Uwierzycie, że pierwszy raz przygotowywałam golonki wieprzowe?
Nie peklowałam, nie marynowałam, odrazu przeszłam do sedna - do pieczenia.
Fakt, nie jest różowa w środku od peklosoli - ale jest mięciutka, soczysta, aromatyczna.
Iskierka zjadł połowę z wielkiem apetytem i powiedział, że na jutro też poprosi :)
Koniecznie do powtórzenia!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 października 2014
środa, 9 kwietnia 2014
Żurek na białej parzonej z przepiórczym jajem
Sukcesem naprawdę dobrego żurku jest bardzo dobra kiełbasa i zakwas na żur!
Już od lat kupuję białą kiełbasę ze sprawdzonego żródła i żurek na Wielkanoc gotuję właśnie na cienkiej białej wieprzowej parzonej - na surowej białej i to w grubym wydaniu - ot tak na obiad w powszedni dzień.
Już od lat kupuję białą kiełbasę ze sprawdzonego żródła i żurek na Wielkanoc gotuję właśnie na cienkiej białej wieprzowej parzonej - na surowej białej i to w grubym wydaniu - ot tak na obiad w powszedni dzień.
sobota, 27 lipca 2013
Cozze Gratinate - zapiekane małże
Co tydzień mam dostęp do świeżych - żywych muli.
I choć najchętniej jadam je jesienną i zimową porą, to teraz latem, też chętnie się na nie kuszę.
Pomysł podpatrzony we włoskiej książce, która kryje wiele pysznych włoskich przepisów "CULINARNIA Italia Kulinarna podróż po Włoszech".
Jest przy nim troszkę pracy, bo trzeba mule "otworzyć" przepołowić muszle, do każdej dodać pietruszki, oliwy, czosnku i bułki tartej.
U nas idelanie się sprawdziły na popołudniowym party na balkonie z zimnym piwkiem z sokiem malinowym- pycha!
Składniki:
I choć najchętniej jadam je jesienną i zimową porą, to teraz latem, też chętnie się na nie kuszę.
Pomysł podpatrzony we włoskiej książce, która kryje wiele pysznych włoskich przepisów "CULINARNIA Italia Kulinarna podróż po Włoszech".
Jest przy nim troszkę pracy, bo trzeba mule "otworzyć" przepołowić muszle, do każdej dodać pietruszki, oliwy, czosnku i bułki tartej.
U nas idelanie się sprawdziły na popołudniowym party na balkonie z zimnym piwkiem z sokiem malinowym- pycha!
Składniki:
- około 1 kg małży ( świeżych lub mrożonych)
- natka pietruszki
- świeży czosnek
- oliwa extra virgine
- bułka tarta
Przygotowanie:
- muszle dokładnie oczyścić i umyć pod bieżącą wodą
- czosnke i pietruszkę trobno pokroić
- gotować około 5 minut aż się otworzą, zamknięte małże wyrzucić
- usunąć górną połówkę muszli a dolną z mięsem ułożyć w formie żaroodpornej
- każdą muszlę z mięsem małży posypać czosnkiem, pietruszką i bułką tartą, na sam koniec skropić oliwą
- piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni kilka minut, około 6-7 aż się nam bułka zarumieni
Smacznego;)
środa, 5 czerwca 2013
Makaron tricolore ze szparagami, cukinią, rucolą i parmezanem
Kiedy wpadamy późnym popołudniem głodni do domu i już w progu słyszę: Kochanie, Mamo, co zrobisz do jedzenia, myślę tylko, czy jest makaron w domu, bo dodatki do niego zawsze się znajdą.
I był, ale tylko tricolore, na którego nikt wcześniej nie miał ochoty, bo oprócz kolorow ma on też swoje smaki: pomidorowy, paprykowy i szpinakowy.
W ten oto niżej przedstawiony sposób powstał pyszny obiad i kolejna wspaniała pasta!
Najdłużej gotuje się sam makaron, bo reszta przygotowań to kwestia kilku minut;)
Składniki:
I był, ale tylko tricolore, na którego nikt wcześniej nie miał ochoty, bo oprócz kolorow ma on też swoje smaki: pomidorowy, paprykowy i szpinakowy.
W ten oto niżej przedstawiony sposób powstał pyszny obiad i kolejna wspaniała pasta!
Najdłużej gotuje się sam makaron, bo reszta przygotowań to kwestia kilku minut;)
Składniki:
- makaron tricolore - opakowanie 300 g
- 2 ząbki czosnku
- 1/2 młodej cukini
- 4 szparagi zielone
- 1 łyżka oliwy
- świeżo zmielona sól i świeżo zmielony pieprz
- kilka gałązek tymianku
- około 30 g parmezanu
Przygotowanie:
- makaron ugotować według instrukcji podanej na opakowaniu
- rozgrzać oliwę, podsmażyć na niej drobno pokrojony czosnek
- dodać pokrojoną w plasterki cukinię, obsmażyć z każdej strony
- szparagi obrać, pokroić na 1 cm kawałki, podsmażyć, całość posolić
- dodać makaron, dokładnie ze sobą wymieszać, zdjąć z ognia
- dodać tymianek, wymieszać
- na talerze wyłożone rucolą wyłożyć porcje gotowej pasty
- posypać świeżo startym parmezanem i świeżo zmielonym pieprzem
Smacznego;)
wtorek, 28 maja 2013
Korzenna pasta z rabarbaru
W tamtym roku od dwójki moich wielkich - małych Fanów dostałam w prezencie wspaniałą książkę Hanny Szymanderskiej "KUCHNIA POLSKA potrawy regionalne", z której w tym roku będę czerpać najwięcej inspiracji właśnie w rozdziale z przetworami.
W minionym jesiennym sezonie skusiłam się na kilka przepisów i jestem z nich bardzo, więc z wielką przyjemnością przetestuję kolejne.
Dziś mam do zaprezentowania pastę z rabarbaru, która choć nie zachwyca wyglądem, to rekompensuje to wspaniałym, korzennym smakiem.
Idelana do mięs, pasztetów, do kanapek z pieczoną wołowiną, do wszystkiego, na co przyjdzie Wam ochota.
Składniki:
- 1 kg rabarbaru
- 1 i 1/2 szklanki posiekanej cebuli
- 1 szklanka rodzynek
- 1 i 1/2 szklanki cukru
- 4 ząbki czosnku
- 2 łyżki drobno pokrojonego imbiru
- 1 łyżka gorczycy (miała być zmielona, dałam całą)
- 1 łyżeczka mielonej kolendy
- 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
- 1/2 łyżeczki papryczki chili
- 1/4 lyżeczki mielonego cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonych goździków
- 2 łyżki miodu
- 2 łyżki białego wytrawnego wina
- 1 i 1/2 szklanki octu winnego
- 1 łyżka soli
Przygotowanie:
- umyty rabarbar obieramy i kroimy w kostkę
- rodzynki należy sparzyć wrzątkiem i osączyć na sicie, następnie włożyć do miski i skropić winem
- do garnka wkładamy rabarbar, cebulę i chwilkę obsmażamy ciągle mieszając, dodajemy rodzynki, drobno pokrojony czosnek, cukier, imbir i pozostałe przyprawy - gotujemy na małym ogniu około 30 minut
- po tym czasie całość dokładnie miksujemy, wlewamy ocet i gotujemy kolejne 30 minut
- pod koniec gotowania dodajemy miód i odparowujemy - gęstą pastę nakładamy do słoików, zakręcamy, wystudzamy i dopiero wtedy dodatkowo pasteryzujemy 10-15 minut
Smacznego;)
poniedziałek, 27 maja 2013
Śniadanie do łóżka
Weekend znów upłynął mi w pracy, więc śniadanie do łóżka zrobiłam znowu tylko sobie i zjadłam je dziś rano - oczywiście w łóżku;)
Ten wiosenny omlet zjadłam w towarzystwie pomidorów z oliwą i szczypiorkiem.
Do picia przygotowałam sobie wodę niegazowaną z cytryną, miętą i syropem klonowym.
Składniki:
Ten wiosenny omlet zjadłam w towarzystwie pomidorów z oliwą i szczypiorkiem.
Do picia przygotowałam sobie wodę niegazowaną z cytryną, miętą i syropem klonowym.
Składniki:
- 2 jajka
- 1 łyżeczka masła klarowanego
- 1 łyżka mleka
- szczypta soli
- 2 szparagi
- 1/3 małej cukini
- 1 ząbek czosnku
- garść szczypiorku
Przygotowanie:
- szparagi obrać, pokroić
- cukinię umyć, pokroić w plasterki
- rozpuścić i rozgrzać masło, przesmażyć cukinię i szparagi
- w tym czasie rozbić jajka i dokładnie wymieszać razem z mlekiem i solą
- do warzyw na patelnię dodać ząbek pokrojonego czosnku
- całość zalać jajkami i usmażyć aż do całkowitego ścięcia się masy jajecznej
- wyłożyć na talerz, posypać szczypiorkiem, doprawić świeżo zmielonym pieprzem
Smacznego;)
niedziela, 26 maja 2013
Szparagi marynowane w oliwie
Uwielbiam szparagi, głównie zielone, najlepiej w najprostszej postaci, ugotowane, doprawione odrobiną dobrej oliwy i solą morską.
Nigdy nie robiłam z nich przetworów, ta próba jest moją pierwszą i już za kilka tygodni powiem - napiszę Wam jak smakują i czy było warto, choć już dziś wiem - że tak;)
Zamknęłam zaledwie 4 pęczki - będą na wyjątkowe okazje, na śniadania do łóżka, na przystawki, do pysznych kolacji, a oliwa, która mi po nich pozosatnie będzie idelana do sałat czy marynat.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony, dodałam od siebie zioła i ostrą papryczkę.
Składniki:
Nigdy nie robiłam z nich przetworów, ta próba jest moją pierwszą i już za kilka tygodni powiem - napiszę Wam jak smakują i czy było warto, choć już dziś wiem - że tak;)
Zamknęłam zaledwie 4 pęczki - będą na wyjątkowe okazje, na śniadania do łóżka, na przystawki, do pysznych kolacji, a oliwa, która mi po nich pozosatnie będzie idelana do sałat czy marynat.
Przepis zaczerpnęłam z tej strony, dodałam od siebie zioła i ostrą papryczkę.
Składniki:
- szparagi zielone
- 1 l wody
- 1 l octu winnego -dałam cytrynowy
- 2 łyżeczki soli
- kilka ostrych papryczek
- kilka ząbków czosnku
- kilka gałązek rozmarynu i tymianku
- oliwa z oliwek
Przygotowanie:
- szparagi umyć i obrać
- zagotować wodę z octem i solą, do wrzątku wrzucić szparagi i pogotować je około 5-7 minut
- po tym czasie, szparagi wyciągnąć i ułożyć na kratce do obeschnięcia
- następnie do słoików dodać po 2-3 ząbki czosnku, poukładać szparagi , dodać po 2-3 papryczki i zioła
- całość zalać delikatnie podgrzaną oliwą, żeby wydobyła jak najwięcej aromatu
- odstawić w ciemne miejsce na kilka tygodni
Smacznego;)
piątek, 3 maja 2013
Spaghetti z cukinią, jabłkiem, cytryną, miętą i winem
Wczoraj makaron, dzisiaj makaron, jutro... spaghetti;)
Wydawałoby się, że codziennie pasta to szaleństwo lub nuda, ale zapewniam Was, że nie;)
Można tak kombinować, manipulować dodatkami, kolorami, kształtami... doczekać się nie mogę na następne smaki, które już krążą w mojej głowie;)
Dzisiejsza pasta ma 3 identyczne składniki co wczorajsza:
oliwę, cukinię i ten sam rodzaj makaronu, ale smak zupełnie inny, orzeźwiający, świeży, poprostu pyszny!
Składniki dla 3 osób:
Wydawałoby się, że codziennie pasta to szaleństwo lub nuda, ale zapewniam Was, że nie;)
Można tak kombinować, manipulować dodatkami, kolorami, kształtami... doczekać się nie mogę na następne smaki, które już krążą w mojej głowie;)
oliwę, cukinię i ten sam rodzaj makaronu, ale smak zupełnie inny, orzeźwiający, świeży, poprostu pyszny!
Składniki dla 3 osób:
- 300 g makaronu spaghetti
- połowa młodej cukini - około 150 g cukini
- 1/2 dużego jabłka - około 150 g
- 2 łyżki oliwy
- 40 ml białego wina
- kilka listków świeżej mięty
- skórka i sok z 1/4 cytryny
- 1/4 łyżeczki suszonych pomidorów
- 1 ząbek czosnku
Przygotowanie:
- gotujemy makaron w osolonej wodzie według przepisu na opakowaniu
- na rozgrzaną oliwę wrzucamy drobno pokrojony czosnek i dodajemy po chwili jabłka
- chwilę podsmażamy, dodajemy pokrojoną na cienkie plasterki cukinię, obsmażamy
- podlewamy winem, dodajemy suszone pomidory, skórkę i sok z cytryny, podsmażamy wszystko razem około 3-4 minut
- na sam koniec dodajemy ugotowany makaron, mieszamy jeszcze chwilę na patelni, dodajemy miętę
- doprawiamy już na talerzu świeżo zmielonym pieprzem
Smacznego;)
czwartek, 18 kwietnia 2013
Kalmary w winie z rucolą i limonką
Kupiłam kalmary. Włożyłam do zamrażarki, czekały.... za każdym razem kiedy już prawie po nie sięgałam, żeby je przygotować... bałam się, efektu, że wyjdą gumowate, że nie będą chrupiące!
Przepisów znalezionych w sieci na ich wykorzystanie znalazłam kilka, ale i tak skorzystałam z rad zaprzyjaźnionego kucharza - Piotr, dziękuję!
Śmiem twierdzić, że wiem w czym tkwi sekret udanych i chrupiących, nie gumowatych kalmar - po pierwsze należy zdjąć niewidoczną błonkę, po drugie, należy je smażyć krótko na bardzo dobrze rozgrzanym tłuszczu!
Składniki dla 2 osób:
Przepisów znalezionych w sieci na ich wykorzystanie znalazłam kilka, ale i tak skorzystałam z rad zaprzyjaźnionego kucharza - Piotr, dziękuję!
Śmiem twierdzić, że wiem w czym tkwi sekret udanych i chrupiących, nie gumowatych kalmar - po pierwsze należy zdjąć niewidoczną błonkę, po drugie, należy je smażyć krótko na bardzo dobrze rozgrzanym tłuszczu!
Składniki dla 2 osób:
- 2 duże tuby kalmara
- 2 łyżki oliwy
- ząbek czosnku
- świeżo zmielona sól, świeżo zmielony pieprz
- 100 ml wina - dałam amrtini bianco
- natka pietruszki
- rucola
- 1/2 limonki
Przygotowanie:
- kalmary, rozmrozić, oczyścić z cienkiej błonki - jest niewidoczna, należy ją delikatnie "podważyć" i zdjąć z całej tuby kalmara, osuszyć, pokroić w 0,5 cm krążki
- oliwę rozgrzać na patelni, na dobrze rozgrzany tłuszcz wkładać kalmary i dodać pokrojony drobno czosnek
- obsmażyć na złoty kolor z każdej strony po 1,5-2 minut
- przyprawić w trakcie smażenia solą i pieprzem, podlać winem, odparować
- pospać natką pietruszki, wycinąć sok z limonki, ułożyć na rucoli
Smacznego;)
poniedziałek, 18 lutego 2013
Mule w śmietanie z kolendrą i czosnkiem
Dzięki mojej pracy, mam dostęp do świeżych - ba: żywych owoców morza.
I mule w moim domu jadamy ostatnio przynajmniej raz na 2 tygodnie;)
Są idealne na szybką kolację, przekąskę, do tego są afrodyzjakami - w końcu to owoce morza i szybciutko się je przygotowuje. Napisanie tego posta zajmie mi więcej czasu niż ich przygotowanie:)
Składniki dla 2 osób:
I mule w moim domu jadamy ostatnio przynajmniej raz na 2 tygodnie;)
Składniki dla 2 osób:
- 1 kg żywych muli
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki oliwy
- 100 ml białego wina
- 200 ml śmietany kremówki
- garść świeżej kolendry
Przygotowanie:
- czosnek obrać, rozgnieść, drobno pokroić
- oliwę rozgrzać, zeszklić czosnek - uważać, żeby się nie przypalił
- w tym czasie umyć mule - do dużej miski nalać zimnej wody i delikatnie je w niej przepłukać
- wrzucać do garnka, tylko otrząśnięte z wody, przykryć i na średnim ogniu potrzymać tak około 3-5 minut aż się wszystkie otworzą - te nie otwarte - wyrzucamy!!!
- dolać wino, chwilkę je odparować, dolać śmietanę, pogotować max 1 minutkę
- wyłożyć do dużej miski, polać powstałym sosem i pozypać świeżo pokrojoną kolendrą
Smacznego;)
sobota, 8 grudnia 2012
Pieczony pstrąg - cała tuszka
Na takie wydanie pstrąga każda pora roku jest dobra, nawet na Święta, w pierwszy czy drugi dzień byłaby idealna na rodzinny obiad. Bardzo szybka w przygotowaniu, łatwa w zjedzeniu, poprostu pyszna! Polecam!
Składniki dla 2 osób:
Składniki dla 2 osób:
- 2 tuszki pstrąga - już wypatroszonego o wadze około 350-400 każda
- 4 łyżki masła
- 5-6 gałązek tymianku
- 1 cytryna
- 2 ząbki czosnku
- świeżo zmielona sól
Przygotowanie:
- pstrągi dokładnie umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem
- masło włożyć do miseczki, dodać do niego rozgniecione ząbki czosnku, dokładnie wymieszać, uformować wałeczek i w woreczku foliowym schować do schłodzenia do zamrażarki na 10-15 minut
- natrzeć tuszki od środka solą
- cytryny pokroić na 8 cząstek
- nagrzać piekarnik do 230 stopni
- do środka każdego pstrąga włożyć po 2-3 gałązki tymianku, 2 kawałki czosnkowego masła i po 3 cząstki cytryny
- na wierzchu ułożyć po 2 plasterki czosnkowego masła, skropić sokiem z pozostałych cząstek cytryny, oprószyć świeżo zmieloną solą morską, posypać tymiankiem - świeżym
- piec w nagrzanym piekarniku około 20-25 minut, tuż po wyjęciu z piekarnika polać każdego pstrąga powstałym sosem
- i wyłożyć na talerze, my zjedliśmy samą rybę, popijaliśmy białym winem i już nic więcej nam nie było trzeba
Smacznego;)
piątek, 30 listopada 2012
OssoBucco wołowe w czosnku, rozmarynie i martini
Odkąd je spróbowałam, nie mogę zapomnieć tego pysznego smaku, tej struktury, zapachu i wyjątkowości. Zresztą nie tylko ja, M. co chwilę pyta, kiedy znowu je zrobię;)
Mowa oczywiście o OssobBucco, które do tej pory było mi zupełnie nie znanym kawalkiem mięsa.
W dosłownym tłumaczeniu znaczy: kość z dziurą, to które ja przygotowałam było wołowe.
Napewno zrobię je na Święta, mięsko było przepyszne, rozpływało się przy każdym kęsie.
Składniki:
Mowa oczywiście o OssobBucco, które do tej pory było mi zupełnie nie znanym kawalkiem mięsa.
W dosłownym tłumaczeniu znaczy: kość z dziurą, to które ja przygotowałam było wołowe.
Napewno zrobię je na Święta, mięsko było przepyszne, rozpływało się przy każdym kęsie.
Składniki:
- 1 OssoBucco - 250 g
- 2-3 ząbki czosnku
- 2-3 gałązki rozmaryny
- 100 ml martini bianco
- 200 ml wody
- 1 łyżka masła klarowanego
- świeżo zmielony czarny pieprz
Przygotowanie:
- rozgrzać masło na patelni
- mięso przyprawić z obu stron świeżo zmielonym pieprzem i obsmażyć z każdej strony po 2-3 minuty
- dodać czosnek, dodać rozmaryn
- podlać martini - poczekać aż się zredukuje, dodać wodę, zmniejszyć palnik i na najmniejszym z nich gotować-dusić je około 2,5-3 godzin
Smacznego;)
czwartek, 15 listopada 2012
Steak wołowy z masłem czosnkowym
Jest jeszcze tyle rzeczy, których nie tylko nie jadłam, ale nawet nie przyrządzałam, ciekawe czy mi życia wystarczy na eksperymenty;)
W miniony weekend smażyłam swój pierwszy filet mignon i steaka z polędwicy, a także upiekłam rye bay-a, którego dodałam do sałaty.
Wczoraj "dusiłam " osso bucco, wyszło bajeczne, wiem, że do niego będę wracać.
Dziś przedstawiam steak-a, który zaskoczył mnie swoją kruchością i smakiem, nigdy nie myślałam, że argentyńska wołowina jest tak smaczna sama w sobie. Do tej pory żeby nadać smak mięsu musiałam odpowiednio je zamarynować albo doprawić, a tu taka niespodzianka...
Życie potrafi być piękne, a wołowina pyszna - moje motto tego tygodnia;)
Składniki:
W miniony weekend smażyłam swój pierwszy filet mignon i steaka z polędwicy, a także upiekłam rye bay-a, którego dodałam do sałaty.
Wczoraj "dusiłam " osso bucco, wyszło bajeczne, wiem, że do niego będę wracać.
Dziś przedstawiam steak-a, który zaskoczył mnie swoją kruchością i smakiem, nigdy nie myślałam, że argentyńska wołowina jest tak smaczna sama w sobie. Do tej pory żeby nadać smak mięsu musiałam odpowiednio je zamarynować albo doprawić, a tu taka niespodzianka...
Życie potrafi być piękne, a wołowina pyszna - moje motto tego tygodnia;)
Składniki:
- steak z polędwicy wołowej (argentyńskiej) 250 g
- 1 łyżka masła
- świeżo zmielony pieprz
Przygotowanie:
- steak-a delikatnie rozbić - włożyłam steak-a w woreczek, przykryłam ścierką i gładką częścią tłuczka delikatnie go rozbiłam i przekroiłam na pół
- na patelni rozpuścić masło i odrazu kłaść steaki obsmażając z każdej strony po 3-4 minuty lub dłużej - jak chce się bardziej wypieczone
- doprawić świeżo zmielonym pieprzem
- podawać z masełkiem czosnkowym: na 2 łyżki masła dodałam 1 łyżkę drobno pokrojonej pietruszki i 1 ząbek czosnku, dokładnie wymieszałam, zawinęłam w woreczek w kształcie wałeczka i schowałam na 10 minut do zamrażarki
- tuż przed podaniem ukroić sobie kawałek masełka i kłaść na gorącego steak-a
- podałam z frytkami domowej roboty
Smacznego;)
czwartek, 8 listopada 2012
Karkówka w winie i miodzie
Karkówkę uwielbiamy w każdej postaci. Taka marynowana ponad dobę w czerwonym winie, zielu angielskim, liściu laurowym i miodzie jest wspaniała.
Do tego wykonana w najłatwiejszy i najszybszy sposób, w jednym naczyniu, bez stosu naczyń do umycia, robi się sama, czego chcieć więcej;)
Przygotowanie do tego obiadu zaczynamy dzień wcześniej, najlepiej rano przed wyjściem do pracy wystarczy karkówkę zalać winem, dodać ziele, pokruszony liść laurowy i miód, zamknąć, schować w lodówce i przypomnieć sobie o niej następnego dnia póżnym popołudniem jak ja, po pracy;)
Składniki dla 3 osób:
Do tego wykonana w najłatwiejszy i najszybszy sposób, w jednym naczyniu, bez stosu naczyń do umycia, robi się sama, czego chcieć więcej;)
Przygotowanie do tego obiadu zaczynamy dzień wcześniej, najlepiej rano przed wyjściem do pracy wystarczy karkówkę zalać winem, dodać ziele, pokruszony liść laurowy i miód, zamknąć, schować w lodówce i przypomnieć sobie o niej następnego dnia póżnym popołudniem jak ja, po pracy;)
Składniki dla 3 osób:
- 0,5 kg karkówki
- 1 szklanka czerwonego wina - dałam wytrawne
- 2 łyżki miodu
- 3-4 ziela angielskie
- 2-3 liście laurowe
- 1 łyżka oliwy
- 5-6 dużych ziemniaków
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- świreżo zmielona sól i pieprz
- świeży rozmaryn
Przygotowanie:
- dzień wcześniej, przynajmniej 12 godzin szybciej należy zamarynować mięso: karkówkę pociąć na plastry, delikatnie rozbić, zalać winem, rozkruszyć liście laurowe, dodać ziele angielskie i polać miodem, przykryć i odstawić do lodó∑ki na 12 godzin lub dłużej
- na drugi dzień formę żaroodporną posmarować oliwą, poukładać mięso, a pomiędzy nie obrane i pokrojone na pół ziemniaki, obraną i pokrojoną na 4-ry cebulę i ząbki czosnku w całości oraz kilka gałązek rozmarynu, zalać pozostałą marynatą, przyprawić świeżo zmielonym pieprzem i solą
- piec pod przykryciem w 200 stopniach około 1 godziny
Smacznego;)
wtorek, 25 września 2012
Buraczki z czosnkiem
O mało co przegapiłabym pyszny przepis na buraczki, może jeszcze Ktoś zdąży zrobić.
Ja w tym roku zrobiłam tylko 3 rodzaje, te zwykłe, te z czosnkiem i marynowane, ale o nich już w następnym sezonie;)
Buraczki z tego przepisu robi się bardzo szybko, jak wiadomo najdłużej trwa ich zerwanie, umycie, ugotowanie - około 1-1,5 godziny.
Zawsze ciasno układam je w dużym garnku i zalewam zimną wodą. Sprawdzam widelcem już po pierwszej godzinie czy są miękkie. Wyciągam je do dużej miski, zalewam zimną wodą i odrazu obieram, skóra schodzi z nich wtedy idelanie. I nie bawię się w ścieranie na ręcznej tarce, wrzucam buraczki do maszynki elektrycznej, trwa to naprawdę kilka minut.
Składniki:
Ja w tym roku zrobiłam tylko 3 rodzaje, te zwykłe, te z czosnkiem i marynowane, ale o nich już w następnym sezonie;)
Buraczki z tego przepisu robi się bardzo szybko, jak wiadomo najdłużej trwa ich zerwanie, umycie, ugotowanie - około 1-1,5 godziny.
Zawsze ciasno układam je w dużym garnku i zalewam zimną wodą. Sprawdzam widelcem już po pierwszej godzinie czy są miękkie. Wyciągam je do dużej miski, zalewam zimną wodą i odrazu obieram, skóra schodzi z nich wtedy idelanie. I nie bawię się w ścieranie na ręcznej tarce, wrzucam buraczki do maszynki elektrycznej, trwa to naprawdę kilka minut.
Składniki:
- 5 kg tartych buraczków
- 1 łyżka soli
- 8 ząbków czosnku
Przygotowanie:
- w dużej misce wymieszać buraczki z solą
- dodać rozgniecione ząbki czosnku, bardzo dokładnie wymieszać
- ponakładać ciasno do słoików
- pasteryzować 20 minut od zagotowania
Smacznego;)
Przepis dodaję do akcji Skarby Jesieni w Kuchni Alergika
poniedziałek, 3 września 2012
Śniadanie do łóżka
Wczorajsze śniadanie wprowadziło nas w prawdziwie włoskie klimaty, była mozzarella, pomidory w dwóch kolorach, bazylia, oliwa, czosnek niedźwiedzi.... zabrakło bagietki, ale chleb francuski równie dobrze się spisał, przepis już jutro na blogu.
Składniki:
Składniki:
- 3-4 pomidory, u mnie dziś czerwone i pomarańczowe lima
- opakowanie mozzarelii
- świeżo zmielona sól
- świeżo zmielony pieprz
- oliwa
- bazylia
- czosnek niedzwiedzi - suszony
Przygotowanie:
- pomidory umyć, wyciąć szypułkę, pokroić w plastry, takie 0,5 cm, posypać solą i pieprzem
- mozzarellę pokroić w podobnej grubości plasterki
- układać na przemian pomidory i mozzarellę, posypać czosnkiem, polać oliwą
- jeszcze raz na sam wierzch zmielić sól i pieprz - ale już nie za dużo, poukładać bazylię
- podawać z pieczywem i gorącą herbatą z cytryną
Smacznego;)
środa, 15 sierpnia 2012
Ketchup domowy - dużo zdjęć
Zanim zrobiłam sobie wakacje udało mi się jeszcze zrobić kilka przetworów i choć wszystkiego Wam w tym roku nie pokażę, bo zostało mi troszkę z tamtego sezonu do zjedzenia, to pojawi się jeszcze kilka przepisów na pyszności tego lata zamknięte za szkłem.
Dziś zapraszam na ketchup, ten nigdy nie zostaje z ubiegłego sezonu, ba!, kończy się najszybciej ze wszystkiego, ile bym go nie zrobiła.
Nie smakuje jak sklepowy ketchup, zupełnie inaczej. Ma inną konsystencję, nie jest taki "gładki", taki gęsty, ale wiem co jest w środku i nam bardzo odpowiada.
Przepis kiedyś znaleziony w jakiejś gazecie od Mamy, kilka lat temu, nie wiem, nie pamiętaj jakiej, spisałam go wtedy do swojego zeszytu, zmodyfikowany pod nasze kubki smakowe, opracowywany przez lata;)
Składniki:
Dziś zapraszam na ketchup, ten nigdy nie zostaje z ubiegłego sezonu, ba!, kończy się najszybciej ze wszystkiego, ile bym go nie zrobiła.
Nie smakuje jak sklepowy ketchup, zupełnie inaczej. Ma inną konsystencję, nie jest taki "gładki", taki gęsty, ale wiem co jest w środku i nam bardzo odpowiada.
Przepis kiedyś znaleziony w jakiejś gazecie od Mamy, kilka lat temu, nie wiem, nie pamiętaj jakiej, spisałam go wtedy do swojego zeszytu, zmodyfikowany pod nasze kubki smakowe, opracowywany przez lata;)
- 4 kg pomidorów - dojrzałych, czerrrrwonych
- 5 ostrych czerwonych papryczek
- 1,5 kg cebuli
- 2 główki czosnku
- 350 ml octu winnego
- 10 kopiastych łyżek cukru
- 6 łyżek oleju
- 2-3 łyżki soli - do smaku
- ziele angielskie - około 10 sztuk
- pieprz ziarnisty około 10 sztuk
- 1 łyżkę cynamonu
- 1 łyżkę imbiru
Przygotowanie:
- pomidory umyć, sparzyć i obrać ze skórki
- z papryczek usunąć gniazda nasienne
- cebulę obrać, umyć, pokroić na 4-ry
- czosnek obrać, umyć
- warzywa włożyć do garnka o grubym dnie i gotować przez 1,5 godziny na małym ogniu
- po tym czasie jeszcze gorące przetrzeć - ja mam taki magiczny sprzęt, poratowała mnie moja Anuszka i robota odchodziła mi jak nigdy
- powstałą w ten sposób papkę można dodatkowo zmiksować blenderem, wtedy będzie "gładszy" i doprawić najpierw cynamonem, imbirem, pieprzem, zielem i solą - tą ostatnią do smaku, zresztą wszystkie przyprawy możecie dodawać stopniowo i podpasować pod Wasze kubki smakowe
- pogotować na średnim ogniu około pół godziny, spróbować jak smakuje, w razie potrzeby doprawić
- dodać wyciśnięty albo drobniutko pokrojony czosnek, cukier - dokładnie wymieszać, żeby się rozpuścił, wtedy dopiero wlać ocet winny, olej, wymieszać, odstawić na godzinkę
- po tym czasie ketchup zagotować , zmniejszyć palnik do minimum i gotować do momentu porządanej gęstości - mi to zajmuje około 3 - 3, 5 godziny, ponieważ on stojąc sobie w piwnicy tężeje i ma odpowiednią gęstość, tuż przed nałożeniem do słoików-butelek wyjąć ziarna ziela angielskiego i pieprzu
- po tym czasie gorący ketchup nakładać do słoików i dodatkowo zapasteryzować, od zagotowania 20 minut
Smacznego;)
Zapraszam także na:
Subskrybuj:
Posty (Atom)