logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bita śmietana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Słodki poniedziałek i Bita śmietana z sosem truskawkowym i owocami

Te moje Słodkie Poniedziałki lecą jak szalone, jeden za drugim;)
Wczorajszy wieczór piekłam chleby, na ciasto zabrakło sił, a kiedy rano chciałam zabrać się za ciacho, nie wyrobiłam się, bo już musiałam wychodzić do pracy. Wróciłam też na tyle poźno, że nie zdążyłabym "obfocić", a wszyscy czekaliśmy na ten dzień - słodki dzień ;)
Ku uciesze M. i Iskierki ubiłam w swoim super robociku bitą śmietanę, dodałam znalezione w domu owoce i całość polałam sosem truskawkowym!
Wyszło pysznie!

niedziela, 2 lutego 2014

Tort urodzinowy Iskierki - bez pieczenia! Oreo, knoppers, m&m-sy

Jeszcze 5 lat temu, o tej porze chodziłam z moją Iskierką pod sercem, czekałam z utęsknieniem i wielką niewiadomą jaki będzie, jak damy radę, czy będę wystarczająco dobrą Mamą....
O tym dowiaduję się każdego dnia, jak każdy popełniam blędy i już dziś z perspektywy czasu kilka rzeczy zrobiłabym inaczej, ale dziś i tu - na blogu - nie o tym, a o torcie, który został nazwany przez Iskierkę:

NAJPIĘKNIEJSZYM TORTEM, JAKI WIDZIAŁ ŚWIAT ;)



Dziś już wiem, że JESTEM MAMĄ WYJĄTKOWEGO CHŁOPCA, KTÓREGO KOCHAM NAJMOCNIEJ NA ŚWIECIE, Z KTÓREGO JESTEM DUMNA KAŻDEGO DNIA, KTÓREGO BĘDĘ WSPIERAĆ NAJLEPIEJ JAK POTRAFIĘ, KTÓREGO ... tak mogłabym pisać i wymieć - poprostu i aż KOCHAM I JESTEM BARDZO, BARDZO SZCZĘŚLIWA :)

Gościom Dominika tort się bardzo podobał i co najważniejsze smakował, zniknął co do ostatniego okruszka.

Zmontowałam go w nie całą godzinę tuż przed przyjęciem, bez pieczenia, wypełniony ulubionymi słodkościami Dominika ;) Możecie pominąć lub dodać inne słodycze do środka, jest bardzo łatwy w wykonaniu, a radość i uśmiech ukochanego Dziecka - bezcenna!

A zapomniałabym napisać najważniejsze: przyjęcie urodzinowe Dominika odbyło się w indyjskiej restauracji Ganesh, która na nasze szczęście mieści koło naszego domu ;)
Dzieci miały pięknie przygotowany osobny stół, same lepiły nanny, dostały przepyszne drinki z parasolką, a wszyscy zajadaliśmy się aromatycznymi smakołykami. Ekipa restauracji sprostała naszym oczekiwaniom i zniosła dzielnie nasze energetyczne dzieci - było wspaniale, wszyscy zachwyceni - DZIĘKUJEMY!!!

Urodzinki Dominik ma 6 lutego, a impreza była już wczoraj, w czwartek będzie kameralnie, ze wspomnieniami - pięknymi wspomnieniami :) 




Składniki na tort o średnicy 24 cm:
  • duże opakowanie biszkoptów lady fingers - 200 g
  • czekoladowe biszkopty - 100 g
  • 2 małe paczki oreo
  • 3 wafelki knoppers
  • 3 małe opakowanie m&m-sów
  • 5 łyżek słodkiej posypki
  • 5 łyżek kremu krówkowego
  • 150 ml herbaty waniliowo-różanej
  • 6 łyżeczek żelatyny
  • 0,5 l  schłodzonej śmietany 36 %
  • 1 kg mascarpone
  • 4 łyżki cukru pudru 

Przygotowanie:
  • w gorącej herbacie rozpuszczamy żelatynę , zosatwiamy do wystygnięcia
  • w misie miksera umieścić 300 ml śmietany, zacząć miksować około 4-5 minut na średnich obrotach, dodać 2 łyżki cukru pudru
  • pomału dodawać mascarpone - (zostawić około 5-6 łyżek do jasnej warstwy kremu)
  • w czasie kiedy mascarpone łączy się ze śmietaną układamy w obręczy biszkopty: najpierw na spód układamy czekoladowe, jasnymi obkładamy brzegi - żeby się ze sobą trzymały i nie przewracały (nie jest to łatwe zajęcie) ja delikatnie brzeg od środka biszkoptu smarowałam kremem z misy miksera i przyklejałam na około jeden do drugiego (kremu należy nabierać naprawdę mało, żeby nie "przeszedł" nam na zewnątrz)
  • kiedy już mamy wypełnioną tortownicę i obłożone brzegi dodajemy do miksującej się masy krem krówkowy i miksujemy jeszcze około 1-2 minut
  • dodajemy wystudzoną herbatę z żelatyną
  • wyłączamy mkiser, dodajemy rozkruszone knoppersy, mieszamy już łyżką i wykladamy równo krem na czekoladowych biszkoptach
  • wyrównujemy krem, rozkruszamy oreo, rozkładamy równomiernie lekko dociskając, wstawiamy do lodówki,żeby się schłodziło i ścięło
  • do misy miksera dodajemy resztę śmietany, ubijamy, pod koniec dodajemy pozostałe 2 łyżki cukru pudru, ubijamy na bardzo sztywno i dodajemy pozostałe mascarpone
  • wykładamy na schłodzoną warstwę, rozsypujemy m&m-sy, dosypujemy drobną słodką posypkę, która idelanie wypełni szczeliny pomiędzy kolorowymi słodkościami
  • zostawiamy do schłodzenia na minimum 2 godziny i zostawiamy w lodówce aż do samego podania
  • kroimy nożem kawałek co 1 biszkopt, tort jest wysoki i taka porcja będzie wystarczająca dla każdego Gościa, zawsze można zrobić dokładkę ;)


Smacznego :)

sobota, 11 stycznia 2014

Różane tiramisu

Ostatnio na poprawę humoru kupiłam sobie różany syrop - i zakochałam w nim od pierwszego wejrzenia, posmakowania, powąchania - jest bajkowy, takie elegancki, taki antyczny, taki.... magiczny! Uwielbiam!

Jeszcze tego samego dnia, po powrocie z pracy przygotowalam dwa desery z jego udziałem, dziś dzielę się przepysznym różanym tiramisu, którego przygotowanie trwa naprawde krótką chwilkę :)


Połączenie kawy i masy różanej jest idealne, wspaniale się usupełniają i tworzą słodką przyjemność.



 


Składniki na blaszkę o wymiarach 20 x 20 cm:
  • 12 podłużnych biszkoptów typu ladyfingers
  • 1 filiżanka kawy - około 100-120 ml kawy rozpuszczalnej (już ostudzonej) - 2 łyżeczki akwy zalewam wrzątkiem i zostawiam do wystygnięcia
  • 200 g mascarpone
  • 100 ml śmietany kremówki - 36 % -schłodzonej
  • 5 łyżek syropu różanego (dodałam firmy Monin)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • otarta skórka z 1/2 limonki
  • gorzkie kakao do posypania


Przygotowanie:
  • formę wyłożyć folią spożywczą lub papierem do pieczenia
  • nasączać biszkopt po biszkopcie i wyłożyć pierwszą warstwę 
  •  śmietankę ubić, dodać cukier puder, dodawać partiami mascarpone, miskować na średnich obrotach do połączenia się składników, dodać syrop i otartą skórkę z limonki - dokładnie połączyć z masą
  • masę podzielić na dwie części i jedną wyłożyć na nasączone biszkopty
  • kolejną partię biszkoptów nasączyć kawą i przykryć pozostałą warstwą masy
  • obficie posypać gorzkim kakao i schłodzić minimum godzinę w lodówce tuż przed podaniem


Tiramisu możecie przygotować też w pucharkach, ja następne tak właśnie przygotuję, muszę tylko w odpowiednio piękne pucharki się zaopatrzyć - co oznacza, że czekam na kolejny dzień, kiedy będę musiała się pocieszyć ;)



Smacznego :)

niedziela, 1 grudnia 2013

Kopiec kreta z pijanymi wiśniami i śmietaną o smaku tiramisu

Dziś pierwszy dzień grudnia, miesiąca, który pomimo pory roku bardzo lubię, bo i Mikołaj, Święta, moje urodziny, bo śnieg, bo kolędy, bo kilka dni, kiedy prawie wszyscy jesteśmy dla siebie życzliwi.... bo w końcu szansa na postanowienia na Nowy Rok, który tuż po grudniu na nas czeka, bo możliwość poprawy, przewartościowania dla nas, dla mnie spraw i rzeczy ważnych i ważniejszych.

Jak dobrze, że już jest ten Grudzień - Witam Was w nim pysznym ciastem, kopcem zwanym, choć w innej formie, ale o tym za chwilę ;)


Piekłam wczoraj dwa ciasta dla kolegi z pracy, na 1-sze urodzinki Jego ślicznej córeczki, mam nadzieję, że smakowały. I wśród nich stworzyłam taki prawdziwy w formie kopiec kreta choć z nie prawdziwym wypełnieniem, bo banany zamieniłam na maliny i kiwi, a zwykłą śmietanę na śmietanę migdałowo-kawową. Nawet szarlotka byla dziś "podkręcona" - pomarańczowa-gruszkowa z warstwą piegów z granatów ;)

Ścinając wierzch kopca, zostało mi dużo ciasta, a że śmietany w domu mi nie brakuje, zrobiłam większą porcję kremu i dla domowników też zmontowałam niedzielną słodkość.
Podam przepis na tortownicę o średnicy 18 cm, jak Ktoś nie ma, to jak na załączonym obrazku widzicie, można temu ciastu nadać każdy kształt :)





Składniki:
  • 2 szklanki mąki
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 i 1/2 szklanki  lub jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 4 łyżki kakao

  • 500 ml śmietany 36%
  • 2 łyżki kawy cappucino - najlepiej wanilinowej (w proszku)
  • 3-4 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka likieru amaretto
  • 50 g gorzkiej czekolady
  • ulubione owoce: dziś dałam wiśnie z % - a następnym razem dodam malin

Przygotowanie:
  • rozpuścić masło, ostudzić
  •  w misie miksera wymieszać suche składniki: mąkę, kakao, sodę, proszek do pieczenia
  • dodać wystudzone masło, jogurt i zacząć miksować na gładką i jednolitą masę
  • ciasto przełożyć do wyłożonej papierem formy i piec w nagrzanym do 18o stopni piekarniku około 40-45 minut do suchego patyczka
  • po tym czasie wyciągamy ciasto z piekarnika i zostawiamy do wystygnięcia
  • z ciasta ścianamy wierzch i "wydłubujemy" miąższ, musi zostać nam jakby taka tortownica z ciasta z brzegiem wysokim na około 2 cm i spodem, który nam utrzyma całe ciasto, kiedy już je wypełnimy
  • na spód wykładamy owoce - ja dałam wiśnie z wiśniówki
  • śmietanę ubijam na niskich obrotach z cukrem pudrem i kawą, dodaję rozdrobnioną czekoladę, likier amaretto i mieszam, musi być sztywna
  • ubitą śmietanę układam na owocach, kształtując kopiec i obkładam rozdrobnionym ciastem, które wcześniej wycięłam, lekko dociskając
  • tak przygotowane ciasto chłodzimy w lodówce przynajmniej godzinę przed podaniem


Smacznego ;)

sobota, 13 lipca 2013

Pavlova - moja pierwsza!

Też tak macie, że musicie "dojrzeć" do jakiegoś przepisu, dania, ciasta czy innego kulinarnego wyzwania?;) Ja od wielu lat miałam ochotę na zrobienie tego znanego deseru, bo ciastem ciężko jest nazwać słodką bezę z bitą śmietaną i owocami.


Żałuję, że tak długo zwlekałam, ale widocznie tak miało być;)
Udała się za pierwszym razem, idelanie wkomponowała w sezonowe jeżyny i borówki, zaserwowana na 1-szy dzień lipca, kiedy mój M. miał swoje urodziny;)


Ten idealny przepis na udaną i pyszną Pavlovą zaczerpnęłam od  Kasi z bloga Gotuję, bo lubię- Kasiu, Dziękuję!!! Zmieniłam troszkę wielkości składników w kremie i owoce;)




Składniki:

  • 5 białek z dużych jaj
  • 280 g drobnego cukru
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

  • 200 g mascarpone
  • 400 ml śmietany 36%
  • 3 łyżki cukru pudru

  • 200 g jeżyn
  • 200 g borówki
  • pestki z 1/2 granata
  • listki mięty

Przygotowanie:
  • ubić białka ze szczyptą soli na najwyższych obrotach miksera na sztywną pianę
  • dodać sok z cytryny
  • cukier łączymy z mąką ziemniaczaną i dodajemy łyżka po łyżce do już ubitych białek w około 1-dno minutowych odstępach
  • dodajemy tak do końca miksując cały czas na najwyższych obrotach - aż cukier się sjończy i piana będzie gęsta i błyszcząca
  • piekarnik nagrzewamy do 180 stopni
  • na blasze od piekarnika układamy papier i odrysowujemyna nim koł 0 średnicy około 22 cm
  • na papier wykładamy pianę, najlepiej uformować jest wyższe boki z piany
  • wstawiamy bezę do nagrzanego piekarnika do 180 stopni i odrazu zmniejszamy temperaturę do 120 stopni, pieczemy: czytaj suszymy ją 2 godziny
  • po tym czasie studzimy przy uchylonych drzwiczkach
  • na drugi dzień robimy krem (chociaż ja rano upiekłam bezę a już późnym popołudniem ją dokańczałam)
  • w misie miksera umieszczamy mascarpone, śmietanę i miksujemy aż krem będzie puszysty i gęsty, pod sam koniec dodajemy cukier puder
  • masę delikatnie wykładamy na bezę, dekorujemy owocami - u mnie jeżyny, borówki i granat oraz listkami mięty


Smacznego;)

środa, 12 czerwca 2013

Cytrynowy śmietanowiec

Podczas mojej wizyty w Elblągu nabyłam wiejskie masło, twaróg i śmietanę. Miałam jej ponad 3 l i chciałam ją spożytkować najlepiej i najpyszniej jak się da:)

Ostatnie upały, te jeszcze majowe same podpowiedziały, co by z niej zrobić i wybór w pierwszej kolejności padł na śmietanowca, który robiłam przez kolejne 3 dni, aż .... skończyła się moja wiejska śmietana;)


Można oczywiście zrobić go z kremówką dostępną w sklepach, ale to już nie ten sam smak i nie ta sama struktura ciasta. Będzie delikatniejsze i bardziej kremowe, a to jest śmietankowe, lekko kwaskowe  i cudnie kaloryczne - czuć to było przy każdej łyżeczce;)




Składniki na keksówkę o wymiarach 26x15x9:
  • 6 kruchych ciastek - dałam BelVita - z kremem truskawkowym, ale mogą być zwykłe kruche, herbatniki czy nawet biszkopty
  • 0,5 l wiejskiej śmietany (może być kremówka 30% lub 36%)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 galaretki cytrynowe
  • świeże owoce lub konfitura - dałam malinową, kilka łyżek

Przygotowanie:
  • rozpuścić galaretki w 700 ml wody, wystudzić
  • formę wyłożyć folią spożywczą
  • ciasteczka wyłożyć na spód 
  • w misie miksera umieścić śmietanę i ubić - po około 2 minutach ubijania dodać cukier puder
  • pod koniec ubijania pomału dodawać wystudzoną galaretkę, około 500 ml miksując już na najmniejszych obrotach, resztę zostawić do dekoracji wierzchu śmietanowca
  • wyłożyć masę na herbatnikowy spód, poukładać owoce lub jak ja, ponakładać kilka łyżeczek malinowej konfitury
  • wstawić do lodówki, żeby stężało
  • po około 30-40 minutach na wierzch wyłożyć pozostałą - tężejącą już galaretkę i całość schłodzić przynajmniej 1-2 godziny


Smacznego;)

środa, 22 maja 2013

Malt Cake czyli amerykański tort czekoladowy

Dawno, dawno temu.... tak powinnam zaczą historię o tym torcie i amerykańskim etapie w moim, naszym życiu;)

Jak wiecie albo i nie, od paru lat a dokładniej od 5 jestem żoną M., choć razem już 12 rok nam leci;)
Poznaliśmy się w amerykańskiej restauracji, M. pracował na kuchni, ja byłam kelnerką.
I mogłabym dużo więcej napisać, ale jest to blog kulinarny, więc niech taki zostanie;)

Z okazji naszej ostatniej rocznicy, postanowiłam przygotować Malt Cake, który był głównym składnikiem jednego z najlepszych deserów, ale o nim też innym razem i przy okazji kolejnego wypieku tego pysznego ciasta!


Po ponad 10 latach jakie minęły jak już tam nie pracujemy, przygotowałam ten tort drugi raz w swoim życiu (pierwszy jakieś z 3 tygodnie temu na zamówienie dla Przyjaciela - nie miałam pojęcia jak będzie smakował, podobno był pyszny i zjedzony został w pierwszej kolejności).

Nie wiedziałam czego się spodziewać i powiem Wam, że wyszedł pyszny, idealny, wilgotne ciasto - choć bez nasączania, świetny krem, najlepszy na 2-3 dzień jak swoje odstoi - mieliśmy szczęście, że cały weekend nas nie było w domu, inaczej bym tego nie mogła stwierdzić;)))


Polecam, jest prosty do zrobienia i jak lubicie czekoladowe torty, to napewno będzie Wam smakował!

Przepis mam.... no właśnie skąd ja mam przepis, gdzieś potajemnie spisany kilkanaście lat temu na już wypranej karteczce, na szczęście udało mi się go odczytać;)





Składniki na tortownicę o średnicy 22 cm:

  • 400 g mąki
  • 500 g cukru pudru
  • 20 g sody
  • 70 g ciemnego kakao

  • 4 duże jajka
  • 300 ml kefiru
  • 300 ml oleju
  • 300 ml gorącej wody

  • 0,5 l śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • 300 g czekolady w tym 200 g gorzkiej i 100 g mlecznej
  • 1 żółtko

Przygotowanie:
  • do miski wsypujemy wszystkie suche produkty: mąkę, cukier, sodę i kakao, mieszamy
  • do miski miksera dodajemy jajka, olej i kefir  - miksujemy, żeby wszystko się ze sobą połączyło, dodajemy wymieszane suche produkty, miksujemy i na sam koniec wlewamy gorącą wodę, szybko miksujemy i wylewamy na przygotowaną formę - wyłożoną papierem (ciasto będzie dość płynne, takie ma być)
  • wstawiamy do nagrzanego piekarnika do 160 stopni i pieczemy około 40-45 minut
  • wyciągamy, zostawiamy do całkowitego wystygnięcia (najlepiej upiec je dzień wcześniej)
  • z bardzo dobrze ostudzonego ciasta wycinamy 3 krążki o tej samej grubości 
  • czekolady rozpuszczamy w kąpieli wodnej
  • śmieatnę ubijamy z dodatkiem cukru pudru, pomału dodajemy ostudzoną, rozpuszczoną czekoladę
  • na sam koniec dodajemy żołtko które sprawi, że masa będzie nam błyszczeć 
  • powstałym kremem przekładamy krążki czekoladowego ciasta, ja zazwyczaj daję tyle masy, jaką grubość ma ciasto, a brzegi i wierzch smaruję tylko do pokrycia
  • przełożony tort schładzamy w lodówce najlepiej przez całą noc, podajemy w towarzystie bitej śmietany i wisienki koktajlowej (ja z racji naszej rocznicy dałam cukrowe serucha)


Smacznego;)

czwartek, 14 lutego 2013

Tort czekoladowo - truflowy - Czekoladowe serce

Kiedy spytałam kilka tygodni swojego synka, jaki chce tort na urodzinki, odpowiedział: czekoladowe serce z chrupiącymi kuleczkami.
Spytałam, dlaczego serce, bo że czekoladowy i jego ulubione kolorowe cukiereczki, to nie byłam zdziwiona, tak więc Dominik powiedział, że serce jest oznaką Miłości i że cały czas mu mówię, że Go Kocham najmocniej na świecie, więc ma być serce;)

Jako kochająca mama, spełnilam życzenie synka i z przyjemnością będę spełniać kolejne;)


I miałam mały problem, bo formy w kształcie serca nie mam, te, które spotykałam w sklepach były płaskie i takie, nie w moim serc- owym stylu;) Upiekłam więc sama okrągły biszkopt i je wycięłam, takie, jakie uwielbiam najbardziej: pękate i soczyste;)


Masa była zainspirowana przepisem na trufle z bloga Asiejki z kilkoma moimi dodatkami, były też chrupiące okruszki, które dostałam od zaprzyjaźnionego szefa Kuchni i oczywiście ulubione, kolorowe słodkości:)






Składniki:

  • 6 jaj
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 6 łyżek ciemnego kakao

  • 200 g mascarpone
  • około 1,5 - 2 łyżki masła
  • około 250 g czekolady deserowej
  • 1 łyżka golden syrupu (może być miód)
  • 200 ml śmietany kremówki
  • 1 śmietan fix
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 400 g kolorowych cukiereczków 
  • 1/2 szklanki mocnego naparu posłodzonej owocowej herbaty - użyłam truskawkowej z wanilią


Przygotowanie:
  • jaja, cukier i cukier waniliowy ubijać mikserem bardzo długo, aż masa będzie bielusieńka - około 10-15 minut
  • dodać mąkę i proszek do pieczenia i już na małych obrotach miksować tylko do połączenia
  • piec w 150-160 stopniach około 35-45 minut, do suchego patyczka
  • wystudzić - najlepiej upiec dzień wcześniej i pokroić na krążki lub tak jak ja, najpierw nadać kształt serca i wtedy przekroić na dwie części


  • masło i mascarpone umieścić w garnku, podgrzewać na średnim ogniu ciągle mieszając aż się połączą
  • dodać połamaną na kawałki czekoladę i golden syrup i mieszać aż się wszystko ze sobą połączy w jednolitą masę
  • ostudzić, odłożyć 1/3 masy i posmarować nią jak już wystygnie górny krążek, który posypać obficie m&m- sami
  • ubić schłodzoną śmietanę, pod koniec dodać śmietan fix i cukier puder
  • pomału do śmietany dodawać masę truflową i miksować do połączenia się składników, będzie gęsta, kremowa
  • resztę cukierków pokroić na 4-ry i dodać do masy, zostawić około 1/2 szklanki na brzegi ( ja zanim nałożyłam krem, posypałam biszkopt takimi słodkimi mini płateczkami o kakaowym smaku, żeby cukiereczki za bardzo nie puściły mi kolorów ze swoich słodkich skorupek)
  • położyć biszkopt na docelowy talerz, nasączyć, posmarować kremem, docisnąć drugim biszkoptem - tym już udekorowanym i ozdobić resztą cukiereczków brzegi, lekko je dociskając,
  • schłodzić w lodówce około 1-2 godzin


A poniżej na zdjęciu wszystkie słodkości jakie przygotowałam na urodziny dla naszego Synka;)



Smacznego;)

piątek, 16 listopada 2012

Moje I-sze Urodziny i Tort!

Dziś, w 1-sze urodziny mojego bloga zapraszam Was Wszystkich na tort, który choć zaplanowany był w mojej głowie od kilkunastu dni, przysporzył mi wiele kłopotów;)


Miał wyglądać zupełnie inaczej, jaki jest, oceńcie sami i częstujcie się bo jest ogromny i starczy dla Wszystkich;)
Pewnie wynika to z reguły, że im bardziej się staramy, tym bardziej coś nam nie wychodzi;)


Nie będę pisać o swoich statystykach, Kto chce, może je zobaczyć, są widoczne na blogu, ale chcę napisać o wspaniałych znajomościach, o kilku naprawdę mi bardzo bliskich osobach, które dzięki blogowaniu w kulinarnej sferze poznałam;)
I choć są to tylko znajomości czysto wirtualne, to są dla mnie bardzo ważne i wyjątkowe! 

Dziękuję Wam za odwiedziny, komentarze, szczególnie te, w których piszecie, że skorzystaliście z przepisu i że trafił on w Wasze kubki smakowe. To Wy sprawiliście, że jestem tu aż rok i nie myślę już ile będzie trwała ta moja blogowa przygoda, tylko działam - gotuję, fotografuję - nie będę skromna, ale z dnia na dzień coraz lepiej mi to wychodzi;) i dzielę się z Wami przepisami.

Na koniec podziękuję sama sobie, wiem, brzmi dziwnie, ale dzięki blogowi nauczyłam sie piec wspaniałe chleby, bułki, chałki i sprawiłam, że mój dom, stał się dla mnie prawdziwym domem!

A już teraz zdradzę Wam przepis na tego wielkiego paskudnika, który wczoraj za nic w świecie nie chciał stać się takim jakim miał być... a dziś sfotografowanie go było dla mnie kolejnym trudnym zadaniem... Gwarantuję, że on dużo lepiej smakuje niż wygląda! 





Składniki:
  • 6 dużych wiejskich jaj
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 łyżki kakao
  • 100 g puree z dyni
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia - jak nie mamy wiejskich jaj


  • 1,5 l śmietany 36%
  • 9 łyżeczek żelatyny
  • 150 ml gorącej wody
  • 600 g mascarpone
  • 600 g jagód ze słoika, takich w cukrze
  • 6 łyżek golden syrupu
  • 1 cytryna
  • 100 ml likieru kokosowego
  • 200 g czekolady kokosowej (można dać mleczną)

  • 8 białek - 300 g 
  • 400 g cukru
  • 3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżeczki octu cydrowo-jabłkowego (można dać jabłkowy)



Przygotowanie:

upiec biszkopt: 
  • jaja, cukier i cukier waniliowy ubijać mikserem bardzo długo, aż masa będzie bielusieńka - około 10-15 minut
  • dodać mąkę i proszek do pieczenia, kakao i już na małych obrotach miksować tylko do połączenia
  • dodać puree z dyni, delikatnie wymieszać i odrazu wyłożyć na tortownicę, której tylko dno zabezpieczam papierem do pieczenia
  • piec w 150-160 stopniach około 40-45 minut, do suchego patyczka
  • wystudzić, przekroić na 3 cienkie blaty

upiec bezę:
  • białka umieścić w misie miksera i ubić na sztywną pianę
  • dodawać po 1 łyżce cukru, chwilę miksując łyżka po łyżce
  • na sam koniec dodać mąkę ziemniaczaną i ocet, miksując wszystko jeszcze 3-4 minuty
  • na blasze wyłożonej papierem odrysować koło wielkości biszkoptu i jak najszybciej wyłożyć na nie ubitą pianę
  • piec pierwsze 30 minut w 120 stopnaich, następnie zmniejszyć do 100 stopni i piec-suszyć 2,5 godziny- przepis podpatrzyłam na Kwestii Smaku, wyjąć, wystudzić


  • odcedzić jagody od soku
  • soku zostawić około 100 ml, dodać do niego sok z cytryny, likier kokosowy - tym nasączałam blaty biszkoptu

  • na tortownicy ułożyć pierwszy blat biszkoptu, nasączyć sokiem
  • żelatynę rozsypuję do 3 miseczek po 3 łyżeczki, zalewam wrzątkiem  (50 ml) najpierw jedną, dokładnie mieszam, żeby się rozpuściała, zostawiam do przestudzenia
  • w misie miksera umieścić 500 ml schłodzonej śmietany, ubić, uważać, żeby ją nie przebić, ja zawsze ubijam na najwyższych obrotach około 4-5 minut, dodać pod koniec ubijania 200 g mascarpone, 3 łyżki golden syrupu i 300 g odsączonych jagód, zmiksować 2-3 minuty, zmniejszyć obroty miksera, dodawać po łyżeczce cały czas miksując, wyłożyć na biszkopt, równo rozprowadzić, przykryć drugim biszkoptem, delikatnie docisnąć
  • nasączyć biszkopt
  • pokroić na małe kawałeczki czekoladę
  • zalać kolejną żelatynę wrzątkiem, dokładnie wymieszać
  • w misie miksera umieszczamy kolejne 500 ml kremówki, ubijam, pod koniec dodaję mascarpone 200 g,  zmniejszam obroty i dodaję przestudzoną żelatynę łyżeczka po łyżeczce
  • na sam koniec dodaję pokrojoną czekoaldę i już na minimalnych obrotach mieszam krótką chwilę, wykładam na biszkopt, równo rozprowadzam, przykrywam już ostatnim biszkoptem
  • nasączam biszkopt
  • zalewam już ostatnią miseczkę z żelatyną wrzątkiem (50 ml), dokładnie mieszam, żeby się cała rozpuścila
  • umieszczam ostatnie 500 ml chłodzonej kremówki w misie miksera, ubijam, pod koniec dodaję 200 g mascarpone, jagody (300g) , golden syrup - 3 łyżki i pozostały sok, którym nasączałam biszkopt, zmniejszam obroty i dodaję żelatynę, łyżeczka po łyżeczce jeszcze chwilę miksując
  • wykładam masę na nasączony blat
  • delikatnie przenoszę wystudzoną bezę na sam szczyt tortu, jest to moja prosta i przesłodka dekoracja, która zwieńcza moje urodzinowe dzieło


Smacznego;)

p.s. wyniki konkursu podam wieczorem, kiedy na spokojnie przejrzę Wasze komentarze;)

czwartek, 15 listopada 2012

Kawa, kahlua i tonka

Z samego rana zapraszam Was na pyszną kawę, sądzę jednak że sprawdzi się dopiero w weekend, bo z procentami, polecam, jest pyszna!




Kawa z likierem i tonką/ na 1 porcję
  • -30 ml kawowego likieru kahlua
  • -150 ml świeżo zaparzonej kawy - rozpuszczalna Jacobs Gronat Gold
  • -2 łyżki bitej śmietany
  • -2 szczypty świeżo startej tonki

Zaparzyć kawę w szklance, wlać kahluę, dodać cukier - 1 łyżeczka wystarczy, dodać 1 szczyptę tonki, dokładnie wymieszać.
Bardzo powoli nakładać łyżką bitą śmietanę - najlepiej taką świeżo ubitą 36%)
Zetrzeć ziarenko tonki.
Nie mieszać, tylko pić kawę razem ze śmietanką.

Smacznego;)

wtorek, 30 października 2012

Jabłecznik z malinami i orzechami na kruchym cieście

Jabłecznik czy szarlotka... sam, sama... z kruszonką, czy w kratkę, ze świeżych jabłek, z musu a może tych "na szarlotkę"... z lukrem, cukrem pudrem, bitą śmietaną...
Niby takie zwykłe ciasto, ale wybór trudny!


W ten oto sposób powstała nowa kombinacja jabłecznika - bo padło na mus z zatopionymi w nim malinami i orzechową górą  posypaną tuż przed zjedzeniem cukrem pudrem!


Muszę jednak nadrobić zaległości na te wszystkie inne ciasta z jabłkami, bo szybko się je robi i jeszcze szybciej zjada, więc szkoda, żebym takie przepisy zachowała tylko dla siebie!



Składniki:

  • 0,5 kg mąki
  • 100 g cukru
  • 200 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka cukru waniliowego

  • 1 szklanka malin - dałam mrożone
  • 1 l słoik musu jabłkowego

  • 250 ml śmietany kremówki 36%
  • 100 g zmielonych orzechów - dałam pół na pół włoskie i laskowe
  • 100 g cukru pudru

  • cukier puder do posypania tuż przed podaniem

Przygotowanie:
  • blachę wysmarować masłem lub wyłożyć papierem do pieczenia
  • wsypać mąkę do miski, dodać cukier, cukier waniliowy, wkroić jak najdrobniej zimne masło, dodać jajko i zagnieść kruche ciasto, po czym włożyć do lodówki na 30 minut
  • następnie rozwałkować je na wielkość blachy i podpiec w 180 stopniach około 15 minut
  • w tym czasie ubić bitą śmietanę, pod koniec dodać cukier puder , jeszcze chwilę poubijać, dodać orzechy, wymieszać
  • w piekarniku zmniejszyć temperaturę do 150 stopni
  • na podpieczone ciasto wyłożyć mus jabłkowym, równo rozsmarować, rozsypać maliny i wyłożyć masę orzechową
  • piec około 50-60 minut w 150 stopniach, wyjąć z piekarnika, zostawić do całkowitego ostygnięcia
  • posypać cukrem pudrem tuż przed podaniem



Smacznego;)


niedziela, 23 września 2012

Sernik waniliowy na zimno

Lato pożegnałam sernikiem waniliowym na zimno z owocami i galaretką. Jest to jednak ciasto-deser, które cały rok gości na moim stole i jest jednym z obowiązkowych na kilku imprezach.


Zamiast w tradycyjnej tortownicy zrobiłam 3 dość pokaźne pucharki i 2 słoiczki na wynos, które M. wziął ze sobą do pracy.


Szybciutkie w zrobieniu, pyszne i rześkie w jedzeniu, idealnie smakowały, bo ostatnie dni lata były w moim mieście pełne słońca.


Ta ilość normalnie ląduje w tortownicy o średnicy 28 cm.




Składniki:

  • 500 g ulubionego serka waniliowego
  • 200 ml śmietany kremówki 36%
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny
  • 2 galaretki - u mnie 2 smaki - cytryna i truskawka
  • owoce w ilości jaką lubimy, u mnie w wresji pucharkowej około 700 g

Przygotowanie:
  • galaretki rozpuszczamy, każdą osobno i każdą w 400 ml
  • żelatynę namaczamy w 6-7 łyżkach gorącej wody, mieszamy do całkowitego ropuszczenia się
  • na dno pucharków układamy owoce - ja dałam mrożone maliny i truskawki, dzięki temu szybciej mi stężała i wkładamy do lodówki
  • ubijamy śmietanę, pod koniec dodajemy cukier puder
  • następnie już na małych obrotach do ubitej kremówki dodajemy serek i pomalutku, łyżeczka po łyżeczce rozpuszczoną żelatynę
  • masę wykładamy do pucharków na galaretkę z owocami, wstawiamy do lodówki na 20-30 minut
  • po tym czasie układamy resztę owoców na masę sernikową i zalewamy drugim smakiem tężejącej galaretki
  • wstawiamy do lodówki na 1-2 godziny - w przypadku 1 dużego ciasta na dno warto ułożyć biszkopty (dodałam po 3 sztuki do pucharków) i całość chłodzić kilka godzin, przynajmniej 4



`Smacznego;)

wtorek, 3 lipca 2012

Torcik śmietanowo-ananasowy i mini urlop

Był mini torcik na urodziny M., będzie mini urlop na wyspie u Mamy;)


Ja odpocznę, nasz synek się wybiega po wsze czasy w ogrodzie, ja pochodzę po plaży, po lesie, po łące, ogrodzie, po polu,... M. sobie ryby połowi, ognisko i grilla rozpalimy,... nie będę gotowac ani piec, wszystko pyszne i wyjątkowe będę miała podstawione pod nos, normalnie all inclusive u Mamy;)

Wy też moi czytelnicy, odwiedzający, moje koleżanki i koledzy sobie ode mnie chwilkę odpoczniecie, bo tak jak w tytule i tort i urlop są w wersji mini, będziemy już w piątek w domu, chcemy te 3 dni weekendu spędzić na spokojnie w swoich czterech ścianach, nie lubię tak prosto z wakacji wracać odrazu do pracy, lubię chwilę pobyć w domu.

I tym słodkim, malutkim torcikiem, ale wiem, że wirtualnie wystarczy dla Wszystkich, chcę się pożegnać na kilka dni, które po takim tempie w jakim żyję od kilku lat, dadzą mi naprawdę wiele sił.


Moja pierwsze przerwa na blogu:(


Zapraszam na torcik:)



Składniki:
  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 400 ml śmietany 36%
  • 2 śmietan-fixy
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 szklanka ananasa z puszki drobno pokrojona
  • 3 łyżki wiórek kokosowych
  • kilka-nascie cukiereczków na ułożenie z nich wieku i świeczka;)

Przygotowanie:
  • jaja, cukier i cukier waniliowy ubijać mikserem bardzo długo, aż masa będzie bielusieńka - około 10-15 minut
  • dodać mąkę i proszek do pieczenia i już na małych obrotach miksować tylko do połączenia
  • piec w 150-160 stopniach około 35-45 minut, do suchego patyczka
  • wystudzić, przeciąć na 3 cieniutkie blaty
  • schłodzoną kremówkę ubić z cukrem pudrem i śmietan-fixem
  • dodać do niej odsączony, pokrojony ananas, wymieszac, podzielić masę na 3 części
  • ułożyć pierwszy blat, na to jedna część śmietany z ananasem
  • drugi blat, śmietana z ananasem
  • przykrywamy 3 blatem - ja nie kładłam masy na wierzch, bo zawsze z tego biszkoptu mam na wierzchu wręcz taką "bezową warstwę" i szkoda mi było ją zasłaniać, stąd trzecia część masy posłużyłam mi do posmarowania brzegów torcika, które posypałam wiórkami kokosowymi
  • schłodzić w lodówce kilka godzin
  • rano, na wierzchu z cukiereczków ułożyłam wiek, wsadziłam świeczkę i gotowe    

Smacznego;)

środa, 27 czerwca 2012

Tort śmietanowo-bezowo-truskawkowy z mascarpone

Ten tort powstał na przyjęcie z okazji chrzcin, miał być biały a jednak truskawkowy, bez napisów, wielu ozdób, myślę, że mi się to udało, bo po przyjęciu zadzwoniła Pani i bardzo sobie chwaliła, goście pytali w jakiej cukierni go kupiła, więc mam super reklamę;)



Pomysł szybko zrodził się w mojej głowie, jest prosty i pyszny, podobną wersję ale tym razem dla mojego M. popełnię w ten weekend bo ma chłopak urodziny;)


Nie mam zdjęć w przekroju, te też były robione w pośpiechu, ale jak pisałam chwilę wyżej podobną wersję tylko z innymi owocami robię w ten weekend;)



Składniki na tort o średnicy 28 cm:

Biszkopt:
  • 6 jaj
  • 1,5 szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy
  • 1,5 szklanki mąki
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Krem:
  • 3 opakowania o 250 g mascarpone = 750 g mascarpone
  • 1 l śmietany 36% schłodzonej przynajmniej 1 dobę w lodówce
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 3 śmietan fix-y
  • 18-20 małych bezików
  • 800 g truskawek
  • 150 ml herbaty truskawkowej - użyłam Dilmah
  • sok z 1/2 cytryny

Dodatkowo:
  • około 8-9 bezików
  • około 7-8 truskawek w całości z szypułką



Przygotowanie:


Biszkopt:
  • jaja, cukier i cukier waniliowy ubijać mikserem bardzo długo, aż masa będzie bielusieńka - około 10-15 minut
  • dodać mąkę i proszek do pieczenia i już na małych obrotach miksować tylko do połączenia
  • piec w 150-160 stopniach około 35-45 minut, do suchego patyczka
  • zostawić do wystudzenia, najlepiej upiec poprzedniego dnia, albo z samego rana
  • tuż przed przystąpieniem do robienia masy, przeciąć na 3 blaty, z tego wierzchniego blatu zebrać te "bezowe słodkie okruszki"
Krem:
  • truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na 4-ry i na małe kawałeczki
  • zaparzyć torebkę herbaty w 150 ml wody, dodać sok z cytryny, wymieszać
  • okruszki z biszkoptu i rozkruszone bezy - około 5-6 bezików rozkruszamy i mieszamy - będzie to posypka na bok tortu
  • schłodzoną śmietanę umieścić w misie miksera i ubijać około 4-5 minut na wysokich obrotach, dodać śmietan- fixy , pomiksować jeszcze krótką chwilę jakieś 1-2 minuty
  • następnie zmniejszyć obroty dodać mascarpone i wszystko ze sobą miksować do połączenia się składników, wyłączyć mikser
  • dodać pokrojone truskawki, dokładnie wymieszać
  • na paterę albo docelowy talerz układamy pierwszy blat biszkoptu, nasączamy herbatą, wykładamy 1/4 naszego kremu, równo rozsmarowujemy
  • na to rozkruszamy 4 beziki, przykrywamy kolejnym blatem biszkoptowym
  • nasączamy herbatą, nakładamy  krem, równo rozsmarowujemy, rozkruszamy kolejne 4 beziki
  • nakładamy już ostatni blat, nasączamy herbatą i kolejną już 3 porcją kremu, który tak jak poprzednio równo rozsmarowujemy
  •  4-tą część kremu nakładmy na boki naszego tortu
  • posypujemy boki, lekko dociskając naszą mieszanką z okruszków biszkoptowych i bezików
  • na wierzchu układamy na przemian truskawkę z bezikiem w minimalnych odstępach, truskawka lub bezik wyznacza nam kawałek - porcję tortu
  • na sam koniec rozkruszamy resztę bezików na wierzchu



Jeszcze raz podam warstwy:
  • biszkopt - nasączanie
  • krem
  • rozkruszone beziki
  • biszkopt - nasączanie
  • krem
  • rozkruszone beziki
  • biszkopt - nasączanie       
  • krem - ostatnia warstwa
  • smarowanie boków, obsypanie z leciutkim dociśnięciem posypki z bezików i okruszków biszkoptu
  • dekorowanie wierzchu tortu całymi bezikami i truskawkami, rozkruszenie na wierzchu bezików




Smacznego;)


Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...