logo

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet winny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocet winny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 czerwca 2013

Ocet różany

Ma kolor mojego ulubionego różowego wina, smak i zapach przepyszny i przepiękny, ...
Jak dobrze, że się na niego skusiłam, jaka szkoda, że mam go zaledwie w 3 takich buteleczkach....
za rok zrobię więcej i Was też na to namawiam!


Przepis od Zosi, płatki róż też od Zosi;)



Składniki na 1 l octu różanego:

  • 1 l octu winnego
  • 6 garści płatków róży

Przygotowanie:
  • płatki róż umyć, osuszyć, umieścić w dużym słoju, zalać octem winnym
  • odstawić w ciepłe a najlepiej nasłonecznione miejsce pod przykryciem na 4-5 dni


  • zaglądać od czasu do czasu i zamieszać płatki
  • gdy ocet nabierze już pięknego różowego koloru, zlać go do czystych i suchych butelek, przechowywać w ciemnym miejscu
  • używać do czego ma się ochotę - u mnie najwięcej zastosowań znajdzie w sałatach, marynatach i słodkościach


Smacznego;)

wtorek, 28 maja 2013

Korzenna pasta z rabarbaru

W tamtym roku od dwójki moich wielkich - małych Fanów dostałam w prezencie wspaniałą książkę Hanny Szymanderskiej "KUCHNIA POLSKA potrawy regionalne", z której w tym roku będę czerpać najwięcej inspiracji właśnie w rozdziale z przetworami.



W minionym jesiennym sezonie skusiłam się na kilka przepisów i jestem z nich bardzo, więc z wielką przyjemnością przetestuję kolejne.

Dziś mam do zaprezentowania pastę z rabarbaru, która choć nie zachwyca wyglądem, to rekompensuje to wspaniałym, korzennym smakiem.
Idelana do mięs, pasztetów, do kanapek z pieczoną wołowiną, do wszystkiego, na co przyjdzie Wam ochota.





Składniki:
  • 1 kg rabarbaru
  • 1 i 1/2 szklanki posiekanej cebuli
  • 1 szklanka rodzynek
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 4 ząbki czosnku
  • 2 łyżki drobno pokrojonego imbiru
  • 1 łyżka gorczycy (miała być zmielona, dałam całą)
  • 1 łyżeczka mielonej kolendy
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
  • 1/2 łyżeczki papryczki chili
  • 1/4 lyżeczki mielonego cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków
  • 2 łyżki miodu
  • 2 łyżki białego wytrawnego wina
  • 1 i 1/2 szklanki octu winnego
  • 1 łyżka soli

Przygotowanie:
  • umyty rabarbar obieramy i kroimy w kostkę
  • rodzynki należy sparzyć wrzątkiem i osączyć na sicie, następnie włożyć do miski i skropić winem
  • do garnka wkładamy rabarbar, cebulę i chwilkę obsmażamy ciągle mieszając, dodajemy rodzynki, drobno pokrojony czosnek, cukier, imbir i pozostałe przyprawy - gotujemy na małym ogniu około 30 minut
  • po tym czasie całość dokładnie miksujemy, wlewamy ocet i gotujemy kolejne 30 minut
  • pod koniec gotowania dodajemy miód i odparowujemy - gęstą pastę nakładamy do słoików, zakręcamy, wystudzamy i dopiero wtedy dodatkowo pasteryzujemy 10-15 minut

Smacznego;)

niedziela, 26 maja 2013

Szparagi marynowane w oliwie

Uwielbiam szparagi, głównie zielone, najlepiej w najprostszej postaci, ugotowane, doprawione odrobiną dobrej oliwy i solą morską.
Nigdy nie robiłam z nich przetworów, ta próba jest moją pierwszą i już za kilka tygodni powiem - napiszę Wam jak smakują i czy było warto, choć już dziś wiem - że tak;)


Zamknęłam zaledwie 4 pęczki - będą na wyjątkowe okazje, na śniadania do łóżka, na przystawki, do pysznych kolacji, a oliwa, która mi po nich pozosatnie będzie idelana do sałat czy marynat.

Przepis zaczerpnęłam z tej strony, dodałam od siebie zioła i ostrą papryczkę.




Składniki:

  • szparagi zielone
  • 1 l wody
  • 1 l octu winnego -dałam cytrynowy
  • 2 łyżeczki soli
  • kilka ostrych papryczek
  • kilka ząbków czosnku
  • kilka gałązek rozmarynu i tymianku
  • oliwa z oliwek

Przygotowanie:
  • szparagi umyć i obrać
  • zagotować wodę z octem i solą, do wrzątku wrzucić szparagi i pogotować je około 5-7 minut
  • po tym czasie, szparagi wyciągnąć i ułożyć na kratce do obeschnięcia
  • następnie do słoików dodać po 2-3 ząbki czosnku, poukładać szparagi , dodać po 2-3 papryczki i zioła
  • całość zalać delikatnie podgrzaną oliwą, żeby wydobyła jak najwięcej aromatu
  • odstawić w ciemne miejsce na kilka tygodni



Smacznego;)


sobota, 16 marca 2013

Jaja marynowane w occie balsamicznym

Moje jaja marynowane z tego przepisu już w tamtym roku zostały przygotowane przez wiele osób i w tym roku dochodzą nowe, co mnie bardzo cieszy;) W swojej kuchni próbowałam już kilku kombinacji i właśnie te zostały z nami na stałe w Wielkanocnym repertuarze.
Korcił mnie jednak jeszcze jeden składnik, a dokładniej wymiana kilku w tym podstawowym przepisie i opłaciło się;)


Jaja z tego przepisu są słodko-winne z jędrnym białkiem, które zyskało na uroku dzięki barwie octu balsamicznego. Są łagodniejsze od tych podstawowych, słodsze, delikatniejsze.
Dziś na śniadanie zjedliśmy już takie 3 dniowe jajka, jak postoją z 5-7 dni będą idealne, przepis się sprawdził, więc z przyjemnością go podaję.


Jajka nabrały barwy jakby były jeszcze w skorupkach, które były gotowane w łupinach z cebuli:)
Cieszy mnie fakt, że białko jest zabarwione tylko z zewnątrz.


Należy przynajmniej raz dziennie je zamieszać, żeby się " przemieściły" i tam gdzie się stykają równo zabarwiły. Jajka w tym wydaniu wystarczy zamarynować na 5-7 dni przed Świętami.




Składniki:

  • 8 jaj ugotowanych na twardo
  • 1 cebula czerwona
  • 3-4 liście laurowe
  • 2 łyżeczki kolorowego pieprzu
  • 3-4 ziarenka ziela angielskiego

Zalewa:
  • 1,5 szklanki wody - czyli 375 ml
  • 0,25 szklanki octu winnego czerwonego - około 60 ml (można dać zwykły ocet 10%)
  • 0,5 szklanki octu balsamicznego - czyli 125 ml
  • 0,5 szklanki cukru  + 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli

Przygotowanie:
  • jajka obrać, starać się ich nie uszkodzić, żeby były całe
  • poukładać w słoiku, ale w takim, żeby mogły swobodnie "pływać", żeby równomiernie się nam ubarwiły podczas marynowania
  • dodać pomiędzy pokrojoną cebulę, liście laurowe, pieprz i ziele
  • wszystkie składniki zalewy umieścić w garnku, zagotować
  • zalewę delikatnie ostudzić i zalać nią jajka, odczekać aż zupelnie ostygnie, przykryć i odstawić do lodówki na 5-7 dni
  • po tym czasie są gotowe do spożycia, nalepsze z sosem jogurtowo-ziołowym, na który przepis podam już w następny weekend


Smacznego;)

środa, 26 września 2012

Chicken Caesar Salad

Najlepszą caesar salad jedliśmy na lotnisku w Londynie.... tego smaku nie mogę zapomnieć, odtwarzałam go kilkanaście razy i zawsze czegoś brakowało.

Ta dzisiejsza propozycja jest pyszna, ale na tą najlepszą muszę sobie polecieć;)


Pierś z kurczaka upiekłam w papirusie Winiary, smak neutralny, dobry, ale najbardziej jestem zadowolona z soczystości mięsa, bo jest całe mięciutkie i wypieczone, więc ten patent pod tym względem bardzo mi się podoba.


Sos to moja wieloletnia kombinacja, jest wspaniały. Sałatę tniemy na cieniutkie paseczki, bo tak my lubimy najbardziej, wtedy sos jest wszędzie. Taka porcja jest idealna na obiad i można się najeść.





Składniki na 2 obiadowe sałatki:
  • 2 kawałki kurczaka, każdy po około 200 g
  • 2 arkusze papirusa Winiary - z czosnkiem i ziołami
  • 3 kromki chleba - ja miałam orkiszowy
  • 1/2 główki średniej wielkości sałaty lodowej
  • 50 g parmezanu w kawałku, miałam Grana Padano

  • 4 fileciki anchois w oleju
  • 5 łyżek majonezu
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki octu winnego

Przygotowanie:
  • piersi z kurczaka usmażyć według przepisu na opakowaniu, czyli na rozgrzanej patelni ułożyć mięso, które wkładamy pomiędzy płaty pergaminu, smażymy po około 5-7 minut z każdej strony
  • w tym czasie na drugiej patelni robimu grzanki: chleb kroimy w drobną kostkę i wrzucamy na gorącą patelnię, potrząsamy kilka razy, żeby się nie przypaliły
  • sałatę kroimy w cienkie paseczki albo tak jak lubimy  i wrzucamy do większej miski
  • dodajemy pokrojony na cienkie kawalki parmezan, mieszamy
  • do naczynia blendera dodajemy majonez, wyciśnięty ząbek czosnku, anchois - miksujemy, dodajemy ocet winny, miksujemy
  • sos wlewamy do sałaty, dokladnie mieszamy, pod sam koniec dodajemy grzanki - inaczej za bardzo nam namokną, a mają chrupać
  • wykładamy sałatę na talerze
  • gorącą pierś kroimy w 1 cm paski, układamy na sałacie i odrazu zajadamy


Smacznego;)

Przepis dodaję do akcji

sobota, 15 września 2012

Dynia marynowana po śląsku

Pomimo mojego zamiłowania do dyni, do zup na słodko i wytrawnie, placuszków, ciast, muffinek, nigdy nie pakowałam ją w słoiki. Nie wiem dlaczego, ale nie ważne, teraz gdy prowadzę bloga z przyjemnością kuszę się na takie i inne smaki.


Dziś kolejna propozycja z "Kuchni Polskiej dania regionalne" H. Szymanderskiej z regionu jak w tytule, ze Śląska. Taka dynia to pyszny dodatek do mięsa, do wędlin, do sałatek czy jako przekąska.




Składniki:

  • 1 kg dyni (bez skóry, bez pestek)
  • szklanka octu winnego
  • szklanka wody
  • 2-3 gałązki estragonu lub rozmarynu
  • 5-6 goździków
  • kawałek kory cynamonu
  • 50 g cukru
  • 10 g soli


Przygotowanie:
  • pokrojony w równą kostkę miąższ dyni wrzucamy na 4-5 minut di lekko osolonego wrzątku
  • wyjmujemy na sito, przelweamy zimną wodą, osączamy
  • zagotowujemy wodę z octem, solą, cukrem i goździkami i cynamonem
  • dynię wkładamy do słoików, do każdego dodajemy kilka listków świeżego rozmarynu lub estragonu
  • wlewamy gorącą zaprawę, zamykamy, pasteryzujemy ok.10 minut




Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...