logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wanilia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2014

Galaretka jeżynowa z pomarańczą i wanilią

Już drugi sezon jestem rozkochana w jeżynach. Uwielbiam je na świeżo dodane do owsianki, ułożone na śmietanie na słodkiej bezie czy w cieście z owocami leśnymi.
Iskierka pokochał jeżyny od pierwszej łyżeczki, ale tylko w formie galaretek, stąd moja kolejna propozycja na galaretkę wzbogaconą wanilią i pomarańczą.

Jest prze...pyszna! Pięknie pachnie, uwodzi już od pierwszej łyżeczki!



sobota, 13 września 2014

Krucha tarta z jeżynami, malinami i borówką w mlecznym kremie

Myślałam, że tylko powroty do domu są takie miłe, wyczekiwane i sprawiają radość!
Myliłam się!! Powrót do blogowania - jest równie emocjonujący i wiecie, co...
cieszę się, że w końcu znalazłam na to czas - jakbym po wczorajszej imprezie, dziś, zrelaksowana poczuła, że już mogę, że dam radę, że chcę - bo na siłę pisać nie potrafię!

W ramach nagrodzenia Was za cierpliwość i to, że byliście, że Jesteście, że odwiedzacie MojeTworyPrzetwory - kawałek wyjątkowego ciacha i może nie wyjątkowego tylko ze względu na smak, ale okoliczności, w jakich powstało. 



Upiekłam je z okazji odwiedzin fantastycznych osób, na które mogę zawsze liczyć, które swoją mądrością, uśmiechem i szalonym optymizmem pokazują, że świat jest piękny i należy się nim bawić i cieszyć! 
Gorące Pozdrowienia dla Asi z bloga Biedronka w kuchni i Jej męża Marcina - Do szybkiego zobaczenia Szaleni i Wspaniali!!!!

Ja już nie przedłużam, ale musiałam się troszkę przed Wami rozpisać - 
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE, WIECIE, ŻE TO DZIĘKI WAM, JA JESTEM TU!!!!



niedziela, 13 lipca 2014

Dżem z poziomek i truskawek z wanilią

Poziomkowo-truskawkowe LoVe z uroczymi ziarenkami wanilii zdobyło nasze serca od pierwszej łyżeczki a dokładniej od pierwszej chwili, kiedy w domu zapachniało poziomkami....
W dniu kiedy je zerwałam - nie mogłam się ich nawąchać - takie maleńkie owoce, a tyle zapachu i smaku - istne szaleństwo jak w przyrodzie można się wyróżnić, zupełnie jak w ludzkim świecie... ale dziś nie o tym i nie tu - na kulinarnym blogu ;)

czwartek, 5 grudnia 2013

Gruszki w waniliowym syropie na zimę

W tym roku obrałam i przerobiłam ponad 100 kg gruszek i usłyszałam, że to jeszcze nie koniec, bo kolejna dostawa już jutro, więc weekend z gruszkami nawet w grudniu można spędzić ;)


Robiłam je na kilka sposobów, dziś pokazuję te, które cieszą się największym wzięciem i które są na tyle uniwersalne, że pasują do ciast, deserów, desek z serami czy do mięc i pieczonych pasztetów czy innych tego typu propozycji.

Przepis tak naprawdę podam na syrop i opiszę sposób wykonania, zachęcam do zrobienia, gruszki Konstancje cały czas są w sprzedaży, a zima długa się zapowiada, więc będą jak znalazł!




Składniki na syrop:
  • 1 l wody
  • 250 g cukru trzcinowego
  • 1 laska wanilii

a ponadto:
  • sok z cytryn
  • gruszki

Przygotowanie:
  • gruszki umyć, obrać, wydrążyć z gniazda nasiennego
  • jak już mamy pełną miskę gruszek, skropić je sokiem z cytryn - na około 2-3 kg już obranych gruszek potrzebujemy sok z 1-2 cytryn - wymieszać, odstawić
  • do garnka wlewamy wodę, dodajemy cukier i zagotowujemy, po około 10 minutach - dodajemy rozcięta laskę waniliową
  • do wrzącego syropu wkładamy gruszki i gotujemy aż do zeszklenia (będą miały przezroczystą barwę) około 7-10 minut
  • wyciągamy i tak gotujemy kolejną partię
  • same owoce układamy w słoiku, nie dociskamy, układamy luźno, żeby słoik był pełen do 3/4 wysokości
  • na sam koniec gotujemy pozostały syrop i gorącym zalewamy nasze gruszki
  • zamykamy - zakręcamy, zostawiamy do całkowitego wystygnięcia
  • po tym czasie dodatkowo pasteryzujemy, 10-15 minut od zagotowania się wody w garnku 


 Smacznego ;)

niedziela, 10 listopada 2013

Pieczona kaczka z owocami i koprem anyżowym


Moja pierwsza w całości upieczona kaczka, moja pierwsza tak pysznie przyrządzona kaczka, mam już pomysł na kolejną, na kolejne ;)
To, że dodatek owoców jest idelany - nie jest odkrywcze, ale moje połączenie jest inne, eksperymentalne i bardzo udane!



Moja kaczka pachniała i smakowała anyżem, wanilią i całym bukietem z przepysznych owoców: winogronami, żurawiną, gruszkami, papierówkami i lubczykiem!

Zapraszam po przepis, może Ktoś z Was się zainspiruje, skorzysta z przepisu, odkryje nowe smaki - my jesteśmy zachwyceni!



Doprawiałam moją kaczkę swoimi domowymi "tworami przetworami" więc obok napiszę - czym możecie je zastąpić ;)


Składniki:

  • kaczka o wadze 1,8-2 kg
  • 300 ml soku z winogron
  • 3 łyżki płynnego miodu
  • 2 łyki soli morskiej-himalajskiej
  • 2-3 kwiaty kopru anyżowego można dodać gwiazki anyżu, ale 1 sztukę lub pominąć
  • 1 słoik gruszek waniliowych lub 3 świeże gruszki i 1 laskę wanilii
  • 2 szare renety
  • 150 g żurawin
  • 200 g winogron
  • mały pęczek lubczyku lub pietruszki
  • 5-6 ziarenek ziela angielskiego
  • 8-10 łyżek masła klarowanego
  • 250 ml wody

Przygotowanie:
  • kaczkę dokładnie myjemy, osuszamy, szykujemy naczynie, w którym będziemy je piec i dużą patelnię do obsmażenia - chyba, że w naczyniu, w którym będziemy ją docelowo piec możemy ją obsmażyć 
  • nacieramy solą na zewnątrz i w środku
  • miód rozpuszczamy w szklance miodu, łączymy z sokiem z winogron
  • jak nie mamy gotowych gruszek to: obieramy je, usuwamy gniazda nasienne, na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę cukru, dodajemy szklankę wody i ziarenka z laski waniliowej, następnie wrzucamy gruszki i dusimy w tym syropie około 5-7 minut
  • do środka kaczki wkładamy gruszki, 1 jabłko, połowę żurawiny, lubczyk i całe 2 kwiaty anyżowego kopru, staramy się w środku wszystko równomiernie rozłożyć
  • kaczkę już taką "nafaszerowaną" albo związujemy - nogi na krzyż i mocno zawiązać sznurkiem, albo zaszywamy - mi udało się zawiązać
  • polewamy kaczkę miksturą z miodu, soku i wody i odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny, w połowie tego czasu, odwracamy kaczkę, żeby zamarynowała się z każdej strony
  • rozpuszczamy połowę masła, nagrzewamy i obsmażamy kaczkę z każdej strony
  • przekładamy do naczynia - pozostałe soki z patelni też przelewamy - a dokładniej polewamy nimi kaczkę
  • dookoła niej układamy owoce: jabłka, żurawinę i winogrona, dodajemy ziele angielskie
  • na wierzchu kaczki układamy resztę masła, przykrywamy i wkładamy do nagrzanego piekarnika do 200 stopni
  • pieczemy około 2 godzin - w połowie czasu sprawdzamy czy nie trzeba podlać troszkę wodą, na ostatnie 30 minut pieczenia dodajemy kilka gałązek świeżego lubczyku i posypujemy już wysuszonymi ziarnami kopru anyżowego, na ostatnie 10 minut odkrywamy pokrywkę i pozwalamy się jej porządnie zarumienić
  • wyciągamy z piekarnika, chwilę czekamy, żeby "pooddychała", kroimy, podajemy z owocami, z kaszą gryczaną, z dodatkiem kieliszka czerwonego wina


Smacznego ;)

niedziela, 22 września 2013

Ciasto dyniowo-pomarańczowe

W tym roku postanowiłam, że z dyni upiekę wiele pysznych ciast, którymi się z Wami podzielę.
To moje drugie dyniowe ciasto jakie upiekłam w swoim życiu, pierwszym  był sernik dyniowy.

Pisząc ten przepis, na talerzu jest jeden kawałek, na który z uśmiechem czai się mój M. i pewnie już za chwilę, zostaną tylko okruszki :)



Pierwszą czynnością, którą musimy zrobić jest przygotowanie puree z dyni:
dynię kroimy na kawałki, takie 400-500 g i układamy na blasze wyłożonej papierem skórą do dołu. Pieczemy około 40 minut w 180 stopniach. Po tym czasie, oddzielamy upieczony miąższ od skóry i delikatnie odcedzam - dynia ma dużo wody, zostawiam więc oddzielony miąższ na sicie, dodatkowo miksujemy lub rozgniatamy dynię na jednolite puree. Zostawiamy do ostygnięcia.








Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • 200 g masła
  • 200 g puree z dyni
  • 200 g cukru
  • 1 laska wanilii lub 1 łyżka cukru waniliowego
  • 3 jajka - żołtka i białka osobno
  • szczypta soli
  • 250 g mąki
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 cała pomarańcza - skórka, filety z niej i sok
  • kilka orzechów laskowych - można pominąć, ale miałam takie świeże, młode i nie mogłam się oprzeć ;)

Przygotowanie:
  • umieścić masło w garnku, rozpuścić - ale nie zagotować, odstawić z palnika
  • oddzielić żołtka od białek i utrzeć z cukrem i wanilią, dodać wystudzone puree, miksować na najmniejszych obrotach, dodać rozpuszczone masło, wymieszać
  • w międzyczasie zetrzeć skórkę z pomarańczy i dodać do ciasta; dokładnie obrać pomarańczę z białej części i wyfiletować cząstki a sok wycisnąć z pozostałości po pomarańczy - będzie go około 1/3 szklanki
  • mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodawać po trochu do masy, na zmianę z sokiem pomarańczowym miksować do połączenia się składników, dodać pokrojone orzechy
  • ubić białka ze szczyptą soli na sztywną pianę
  • piekarnik rozgrzać do 180 stopni, formę wyłożyć papierem do pieczenia
  • pianę z białek dodać do ciasta i już delikatnie, tylko łyżką dokładnie połączyć z ciastem
  • gotowe ciasto przelać do tortownicy, wyrównać, poukładać cząstki pomarańczy
  • piec około 40-50 minut do suchego patyczka, gdyby w środku było jeszcze mokre a już dość upieczone na wierzchu, proszę je przykryć z wierzchu papierem i dopiec do suchego patyczka
  • zupełnie je ostudzic i posypać pudrem lub polać polewą


Smacznego ;)


piątek, 9 sierpnia 2013

Dżem z czarnej porzeczki i tonki

Kiedy w tamtym roku dostałam od Bei te cudowne "fasolki", marzyłam aby się same rozmnożyły, bo są tak cudownym dodatkiem do konfitur, do ciast, do serników i mięs, że już nie wyobrażam sobie jej nie mieć w mojej kuchni. Tym razem skończyła w duecie z czarnymi perłami, czytaj: czarnymi porzeczkami, gdzie sprawiła, że smakują jak waniliowe, podwędzane z nutką anyżu i innych orientalnych zapachów najlepsze porzeczki jakie dotąd jadłam.


Na blogu z użyciem tonki macie już:
konfitura czereśniowa z rumem i tonką
sernik z tonką i malinami
kawa z kahluą i tonką





Składniki:

  • 2 kg czarnej porzeczki
  • 1,5 kg cukru trzcinowego
  • 1 duże ziarenko tonki - lub 1 laska wanilii

Przygotowanie:
  • porzeczki umyć, oddzielić od gałązek, przełożyć do dużego garnka z grubym dnem, nasypać cukru, dokładnie wymieszać, odstawić na 10-15 minut
  • po tym czasie zacząć przesmażać na średnim ogniu około 30-40 minut, co jakiś czas mieszając
  • dodać starte ziarenko toki lub wanilię i dosmażać do usyskania odpowiedniej gęstości, ja smażyłam jeszcze 40 minut
  • gorące nałożyć do słoików, dokładnie zakręcić, zostawić do wystygnięcia



Smacznego;)

wtorek, 4 czerwca 2013

Sernik waniliowy z ricotty

Bardzo prosty w wykonaniu, szybki i niezwykle smaczny sernik z ricotty. Dodatek truskawek sprawił, że smakował wyjątkowo świeżo i lekko, polecam, przepis zainspirowany z Kwestii Smaku, chociaż zupełnie inaczej zrobiony, z innymi proporcjami, więc podaję już go w moim wykonaniu.


Jak kojarzycie, uwielbiam kiedy serniki są wysokie, ale w tym przypadku, zależało mi na delikatnym, letnim wyglądzie i wydaje mi się, że taki "niższy" idealnie się prezentuje.
Zawsze można zjeść dwa kawałki a nie jeden;)





Składniki na tortownicę o średnicy 18 cm:

  • kruche czekoladowe ciasteczka - dałam BelVita - 12 ciastek
  • 2 łyżki masła

  • 500 g sera ricotta
  • 2 jajka
  • 100 ml śmietany 36 lub 30 %
  • 1 laska wanilii
  • 150 g cukru pudru
  • 1 łyżka mąki pszennej

  • świeże truskawki
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
  • formę wyłożyć papierem do pieczenia
  • ciasteczka rozkruszyć, dodać masło, wyłożyć spód tortownicy, lekko dociskając
  • do misy miksera dodać wszystkie składniki na sernik i zmiksować na gładką masę - około 7-8 minut
  • wylać na ciasteczkowy spód i wstawić do nagrzanego piekarnika do 175 stopni i piec około 45 minut
  • po upieczeniu i wyłączeniu piekarnika, uchylić delikatnie drzwiczki i zostawić na 20 minut, po tym zupelnie wyjąć i zostawić do całkowitego wystygnięcia
  • wstawić na kilka godzin albo całą noc do lodówki
  • tuż przed podaniem przybrać połówkami truskawek i posypać cukrem pudrem



Smacznego;)




czwartek, 30 maja 2013

Sernik amerykański z borówką

Kiedy w sklepie zobaczyłam w bardzo dobrej cenie serek Ostrowia, wiedziałam, że muszę upiec z nich sernik. I to nie byle jaki, bo amerykański.
Z przepisu, który mam spisany na kartce od kilkunastu lat, oczywiście nie mogłam się rozczytać, bo pismo mam iście lekarskie, ale dałam radę i od siebie dodałam borówki i troszkę inny spód.


Sernik oprócz tego, że wykonany ze specjalnych serków to pieczony w wodzie. Ma przez to delikatną konsystencję i aksamitny smak.


Polecam, jest przepyszny, niestety dość drogi, ale od czasu do czasu warto zainwestować w ten wyjątkowy smak.





Składniki na tortownicę o średnicy 23 cm:

  • kruche ciastka - dałam pełnoziarniste BelVita - około 16-18 ciastek
  • 3 łyżki miękkiego masła

  • 11 serków Ostrowia śmietankowych (tych o wadze 120 g)
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 laska wanilii
  • otarta skórka z 1 cytryny
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 szklanka borówek amerykańskich

Przygotowanie:
  • przygotować formę: w środku delikatnie wysmarować masłem, spód i brzegi a z zewnątrz podwójnie owinąć folią aluminiową - musi być bardzo szczelnie owinięta
  • rozkruszyć ciastka, dodać masło, połączyć i wylepić nimi spód tortownicy
  • do miski miksera przełożyć serki, dodać cukier puder i całość dokładnie zmiksować
  • dodawać jajka jedno po drugim i każde miksować około 1-2 minut, całość ma tworzyć idelanie gładką masę
  • dodać ziarenka z laski wanilii i otartą skórkę cytrynową
  • wylać masę do przygotowanej wcześniej formy, wysypać borówki, nie mieszać, tylko je równomiernie rozsypać
  • tortownicę z sernikiem umieścić w kąpieli wodnej: ja korzystam  z głębokiej formy, która jest na wyposażeniu piekarnika, nalewam wody do 1/3 jej wysokości i wstawiam formę z sernikiem do nagrzanego piekarnika do 165 stopni, tak piekę 15 minut, następnie zmniejszam do 150 stopni i dopiekam kolejne 45 minut
  • po tym czasie należy wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zosatwić w nim sernik na około 15-20 minut
  • następnie wyciągamy zupełnie z piekarnika i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, na noc wstawiamy do lodówki


Smacznego;)

czwartek, 4 kwietnia 2013

Sernik królewski

W te Święta zrobiłam dwa serniki za jednym razem, pierwszy to wiedeński, na który przepis podałam wczoraj a drugi to królewski.
Najlepszy do tej pory jadłam w wydaniu mojej Mamy, ale nie zdobyłam jeszcze przepisu, stąd szukając na niego inspiracji skorzystałam z przepisu Domi w kuchni.
Jest idealny, pyszny, łatwy w przygotowaniu i pięknie się prezentuje.


Zrobiłam z połowy porcji na blaszkę o wymiarach 18 x 18 x 8 cm i takie proporcje podam, po oryginał zapraszam do Domi w kuchni.  Za radą Autorki nie dodawałam więcej cukru do masy serowej, ale jak lubicie "słodsze" ciasta, to to zróbcie (poprostu sprawdźcie ją na surowo).
Najlepszy na drugi a nawet trzeci dzień, pod warunkiem, że nie zostanie zjedzony jeszcze pierwszego;)





Składniki:

  • 2 żółtka
  • 100 g zimnego masła
  • 125 g mąki tortowej
  • 3 łyżki cukru pudru 
  • 1 czubata łyżka gorzkiego kakao
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

  • 400 g trzykrotnie mielonego twarogu - dałam tłusty
  • 1,5 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 50 g cukru pudru
  • 50 g masła w temperaturze pokojowej
  • 2 jajka
  • ziarenka z laski wanilii

Przygotowanie:
  • do miski przesiać mąkę z cukrem pudrem, dodać kakao, proszek do pieczenia, sól, śmietanę, żółtka i pokrojone drobniutko masło
  • szybko zagnieść ciasto, podzielić na dwie porcje, jedną równo rozwałkować na spodzie formy i podpiec w nagrzanym piekarniku do 165 stopni około 15 minut, drugą zafoliować i włożyć na czas przygotowania masy serowej do zamrażarki
  • w misie miksera umieścić twaróg, mąkę z cukrem pudrem i zacząć miksować
  • dodawać po kawałku miękkie masło, dokładnie zmiksować na średnich obrotach
  • do masy dodajemy jajka, jedno po drugim, każde miksując około minuty
  • na sam koniec dodajemy ziarenka wanilii
  • tak przygotowaną masę wylewamy na podpieczony i ostudzony spód
  • na to ścieramy na tarce jarzynowej, czyli na dużych oczkach drugą część kakaowego ciasta 
  • pieczemy około 60 minut w 165 stopniach, wyciągamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, wstawiamy do lodówki najlepiej na całą noc


Smacznego;)



sobota, 30 marca 2013

Babka - Baba drożdżowa II i Wesołych Świąt!

Moi drodzy Czytelnicy, korzystając z okazji składam Wam życzenia:

ZDROWYCH, SPOKOJNYCH, PIĘKNYCH I SMACZNYCH ŚWIĄT, MIŁYCH SPOTKAŃ, ROZMÓW, ODPOCZYNKU OD CODZIENNOŚCI. ODWIEDZIN ZAJĄCZKA i jak już pisałam na facebook- u WIOSNY!!!

Składając życzenia mam dla Was przepis na jeszcze jedną babę drożdżową, przepis z Kuchni Polskiej z 1968 roku - Babka II, proszę, częstujcie się!


Ja zrobiłam z połowy porcji, bo mam tylko taką małą typowo-babkową formę.
Przepis natomiast podaję jak jest zapisany w Kuchni Polskiej.


Krojona jeszcze ciepła, bo moje obżarciuchy już nie mogły wytrzymać.
Zresztą, pisząc tego posta, widzę, że została 1/4 babki;)





Składniki: 

  • 500 g mąki
  • 150 g cukru
  • 250 ml śmietanki słodkiej lub mleka - dałam mleka
  • 5 żółtek
  • 50 g drożdży
  • 100 g masła lub margaryny - dałam masło
  • szczypta soli
  • wanilia, skórka cytrynowa, rodzynki, migdały  - dałam tylo wanilię
  • tłuszcz do wysmarowania formy
  • cukier puder

Przygotowanie:
  • mąkę przesiać na stolnicę, albo do dużej miski
  • zrobić rozczyn: 100 g mąki, mleko w temperaturze pokojowej, rozkruszone drożdże i 1-2 łyżeczki cukru, dokładnie wymieszać, przykryć i zostawić do wyrośnięcia, ma podwoić swoją objętość, potrzebuje około 15-20 minut
  • żółtka utrzeć z pozostałym cukrem na pulchną masę, dodać do miski z mąką
  • następnie dodajemy podrośnięty rozczyn, szczyptę soli i bakalie - jesli ich używacie
  • zaczynamy wyrabiać ciasto
  • kiedy zaczyna się robić gładkie, dodajemy rozpuszczone i wystudzone masło, wyrabiamy aż do jego wchłonięcia się w ciasto
  • odrazu przekładamy do formy, posmarowanej tłuszczem i wysypanej mąką - ma wypełniać ją w 1/3 wysokości
  • odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, ja dodatkowo przykrywam czystą bawełnianą ściereczką
  • gdy forma już jest pełna wstawiamy do nagrzanego piekarniku do 175-180 stopni i pieczemy około 30-35 minut 
  • lekko schłodzić, wyciągnąć z formy, ostudzić i posypać cukrem pudrem


Smacznego;)

poniedziałek, 11 marca 2013

Baba - Babka drożdżowa

Moja pierwsza baba drożdżowa!


Kiedy chcę ugotować czy upiec coś klasycznego, z tradycją, coś, co tak naprawdę znają wszyscy - mam tremę! Bo co to będzie jak się nie uda?

I sięgam wtedy do ukochanej książki, którą ponad 45 lat temu mój Tata podarował mojej Mamie.... teraz mam ją ja  - do Kuchni Polskiej, która ma w sobie najlepsze i najpyszniejsze przepisy.

Moją babę wyrobiłam ręcznie, krok po kroku, zastanawiając się co chwilę, czy wyrośnie, jaka będzie, czy nie za mało ciasto na tą formę?;)


Pięknie wyrosła, rumiano się upiekła a smakowała... wspaniale, tak spokojnie, tak naturalnie, tak domowo a jednak elegancko z tradycją, z sentymentem, z uczuciem... wprowadziła mnie w piękny nastrój, w tęsknotę za Tatą, za domem rodzinnym kiedy byłam dzieckiem...ech, rozmarzyłam się;)

Przechodzę już do przepisu, bo na wspomnienia mnie wzięło, przepraszam...




Składniki:

  • 500 g mąki tortowej
  • 150 g cukru
  • 40 g świeżych drożdży
  • 70 g tłuszczu - dałam rozpuszczone masło
  • skórka cytrynowa - dałam z 1/2 cytryny
  • olejek migdałowy - około 1/4 łyżeczki
  • 250 ml mleka
  • 1 jajko + 2 żółtka
  • szczypta soli
  • 20 g rodzynek 
  • tłuszcz do wysmarowania formy
  • bułka tarta do jej wysypania
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
  • przesiać mąkę do dużej miski
  • przygotować formę - dokladnie w każdym zakamarku wysmarować masłem, ja dodatkowo posypuję bułką tartą, ale można to pominąć
  • przygotować rozczyn: rozkruszyć drożdże, dodać około 5o g cukru, zalać ciepłym mlekiem, zostawić na 15-20 minut w ciepłym miejscu
  • jajko i żołtka ubić z resztą cukru - 100 g, dodać do mąki, dodać skórkę otartą z cytryny, olejek migdałowy, ziarenka z laski wanilii i podrośnięty rozczyn
  • zacząć wyrabiać ciasto, aż utworzy jednolitą masę, dodać stopione ale ostudzone masło i nadal wyrabiać do momentu aż będzie gładkie i będzie odstawać od ręki
  • wyłożyć ciasto do przygotowanej formy - powinno sięgać do 1/2 jej wysokości, przykryć i zostawić do wyrośnięcia
  • gdy ciasto już wyrośnie posmarować je rozmąconym jajkiem lub białkiem
  • wstawić je do średnio nagrzanego piekarnika, ja piekłam w 175 stopniach około 30-40 minut, ze względu na formę z kominem, piekłam 3o minut
  • po upieczeniu, poczekac aż przestygnie i posypać cukrem pudrem

Smacznego;)



źródło: Kuchnia Polska wydanie XIII  poprawione, Warszawa 1968

piątek, 8 marca 2013

Babka krówkowa z wanilią

Jednego dnia upiekłam dwie baby - kasztanową i krówkową, bułeczki razowe z ziarnami, chleb jaglany i przygotowałam serniczki na zimno - też krówkowe!

Przepis jest odzwierciedleniem tej kasztanowej, z małymi kosmetycznymi, ale ważnymi zmianami.


Można ją upiec w wysokiej - typowo babkowej formie, będzie piękniej się prezentowała.
Ja swojej nie lubię, stąd rzadko w niej piekę a takiej, co by mi wpadła w oko, jeszcze nie spotkałam;(




Składniki:
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g masła
  • 4 duże jajka
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • szczypta soli
  • sok i skórka z 1/2 cytryny
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g kremu krówkowego
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:
  • przygotować formę - ja piekłam w formie z kominem o średnicy 30 cm, wysmarować masłem i posypać bułką tartą
  • mąkę zmieszać z proszkiem, solą i przesiać,
  • masło utrzeć na białą, puszystą masę
  • dodawać po 1 żołtku, miksując każde po 30 sekund
  • dodać ziarenka wanilii, skórkę i sok z cytryny, miksować na średnich obrotach do połączenia się składników
  • dodać krem krówkowy, łyżka po łyżce
  • ubić pianę z białek na sztywno, dodać do ciasta i pomału dodawać mąkę, delikatnie całość mieszając - ja już to robiłam na najmniejszych obrotach, tylko do połączenia się składników
  • wyłożyć masę do przygotowanej formy i piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni około 30-40 minut, po pół godzinie sprawdzić, czy patyczek jest suchy
  • gdy ciasto jest suche , wyjąć z piekarnika, lekko ostudzić i wyjąć z foremki, żeby całkowicie ostygło
  • obficie posypać cukrem pudrem

Smacznego;)



czwartek, 7 marca 2013

Kasztanowa babka ucierana

Za chwilę Wielkanoc, stąd korzystam ze zwolnienia i zamiast leżeć w łóżu, piekę i gotuję - to taka moja osobista terapia;)

Ten przepis zaczerpnęłam z Kuchni Polskiej wydanie XIII poprawione, Warszawa 1968 rok. Pominęłam kilka dodatków i dodałam ot tak poprostu kremu kasztanowego - co sprawiło, że w całym domu podczas pieczenia unosił się niesamowity zapach.


Mam przyjemność testowania produktów Bonne Manam i polecam je z czystym sumieniem.
Mój 4 letni synek zjadł ponad połowę, kawałek po kawałku, tak mu zasmakowała, więc musi być pyszna! Do tego polewa czekoladowa i słodko-kwaśne żurawiny!




Składniki:

  • 50 g czekolady minimum 70 % kakao
  • 2 łyżki masła
  • 3 łyżki suszonej żurawiny

Przygotowanie:
  • przygotować formę - ja piekłam w formie z kominem o średnicy 30 cm, wysmarować masłem i posypać bułką tartą
  • mąkę zmieszać z proszkiem i przesiać,
  • masło utrzeć na białą, puszystą masę
  • dodawać po 1 żołtku, miksując każde po 30 sekund
  • dodać cukier puder i cukier waniliowy, miksować na średnich obrotach do połączenia się składników
  • dodać krem kasztanowy, łyżka po łyżce
  • ubić pianę z białek na sztywno, dodać do ciasta i pomału dodawać mąkę, delikatnie całość mieszając - ja już to robiłam na najmniejszych obrotach, tylko do połączenia się składników
  • wyłożyć masę do przygotowanej formy i piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni około 30-40 minut, po pół godzinie sprawdzić, czy patyczek jest suchy
  • gdy ciasto jest suche , wyjąć z piekarnika, lekko ostudzić i wyjąć z foremki, żeby cakowicie ostygło
  • rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej, dodać masło, rozpuścić i polać już wystudzoną babę
  • posypać z wierzchu pokrojonymi żurawinami



Smacznego;)

sobota, 24 listopada 2012

Babka makowo-kokosowa na Święta i nie tylko

Od dziś jak już będą słodkości, to tylko w klimacie Świąt, z makiem, orzechami, bakaliami, cytrusami, czekoladą. Z racji tego, że od miesiąca wróciłam zawodowo do pracy, piec będę głównie w weekendy i tak wczoraj upiekłam babę makowo-kokosową a dziś keks orzechowy.


Ta baba oprócz mielenia maku jest bardzo prosta, pewnie można kupić gotowy mielony mak, więc wtedy to już nie ma przy niej zupełnie pracy a efekt jak Ktoś lubi makowe wypieki - gwarantowany!


Ispiracją był przepis znaleziony w jakiejś gazecie, nie pamiętam jakiej, ale tak mam zapisane w moim zeszycie - przepis z miesięcznika;)




Składniki na keksówkę o długości 30 cm:

  • 250 g maku
  • 200 g miękkiego masła
  • 300 g cukru
  • ziarenka z 1 laski wanilii
  • soki skórka otarta z 1/2 cytryny
  • 6 jajek
  • 100 g mąki tortowej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 białka
  • 130 g wiórek kokosowych

Przygotowanie:
  • mak zmielić na sucho, ale nie cały, ja mielę z tej porcji około 150-180 g, resztę zostawiam w całości, bo lubię znaleźć całe ziarenka maku (mielę go w młynku do kawy, który służy mi do mielenia cukru na puder; można w maszynce do mięsa, ale trzeba mieć specjalne sitko do mielenia maku, ewentualnie kupić już gotowy zmielony mak)
  • miękkie masło umieścić w misie miksera i utrzeć na puszystą masę, dodać 200 g cukru, ziarenka z laski wanilii, otartą skórkę z cytryny
  • dodawać jajka, jedno po drugim i ubić na gęstą masę
  • mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i makiem, wymieszać z powstałą masą
  • keksówkę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć do niej ciasto, wyrównać wierzch
  • wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut w 175 stopniach
  • białka ubić na sztywną pianę, pomału dosypując resztę cukru (100g)
  • dodać do niej wiórki kokosowe i sok z połówki cytryny
  • po 30 minutach wyjąć ciasto z piekarnika, naciąć je na powierzchni wzdłuż na głębokości około 2 cm
  • wyłożyć rownomiernie pianę kokosową i wstawić do piekarnika jeszcze na 40 minut - dalej pieczemy w 175 stopniach
  • po tym czasie wyciągamy ciasto z piekarnika i zostawiamy żeby całkowicie ostygło


Smacznego;)

niedziela, 11 listopada 2012

Domowa przyprawa korzenno-piernikowa

Jeszcze dwa lata temu kupowałam gotową przyprawę korzenną, ale w każdej było dla mnie czegoś za dużo lub za mało, stąd stworzyłam swoją własną kompozycję, która w tym roku zmieniła się o 1 składnik - dodałam ziarenko tonki i moja mieszanka nabrała zupełnie innego wymiaru;)


Z tej porcji wychodzi jej dość sporo, około 110 g, ale ja mam komu rozdać, więc wcale nie będzie jej dla mnie za dużo;)



Składniki:

  • 10 wyłuskanych ziarenek kardamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 10 goździków
  • 5 g startej gałki muszkatałowej
  • 50 g cynamonu
  • 10 g imbiru suszonego
  • 1 łyżeczka kolorowego świeżo zmielonego pieprzu
  • 5 g zmielonej kolendry
  • 2 laski wanilii
  • 1 ziarenko tonki - jak ktoś nie ma, pominąć

Przygotowanie:
  • kardamon i anyż uprażyć na patelni, wystudzić
  • do moździeża albo do młynka wsypać goździki, kardamon i anyż - rozetrzeć lub zmielić na proszek
  • dodać resztę przypraw, z wanilii wydrążyć ziarenka, dokładnie wymieszać
  • przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w ciemnym miejscu



Smacznego;)

czwartek, 20 września 2012

Jabłka na szarlotkę

Jak mieszkałam w domu rodzinnym, to tylko mus jabłkowy robiłam do słoików.
Takich jabłek na szarlotkę nie musiałam robić, bo zawsze na świeżo robiłam je z jabłek przechowywanych w takiej prawdziwej piwnicy.
Stoi ona na zewnątrz, jest to dość spora konstrukcja wielkości około 45 metrów, zbudowana z płyt kamiennych, obłożonych słomą, posypana ziemią i znowu słomą.... w środku półki na słoiki - przetwory, boksy na ziemniaki, włoszczyznę, kapustę.... Jabłka przechowywane są w drewnianych skrzyniach wyściełanych słomą. W ten sposób całą zimę mieliśmy świeże, jędrne jabłuszka pod ręką.

Teraz, kiedy jestem na swoim i mieszkam w bloku przerabiam jabłka, które dostanę od Mamy i zamykam w słoiku, jedne z goździkami, drugie z wanilią, trzecie z imbirem i same.
Takie gotowe jabłuszka już tylko dosładzamy i doprawiamy wedle uznania bezpośrednio przed użyciem.


Doskonałe na szarlotkę, do crumble, naleśników, placuszków.



Składniki:
  • jabłka
  • gożdziki, laski wanilii, świeży imbir



Przygotowanie:
  • jabłka umyć, obrać, pokroić w kostkę
  • przełożyć do dużego garnka, dodać kilka gożdzików, albo wyłuskane ziarenka z laski wanilii lub starty imbir - ja na jeden raz robię porcję z 4 kg owoców - wtedy biorę po 10-12 goździków, 2 laski waniliowe, 1 łyżkę startego imbiru
  • podlać wodą - na 4kg jabłek 2 szklanki wody i gotujemy przez kilkanaście minut na średnim ogniu, ciągle mieszając, żeby się nie przypaliły
  • gdy połowa puści sok i powstanie mus - musimy mieszać, żeby tylko połowa nam się w niego zamieniła, gorące nakładamy do słoików i pasteryzujemy - 15 minut od zagotowania


  • wynosimy w ciemne, chłodne miejsce

Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...