logo

sobota, 2 lutego 2013

Kokosowa kasza manna z czekoladą

Dlaczego tego wpisu nie było wcześniej, nie wiem..
W tym tygodniu robiłam ją 2 razy, dla siebie zabierałam do pracy, a moi chłopcy zajadali w towarzystwie placuszków i chałki.


Przygotowanie tej kaszki zajmuje może z pół godziny - razem z gotowaniem, pyszna na ciepło, jeszcze lepsza na zimno.




Składniki na około 0,5 l kaszki manny:
  • 200 ml śmietany kremówki 30% lub 36%
  • 200 ml mleka
  • 40 g wiórek kokosowych
  • 50 g kaszy manny
  • szczypta soli
  • 1 łyżka golden syrupu lub 1 łyżka brązowego cukru

Przygotowanie:
  • zalać kaszę wodą, na tą ilość około 3/4 szklanki zimnej wody, odstawić
  • w tym czasie do garnuszka wlać śmietankę, mleko, dodać golden syrup lub cukier, szczyptę soli i wiórki kokosowe, zagotować
  • zmniejszyć temperaturę na kuchence na minimum, dodać kaszkę manną i gotować pod przykryciem około 20 minut, od czasu do czasu mieszając
  • w tym czasie jak macie ochotę, należy przygotować polewę czekoladową, choć i bez niej też pysznie smakuje: 30 g czekolady deserowej lub mlecznej, 50 g masła - rozpuścić w kąpieli wodnej, delikatnie wystudzić
  • ugotowaną kaszkę rozłożyć do miseczek, słoiczków, polać wystudzoną polewą i zajadać lub poczekać aż ostygnie i schować do lodówki, żeby zjeść na zimno następnego dnia


Smacznego;)

niedziela, 27 stycznia 2013

Brownie z suszonymi sliwkami i daktylami

Pamiętam, jak rok temu, jak stawiałam swoje pierwsze kroki w świecie blogowania  bardzo często umawiałyśmy się w sieci i wspólnie piekłyśmy i gotowałyśmy w kilka osób z tego samego przepisu;)
Potem przyszło lato, każdy z nas miał mniej czasu na przesiadywanie przy komputerze i ciężko było się umówić, aż znowu nastała zima i jest, kolejne wspólne pieczenie.

8 NAS - jeden przepis i 8 wersji tego samego ciasta;)


Gospodynią tego wspólnego pieczenia jest Ela z Kartoflanego Pola, która podała przepis na brownie z figami i śliwkami  - źródło: Ksiazka "Schokolade" wyd. Parragon.

Przepis jest bajecznie prosty, ciasto miękkie, wilgotne i bardzo, bardzo dobre, jestem zaskoczona jego smakiem, nie spodziewałam się aż takiego efektu, Polecam!

Wraz ze mną z tego samego przepisu piekły:
1. Ela http://zkartoflanegopola.blox.pl/html
2. Jola http://abcmojejkuchni.blogspot.com/ 
3. Babka http://pozeraczka.pl/ 
4. Bozena http://mojekucharzenie-bozena-1968.blogspot.com/
5. Dosia http://dosismakolyki.blogspot.com/
6. Ewa http://restauracjadomowa.blox.pl/html
7. Ula http://kulinarnyoliwek.blox.pl/html

Dziękuję za wspólną i pyszną zabawę i zapraszam do obejrzenia jak u innych prezentuje się brownie, bo udekorować już mogłyśmy według swojego pomysłu:)


Dziękując jeszcze raz Eli za zaproszenie, przechodzę do przepisu, w nawiasie moje zmiany:)




Składniki:
  • 60 g suszonych daktyli bez pestek 
  • 60 g suszonych sliwek bez pestek 
  • 6 łyżek soku jablkowego (nie miałam więc dałam 5 łyżek musu jabłkowego i 3 łyżki wody)
  • 4 jajka 
  • 300 g cukru brazowego 
  • kilka kropli aromatu waniliowego  (dałam cukier waniliowy)
  • 4 łyzki napoju kakaowego w proszku (dałam kakao synka)
  • 2 łyżki kakao prawdziwego 
  • 175 g maki 
  • 60 g posiekanej czekolady deserowej

Przygotowanie:
  • daktyle i sliwki posiekać, zalać sokiem jabłkowym i gotować na niewielkim ogniu 10 minut (gotowałam około 20 minut)
  • zmiksować lub przetrzeć przez sito i wystudzić
  • jaja ubić z cukrem i aromatem waniliowym, dodać owocowe pure
  • oba kakao i mąkę przesiać do miski, dodać do masy płynnej i wymieszać
  • dodać posiekaną czekoladę i wymieszać
  • przełożyć do foremki (18x28cm) i wstawić do nagrzanego piekarnika (180°C), piec 25-30 minut
  • wyjąć, zostawić do całkowitego wystygnięcia



Ja swoje ciasto polałam polewą zrobioną z: 
serka naturalnego piątnica około 60 g, 50 g rozpuszczonej białej czekolady i śmietanki kremówki około 100 ml - śmietankę zagotować, dodać czekoladę, rozpuścić, ostudzić i połączyć z serkiem, wymieszać i polać ciasto.

Smacznego:)

sobota, 26 stycznia 2013

Asieja i Jej - moje I-sze czekoladowe trufle

Zaglądałam do Niej zanim sama zaczęłam pisać bloga...
Ponad tydzień temu Ją poznałam osobiście ;)))

A dwa dni temu zrobiłam swoje pierwsze trufle zainspirowana Jej przepisem, które wyszły tak dobre, że brak słów, żeby je opisać!


Będę do nich wracać bardzo często, będę kombinować - co ukryć w środku lub w czym je "pokulać".
Takie domowej produkcji trufle są idealnym prezentem dla bliskich nam osób.


Te moje pierwsze trufle dedykuję Asi z bloga Ugotujmy  - dziękuję, że Cię spotkałam, poznałam i nie mogę się doczekać, kiedy zarazisz mnie pieczeniem "ciastek z marzeń" ;)


Oryginalny przepis znajdziecie tutaj, zapraszam.



Składniki na około 20 trufli:
  • 200 g mascarpone
  • około 1,5 - 2 łyżki masła
  • około 250 g czekolady mlecznej - z czekoladowych bombek synka
  • 1 łyżka golden syrupu (może być miód)
  • do obsypania: gorzkie kakao, cukier puder, kolorowe posypki i co Wam przyjdzie do głowy

Przygotowanie:
  • masło i mascarpone umieścić w garnku, podgrzewać na średnim ogniu ciągle mieszając aż się połączą
  • dodać połamaną na kawałki czekoladę i golden syrup i mieszać aż się wszystko ze sobą połączy w jednolitą masę
  • ostudzić i schłodzić w lodówce około 1-2 godzin
  • na 10-15 minut włożyć do zamrażarki, żeby można było formować trufelki
  • nabierać 1 łyżeczkę masy i formować kulki - następnie szybciutko obtoczyć w ulubionej posypce
  • w zamkniętym pojemniku przechowywać w lodówce


Smacznego;)



czwartek, 24 stycznia 2013

Otrębowe kruche ciasto z porzeczkami

Ostatnio dość często muszę piec ciasta na pół godziny przed przyjściem gości - takich spontanicznie zapowiedzianych przez mojego M.  - oczywiście wiedział szybciej, ale zapomniał mi powiedzieć;)
Mogłabym się nie przejmować i napilibyśmy się poprostu herbaty czy kawy zagryzając orzeszkami, ale Każdy z nich jak i M. czeka na ciacho.


Wspominałam przy okazji wypieku tego kruchego, że mam popsutą wagę - nic się nie zmieniło w tej kwestii - tak więc przepis i miary składników będą na szklanki.




Składniki na formę do tarty:

  • 1 szklanka mąki orkiszowej jasnej
  • 1 szklanka otręb pszennych
  • szczypta soli
  • 100 g masła
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka mrożonych czarnych porzeczek
  • 1/2 szklanki dżemu z czarnej porzeczki
  • 1/2 szklanki płatków migdałów
  • cukier perlisty do posypania

Przygotowanie:
  • z mąki, otręb,soli, cukru i masła zagnieść ciasto i wylepić nim formę do tarty
  • posmarować dżemem, posypać porzeczkami i cukrem perlistym - około 1/2 szklanki i migdałami
  • wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika - piec około 20-25 minut
  • przed podaniem można dodatkowo posypać cukrem pudrem - ja tego nie robiłam, ale M. tak - bo porzeczki były dla niego za kwaśne



Smacznego;)

niedziela, 20 stycznia 2013

I-sze kulinarne spotkanie Trójmiejskich Blogerek!

Jeszcze w starym roku próbowałyśmy się umówić na mieście i za każdym razem do spotkania nie doszło. Za sprawą pogaduszek na naszym trójmieskich forum - wczoraj udało nam się spotkać w mojej kuchni.


Dziękuję bardzo za wspaniałą atomosferę, wspólne pieczenie i całą masę promyków, które zostawiłyście w moim domu. Poznanie w realu ludzi, których łączy wspólna pasja, jest niesamowite, dopiero wtedy można poczuć się jak blogerka kulinarna a nie jak dotąd się czułam - osoba pisząca na blogu o tematyce kulinarnej;)


Muffinki robiłyśmy wspólnymi siłami, każdy coś dał od siebie, jedna zrobiła więcej, druga mniej, ale wszystkie się fajnie uzupełniałyśmy;)





Jeszcze raz dziękuję:
Klaudi z bloga Dusiowa kuchnia
Alicji z bloga Wielki apetyt
Asi z bloga Ugotujmy
Paulinie z bloga From movie to the kitchen


Przygotowałyśmy muffinki z przepisów od Dusi - muffinki z czekoladą i Asi - babeczki z rabarbarem - były dla nas inspiracją, bo środek babeczek skrywał różne pyszności. Najlepsze i tak było ich dekorowanie i rozmowy, które mogłyby trwać bez końca;)


To spotkanie było pierwsze i napewno nie ostatnie;)

środa, 16 stycznia 2013

Szynka pieczona w pomarańczowym syropie

Kiedy robiłam kandyzowane pomarańcze, został mi słodki, cudowny pomarańczowy syrop, którego szkoda było mi wylewać, więc dodałam do niego - spirytus i w ten sposób powstał ekstrakt pomarańczowy. Na 100 ml syropu dodałam 30 ml spirytusu, odstawiłam w ciemne miejsce na kilka dni.

Jak to już ze mną bywa, w kuchni jestem spontaniczna i dodaję wszystko na wyczucie, tak było i tym razem.


Pierwszego dnia zjedliśmy po kawałku do obiadu z kaszą gryczaną i surówką z marchewki i pomarańczy. Następnego już jako wędlinę na chleb.




Składniki:

  • szynka - kulka tak zwana - około 1,2 - 1,3 kg
  • ulubione przyprawy: dałam rozmaryn, świeżo zmielony czarny pieprz, zmielony jałowiec - 1 ziarenko, sól, cząber - porządnie natarłam i zostawiłam na noc w lodówce
  • około 130 ml syropu pomarańczowego
  • 3 łyżki oliwy
  • 2 łyżki masła

Przygotowanie:
  • mięso umyć, osuszyć, natrzeć przyprawami i najlepiej zostawić na całą noc w lodówce
  • następnie rozpuścić masło, dodać oliwę i obsmażyć szynkę z każdej strony
  • umieścić ją w naczyniu żaroodpornym
  • do patelni z tłuszczem dodać syrop, zagotować, dodać jeszcze z 2-3 gałązki rozmarynu, polać tym mięso, przykryć i piec w 200 stopniach około 1,5 godziny



Smacznego;)

czwartek, 10 stycznia 2013

Pasztet drobiowo-wołowy z pomarańczami

Też tak macie, że zostają Wam mięsa z rosołu? Bo u mnie niestety zawsze, nie ma Komu zjeść tego mięska, jest to najczęściej ćwiartka z kurczaka i szponder lub inny kawałek wołowiny.
Uzbierało mi się tego troszkę w zamrażarce i postanowiłam zrobić pasztet. Nie miałam ani boczku, ani słoninki, więc dodałam masełko i sok i miąższ z 2 dużych pomarańczy;)


Połowa zjedzona kawałek po kawałku, smarowany borówką smakował wyśmienicie.
Zniknął w ciągu dwóch dni. A ten w słoiczku, który miał być prezentem... w nocy....;)



Składniki:
  • 5 ugotowanych ćwiartek z kurczaka
  • 5 kawałków ugotowanej wołowiny (takich przed ugotowaniem po 250-300 g każdy)
  • 2 cebule pokrojone w piórka
  • 2 garście suszonych grzybów
  • 5 łyżek sosu sojowego
  • 5 łyżek majeranku
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
  • 150 g masła
  • sok i miąższ z 2 dużych pomarańczy
  • 4 jajka

Przygotowanie:
  • namoczyć grzyby - przynajmniej na 4-5 godzin przed robieniem pasztetu
  • mięso oddzielić od kości, zmielić razem z odsączonymi grzybami
  • na niewielkiej ilości masła poddusić cebulę
  • do dużej miski przełożyć zmielone mięso z grzybami, cebulę, dodać sos sojowy, majeranek i pieprz, dokładnie wymieszać
  • obrać pomarańcze, wycinąć z nich sok - u mnie w wyciskarce zostaje też miąższ, wszystko dodać do miski, ponownie wymieszać
  • masło rozpuścić, wystudzić i dodać do masy, dodać jajka i dokładnie wszystko ze sobą połączyć
  • dużą keksówkę, albo 2 mniejsze posmarować delikatnie masłem i posypać bułką tartą albo wyłożyć papierem do pieczenia
  • wyłożyć pasztet, wierzch wyrównać wilgotną łyżką (nie wypełniać foremki po brzegi, ponieważ pasztet troszkę urośnie)
  • piec w 180 stopnaich około 45-50 minut
  • zostawić do całkowitego wystygnięcia



Smacznego;)

Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...