bałam się rekacji, czy będzie dostatecznie dobry, czy się sprawdzę, czy zdam test;)
I zdałam! Celująco! Trzymajcie teraz kciuki, żeby ocena moich pozostałych kulinarnych umiejętności była również zadowalająca, a spełni się moje marzenie;)
Sernik jak już zauważyliście ostatnio, dostaje ode mnie extra dawkę mojego serca - dzięki niemu był idealny, zjedzony co do ostatniego okruszka, choć się nie kruszył;)
Składniki na tortownicę o średnicy 15 cm:
I zdałam! Celująco! Trzymajcie teraz kciuki, żeby ocena moich pozostałych kulinarnych umiejętności była również zadowalająca, a spełni się moje marzenie;)
Sernik jak już zauważyliście ostatnio, dostaje ode mnie extra dawkę mojego serca - dzięki niemu był idealny, zjedzony co do ostatniego okruszka, choć się nie kruszył;)
Składniki na tortownicę o średnicy 15 cm:
- 0,5 kg sera na serniki - z wiaderka
- 4 jajka
- 1 szklanka cukru pudru
- 100 ml śmietanki 30 % lub 36 %
- 3 rozgniecione - rozmiażdżone ziarenka kardamonu
- otarta skórka z 1/4 pomarańczy i 1/2 cytryny
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka wody
- kawałek "serca" - ile chcemy dodać, nie da się przedawkować;)
- 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
- 50 g białej czekolady
- 100 ml śmietanki kremówki
- świeże czereśnie -około 300 g
Przygotowanie:
- spód tortownicy wyłożyć papierem
- piekarnik nagrzać do 175 stopni
- do misy miksera dodać ser, cukier, mąkę, śmietankę i dokładnie zmiksować
- w tym czasie na patelni rozpuścić cukier, dodać wodę i otarte skórki z cytrusów, podsmażyć je, skarmelizować - muszą być naprawdę "otarte" na najdrobniejszych oczkach, żeby wkomponowały się masę i dały dużo aromatu, ostudzić
- wbijać po 1 jajku, każde miksując około 1 minuty
- dodać rozgnieciony kardamon, skarmelizowane skórki z pomarańczy i cytryny a także "nasze serce"
- przelać do formy i piec w 175 stopniach około 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec przez kolejne 1 godzinę i 45 minut
- wyłączyć piekarnik, studzić jeszcze przy uchylonych drzwiczkach około 15-20 minut, następnie zostawić do całkowitego wystgnięcia na blacie, wstawić na całą noc do lodówki
- następnego dnia, w garnuszku umieścić śmietankę i białą czekoladę, podgrzewać aż do rozpuszczenia się czekolady i zgęstnienia całej polewy
- ostudzoną posmarować wierzch sernika, udekorować świeżymi czereśniami
Smacznego;)
wtorek, 18 czerwca 2013
Klasyczny sernik z konfiturą truskawkowo-miętową
Weekend, śniadanie do łóżka, szukanie pomysłu na obiad i obowiązkowo ciasto - a jakie: sernik!
Nazwałam go klasycznym, bo zrobiony z wiejskiego twarogu, wiejskich jajek i ma w sobie jeszcze cukier, szczyptę soli i otartą skórkę z cytryny.
Składniki:
Nazwałam go klasycznym, bo zrobiony z wiejskiego twarogu, wiejskich jajek i ma w sobie jeszcze cukier, szczyptę soli i otartą skórkę z cytryny.
Na ciasteczkowym spodzie z truskawkową czapą... czego chcieć więcej... niczego... był pyszny!
Składniki:
- 1 kg zmielonego twarogu wiejskiego (można dać wiaderkowy, będzie delikatniejszy)
- 6 dużych jaj
- 1 szklanka cukru
- szczypta soli
- otarta skórka z jednej cytryny
- paczka kruchych ciastek
- słoiczek 0,3 l konfitury truskawkowej z miętą i galaretką
Przygotowanie:
- w misie miksera umieścić jajka, cukier, sól i miksować około 10-12 minut na cudnie kremową masę
- tortownicę wyłożyć papierem, na spód wyłożyć kruche ciastka
- po tym czasie łyżka po łyżce ciągle miksując na średnich obrotach dodawać twaróg
- na sam koniec zetrzeć skórkę z cytryny
- całość delikatnie przełożyć do tortownicy, tak, żeby ciasta nie wypłynęły nam, tylko tworzyły spód
- wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 stopni, piec 15 minut, zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec 45 minut
- po tym czasie piekarnik wyłączyć, lekko uchylić drzwiczki, zostawić sernik na 15-20 minut, po tym czasie wyjąć, ostudzić i na noc włożyć do lodówki
- tuż przed podaniem na wierzch wyłożyć truskawkową konfiturę z tego przepisu - mojego oczywiście i ozdobić listkami mięty
Smacznego;)
czwartek, 30 maja 2013
Sernik amerykański z borówką
Kiedy w sklepie zobaczyłam w bardzo dobrej cenie serek Ostrowia, wiedziałam, że muszę upiec z nich sernik. I to nie byle jaki, bo amerykański.
Z przepisu, który mam spisany na kartce od kilkunastu lat, oczywiście nie mogłam się rozczytać, bo pismo mam iście lekarskie, ale dałam radę i od siebie dodałam borówki i troszkę inny spód.
Sernik oprócz tego, że wykonany ze specjalnych serków to pieczony w wodzie. Ma przez to delikatną konsystencję i aksamitny smak.
Polecam, jest przepyszny, niestety dość drogi, ale od czasu do czasu warto zainwestować w ten wyjątkowy smak.
Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm:
Z przepisu, który mam spisany na kartce od kilkunastu lat, oczywiście nie mogłam się rozczytać, bo pismo mam iście lekarskie, ale dałam radę i od siebie dodałam borówki i troszkę inny spód.
Sernik oprócz tego, że wykonany ze specjalnych serków to pieczony w wodzie. Ma przez to delikatną konsystencję i aksamitny smak.
Polecam, jest przepyszny, niestety dość drogi, ale od czasu do czasu warto zainwestować w ten wyjątkowy smak.
Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm:
- kruche ciastka - dałam pełnoziarniste BelVita - około 16-18 ciastek
- 3 łyżki miękkiego masła
- 11 serków Ostrowia śmietankowych (tych o wadze 120 g)
- 4 jajka
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 laska wanilii
- otarta skórka z 1 cytryny
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 szklanka borówek amerykańskich
Przygotowanie:
- przygotować formę: w środku delikatnie wysmarować masłem, spód i brzegi a z zewnątrz podwójnie owinąć folią aluminiową - musi być bardzo szczelnie owinięta
- rozkruszyć ciastka, dodać masło, połączyć i wylepić nimi spód tortownicy
- do miski miksera przełożyć serki, dodać cukier puder i całość dokładnie zmiksować
- dodawać jajka jedno po drugim i każde miksować około 1-2 minut, całość ma tworzyć idelanie gładką masę
- dodać ziarenka z laski wanilii i otartą skórkę cytrynową
- wylać masę do przygotowanej wcześniej formy, wysypać borówki, nie mieszać, tylko je równomiernie rozsypać
- tortownicę z sernikiem umieścić w kąpieli wodnej: ja korzystam z głębokiej formy, która jest na wyposażeniu piekarnika, nalewam wody do 1/3 jej wysokości i wstawiam formę z sernikiem do nagrzanego piekarnika do 165 stopni, tak piekę 15 minut, następnie zmniejszam do 150 stopni i dopiekam kolejne 45 minut
- po tym czasie należy wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zosatwić w nim sernik na około 15-20 minut
- następnie wyciągamy zupełnie z piekarnika i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, na noc wstawiamy do lodówki
Smacznego;)
piątek, 3 maja 2013
Spaghetti z cukinią, jabłkiem, cytryną, miętą i winem
Wczoraj makaron, dzisiaj makaron, jutro... spaghetti;)
Wydawałoby się, że codziennie pasta to szaleństwo lub nuda, ale zapewniam Was, że nie;)
Można tak kombinować, manipulować dodatkami, kolorami, kształtami... doczekać się nie mogę na następne smaki, które już krążą w mojej głowie;)
Dzisiejsza pasta ma 3 identyczne składniki co wczorajsza:
oliwę, cukinię i ten sam rodzaj makaronu, ale smak zupełnie inny, orzeźwiający, świeży, poprostu pyszny!
Składniki dla 3 osób:
Wydawałoby się, że codziennie pasta to szaleństwo lub nuda, ale zapewniam Was, że nie;)
Można tak kombinować, manipulować dodatkami, kolorami, kształtami... doczekać się nie mogę na następne smaki, które już krążą w mojej głowie;)
oliwę, cukinię i ten sam rodzaj makaronu, ale smak zupełnie inny, orzeźwiający, świeży, poprostu pyszny!
Składniki dla 3 osób:
- 300 g makaronu spaghetti
- połowa młodej cukini - około 150 g cukini
- 1/2 dużego jabłka - około 150 g
- 2 łyżki oliwy
- 40 ml białego wina
- kilka listków świeżej mięty
- skórka i sok z 1/4 cytryny
- 1/4 łyżeczki suszonych pomidorów
- 1 ząbek czosnku
Przygotowanie:
- gotujemy makaron w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu
- na rozgrzaną oliwę wrzucamy drobno pokrojony czosnek i dodajemy po chwili jabłka
- chwilę podsmażamy, dodajemy pokrojoną na cienkie plasterki cukinię, obsmażamy
- podlewamy winem, dodajemy suszone pomidory, skórkę i sok z cytryny, podsmażamy wszystko razem około 3-4 minut
- na sam koniec dodajemy ugotowany makaron, mieszamy jeszcze chwilę na patelni, dodajemy miętę
- doprawiamy już na talerzu świeżo zmielonym pieprzem
Smacznego;)
poniedziałek, 11 marca 2013
Baba - Babka drożdżowa
Moja pierwsza baba drożdżowa!
Kiedy chcę ugotować czy upiec coś klasycznego, z tradycją, coś, co tak naprawdę znają wszyscy - mam tremę! Bo co to będzie jak się nie uda?
I sięgam wtedy do ukochanej książki, którą ponad 45 lat temu mój Tata podarował mojej Mamie.... teraz mam ją ja - do Kuchni Polskiej, która ma w sobie najlepsze i najpyszniejsze przepisy.
Moją babę wyrobiłam ręcznie, krok po kroku, zastanawiając się co chwilę, czy wyrośnie, jaka będzie, czy nie za mało ciasto na tą formę?;)
Pięknie wyrosła, rumiano się upiekła a smakowała... wspaniale, tak spokojnie, tak naturalnie, tak domowo a jednak elegancko z tradycją, z sentymentem, z uczuciem... wprowadziła mnie w piękny nastrój, w tęsknotę za Tatą, za domem rodzinnym kiedy byłam dzieckiem...ech, rozmarzyłam się;)
Przechodzę już do przepisu, bo na wspomnienia mnie wzięło, przepraszam...
Składniki:
źródło: Kuchnia Polska wydanie XIII poprawione, Warszawa 1968
I sięgam wtedy do ukochanej książki, którą ponad 45 lat temu mój Tata podarował mojej Mamie.... teraz mam ją ja - do Kuchni Polskiej, która ma w sobie najlepsze i najpyszniejsze przepisy.
Moją babę wyrobiłam ręcznie, krok po kroku, zastanawiając się co chwilę, czy wyrośnie, jaka będzie, czy nie za mało ciasto na tą formę?;)
Pięknie wyrosła, rumiano się upiekła a smakowała... wspaniale, tak spokojnie, tak naturalnie, tak domowo a jednak elegancko z tradycją, z sentymentem, z uczuciem... wprowadziła mnie w piękny nastrój, w tęsknotę za Tatą, za domem rodzinnym kiedy byłam dzieckiem...ech, rozmarzyłam się;)
Przechodzę już do przepisu, bo na wspomnienia mnie wzięło, przepraszam...
Składniki:
- 500 g mąki tortowej
- 150 g cukru
- 40 g świeżych drożdży
- 70 g tłuszczu - dałam rozpuszczone masło
- skórka cytrynowa - dałam z 1/2 cytryny
- olejek migdałowy - około 1/4 łyżeczki
- 250 ml mleka
- 1 jajko + 2 żółtka
- szczypta soli
- 20 g rodzynek
- tłuszcz do wysmarowania formy
- bułka tarta do jej wysypania
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
- przesiać mąkę do dużej miski
- przygotować formę - dokladnie w każdym zakamarku wysmarować masłem, ja dodatkowo posypuję bułką tartą, ale można to pominąć
- przygotować rozczyn: rozkruszyć drożdże, dodać około 5o g cukru, zalać ciepłym mlekiem, zostawić na 15-20 minut w ciepłym miejscu
- jajko i żołtka ubić z resztą cukru - 100 g, dodać do mąki, dodać skórkę otartą z cytryny, olejek migdałowy, ziarenka z laski wanilii i podrośnięty rozczyn
- zacząć wyrabiać ciasto, aż utworzy jednolitą masę, dodać stopione ale ostudzone masło i nadal wyrabiać do momentu aż będzie gładkie i będzie odstawać od ręki
- wyłożyć ciasto do przygotowanej formy - powinno sięgać do 1/2 jej wysokości, przykryć i zostawić do wyrośnięcia
- gdy ciasto już wyrośnie posmarować je rozmąconym jajkiem lub białkiem
- wstawić je do średnio nagrzanego piekarnika, ja piekłam w 175 stopniach około 30-40 minut, ze względu na formę z kominem, piekłam 3o minut
- po upieczeniu, poczekac aż przestygnie i posypać cukrem pudrem
Smacznego;)
źródło: Kuchnia Polska wydanie XIII poprawione, Warszawa 1968
piątek, 8 marca 2013
Babka krówkowa z wanilią
Jednego dnia upiekłam dwie baby - kasztanową i krówkową, bułeczki razowe z ziarnami, chleb jaglany i przygotowałam serniczki na zimno - też krówkowe!
Przepis jest odzwierciedleniem tej kasztanowej, z małymi kosmetycznymi, ale ważnymi zmianami.
Można ją upiec w wysokiej - typowo babkowej formie, będzie piękniej się prezentowała.
Ja swojej nie lubię, stąd rzadko w niej piekę a takiej, co by mi wpadła w oko, jeszcze nie spotkałam;(
Przepis jest odzwierciedleniem tej kasztanowej, z małymi kosmetycznymi, ale ważnymi zmianami.
Można ją upiec w wysokiej - typowo babkowej formie, będzie piękniej się prezentowała.
Ja swojej nie lubię, stąd rzadko w niej piekę a takiej, co by mi wpadła w oko, jeszcze nie spotkałam;(
Składniki:
- 200 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 100 g masła
- 4 duże jajka
- ziarenka z 1 laski wanilii
- szczypta soli
- sok i skórka z 1/2 cytryny
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 g kremu krówkowego
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
- przygotować formę - ja piekłam w formie z kominem o średnicy 30 cm, wysmarować masłem i posypać bułką tartą
- mąkę zmieszać z proszkiem, solą i przesiać,
- masło utrzeć na białą, puszystą masę
- dodawać po 1 żołtku, miksując każde po 30 sekund
- dodać ziarenka wanilii, skórkę i sok z cytryny, miksować na średnich obrotach do połączenia się składników
- dodać krem krówkowy, łyżka po łyżce
- ubić pianę z białek na sztywno, dodać do ciasta i pomału dodawać mąkę, delikatnie całość mieszając - ja już to robiłam na najmniejszych obrotach, tylko do połączenia się składników
- wyłożyć masę do przygotowanej formy i piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni około 30-40 minut, po pół godzinie sprawdzić, czy patyczek jest suchy
- gdy ciasto jest suche , wyjąć z piekarnika, lekko ostudzić i wyjąć z foremki, żeby całkowicie ostygło
- obficie posypać cukrem pudrem
Smacznego;)
sobota, 8 grudnia 2012
Pieczony pstrąg - cała tuszka
Na takie wydanie pstrąga każda pora roku jest dobra, nawet na Święta, w pierwszy czy drugi dzień byłaby idealna na rodzinny obiad. Bardzo szybka w przygotowaniu, łatwa w zjedzeniu, poprostu pyszna! Polecam!
Składniki dla 2 osób:
Składniki dla 2 osób:
- 2 tuszki pstrąga - już wypatroszonego o wadze około 350-400 każda
- 4 łyżki masła
- 5-6 gałązek tymianku
- 1 cytryna
- 2 ząbki czosnku
- świeżo zmielona sól
Przygotowanie:
- pstrągi dokładnie umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem
- masło włożyć do miseczki, dodać do niego rozgniecione ząbki czosnku, dokładnie wymieszać, uformować wałeczek i w woreczku foliowym schować do schłodzenia do zamrażarki na 10-15 minut
- natrzeć tuszki od środka solą
- cytryny pokroić na 8 cząstek
- nagrzać piekarnik do 230 stopni
- do środka każdego pstrąga włożyć po 2-3 gałązki tymianku, 2 kawałki czosnkowego masła i po 3 cząstki cytryny
- na wierzchu ułożyć po 2 plasterki czosnkowego masła, skropić sokiem z pozostałych cząstek cytryny, oprószyć świeżo zmieloną solą morską, posypać tymiankiem - świeżym
- piec w nagrzanym piekarniku około 20-25 minut, tuż po wyjęciu z piekarnika polać każdego pstrąga powstałym sosem
- i wyłożyć na talerze, my zjedliśmy samą rybę, popijaliśmy białym winem i już nic więcej nam nie było trzeba
Smacznego;)
środa, 28 listopada 2012
Makaron, szpinak, cukinia i mascarpone
Uwielbiam takie obiady, kiedy jest zielono, szybko i pysznie. Uwielbiam, kiedy moi Panowie pytają co będzie na obiad, czekają oczywiście na kawał mięsa i na widok takie makaronu robią: WoW;)
Nie przedłużając przechodzę do przepisu.
Składniki:
Nie przedłużając przechodzę do przepisu.
Składniki:
- ulubiony makaron - ja dałam penne - ilość dla 3 osób
- 4 łyżki masła klarowanego
- 200 g szpinaku w liściach - dałam swój - osobiście przez siebie zamrożony
- 1 mała młoda cukinia
- sok z 1/2 cytryny
- 1 łyżka czosnku niedźwiedziego
- 150 g mascarpone
- 15 listków świeżej bazylii
- świeżo zmielony czarny pieprz i świeżo zmielona sól morska
Przygotowanie:
- ugotować makaron według przepisu na opakowaniu
- cukinię umyć, osuszyć, odciąć szypułkę i pokroić w plasterki - około 0,5 cm, przyprawić świeżo zmieloną solą
- rozgrzać 1 łyżkę masła i na niej usmażyć cukinie, po 1-2 minuty z każdej strony, zdjąć na talerzyk
- dodać resztę masła i na tej samej patelni poddusić szpinak około 3-4 minuty
- dodać sok z cytryny, świeżo zmielony pieprz, sól i pokrojone liście bazylii
- dodać mascarpone, dokładnie wymieszać, doprowadzić do zagotowania
- dodać makaron, całość dokładnie wymieszać na patelni, wyłożyć na talerz
- podokładać wcześniej podsmażoną cukinię, podawać z pokrojonym w kostkę pomidorem
Smacznego;)
sobota, 17 listopada 2012
Kawa cytrusowo-miodowa
Za oknem coraz zimniej, za chwilę Święta i okazja do napicia się innej kawy niż zwykle.
Zapraszam Was na moją cytrusową kombinację, która ma bardzo ciekawy smak i sprawia, że w głowie rodzą sie kolejne przepisy na ten cudny gorący napój.
Ten przepis znajdziecie również na stronie przepisy na kawe.
Składniki na 2 porcje:
Zapraszam Was na moją cytrusową kombinację, która ma bardzo ciekawy smak i sprawia, że w głowie rodzą sie kolejne przepisy na ten cudny gorący napój.
Składniki na 2 porcje:
- 2 filiżanki gorącej, świeżo zaparzonej kawy rozpuszczalnej
- skórka z połowy cytyny
- skórka i sok z połowy limonki
- miód do smaku, na jedną filiżanką proponuję 2 łyżeczki
- kilka goździków - 4-6 sztuk
W rondelku podgrzać przyprawy - sok z limonki, skórki z cytyny i limonki, kilka goździków - około 1-2 minut, ciągle mieszając, na średnim ogniu
Wyjąć skórki, wlać kawę i dodać miód, mieszać aż do rozpuszczenia się miodu.
niedziela, 16 września 2012
Dynia słodzona
To moja druga propozycja na dynię do słoika. Syrop pachnie pięknie, dynia z tego przepisu zapowiada się na słodkie co nie co. Tak samo jak marynowaną polecam ją do białych mięs, serów, do sałatek owocowych i warzywnych, do tartaletek czy innych słodkich wypieków.
Przepis z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej, tym razem jest to propozycja z regionu Kurpie.
Składniki:
Przepis z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej, tym razem jest to propozycja z regionu Kurpie.
Składniki:
- 1 kg miąższu dyni (oczyszczonej z pestek i skóry)
- sok i otarta skórka z cytryny
- 600 g cukru
- po 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu, tłuczonych goździkow
- po 4-5 ziarenek pieprzu i ziela angielskiego
Przygotowanie:
- dynię kroimy w dość dużą kostkę, wrzucamy na lekko osolony wrzątek i gotujemy 1 minutę
- wyjmujemy łyżką cedzakową a do wywaru wrzucamy pieprz, ziele i cukier, mieszając, gotujemy około 3-4 minuty
- dodajemy cynamon, goździki, otartą skórkę i sok z cytryny, przykrywamy i gotujemy około 6-7 minut
- kostki dyni układamy w wyparzonych słoikach, zalewamygorącym syropem, zamykamy i pasteryzujemy około 10 minut od momentu zagotowania się
- wynosimy w chłodne, ciemne miejsce
Smacznego;)
środa, 5 września 2012
Cytrynowy dżem z cukini
Odkryłam go dopiero w tamtym roku na Wielkim Żarciu i próbowałam z różnymi smakami galaretek, pozostaję jednak tylko przy cytrynowej - najlepiej nam zasmakowała.
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
Troszkę podkręciłam go o skórkę i sok z cytryny, pomijając przy tym zupełnie kwasek cytrynowy.
Nie dodawałam też olejku, bo według mnie jest zbędny.
Tak samo nie bawię się w krojenie w drobną kostkę ani ścieranie, kroję jak mi wygodnie w dość duże kawałki, a już ugotowaną traktuję blenderem i już.
Po oryginalny przepis zapraszam tutaj, ja podaję go tak, jak już robię sama.
Składniki na 10 słoiczków o pojemności 0,2 l:
- 2,5 kg obranej, już bez pestek cukini
- 0,5 kg cukru
- 2 galaretki cytrynowe
- skórka i sok z 1 cytryny
Przygotowanie:
- cukinię umieszczam w garnku, podlewam wodą - około pół szklanki i gotuję do miękkości, co jakiś czas mieszając - taka ilość mieści się w garnku 5 l
- jak już kawalki cukini są miękkie, gotują się około 40-50 minut, potraktować je blenderem i zmiksować na gładką masę
- dodać cukier, galaretki, wymieszać
- dodać skórkę i sok z cytryny
- gotować wszystko razem około godziny
- gorące nakładać do słoików - ja część spakowałam w weck-i, które potem dla bezpieczeństwa zapasteryzowałam na mokro - około 15 minut, a zwykłe twisty mocno zakręciłam i zostawiłam do calkowitego wystygnięcia
Smacznego;)
czwartek, 23 sierpnia 2012
Mus jabłkowy z imbirem i cytryną
W domu zapachniało jesienią pięknego letniego popołudnia. M. obierał mi jabłka a ja dzielnie ścierałam spory kawałek imbiru.I choć zazwyczaj w pierwszej kolejności robię zwykły mus, o którym wkrótce na blogu, to taki smakowy od paru lat świetnie sprawdza się w mojej kuchni.
Idelany do naleśników, na kanapkę - taki dżemik jablkowo-imbirowy, do drożdżówki i wszelkich orientalnych jabłeczników. Nawet sam spełnia rolę pysznego deseru a podgrzany z dodatkiem lodów, to już istna bajka.
Składniki:
Idelany do naleśników, na kanapkę - taki dżemik jablkowo-imbirowy, do drożdżówki i wszelkich orientalnych jabłeczników. Nawet sam spełnia rolę pysznego deseru a podgrzany z dodatkiem lodów, to już istna bajka.
Składniki:
- 2,5 kg obranych jabłek
- 0,5-0,7 kg cukru - zależy od tego jak słodkie lubimy
- 3 łyżki świeżego startego imbiru
- sok i skórka z 2 cytryn
Przygotowanie:
- pokrojone jabłka podlewamy niewielką ilością wody i gotujemy na średnim ogniu około 30-40 minut, mieszając od czasu do czasu
- dodajemy cukier (sprawdzamy jak slodkie są jabłka), imbir, startą skórkę i sok z cytryn, mieszamy i gotujemy 20-25 minut
- jak jabłuszka, wszystkie kawałki są już rozgotowane, gorące nakładamy do słoików, zakręcamy (ja zostawiam takie słoiki na całą noc a na drugi dzień pasteryzuję, bo mus lubił mi się popsuć, niby słoiki się zassały pod wpływem gorąca, ale płatały mi psikusa, stąd to polecam pasteryzowanie, 20 miut od zagotowania na 1 l słój, 15 minut na mniejsze)
Smacznego;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)